Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
297 postów 6451 komentarzy

Zawisza

Zawisza Niebieski - Hyde-Park, porozmawiaj o sprawach trudnych, bez cenzury stosowanej przez niektórych zwolenników teorii spiskowych. Tu nie banuję, chcę rozmawiać lecz na argumenty, jak Polak z Polakiem. Proszę tylko, by nie obrażać gości mego bloga.

Św. Paweł – historia początków chrześcijaństwa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kim był św. Paweł, jaką rolę spełnił w rodzącym się chrześcijaństwie. Nie był uczniem Jezusa, nie był uczniem jego uczniów a mimo to, jego i jego uczniów praca wypełnia większość kart NT.

Początki chrześcijaństwa wywodzą się z Jerozolimy. Tam po Wniebowstąpieniu Jezusa uczniowie zakładają w Jerozolimie gminę zwaną Kościołem Jerozolimskim. Jest to wtedy typowa sekta judaizmu, jakich było wiele w tym okresie. Działa ona wyłącznie w obrębie judaizmu, wypełniając wszelkie zalecenia nakładane przez judaizm, żydowskie pochodzenie członków, obrzezanie, koszerność potraw. Pierwszą, lub jedną z pierwszych gmin chrześcijańskich jakie powstają poza Jerozolimą jest Antiochia (założona ok. roku 35 n.e.). Było to jedno z najważniejszych centrów kulturalnych i handlowych ówczesnego cesarstwa rzymskiego. Obszar wielokulturowy. Gmina w Antiochii jest typową gminą mieszaną. Faryzeusze – chrześcijanie twierdzą, że wiara w naukę Jezusa wymaga również obrzezania i stosowania potraw koszernych, greccy (pogańscy) „zjadacze wieprzowiny” uważają, że nie jest to potrzebne.
 
Chrześcijanie przybywający z Judei a w szczególności faryzeusze - chrześcijanie, którzy dalej pozostają Faryzeuszami wypełniając wszelkie obowiązki prawowitego Żyda, stanowiący większość wśród kapłanów mają już wypracowaną metodę przyjmowania pogan. Po długich naukach poddawani byli obrzezaniu, a później mieli zachowywać koszerność potraw. Tak samo chcieli zrobić z chrześcijanami z Antiochii. Na to nie zgodziło się tamtejsze Kolegium Prezbiterów którego członkami był Paweł i Banaba.
 
Paweł Szaweł faryzeusz, wcześniej prześladujący chrześcijan. pojawia się w Antiochii po swoim nawróceniu w drodze do Damaszku [Dz.A. 9, 4-6]. Przekonuje on przywódców gminy chrześcijańskiej, zostaje ochrzczony [Dz.A. 9, 17-16] i pobiera nauki od Ananiasza i Barnaby*. Paweł zaczyna nauczać w synagogach zanim spotkał się z Uczniami Jezusa. Jako wykształcony Żyd, urodzony w Tarsie na terenie dzisiejszej Turcji, wychowany w kulturze wielonarodowej w tym sporze podziela zdanie chrześcijan – pogan.  
 
Do rozstrzygnięcia tego sporu gmina wysyła do Jerozolimy Pawła i Barnabę [Dz.A. 13-1,3]. W tym okresie gminy zarządzane są kolegialnie, jednak jedną z główniejszych ról pełni tam Jakub brat Pański. Jakub był zagorzałym wyznawcą judaizmu, ascetą i nazarejczykiem (jeden z odłamów judaizmu, należał do nich Ja Chrzciciel), około 42 roku przejmuje przywództwo nad Kościołem w Jerozolimie.

Około roku 50 n.e. dochodzi do narady Jakuba Sprawiedliwego, Szymona Piotra (Kefasa), Jana syna Zebedeusza, Szawła Pawła i Barnaby [Dz.A. 15,1-6]. Zwróćmy tu uwagę na fakt, że w tym momencie już Paweł staje z przywódcami Kościoła równy im partner do rozmów.
 
Spotkanie to najprawdopodobniej odbyło się w tradycyjnym miejscu spotkań, Wieczerniku. Faryzeusze żądają obrzezania i wszystkich członków wspólnoty, wtedy głos zabiera Piotr, który bez wątpienia popiera zdanie Pawła, stąd później chrześcijaństwo zrobi z niego głównego apostoła**
 
Zgodnie z Dziejami Apostolskimi, dziełem Łukasza ucznia Pawła, pod wpływem mowy Piotra [Dz.A. 15-7-12], na odstąpienie od obrzezania i koszerności zgadza się również Jakub brat Pański [Dz.A. 15, 13-21] i dochodzi do zgody po której sporządzono dekret. Wysłannicy gminy jerozolimskiej Juda i Sylas odczytali ten dekret w Antiochii. Określono warunki, jakie mieli spełniać chrześcijanie nawróceni z pogaństwa, Zakaz spożywania pokarmów uprzednio podarowanych w świątyniach pogańskich, prostytucji sakralnej, spożywania krwi i zwierząt uduszonych. [Dz. A. 15, 13-21]
 
O soborze w Jerozolimie wspomina również Paweł [Ga 2, 1-10] mówiąc, że zgodę uzyskani dzięki wsparciu trzech "filarów" Jakuba, Piotra i Jana, ta kolejność wymieniania wyznacza rangę poszczególnych osób. To Jakub brat Pański, nie Piotr był przywódcą Kościoła.
 
Jednak jak widać z dalszego tekstu dziejów Apostolskich i listów Pawła nie jest to zdanie dość powszechne a nawet sam Piotr ma z tym problemy. Jakub brat Pański zaś jawi się jako postrach nie koszernych. Gdy Piotr udał się do Antiochii [Ga 2,11] i prawdopodobnie obok Barnaby i Pawła stał się on również członkiem Prezbiterium. Członkowie Kościoła w Antiochii Żydzi i Grecy spotykali się na Wieczerzach Pańskich (Eucharystiach), gdzie stół był koszerny z macą (nie kwaszony chleb) i czerwonym winem wytrawnym co miało uwidaczniać jedność obu grup. Jednak wśród chrześcijan popularne były również "uczty miłości" (agapy) podczas których spożywano produkty mięsne, zbożowe i nabiał a miały one na celu prowadzenie dysput oraz rozmów zacieśniających wspólnotę. Żydzi chcący pozostać wierni Prawu w agapach udziału nie brali. Jednak brali w nich udział Piotr i Barnaba [Dz 10, 8-16].
 
Gdy pojawili się jednak wysłannicy Jakuba, Piotr i inni "nie koszerni" Żydzi przestraszyli się i zaprzestali kontaktów z pogańskimi chrześcijanami. To zdarzenie pokazuje, jak wielki miał autorytet Jakub, że uczeń Jezusa Piotr bał się nawet jego wysłanników. Piotr nie tylko rezygnuje z wspólnych posiłków (agap) ale nawołuje do powrotu do koszerności [Ga 2, 11-14].
 
Jednak konflikt między judeochrześcijanami i poganochrześcijanami nie wygasał a raczej rozwijał się. Jakub nie chce uznawać poganochrześcijan. Gdy Paweł w czasie swojej III wyprawy przybył do Jerozolimy wyrażał obawy, czy Jakub przyjmie składki na biednych, jakie wiózł ze sobą [Rz 15, 31]. Musiały być ku temu poważne powody. Po przybyciu do Jerozolimy nie udaje się do Jakuba, a śpi w domu niejakiego Mnazona z Cypru [Dz.A. 21, 15-16]. Trzeba również zwrócić uwagę, że nie ma wtedy w Jerozolimie dwóch sprzyjających Kościołowi Pawła "filarów" ani Piotra ani Jana. W czasie spotkania zarzuca się Pawłowi odstępstwo od Prawa, wskazując, jak wielu uwierzyło trzymając się gorliwie Prawa [Dz.A. 21, 20-21]. Wystawiają go na próbę, każą oczyścić się i pokryć koszty oczyszczenia, co ma przekonać iż Paweł nie odstąpił od nauki Jezusa [Dz.A. 21-26]. Pomimo tego Paweł zostaje aresztowany w Świątyni, i skazany na więzienie, lecz to już nie judeochrześcijanie a ortodoksyjni Żydzi uczynili.
 
Poszukując dalej konfliktu między tymi dwoma ugrupowaniami judeo i poganochrześcijanami warto zwrócić uwagę na przypowieść odnotowaną w Ewangelii Łukasza, ucznia Pawła o faryzeuszu i celniku [Łk 18 9-14]. Jezus potępia w niej faryzeuszy stawiając ich cnoty poniżej celnika. Kim byli celnicy? Byli to ludzie pogardzani, ci co zbierali podatki na rzecz Rzymian, byli zdrajcami a mimo to, Jezus stawia ich powyżej faryzeuszy. Czy Jezus miał ku temu powód?
 
Faryzeusze to kupcy, rzemieślnicy, klasa średnia, ludzie mający poważanie wśród ludu. Jezus przepędzając kupców ze świątyni, "domu Ojca" występuje przeciw saduceuszom, arystokracji utrzymującej się dzięki dochodom ze Świątyni, z opłat za czynności rytualne, to im Paweł miał wnieść opłatę za siebie i trzech innych mężczyzn. W słowach poniżających faryzeuszy widzimy konflikt Pawła, konflikt poganochrześcijan, z judeochrześcijanami, których elity właśnie stanowili faryzeusze.
 
Konflikt ten narastał i doprowadził do definitywnego rozłamu między Kościołem budowanym przez Pawła a Kościołem budowanym przez Jakuba brata Pańskiego. Po powstaniu Bar-Kochby w roku 132 judeochrześcijaństwo podupadło, tworząc kilka drobnych sekt, jak np. esseńczycy, którzy, jak twierdzi wielu biblistów byli tymi „dobrymi chrześcijanami” wymienianymi w Koranie, i na ich nauce Mahomet utworzył Islam. Kościół poganochrześcijański św. Pawła mimo prześladowań rósł w siłę wśród uciemiężonych mas cesarstwa rzymskiego by w IV w. za sprawą Konstantyna Wielkiego przejść kolejną metamorfozę i stać się Kościołem hierarchicznym zbudowanym na wzór Cesarstwa Rzymskiego dając podstawę religijną państwom średniowiecza.
 
Kim był więc Paweł? Na pewno człowiekiem o wielkim umyśle, człowiekiem, który doprowadził do przyjęcia do chrześcijaństwa ludzi spoza judaizmu, gdzie pozostawałoby jako jedna z wielu sekt. Z pewnością jego dzieło nie było akceptowane przez judeochrześcijan, przez uczniów Jezusa z wyjątkiem Piotra, Jana. To właśnie dzięki jego dziełu chrześcijaństwo stało się jedną z Wielkich Religii Świata.
 
______
 
* W chrześcijaństwie często pobieranie nauki, zrozumienie określane jest obrazowo poprzez ślepotę - okres przed nawróceniem i uzdrowienie wzroku, po nawróceniu, podobny opis znajdziemy w życiorysie Mieszka, który w młodości miał być ślepy a potem odzyskać wzrok. Ten sam motyw utraty wzroku i jego odzyskania po nawróceniu widzimy w czasie pierwszej podróży Pawła i Barnaby na wyspie Pafos Dz.A. 13, 6-12
 
** Piotr jest słabym człowiekiem, Ewangelie opisują iż wielokrotnie nie tylko wykazał się brakiem odwagi ale również zrozumienia Jezusa, trzykrotne wyparcie się Jezusa po jego aresztowaniu, po wejściu do grobu po zmartwychwstaniu inny uczeń uwierzył, Piotr nie, boi się wysłanników Jakuba brata Pańskiego w Antiochi, również tradycja chrześcijańska przypisuje mu ucieczkę z Rzymu przy prześladowaniach Nerona, lecz to tylko tradycja, Piotr prawdopodobnie w Rzymie nigdy nie był.
 
prawa autorskie: jestem autorem tekstu, obraz Guido Reni
 
 

KOMENTARZE

  • Autor
    *****5- dokładne opracowanie. //Paweł nie był uczniem Jezusa, nie był uczniem Jego uczniów//- doznał nawrócenia w drodze do Damaszku- w obrazie Pawła mozemy dostrzec Nas, nawróconych z pogan, którzy "w drodze" spotykamy Jezusa Zmartwychwastałego, i My- ślepi duchowo, nagle odzyskujemy wzrok- widzimy wszystko inaczej, i nagle rozumiemy Naukę Jezusa, chociaz wczesniej była Nam niejasna. To jest właśnie Nowe Zycie - nowonarodzenie. I im więcej poznajemy historię, tym bardziej stajemy sie dojrzali w wierze; wiara i rozum, muszą iść zawsze razem, zeby nie ulec zwiedzeniu...Dziękuje i pozdrawiam.
  • @
    Trzeba też pamiętać o najbardziej błyskotliwym manewrze Pawła czyli odwołaniu się do samego Abrahama , indywidualna interpretacja tej postaci umożliwiła Pawłowi rezygnację z prawa mojżeszowego ,bo skoro ten zawierzył Bogu zanim to prawo powstało a nawet dokonał aktu obrzezania już po "incydencie " z Izakiem , to znaczy ,że najważniejsza jest sama wiara zaś prawo było jedynie przejściowym środkiem na dyscyplinowanie samych żydów
  • @gsaw 18:39:18
    Miałeś rację, z tym "Kościołem św. Piotra", lepiej będzie Pawła, choć dziś Kościół chce uchodzić, za św. Piotra, ale tu chodzi o władzę Watykanu.
    Czy Paweł znał nauki Jezusa i z czyich ust w czasie, gdy był prześladowcą. Możemy tylko spekulować. Na pewno wiele się o tym mówiło w gronie faryzeuszy, z pewnością nie pochlebnie. Czy Paweł mógł być szpiegiem i jako szpieg lub po prostu podsłuchiwać gdy uczniowie nauczali lud w synagodze. Miał pilnować szat pierwszego męczennika Szczepana, ale nie był aktywnym wrogiem, pilnował szat, nie kamieniował. W drodze do Damaszku też realizował misję zleconą a nie z własnej woli. Możliwe, że nie czuł się moralnie dobrze z tą misją. Ja bym uznał, że jego wiedza była była raczej pobieżna.
  • @gsaw 20:13:22
    Poganochrześcijaństwo i judeochrześcijaństwo jest określenie naukowym spotykanym w pracach naukowych. Judeo, to chrześcijanie o żydowskim rodowodzie, pogano-, to rodowodzie pogańskim co dla żydów były inne religie niż judaizm.
  • Autor
    ''Kim był św. Paweł, jaką rolę spełnił w rodzącym się chrześcijaństwie. Nie był uczniem Jezusa, nie był uczniem jego uczniów a mimo to, jego i jego uczniów praca wypełnia większość kart NT.''
    //

    Apostol Pawel byl uczniem Chrystusa, Ktorego znal osobiscie!!!

    Ty natomiast Zawiszo nie jestes! Tys uczniem roznych historykow...

    Ja jestem uczennica Chrystusa. Ja Go znam!
  • @gsaw 20:00:49
    "// Piotr nie tylko rezygnuje z wspólnych posiłków (agap) ale nawołuje do powrotu do koszerności [Ga 2, 11-14].//
    Myślę, że w tym zdaniu szczególnie się zagalopowałeś."
    Mówiąc o agapach posłużyłem się wiedzą pozabiblijną. Wspólnie spotykano się dwóch rodzajach posiłków koszernym, który akceptowali wszyscy i agapach, które nie były koszerne, więc nie akceptowane przez tych, co Prawo w pełni respektowali. Nie będę kopiował w całości GA 2, 11-14 można to sprawdzić. Piotr pierwszy się wycofuje z agap, wciągani są inni, Paweł ma pretensje do Piotra, czy nie wskazuje to, że jednak to były naciski tego który wycofał się pierwszy? Myślę, że jest to myśl uprawniona.
  • @Bara-bar 21:01:39
    Pokaż mi w Biblii, gdzie Paweł był nauczany przez Jezusa, chcesz powiedzieć, że objawienie to osobista znajomość? Jeśli ktoś wypowie do mnie jedno zdanie to już znajomość osobista? Naciągasz, mówisz nieprawdę. Paweł nie był uczniem Jezusa, a jeśli już chcesz uznać, że był uczniem Jezusa, to był takim samym uczniem Jezusa jak każdy, myśli o Jezusie, słucha nauk o nim. Tylko czy to daje prawo do zmiany doktryny Kościoła? Jeśli tak, to dlaczego nie chcesz uznać dogmatów wprowadzonych przez Kościół, np. o niepokalanym poczęciu Marii Panny, dlaczego nie chcesz uznać dzienniczków Faustyny Kowalskiej, ona twierdziła, że spotykała się z Jezusem miała objawienia i to wielokrotnie. Bądź konsekwentna, jeśli uznamy, że Pawła nauczał Jezus, to musimy uznać, że Faustynę również nauczał Jezus.
    Ale jeśli uznamy, że Ty jesteś uczennicą Jezusa, to oczywiście uznamy, że Paweł był uczniem Jezusa, dokładnie na tym samym poziomie. Ale wtedy wszystkich wierzących w Jezusa uznajemy za uczniów równoważnych Pawłowi. Tylko, chyba nie o to chodzi w Nowym Testamencie, bo wtedy bym musiał wszystkie twoje teksty uznać za pismo objawione, równoważne listom Pawła. Czyż nie?
  • @alfa.com.hel 17:22:01
    Droga do nawrócenia może być krótka, uwierzę we wszystko, a można poszukiwać Jezusa całe życie, poznawać go. Widzisz, ja tym "ciastkiem" wolę się rozkoszować, poszukiwać, znajdować. Właśnie łączyć wiarę i rozum, wiedzę i wiarę, historię i biblię. Kiedyś oglądałem film o poszukiwaniu skarbów we wrakach, jeden z poszukiwaczy twierdził, że w tym najpiękniejsze jest poszukiwanie, poznawanie wzloty i upadki. A jak znajdziesz to pozostaje pustka, czegoś brak.
  • @Pope Nimrod 18:11:47
    Kościół, a przynajmniej ludzie nauki w Kościele uznali ewolucję już dawno. Kiedyś już o tym pisałem http://zawisza.neon24.pl/post/107923,stworzenie-czy-ewolucja
    Jednak uznaje ewolucję w ramach gatunku, ewolucję bakterii uodparniających się na antybiotyki, ewolucję człowieka jak zmiana koloru skóry. Nie uznaje ewolucji np pozwalającej przejść między gadami a ssakami. Choć może już myśl Kościoła poszła dalej, nie natrafiłem na żadne dokumenty w tej sprawie.
    Doktryna Kościoła zbiega do uznania rozdzielności wiary i nauki. O sprawach wiary nauka nie powinna się wypowiadać, się nauka, o sprawach nauki Kościół, choć to drugie jest dla Kościoła trudne. Chce się wypowiadać w sprawie moralności nauki, jak np. badania medyczne w kwestii prokreacji.
  • @Zawisza Niebieski 21:22:52
    Muszę w tym miejscu wystąpić jako advocatus diaboli i poprzeć zdanie bar-bary (że też mi to przez gardło znaczy klawiaturę przeszło). Porównajmy dwa przypadki. Jeden badacz natury ducha zbiera wszystkie możliwe do znalezienia skrawki prawdy o duchu, składa je ze sobą, analizuje, wyciąga logiczne wnioski i na tej podstawie określa ducha naturę. Drugi poznaje kilka tekstów o duchu i tak go te teksty ujęły swoim pięknem, że szuka ducha, chce się z nim spotkać i w końcu realizuje pragnienie. Który z tych dwóch lepiej poznał obiekt badań?

    W ewangelii napisano, że po owocach ich poznacie. Sądząc po owocach, św Paweł był wilczą jagodą.
  • fan-wolności, wiele moich wpisow znika...
    Dam ci dobra rade. Dobra, bo biblijna:
    Uwazaj kogo sluchasz, bo wiara jest ze sluchania!
    Znam jego wyklady.

    Walter Veith mowi wiele prawdy, ale nie cala Prawde, bo on nie moze, poniewaz on Prawda nie jest!
    TYLKO Pan Jezus jest Prawda i Droga i Zyciem!!!

    Mamy Bogu, Jego Slowu wierzyc!!!
    Nie czlowiekowi kimkolwiek by nie byl i wlasnie dlatego tez nie Walterowi, czy innym ludziom!

    Zwracac sie mamy TYLKO do Chrystusa o zrozumienie Biblii!!!

    Jesli wierzysz Bogu, wtedy wiesz, ze kieruje ciebie do Zrodla, do Prawdy!!!

    Jak Bog da, napisze o tym wpis. Napisze o tym jak bardzo niebezpieczne dla nas jest sluchanie ludzi.
  • @Zawisza Niebieski 21:41:26
    No i bardzo dobrze i tak trzymaj. Chyba dlatego lubie Cię czytać i tez podkreśliłam, ze jest bardzo wazne poznawanie historii- dojrzałość wiary. Samo zachłyśnięcie się Biblią bez wiedzy, bez rozmumu, juz niejedną osobę wyprowadziło na manowce; stąd bierą się dewiacje, wiara infantylna, czy tez spór o słowa, byle tylko sie róznić i odciąć od innych. Tymczasem im blizej Boga tym blizej ludzi, wiara, to jak ktoś mądry słusznie powiedział " twarde stąpanie po ziemi, gdy głowa sięga chmur". //Mozna Jezusa poszukiwać całe zycie//tak własnie jest, bo Biblia, to Zywe Słowo- Jezus był i jest Słowem- Biblia pisana jest "w głąb"- i to jest tak jak z poszukiwaniem skarbów- bo czytasz jakis fragment "x" razy i nagle czytasz, czasem te same wersety po latach i "słyszysz" to Słowo, Ono Cię przenika i pozostaje w "Twojej skrzyni skarbów", by wypłynąć w odpowiedniej chwili, na odpowiedni czas, jako zbudowanie, obietnica, pocieszenie, albo...upomnienie! Biblia nigdy nie pozostawia pustki- wciąż wracasz i wciąż odkrywasz coś nowego - i to jest właśnie fascynacja Słowem Bozym- Biblią. Bo Biblia, to nie szukanie swojej mądrości i walka na słowa- to pokorne szukanie prawdy - tej historycznej również, bo ona wiele tłumaczy. Właśnie wiedza wyraźżnie mi wskaze kim jest Jezus, kim
    jest Apostoł, a kim jestem ja, i muszę w pokorze pochylić głowę...Serdecznie Cię Zawiszo pozdrawiam, dziękuje, ze moge pogłębić wiedze historyczną; nigdy nie byłam dobrym historykiem, moze dlatego ze w moich młodych latach historia tez nie była ciekawa, odkrywam ja dopiero teraz, gdy jest podawana ta prawdziwa.
  • @Zawisza Niebieski 21:22:52
    Zawiszo jak ty czytasz Biblie???
    Czy czytasz TYLKO swoim rozumem, czy tez Pana Jezusa prosisz o sciagniecie zaslony?


    Napisales:
    ''Pokaż mi w Biblii, gdzie Paweł był nauczany przez Jezusa, chcesz powiedzieć, że objawienie to osobista znajomość? Jeśli ktoś wypowie do mnie jedno zdanie to już znajomość osobista? Naciągasz, mówisz nieprawdę. Paweł nie był uczniem Jezusa, a jeśli już chcesz uznać, że był uczniem Jezusa, to był takim samym uczniem Jezusa jak każdy, myśli o Jezusie, słucha nauk o nim. Tylko czy to daje prawo do zmiany doktryny Kościoła? Jeśli tak, to dlaczego nie chcesz uznać dogmatów wprowadzonych przez Kościół, np. o niepokalanym poczęciu Marii Panny, dlaczego nie chcesz uznać dzienniczków Faustyny Kowalskiej, ona twierdziła, że spotykała się z Jezusem miała objawienia i to wielokrotnie. Bądź konsekwentna, jeśli uznamy, że Pawła nauczał Jezus, to musimy uznać, że Faustynę również nauczał Jezus.''
    //

    Tys jednym z tych, ktorzy Biblie - Slowo Boga podejrzewaja o klamstwo!!!

    Dlaczego Apostol Pawel po tym jak Pan Jezus nawrocil go byl okolo trzy lata w arabii?
    By arabow sluchac?
    Czy aby Pana Jezusa sluchac, byc z Nim jednym???
    Apostol Pawel mowi nam, ze NIE od ludzi otrzymal Ewangelie!!!

    Apostol Pawel glosi ZGODNIE z Ewangelia Chrystusowa!!!

    Kowalskiej, jak i wszystkim katolikom, ktorzy mieli 'widzenia' ukazaly sie demony!!!

    Dlaczego tak mowie?

    Dlatego, ze te wszystkie ukazujace sie ''Maryje'' caly czas przecza Biblii!!!
    Te Maryje mowia aby do NICH sie modlic!
    Nazywaja siebie posredniczkami...

    To jest WBREW Slowu Boga!
    Pan Jezus takich herezji nie glosil! Dlatego Jego Apostolowie tez tego nie czynia!

    Pan Jezus ukazal sie Apostolowi Pawlowi i wlasnie dlatego Apostol Pawel NIE przeczy Biblii!!!
  • @Bara-bar 22:37:59
    Ile trzeba mieć w sobie pychy, żeby pisać takie słowa? Idąc tropem Twojego myślenia można powiedzieć: a skąd pewność, że za Twoim rozumiem Biblii nie kryje się jakiś demon?
  • @gsaw 21:58:25
    "(12) Zanim jeszcze nadeszli niektórzy z otoczenia Jakuba, brał udział w posiłkach z tymi, którzy pochodzili z pogaństwa. Kiedy jednak oni się zjawili, począł się usuwać i trzymać się z dala, bojąc się tych, którzy pochodzili z obrzezania." Piotr się usuwa, ale usunięcie nie oznacza, że ludzie ci ze sobą nie rozmawiają, nie dyskutują opcji jakie byłyby najkorzystniejsze dla nich.
    "To jego nieszczere postępowanie podjęli też inni pochodzenia żydowskiego, tak że wciągnięto w to udawanie nawet Barnabę." Pojęli, bo tylko widzieli, czy bo rozmawiali?
    Z tego opisu wynika, że judeochrześcijanie, którzy brali udział w obu rodzajach spotkań nagle się zmówili, ze strachu przed wysłannikami Jakuba, a pierwszym był Piotr. Czy namawiał? Tworzył obóz "tchórzy"?
  • @Bara-bar 22:37:59
    Od razu by ustalić jakąś bazę powiem ja w dzienniczki nie wierzę, nie wierzę w osobiste objawienia. Dzienniczków nie uznaje również Kościół. Ale tak jak Paweł twierdził, że mu się Jezus ukazał, tak samo twierdziła Faustyna. Ona przecież nie o Marii a o Jezusie mówiła. Ty też twierdzisz, że swoją wiedzę od Jezusa czerpiesz. Dlaczego więc nie wierzysz Faustynie? Paweł twierdził, że mu się Jezus pojawił gdy spadł z konia na kamienistą drogę do Damaszku. Faustyna też twierdzi, że jej się Jezus ukazywał. Czy uważasz, że Faustyna nie była wierzącą? Czy myślisz, że ona całe życie nie szukała Boga, nie wierzyła, nie była służebnicą pańską? Dlaczego wierzysz, że Tobie Jezus mówi prawdę, a jej nie?
    I te słowa mówię z całym szacunkiem dla dorobku Pawła. Również z całym szacunkiem dla dorobku innych Ojców Kościoła, których dzieła doceniamy, jak np. Marcjana, którego odrzucono, ale wkład jego myśli na trwałe odcisnął się w doktrynie chrześcijaństwa. Ty też widzisz Boga mściwego, co po III pokolenie będzie się mścił za zniewagę. Widzisz Boga Jezusa, wybaczającego, co dla zbawienia ludzi posłał swego syna. To Marcjan, jego myśl. Dlatego mówię, dla zrozumienia Jezusa trzeba wiedzieć co i kiedy powstało, kto jaką myśl wprowadzał. Nie czytać Biblii podkładając pod jej słowa dzisiejsze znaczenia. Dlatego mówię, wytłumaczysz apostołom Pawłowi, Jakubowi bratu Pańskiemu, Piotrowi... pojęcie "samochód", "rakieta". Zrozumieją go? Tak samo ty bez znajomości kultury ludzi I w. pojmujesz Biblię jak Paweł działanie "samochodu". Słowa które mówisz o tym, że Jezus ci wyjaśnia, świadczą o pysze względem Boga. Pukajcie, a będzie ci otworzone, ale nie powiedziano kiedy, ile tych pukań ma być. Pukajcie, to znaczy szukajcie, poznajcie kulturę ludzi do których Jezus mówił. Błądzisz, uwierzysz każdemu, co piękne słówka, zgodnie z twoim rozumieniem powie.
  • @Jabo 23:42:13
    Dokładnie to samo mówię Bara-bar od dłuższego czasu. Ona czyta Biblię tak jak by chciała by ona mówiła, wszelkie niewygodne fakty odrzuca, bo "Jezus" jej powiedział, że należy odrzucić. Jezus potomek Dawida, króla żydowskiego nie był Żydem, bo Żydów to ona akurat nie lubi.
  • @fan-wolności 00:29:55
    Czy Bóg stworzył tylko ludzi? Bóg stworzył wszelkie stworzenia a także zasady ich doskonalenia się. Dlaczego mam odrzucać ewolucję? Dlaczego mam mówić, że wszystkie stworzenia od początku były doskonałe?A może były doskonałe na aktualnie panujące warunku? Ziemia się zmienia i wszelkie stworzenia się z pokolenia na pokolenie zmieniają podążając za zmianami Ziemi. Czy nie można przyjąć, że zamiast tworzenia "stworzeń doskonałych", Bóg stworzył "mechanizm doskonały" Ewolucję?
  • @Zawisza Niebieski
    JAKIM PRAWEM ODRZUCASZ ŚWIADECTWO APOSTOŁA PIOTRA?

    http://s4.ifotos.pl/img/555jpg_xxsnhsh.jpg

    Napisałeś Zawiszo:

    "Kim był św. Paweł, jaką rolę spełnił w rodzącym się chrześcijaństwie. Nie był uczniem Jezusa, nie był uczniem jego uczniów a mimo to, jego i jego uczniów praca wypełnia większość kart NT".

    W Twoim powyższym fragmencie uwypukla się podstawowy błąd, który czynisz już od dłuższego czasu.

    W swoim rozumowaniu doszedłeś do niebywałego wniosku, a mianowicie ciągle uważasz (może podświadomie), że należy odrzucić zdanie wspaniałego świadka tamtych zdarzeń i człowieka, który lepiej niż Ty wiedział o tym, czy Apostoł Paweł zasłużył na miano ucznia Pana Jezusa, czy też nie.

    Pomijając ten dowód wprowadzasz nieobeznanych Czytelników w błąd. Jednak ze względu na to, że wiesz o czym piszę, domyślam się, że robisz to specjalnie.

    W tym temacie napisałem do Ciebie bardzo ważny komentarz, który przypadkowo zniknął. Jednak wkleiłem go ponownie, a gdy z nieznanych mi okoliczności mój wpis wyparuje jeszcze raz, to napiszę artykuł!

    Komentarz pt: "Kapelusz dowodów", mam nadzieję, że Czytelnik znajdzie pod adresem:

    http://zawisza.neon24.pl/post/116923,bog-sie-rodzi-czyli-najpiekniejsze-swieta-w-kulturze-ojcow#comment_1086482

    Apostoł Piotr, świadek czasów minionych, napisał parę słów na temat listów Apostoła Pawła. Zauważ, że Piotr, wyraża swoje zdanie na zawarte przez Pawła Apostoła sprawy, w listach, a nie w liście!

    Cytat:

    "(15) A cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowany NASZ BRAT PAWEŁ WEDŁUG DANEJ MU MĄDROŚCI NAPISAŁ do was, (16) jak również WE WSZYSTKICH LISTACH, w których mówi o tym. Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma, na własną swoją zgubę".

    http://biblia.info.pl/biblia.php

    2 List Apostoła Piotra 3/15, 16 Biblia Tysiąclecia

    Apostoł Piotr nazywa Pawła bratem, nie tylko swoim, ale i innych ludzi, używając liczby mnogiej "nasz brat" i ma tutaj bezapelacyjnie na myśli duchowy sens, ponieważ nawiązuje do jego listów, w których Paweł pisze o wierze w Pana Jezusa i Boga Ojca.

    Zatem niektóre przynajmniej listy Apostoła Pawła, musiały być Piotrowi znane, ponieważ wyraził o nich opinię przychylną Pawłowi.

    Ty pod tym względem nie masz kompletnie żadnej możliwości zanegowania tych dowodów, jedynie po swojej stronie masz swój upór.

    Ciągle odrzucasz fakt, który zaistniał blisko 2000 lat temu, a nie ma najmniejszych nawet podstaw, by uznać, że Piotr kłamał pisząc pozytywnie o Pawle.

    Mam taką skromną nadzieję, że jednak pewnego dnia zorientują się niektórzy, że jeśli chodzi o Apostoła Pawła, to własnymi imaginacjami doprowadzasz do zniekształcenia historii biblijnej.

    I dla Twojej wiadomości:

    Każdy człowiek, który został przez Pana Jezusa Chrystusa powołany, czy to wczoraj, czy 2000 lat temu, jest uczniem, czy uczennicą Zbawiciela!

    Bóg Ojciec Syna Swego nam Dał...

    Bezapelacyjnie więc, Apostoł Paweł był uczniem Pana Jezusa Chrystusa, czy się to Tobie podoba, czy też nie!

    PS

    Powtórzę pytanie zawarte w tytule:

    JAKIM PRAWEM ODRZUCASZ ŚWIADECTWO APOSTOŁA PIOTRA?

    http://s4.ifotos.pl/img/555jpg_xxsnhsh.jpg

    http://m.neon24.pl/4a6592e41a4e561c920a66582473fd19,0,0.jpg
  • @Zawisza Niebieski
    Przechlapane na samym wstępie; chrześcijaństwo nie poczęło się po Chrystusie a ma swe źródło w Słowiańszczyźnie.
    Tak, tak - to można logicznie wyprowadzić i wyjaśnić.
    Bez tego - żadne z wywodów tu przytoczonych nie są spójne. Wskazują jedynie na mentalne ograniczenia polemistów.

    Co do św. Pawła.
    Jego myślenie skażone jest judaizmem, ale prowadzone jest w duchu Miłości, czyli tego, czego nauczał Chrystus.
    Myślę, (to skojarzenie), że tworzenie kościoła na bazie wzorów judaistycznych dopiero teraz zaowocowało zauważalnymi odchyleniami od nauki Chrystusa.
    Czyli - na judaizmie nie da się , nawet przy odwołaniu do Miłości, budować wspólnoty.
    ten błąd pogłębił KRK przyznając ST status równoprawny z NT. Efektem jest obecny upadek KRK i to chyba widać w jak wręcz zastraszającym tempie.

    PS. Rozważania dobre, ale za płytkie; jak napisałem - trzeba sięgnąć do podstaw chrześcijaństwa, a te nie są ulokowane, czy związane z judaizmem, a już prędzej (świadomie nadużywam) z polskością.
  • @gsaw 22:16:36
    Odpowiedź na pytanie dlaczego uważam Pawła/Szawła za truciznę dla nauki Jezusa jest trudna do opisania w krótkim tekście. Wszak jesteśmy osobami, którzy wnikliwie podchodzą do rzeczy i po łebkach się nie da. Ale spróbuję.
    Może zacznę od tego, że kiedyś Nowy Testament był dla mnie wyrocznią i tam szukałem odpowiedzi na wszelkie ważne pytania. Jednak pozostało kilka pytań bez odpowiedzi, które otworzyły swoją prawdę przede mną dopiero w buddyjskiej interpretacji. Od tamtego czasu poznawałem duchowość i dano mi ją poznać z różnych perspektyw życia. Kiedy teraz wracam do ewangelii, znajduję tylko nikłe ślady wielkości nauk Jezusa. Znacznie więcej tych śladów jest w ewangeliach apokryficznych - np. Tomasza lub Magdaleny. Tam widzę świat zgodny z własnymi odkryciami i mogę go aproksymować do pełni w osobie mistrza z Nazaretu. Jest to świat w którym nie ma grzechu ani potępienia tylko zagubienie przez ludzi naszej własnej natury synów bożych. Niestety dla apologetów chrześcijaństwa, duchowość kreślona ewangeliami apokryficznymi niewiele odbiega od nauk Buddy lub Lao-tsy.
    Kiedy z tej perspektywy zaczyna się czytać listy apostolskie Szawła/Pawła, widać od razu osąd i potępienie i sąd boży i lęk przed karą w konsekwencji czające się z każdego zdania listów. To nie jest żadna nauka duchowości, tylko instrument ubezwłasnowolnienia ludzi strachem ubrana w piękne słówka. Czytając listy, widzi się wyraźnie przeniesienie nauk Tory, w których czystość zewnętrzna decyduje o wszystkim. Zewnętrzna oznacza również umysłowa vs podświadoma) i jest to zdecydowane zerwanie z istotą nauk Jezusa.
    Jednak są interesujące fragmenty listów. Jak chociażby te, świadczące o powszechnym nabywaniu parapsychicznych zdolności przez wyznawców nauk Jezusa - tzw dary ducha świętego, jak mówienie językami, prorokowanie, uzdrawianie. To są realne ślady wielkości tego, który nauczał. Może dlatego żydzi z synagogi będąc świadomymi potencjału nowej religii, postanowili ją zawładnąć dla własnych celów i posłali swojego agenta Szawła aby tego dokonał. W sumie Szaweł miał ułatwione zadanie, bo był człowiekiem wykształconym, elokwentnym, biegłym w operowaniu pojęciami wirtualnymi. Mając przeciwko sobie ludzi z gminu, jakimi byli apostołowie, z łatwością omotał ich swoją retoryką.
    Kiedy teraz patrzę na historię chrześcijaństwa, zastanawiam się, co by było, gdyby nie Szaweł. I dochodzę do wniosku, że prawdopodobnie ślad po naukach Jezusa dawno by zaginął. Poziom świadomości ówczesnych ludzi był na tyle niski, że tak wyrafinowana nauka jak ta przedstawiana w Ewangelii Magdaleny dotarłaby do zbyt nielicznej grupy aby tradycja miała szansę przetrwać. A tak, okrojona, ze śladami tylko wielkości, zorientowana na swoje przeciwieństwo, ale dostosowana do mentalności wyznawców, dotarła do naszych czasów. Teraz, wzbogaceni naukami wszystkich religii, możemy odkrywać ja na nowo.
    Tak jak wilcze jagody mogą zabić przy wyższym stężeniu, tak przy odpowiednim dawkowaniu mogą skutecznie wyleczyć choroby :)
  • @57KerenOr 12:44:11
    Zanim zapoznam się dokładniej z Twoim komentarzem a także z poniższymi, niestety, dla mnie święta są świętami rodzinnymi i rodzinie poświęcam większość czasu, jedna informacja z mojej strony. Ja nigdy nie kasuję żadnego komentarza, chyba, że swoje, by zastąpić go poprawionym przez siebie. Za to musisz uważać, System został ostatnio zmieniony i jeśli długo piszesz komentarz, zostajesz wylogowany, a później otrzymujesz komunikat, błąd systemu który po chwili znika. Do komentarza nie ma już dostępu. Dlatego wszystkie komentarze piszę na boku a później dopiero wklejam.
  • @Zawisza Niebieski
    UCZNIOWIE I UCZENNICE ZBAWICIELA NIE BYLI CHRZEŚCIJANAMI!

    APOSTOŁ PAWEŁ UCZNIEM PANA JEZUSA CHRYSTUSA!

    Zawiszo, nie ma czegoś takiego jak "chrześcijaństwo". To określenie uczniów Pana Jezusa jest określeniem niemającym nic wspólnego z grecką kopią!

    DZIEJE APOSTOLSKIE 11/26

    Tekst grecki (Textus receptus):

    και ευρων αυτον ηγαγεν αυτον εις αντιοχειαν εγενετο δε αυτους ενιαυτον ολον συναχθηναι εν τη εκκλησια και διδαξαι οχλον ικανον χρηματισαι τε πρωτον εν αντιοχεια τους μαθητας ΧΡΙΣΤΙΑΝΟΥΣ

    http://s4.ifotos.pl/img/555jpg_xxsnhsh.jpg

    http://www.biblia-internetowa.pl/Dzieje/11/26.html

    Tłumaczenie powinno być następujące:

    "A gdy go znalazł, przyprowadził go do Antiochii. I tak się ich sprawy ułożyły, że przez cały rok przebywali razem w zborze i nauczali wielu ludzi; w Antiochii też nazwano po raz pierwszy uczniów CHRYSTUSOWYMI".

    Określenie greckie "μαθητας ΧΡΙΣΤΙΑΝΟΥΣ" (mathetas CHRISTianous), oznacza "uczniów CHRYSTUSOWYCH", a nie chrześcijan!

    Ale to nie koniec!

    Cytat z Dziejów Apostolskich rozpocząłem następująco: "A gdy go znalazł".
    Warto zastanowić się kto kogo szukał i kto kogo znalazł? I kto jeszcze w Antiochii mógł być nazwany uczniem CHRYSTUSOWYM?

    Dzieje Apostolskie 11/21-30

    "(21) I ręka Pańska była z nimi, wielka też była liczba tych, którzy uwierzyli i nawrócili się do Pana. (22) Wieść o nich DOTARŁA TAKŻE DO USZU ZBORU W JEROZOLIMIE; wysłali więc do Antiochii BARNABĘ, (23) który, gdy tam przybył i ujrzał łaskę Bożą, uradował się i zachęcał wszystkich, aby całym sercem trwali przy Panu. (24) Był to bowiem mąż dobry i pełen Ducha Świętego i wiary. Sporo też ludzi zostało pozyskanych dla Pana.

    (25) POTEM POSZEDŁ DO TARSU, ABY ODSZUKAĆ SAULA, (26) a gdy go znalazł, PRZYPROWADZIŁ GO DO ANTIOCHII. I tak się ich sprawy ułożyły, że PRZEZ CAŁY ROK PRZEBYWALI RAZEM W ZBORZE i nauczali wielu ludzi; W ANTIOCHII TEŻ NAZWANO PO RAZ PIERWSZY UCZNIÓW Chrystusowymi. (27) W owym to czasie przyszli do Antiochii prorocy z Jerozolimy. (28) I powstał jeden z nich, imieniem Agabus, i przepowiedział, natchniony przez Ducha, że nastanie głód wielki na całym świecie; nastał on też za Klaudiusza.

    (29) Wówczas UCZNIOWIE POSTANOWILI POSŁAĆ, każdy według możliwości, doraźną pomoc braciom, którzy mieszkali w Judei; (30) co też uczynili, przesławszy ją starszym PRZEZ BARNABĘ I SAULA".

    Barnaba wysłany przez uczniów odszukał Pawła (Saula) i przyprowadził go do Antiochii, gdzie uczniowie zostali nazwani uczniami Chrystusowymi. Zatem i Paweł był uczniem Pana Jezusa Chrystusa! To dowód niezbity!

    PS

    Nigdy nie piszę komentarza w edytorze "neonu24". Zawsze wklejam już napisany....

    Pozdrawiam!

    http://m.neon24.pl/4a6592e41a4e561c920a66582473fd19,0,0.jpg
  • @57KerenOr 14:34:34
    Ku pamięci:http://www.kosciol.pl/article.php/20060410232851207
  • @gsaw 14:50:53
    Odkrycie sensu niektórych ewangelicznych sformułowań dzięki buddyjskiemu rozumieniu duchowości, dotyczy tych podstawowych zagadek jak np.: odrodzenie na nowo, stanie się jak dziecko, modlitwa bez słów itp. W sumie nic odkrywczego, ale dla człowieka wychowanego w religii katolickiej, mającego jakieś tam doświadczenia mistyczne, u progu dorosłości wydały się istotnym trzęsieniem ziemi, po którym już nic nie było takie jak dawniej.

    Generalnie, to ja od tamtego czasu zdążyłem przestawić swoje wnioskowanie na zdecydowanie intuicyjne. Szukając sensu słów, nie kieruję świadomości do głowy ale bardziej w kierunku brzucha , wczuwając się w to co przynoszą emocje. Dlatego wyobraźnia nie gra u mnie dużej roli w odczytywaniu/dopisywaniu treści. Nie ma we mnie też natury badacza, który szuka materiałów do porównań, nie chce mi się badać dawnych przekazów, bo mentalność i świadomość ówczesnych ludzi znacznie odbiega od naszej, współczesnej. Oni opisywali własne doświadczenia duchowe, korzystając z ich zasobu pojęć, haseł, skrótów myślowych. Co opisywali? Ano właśnie opisywali duchowość i nasze cielesno-umysłowe z nią związki. Czy obecnie kontakt z duchowością jest możliwy tylko za pośrednictwem starożytnych przewodników? Nonsens! Duchowość pozostała nieodłączną częścią nas samych, tak samo jak wtedy, więc po co grzebać w bezużytecznych starociach? Pisząc starocie, mam na myśli wypowiedzi interpretatorów wypowiedzi Jezusa, a nie jego samego, bo to był mistrz na poziomie do tej pory niedostępnym. Więc może lepiej zamiast szukać prawdy na kartkach papieru, poszukać jej w sobie?

    Pytasz czy w tradycji Buddyzmu nie ma oczyszczania? Oczywiście jest, ale ma ono naturę zupełnie inną niż to chrześcijańskie. Chrześcijanin, przynajmniej ten, który pobożnie wypełnia obowiązki wiary, nie zagłębia się we własną podświadomość. Wszystko to co tam się kłębi określa hurtowo grzeszną naturą, którą można wyczyścić podczas spowiedzi i komunii – bez zagłębiania się w istotę sprawy. Buddysta natomiast siedzi w zazen, siedzi w zazen, siedzie w zazen. W końcu zaczynają go boleć kolana i plecy. Mimo to siedzi dalej i skupia uwagę na oddechu. W końcu ból staje się na tyle silny że wypełnia całą jego świadomość. I w tym momencie przychodzi zrozumienie – boli mnie, bo zaciskam mięśnie. Powstaje pytanie: dlaczego zaciskam mięśnie, skoro ich praca nie jest potrzebna do utrzymania pozycji? I w tym momencie pojawia się podświadomość, która poprzez ciało sygnalizuje własne problemy. Poprzez uważne skupienie na miejscu napięcia paradoksalnie uzyskujemy świadomość o powodach węzłów w podświadomości. Siedząc w zazen trenuję uważność. Ta uważność pozwala mi później praktykować poza zazen, kiedy mogę uważnie przyglądać się własnym reakcjom w czasie kontaktów z innymi ludźmi, w czasie wysiłku i słabości. Poznaję wówczas siebie i zrzucam balast niepotrzebnych opinii o sobie i świecie. Tak więc w Buddyźmie też się oczyszczam, ale w zasadzie tylko wewnętrznie.

    Pytasz o te dary ducha świętego. Uderzyło mnie w pismach Szawła, to co pisał o mówieniu językami, prorokowaniu i innych cudach, jakby to działo się na powszechną skalę, jakby to było w gminach chrześcijańskich zupełnie naturalna cecha, która odróżnia ich od wyznawców innych religii. Jezus wspominał o wierze jak ziarnko gorczycy, dzięki któremu można przenosić góry. U Tomasza (apokryf), pisze to w sposób dla mnie bardziej jasny – kiedy dwóch stanie się jednym, a więc kiedy nie będzie już podziały na podświadomość i świadomość, bo wszystkie mroczne kąty rozjaśni światło, wówczas stanie się to czego zażąda nasza wola. Wszystko, to pewnie przesada, bo istnieje wola innego człowieka (nawet nieświadomego), która jest samowładcą u niego i nawet Jezus nie miał do niej dostępu. Ale miał wpływ. Wpływ tym większy, że sam ucieleśniał boski ideał. To pewnie stąd, długi czas po jego odejściu, ludzi potrafili w jego imieniu czynić cuda. Cuda takie pozostały oczywiście zauważone przez Sanhedryn. A że żydzi naród sprytny, zaraz pomyśleli jak go wykorzystać.
  • @57KerenOr 14:34:34
    Tu odpowiem ci na komentarz spod poprzedniego artykułu, bo się pogubimy
    http://Zawisza.neon24.pl/post/116923,bog-sie-rodzi-czyli-najpiekniejsze-swieta-w-kulturze-ojcow#comment_1086585
    Stawiasz tak warunki, by odciąć wszelkie możliwości dowodowe. Powiedzmy spróbuj udowodnić pierwszeństwo Piotra wśród uczniów na podstawie ewangelii Marii Magdaleny.
    Daję ci przykład odejścia Pawła od nauki Jezusa, czyli Syn Boży, judeochrześcijanie nigdy nie uważali Jezusa za syna spłodzonego przez Boga, ale przecież w ewangeliach wybranych w Kościele Pawła tego nie znajdziesz. Pokazuję ci, że Jezus był synem Józefa na podstawie dwóch faktów, wymienienia przez Ewangelię rodowodu Jezusa po linii męskiej od Dawida, oraz faktu, że na podstawie ST, gdyby Jezus nie był potomkiem Dawida nie mógł by być Chrystusem/Mesiaszem/Pomazańcem ty to starannie omijasz, bo nie zgadza się to z głoszoną przez Ciebie nauką i twierdzisz, że nie ma odstępstwa nauki Pawła od nauki Jezusa.
    Dalsza sprawa, upierasz się, że Chrystusowi to nie chrześcijanie. Co znaczy chrześcijanie? Chrystus/Mesjasz/Pomazaniec to to samo, tyle, że w różnych językach. Chrześcijanin wywodzi się od greckiego określenia Chrystus. Więc Chrystusowi to również Mesjaszowi, czy też Pomazańcowi i Chrześcijanie. Słowo chrześcijanie oznacza tych co uwierzyli w naukę Jezusa, a nie ochrzczonych, chrzest nie ma tu znaczenia, ta zbieżność nazwy występuje tylko w języku polskim (może jeszcze kilku). Ty byś jednak chciał by "God” i „Bóg” to były inne osoby.
  • @Zawisza Niebieski
    POŚREDNICTWO ZBAWICIELA WEDŁUG OPISU PANA JEZUSA I APOSTOŁA PAWŁA!

    Myślę Zawiszo, że nie stawiam żadnych wygórowanych warunków. Zobacz, to proste:

    Apostoł Paweł uczył o miłości do Zbawiciela i przypomniał, że Pan Jezus Jest Pośrednikiem pomiędzy Bogiem Ojcem, a człowiekiem.

    Cytat:

    "(5) Albowiem jeden jest Bóg, JEDEN TEŻ POŚREDNIK MIĘDZY BOGIEM A LUDŹMI, człowiek Chrystus Jezus, (6) który siebie samego złożył jako okup za wszystkich, aby o tym świadczono we właściwym czasie".

    1 List Ap. Pawła do Tymoteusza 2/5, 6

    http://biblia.info.pl/biblia.php

    Zdanie powyższe jest potwierdzeniem Nauki Pana Jezusa. W Ewangelii według Jana, czytamy:

    "(5) Rzekł do niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz, jakże możemy znać drogę? (6) Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, NIKT NIE PRZYCHODZI DO OJCA, TYLKO PRZEZE MNIE".

    14/5, 6

    http://biblia.info.pl/biblia.php

    Zatem w punkcie Pośrednictwa Syna Bożego, Paweł mówił dokładnie to samo, co Pan Jezus!

    *

    A' propos wyrazu "Chrystusowy" według kopii greckiej:

    Postanowiłem na ten temat nie wdawać się w dysputy. Zachodnie tłumaczenia oddają wyraz "Christianous", jako Chrystusowy. Anglicy, Niemcy, Hiszpanie... Wyraz "chrześcijanie", to wyraz obcy Biblii i basta!

    Można poszukać, popatrzeć, przeczytać... Wyraźnie kopia grecka mówi, że po raz pierwszy uczniowie w Antiochii nazwani byli uczniami Chrystusowymi, lub "Mesjaszowymi" po hebrajsku, lub "Pomazańcowymi" po polsku!

    I nie ma tutaj nad czym deliberować!

    CHRISTIANOUS - PIERWSZE SZEŚĆ LITER OZNACZA "CHRYSTUSA"!

    KROPKA!

    http://m.neon24.pl/4a6592e41a4e561c920a66582473fd19,0,0.jpg
  • @gsaw 16:40:47
    // muszę Cię (mimo wszystko) przeprosić//Chwalebna decyzja, ale podpuszczałeś panią Barbarę, ze straszę Ciebie sądem, debatowaliście publicznie, ona zdązyła nazwać mnie kłamczynią i idiotką, pod wpływem Twojego podpuszczania!!- więc co zrobisz z tym, zeby to było równiez publicznie odwołane?- wyjaśnione?- mozesz to zrobić?- tak wygląda właściwe przeproszenie. okey? Pozdrawiam.
  • @57KerenOr 19:28:26
    Nie ma najmniejszej wątpliwości, że Piotr popierał kościół Pawła, tyle, że ci popierający byli wśród uczniów znakomitą mniejszością. Powołujesz się na listy Piotra, pierwszy z nich powstał w środowisku Pawła, sam Piotr mówi, że pisał go przy pomocy Sylwana (5,12), współpracownika Pawła. Autorstwo II listu jest już niepewne. I znowu nie twierdzę, że Piotr nie miał takiego zdania, a tylko tyle, że to zdanie było uformowane w toku dyskusji w kościele Pawła. Jakub brat Pański w roku 50 poparł ten Kościół, ale później uznał, że w tym Kościele nie dzieje się dobrze. Świadczy o tym rejterada Pawła i Barnaby w czasie odwiedzin wysłanników Jakuba w Antiochii. Dlaczego w NT nie ma listów Jakuba? Nie pisał ich? Z czym przyjechali wysłannicy, mieli tylko przekaz ustny? Zwykle przyjeżdżali z listami właśnie od tego, kto ich posłał, to uwiarygodniało ich posłanie. Dlaczego przyjechali? Dlaczego taki popłoch ich przyjazd wzbudził? Myślę, że nie mieli Piotrowi miłych słów do powiedzenia. Zobacz, że w tym momencie Paweł zostaje sam. i Piotr i Barnaba ani inni Żydzi – chrześcijanie nie stoją koło niego.
    Na te pytania nie odpowiesz, bo odpowiedź by była sprzeczna z tym co głosisz. Nie widzę, byś szukał Jezusa, do takiej postawy bardziej pasowała by nazwa uczniowie Pawłowi a nie Chrystusowi. Ty głosisz naukę kościoła w Antiochii, która różni się od nauki Jezusa, choćby ojcostwem Jezusa z pewnością pokrywa się ona w znacznym stopniu. By odpowiedzieć na pytanie gdzie i w jakich elementach występują różnice należało by sięgnąć do pism pozostałych apostołów, szczególnie Jakuba brata Pańskiego. Te jednak kościół Pawła wolał nie przekazać potomności.
  • @57KerenOr 19:28:26
    I jeszcze kwestia Paweł jako uczeń Jezusa. Jeśli będziemy jego uczniowstwo rozważali na poziomie Twoim czy Bara-bar, to rzeczywiście był uczniem Chrystrusowym może nawet najlepszym z nich. Ale uczniem Jezusa nie był. Jego wiedza głównie pochodziła od Barnaby, ale nie można wykluczyć, że była korygowana przez Piotra, Jan.
  • @gsaw 22:40:21
    Żebym jeszcze Ciebie był w stanie zrozumieć? W czym są niemiłe i jakie wpisy. Ja po prostu twierdzę, że Paweł był jak każdy z późniejszych chrześcijan, uczniem innego chrześcijanina, może lepiej, bo miał kontakt z apostołami, ale nie był uczniem Jezusa. Bara-bar wielokrotnie powtarzała, że ona od Jezusa czerpie swą wiedzę (po czym nie raz mówiła coś, co nie bardzo na Boską wiedzę wyglądało).
  • @Zawisza Niebieski
    MAM DOSYĆ ZAWISZO TWOICH WYMYSŁÓW!

    Wybacz Zawiszo, ale z Tobą rozmawiać to tak jakby kleić skorupy.

    http://s6.ifotos.pl/img/MOJ-komen_xpasape.jpg

    Odrzucasz uczciwość Piotra, odrzucasz wersy Biblijne i chorobliwie uwierzyłeś we własne domysły. Odrzucasz Łukasza i jego relację o tym, że uczniowie w Antiochii nazwani byli Chrystusowymi. Chwalisz się znajomością tematu, ale tak w zasadzie jesteś bardzo kiepski, ponieważ gardzisz wieloma zapisami z Nowego Przymierza.

    http://s4.ifotos.pl/img/555jpg_xxsnhsh.jpg

    Piotr, świadek sprzed tysięcy lat uznaje Pawła za ucznia Zbawiciela.

    W Dziejach 11 zapisane jest, że w Antiochii pośród tych, którzy byli nazwani uczniami Chrystusowymi był również Paweł. Ale Ty znowu swoje...

    Piszę do Ciebie o poważnych sprawach opartych na Nowym Testamencie, a Ty bawisz się ze mną w kotka i myszkę. O Apostole Pawle piszesz wręcz głupoty.

    Nie trzymasz się faktów tylko kluczysz i kluczysz. W każdym sądzie przegrałbyś z kretesem. Pozostał Ci jednak neon24, by szerzyć swoje wymysły.

    Nie żałuję jednak swoich wpisów i mam taką nadzieję, że niedługo ludzie na neonie poznają się na Twoim braku perfekcjonizmu historycznego.

    To już koniec dyskusji. MAM DOSYĆ ZAWISZO TWOICH WYMYSŁÓW!

    Cześć!

    PS

    A ten zapis Zawiszo o Pawle to po prostu kuriozum:

    "Jeśli będziemy jego uczniostwo rozważali na poziomie Twoim czy Bara-bar, TO RZECZYWIŚCIE BYŁ UCZNIEM CHRYSTUSOWYM może nawet najlepszym z nich. ALE UCZNIEM JEZUSA NIE BYŁ. Jego wiedza głównie pochodziła od Barnaby, ale nie można wykluczyć, że była korygowana przez Piotra, Jan".

    No tak, Apostoł Paweł był uczniem Chrystusowym, ale nie był uczniem Pana Jezusa. Przepraszam Zawiszo, ale czy Ty coś piłeś wysokooktanowego?

    Czy można w ogóle być uczniem Chrystusowym, a nie być jednocześnie uczniem Pana Jezusa Chrystusa?

    Wiesz co? Dajmy sobie spokój! Ten pociąg prowadzi donikąd!

    Stacja: K O N I E C !

    Wysiadam!

    http://s6.ifotos.pl/img/czejpg_nsrqqra.jpg

    http://m.neon24.pl/4a6592e41a4e561c920a66582473fd19,0,0.jpg
  • @57KerenOr 00:37:23
    W tym wypadku gsaw ma rację, dla mnie uczeń Jezusa to osoba, która jego słuchała, apostołowie, Maria Magdalena, kilka innych kobiet, które za nim podążały. W tym znaczeniu Paweł nigdy nie był uczniem Jezusa a uczniem jego uczniów. Znowu uciekłeś od odpowiedzi na ważne kwestie, właśnie dlatego wysiadasz na stacji, że na te kwestie odpowiedzieć nie możesz, bo byś podważył to co głosisz. Zadałem ci pytania, pokazałem, gdzie nauka Pawła różni się od nauki Jezusa, nie podejmiesz tematu. Lew z podkulonym ogonem ucieka?
  • @night rat 02:57:22
    //no to masz dwa wyjscia.

    uwazasz, ze tak go oswiecilo, ze dzialal zgodnie z innymi, wiedząc o najwazniejszych sprawach.

    albo wszystko se zmyslil i tylko przypadkiem pasuje do reszty a nikt nawet nie zauważył.//


    Siedzisz wyzej, wyzej niz 'reszta' i widzisz wiecej...

    Przemawiasz, a inni widza w tobie boga...

    Ale ty nie jestes bogiem, tylko wyzej siedzisz...

    I wszystko pasuje tym ktorzy nie czytaja tylko akceptuja uklepane stanowiska poteznej tradycji.

    Zbieznosc jest przypadkowa i pozorna...dokladnie zaplanowana...jeszcze dokaldniej ustalona...zeby ci ktorzy nie umieja czytac, a jeszcze bardziej ci ktorzy nie rozumieja co czytaja, mysleli tak samo...nie rozumiejac ze nikt nie mysli, za to wszyscy wiedza, co maja wiedziec.


    Z ludzkosci mozna robic sobie niezle jaja, medrcow u nas, niebrakuje.
    Beda rozprawy czynic dowodzac ze lyzeczek jest 3 a nie jedna, i powiedza kto je powyginal.

    Kula popekana, szwy popusily i widac bebechy ja na dloni...w stylu ulicznego art na dziedzincu, gdzies z boku slonca i wenus...na widoku dla gapiow, zeby podziwiali zapis o swojej pszyszlosci...


    Spiewaja, pisza, czytaja, graja, puszczaja, odtwarzaja, wyswietlaja...przedpremierowy pokaz od paru tysiecy lat, zanim promien pojawi sie w punkcie 'g'...wyzwalajac globalny orgazm oczyszczajacy swiat z brudow naszej niedoskonalosci...kosmiczny akt destrukcji niosacej pyl zycia...czarna, tajemnicza dziura, wypluwajaca elementy swietlistym blyskiem perpetum mobile.


    Pawel szawel, przeciwnik prawdy bozej, piewca niewolnictwa glupocie, okrutny hipokryta kaleczacy prostote...projekt...'jednoczenie i zniewalanie' o skrucie operacyjnym 'jiz' brzmiacy bizzare podobnie w jezyku wplywu do poczatkowej sylaby slowa zbawiciel...

    Konie sie smieja, z nas ludzi, aha.

    : )))

    Ale ciagna to przedstawienie jeszcze do poczatku ostaniego wieku 2 tysiaclecia...

    Ze strachu i za siano.

    : )))

    Chociaz wolalyby jak mustangi, ale nawet one sa farbowane i po przecenie wcale nie w cenie.


    W bajkach zawsze chodzi o maraly.
  • @gsaw 10:36:14
    Dziękuję za dobre słowo- szczere, więc przyjęte na znak zgody. Pozostań przy swoim zdaniu- ja mam swoje zdanie, przy którym równiez pozostanę. I nie ma problemu- myślę, ze moje dobre imię obroni się samo.
    Pozdrawiam i zyczę wszystkiego najlepszego.
  • @gsaw
    APOSTOŁ PAWEŁ BYŁ UCZNIEM ZBAWICIELA BEZ DWÓCH ZDAŃ!

    PAWIAN DO GSAW...

    Uczniem Pana Jezusa Chrystusa, jest każdy człowiek przestrzegający Jego Nauki. Każdy człowiek chodzący ścieżkami Pana Boga. Każdy człowiek, który uwierzył w Jego Posłannictwo i Potęgę!

    Takim uczniem był Apostoł Piotr i uczennicą była samarytanka, i setnik, i wielu, wielu innych ludzi, Z ŁOTREM NA KRZYŻU WŁĄCZNIE!

    Uczniami Zbawiciela są również ludzie, którzy Go wcale nie musieli widzieć, lub nie chodzili za Nim z Apostołami. Apostołowie widzieli takich, którzy dokonywali cudownych rzeczy w Imię Zbawiciela, a On Orzekł, że mają im nie przeszkadzać.

    Uczniem i uczennicą Pana Jezusa, Ojcowskiego Syna, jest również w dobie dzisiejszej każdy powołany przez Zbawiciela człowiek. Taka jest zasada Nauki Nowego Przymierza. W tym znaczeniu uczniem Pana Jezusa, był również Apostoł Paweł.

    Paweł powołany został na miejsce człowieka, który wydał Zbawiciela. Zajął miejsce Judasza. Trudno było mu udowodnić owe apostolstwo, ponieważ dowodem tegoż apostolstwa, było osobiste wybranie przez Pana Jezusa.

    Dlatego to Maciej, wybrany z wyboru ludzkiego, nie mógł pozostać dłużej Apostołem. Paweł różnymi sposobami starał się udowodnić swoje wybranie. Opowiadał więc o tym jak jadąc do Damaszku widział Pana i jak został przez Niego powołany osobiście. Wielu ludzi na samym początku nie uwierzyło mu, jednak znalazł poparcie w Antiochii, a także, co ważne, u Apostoła Piotra, o czym wielokrotnie pisałem.

    Tenże Piotr, napełniony Świętym Bożym Duchem zaświadczył o Decyzji Zbawiciela w swoim Drugim Liście 3/15, 16!

    To bardzo ważny dowód, aczkolwiek przez ludzi odrzucany i poniewierany. Na jakiej podstawie? Na podstawie własnych wymysłów i imaginacji, typu, NIE, bo NIE?

    Łukasz...

    Hm... Wiele razy go tutaj posądzono, o to, że był pieskiem Pawła...

    Ale czyż można o to posądzać Łukasza, skoro Jego sprawozdanie ewangeliczne i Dzieje Apostolskie, są prywatnymi listami pisanymi do Teofila?

    Proponuję mój komentarz do Zawiszy pt: "Kapelusz dowodów", ze strony:

    http://zawisza.neon24.pl/post/116923,bog-sie-rodzi-czyli-najpiekniejsze-swieta-w-kulturze-ojcow#comment_1086482

    Pawian żegna, cześć!

    http://m.neon24.pl/4a6592e41a4e561c920a66582473fd19,0,0.jpg
  • @57KerenOr 11:53:25
    Trochę naplotłeś- przeczytaj jeszcze raz.
  • @57KerenOr 11:53:25
    "Uczniem Pana Jezusa Chrystusa, jest każdy człowiek przestrzegający Jego Nauki. Każdy człowiek chodzący ścieżkami Pana Boga. Każdy człowiek, który uwierzył w Jego Posłannictwo i Potęgę!"
    W tym znaczeniu uczniem Jezusa Paweł był, ale jest również każdy wierzący, w tym papieże, biskupi, Ty, ja. Jak więc jednak odróżnisz tych, co słuchali nauk Jezusa z jego ust. Piotra, Jana, Marię Magdalenę...
    Dlatego by nie zamazywać znaczącej różnicy między jednymi uczniami a drugimi, uczniami Jezusa nazywa się właśnie Piotra, Jana, Marię Magdalenę... pozostałych zaś wiernymi. Kościół pierwszych wieków wyraźnie wyróżniał tych, co słuchali słów Jezusa od Apostołów, których wiedza pochodziła już z drugiej, trzeciej ręki. Myślę, że znajomość tego, co chciał przekazać Jezus jest wyższa u Piotra niż u Pawła. Piotr widział więcej niż umiał przekazać a jego słuchacz umiał zrozumieć. Zwykły problem nauczyciela i ucznia. Nie wszystko co wie nauczyciel dotrze do ucznia. Co więcej z upływem czasu ludzki mózg przemienia informacje, wiedzą to ci, co prowadzą śledztwa np. w sprawie wypadków samochodowych.

    Na jakiej podstawie uważasz, że Paweł był powołany przez Jezusa w miejsce Judasza? Nie znajduję w NT takich sformułowań? Podstaw do takiego określenia.
    Jak widzisz by wywyższyć Pawła i znaczenia jego słów musisz naciągać definicję Ucznia Jezusa, tak że w sumie obejmuje ona każdego wiernego po dzień dzisiejszy. Co jednak stawia go w gronie wierzących teologów wiary (ojców Kościoła) jak św. Augustyn, św. Heronim, a nie wśród tych co słuchali słów Jezusa, 12 apostołów. Tak, Piotr mówi, że Paweł pisał według danej mu mądrości, że Paweł miał mądrość nie można zaprzeczyć. Z II listem Piotra jest pewien problem, list ten do IV w. był mało znany, autorstwo jego nie jest pewne. Jak wcześniej mówiłem nie ma wątpliwości, że Piotr akceptował naukę Jezusa, tyle, że wśród 12 apostołów i Jakuba brata Pańskiego akceptujący byli mniejszością. Zwróć uwagę na fakt, że w Jerozolimie Paweł za herezję zostaje wtrącony do więzienia. Gmina chrześcijańska jakoś mocno jego nie broniła. Wystawiono go na takie zagrożenie mimo, że przecież musieli o nim wiedzieć. Tak więc z tą akceptacją nauki Pawła nie było tak dobrze, prawda?

    Nie wiem kto określa Łukasza pieskiem Pawła? Dla mnie był to człowiek mądry, wykształcony, działający w środowisku Antiochii, swoją wiedzę, tak jak i Paweł czerpał właśnie z tego Kościoła, no i oczywiście zgodnie z Twoją definicją jak wszyscy wierni po dziś dzień był uczniem Jezusa. Dzieło Łukasza należy uznać za odzwierciedlenie poglądów tego środowiska, środowiska ścierającego się w sporach zarówno z judeochrześcijanami jak i z wyznawcami judaizmu. Musieli udowadniać swoje posłannictwo od Jezusa, stąd pojawiają się takie słowa, jak porównanie celnika i faryzeusza stawiające tego drugiego w niekorzystniejszym świetle. On to przecież nie zrobił by zaprzeczyć Jezusowi, a na chwałę powstającego Kościoła.
    Jeszcze jedna taka poboczna uwaga. „Teofil” przez wielu badaczy biblii uznawany jest nie za konkretnego człowieka a Kościół, wiernych, co w niczym nie zmienia brzmienia pism skierowanych do „Teofila”. Pokazuje tylko, że nie wszystko co rozumiemy dziś tak samo rozumieli ludzie I w.n.e.
  • @57KerenOr 11:53:25
    I, żeby jeszcze podkreślić, że odnoszę się również do tamtego komentarza, nigdy nie twierdzę, że ludzie ci nie kierowali się dobrem Kościoła, przekazaniem nauki Jezusa tak jak ją rozumieli, tak jak w sporach między sobą sporne kwestie ustalili.
  • @gsaw 10:00:03
    http://i.imgur.com/iAmMMvR.jpg

    http://i.imgur.com/aiauYMY.jpg


    http://i.imgur.com/SXXk9BM.jpg


    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/13/1f/c3/131fc3fbced4ec38d4db816a7e9a62c2.jpg


    http://i.imgur.com/lxAcWNo.jpg

    http://i.imgur.com/ln3ij2D.jpg

    http://i.imgur.com/4vV1uBG.jpg
  • @gsaw 10:01:13
    http://i.imgur.com/KYNS2Wl.jpg
  • @night rat 13:40:25
    //kim byli i ilu było apostołów?//

    12 konstelacji zpersonifikowanych pod postacia niejasno zaprezentowanych, nic nie rozumiejacych, spierajacych sie miedzy soba, strachliwych, nidowiarkow, ktorym trzeba bylo tlumaczyc na osobnosci, w tajemnicy, przypowiesci z parabol jezyiem doslownosci.

    Czy istnieli naprawde?

    Malo prawdopodobne.

    Czy jezus istnial naprawde.

    Biorac pod uwage ze jest personifikacja slonca, jedna z wielu wersji bostw w historii ludzkosci, jego historia w ewangeliach odpowiada symbolicznym atrybutom towarzyszacym aktywnosci naszej gwiazdy, a nauki jakie prezentuje znzna byly ludzkosci na dlugo przed zredagowaniem greckich pism w 4 wieku ne, mozna przyjac ze historycznosc jezusa jest niemal abstrakcja.


    Pawla dotyczy dokladnie to samo.

    //szukanie centrum przypomina szukanie centralnego serwera internetu//


    Centrum jest znane od wiekow, jest nim watykan, a wczesniej rzym.
    Ale tajemna wiedza kaplanska rzymu tez nie wziala sie z pylu, tylko zostala zainicjowana przez kaplanow egispkich i babilonskoch, dokladnie tak samo jak historie biblijne.


    O stsosunku pawla i apostolow, a takze o tym co naucza pismo podpisywane kryptonimem 'pawel' masz niestety niewielkie pojecie.
  • @night rat 14:27:39
    Ja to widzę tak, jak dwa ośrodki naukowe, dwie katedry. W czasach Pawła, Piotra, Jakuba jest w znaczącym stopniu zgoda między tymi Kościołami, choć różnice się już zarysowują. Jerozolima nie może przełknąć tego, że do chrześcijaństwa przyjmowani są ludzie, którzy nie przeszli obrzezania, jedzą nie koszerne potrawy, nie wypełniają Prawa. Grupa reprezentowana przez powiedzmy umownie Pawła ściera się z dwoma odmiennymi zdaniami, zarówno wyznawców judaizmu jak i judeochrześcijan. Działalność Pawła kończy przecież wspólne działanie wyznawców judaizmu i judeochrześcijan w Jerozolimie aresztowaniem Pawła [Dz.A. 21] wyraźnie wskazujące na to, że Paweł uznawany jest w tych środowiskach jako odstępca od prawdziwej nauki. Stąd w tekstach powstających w środowisku Pawła znajdujemy wyraźne podkreślenia nadania mu mocy przez Jezusa. Namawiając Pawła do oczyszczenia się, zgodnie z judaizmem, po każdej podróży faryzeusze, saduceusze poddawali się rytualnemu oczyszczeniu kościół Jerozolimski wystawia Pawła w ręce faryzeuszy i saduceuszy a później stawia przed sądem. W tym okresie Kościół Jerozolimski nie jest dla Żydów niczym innym jak jednym z odłamów judaizmu. Wyznawcy Jezusa spełniają wszelkie obowiązki nakładane na wyznawcę judaizmu. Ci ludzie się ze sobą spotykają. Paweł nie raz przemawiał w synagogach. Czy mogli nie wiedzieć, co się stanie, gdy Paweł pojawi się w świątyni? Czy mogli tego nie akceptować? Przecież już po przybyciu do Judei Paweł jest ostrzegany. To jest rok ok. 58, rozejście się tych dwóch odłamów chrześcijaństwa jest widoczne po roku 70 a już po roku 132 nastąpiło całkowite rozdzielenie. Jak widzisz, wystarczyło 100 lat od śmierci Jezusa a ok. 30 od śmierci ostatniego z uczniów Jezusa, tych, których on nauczał by Kościoły te się całkowicie rozeszły.
    Różnice doktrynalne między judeo i pogano chrześcijaństwem jest znacznie wyraźniejsze niż miało to później miejsce przy schizmie wschodniej. Obrzezanie, koszerność potraw, uznawanie Jezusa jako syna Boga a nie proroka. Dla judeochrześcijan Bóg był jeden i tylko jeden.
  • @eonmark 15:08:30
    Jezus, który dziś posiada atrybuty solarne nabył je dopiero za Konstantyna Wielkiego z łączonych bóstw solarnych w Sol Invicti, nie występują one w pierwotnym chrześcijaństwie. Tak więc są to atrybuty wtórne, nie pierwotne. Nie można mówić o tym, że Jezus jest personifikacją słońca. Watykan staje się centrum chrześcijaństwa, później katolicyzmu również za Konstantyna. Dokładnie opisałem to tu:
    http://zawisza.neon24.pl/post/115246,dlaczego-watykan-jest-stolica-katolicyzmu
    Za to ST zawiera rzeczywiście elementy wiar ludów, z którymi się Żydzi w swej historii spotykali, choćby Dekalog zaczerpnięty z Egipskiej księgi zmarłych. Mojżesz wszakże miał przynajmniej podstawowe święcenia kapłańskie w Egipcie.
  • @Zawisza Niebieski 00:41:43
    Napisales wiele dziwactw...

    '' Ty też widzisz Boga mściwego, co po III pokolenie będzie się mścił za zniewagę. ''
    //

    Czys ty kiedykolwiek czytal moje notki na ten temat???
    Czlowieku!!! nie zmyslaj!!!
  • .
    Maciej na pewno nie byl Apostolem w miejsce Judasza!

    Dlaczego?

    Z tej prostej przyczyny, ze Pan Jezus OSOBISCIE powolywal Swoich 12 Apostolow!
    NIKT inny!

    Nie Apostol Piotr, nie rada Apostolow!

    Zreszta kto i dlaczego i bez natchnienia Jakiego powolano Macieja?

    Co Pan Jezus powiedzial uczniom Swoicm przed Wniebowzieciem?

    Czy nakazal im powolac kogos w miejsce Judasza?

    Coz takiego nakazal im Pan Jezus?
  • @Bara-bar 16:23:49
    A dlaczego miało być 12 apostołów? Czy dlatego, że jest 12 miesięcy?
    Czy Pan Jezus powołując 12 apostołów nie wiedział, że Judasz go zdradzi? Przecież bez zdrady Judasza misja Jezusa by się nie spełniła. Czy nie wiedział, że Judasz po zdradzie nie będzie miał miejsca pośród uczniów Jezusa? Zostawił ich 11 i tak jak widzisz niewielką rolę odegrali w tworzeniu Kościoła Pawła. Jeśli Jezus pozostawił swoich uczniów, to dlaczego to Jakub brat Pański był pierwszym przywódcą Kościoła w Jerozolimie? To jemu podporządkowany czuje się Piotr, Barnaba inni uczniowie Jezusa. Jakub nie był uczniem Jezusa, on stał pośród tych, co chcieli zawrócić Jezusa z drogi nauczania. [Mk 3,31-35]. A jednak to Jakub powiódł Kościół, co więcej swym autorytetem uchronić przed wchłonięciem go przez Nazarejczyków, z których wywodził się m.in. Jan Chrzciciel.
  • @gsaw 16:22:40
    I zostal wywyzszony czlowiek przez ludzi.
    Z ignorancji, udalo sie zasiasc czlowiekowi w swiatyniach swiata jako bog gorujacy nad duszami naiwnej trzodki.

    Waz zostal wywyzszony.
    Nie poraz pierwszy.
  • @gsaw 16:31:01
    http://i.imgur.com/XvATQbO.jpg
  • @Bara-bar 16:23:49
    Zapomniałaś dodać, że to jest Twoje własne zdanie.
    Uważam, że na swój użytek, masz prawo do własnej interpretacji.Wypadałoby jednak zaznaczyć, że opierasz się na własnym zrozumieniu wybranych fragmentów Pisma i nie przejmujesz się przy tym zgodnością z całym Pismem.
    A może uważasz, że w Biblii są sprzeczności?
    Generalnie robisz to samo co Watykan.

    Na jakiej podstawie zaprzeczasz Biblii? (z resztą nie po raz pierwszy)

    " A w tych dniach Piotr powstał pośród braci i rzekł (ogółem rzesza ta liczyła około stu dwudziestu osób): 16 „Mężowie, bracia, było konieczne, żeby się spełniły słowa Pisma, jakie ustami Dawida duch święty uprzednio wypowiedział o Judaszu, który stał się przewodnikiem tych, co pojmali Jezusa, 17 a był zaliczany do nas i otrzymał udział w tym usługiwaniu. 18 (Tenże człowiek nabył pole za zapłatę uzyskaną za nieprawość i runąwszy głową w dół, pękł pośrodku, a wszystkie jego jelita wypłynęły. 19 I stało się to znane wszystkim mieszkańcom Jerozolimy, tak iż owo pole nazwano w ich języku Akeldama, to jest Pole Krwi). 20 Albowiem jest napisane w Księdze Psalmów: ‚Niech jego siedziba opustoszeje i niech nie będzie w niej żadnego mieszkańca’ oraz: ‚Niech jego urząd nadzorcy przejmie ktoś inny’. 21 Jest zatem konieczne, żeby spośród mężczyzn, którzy się z nami zgromadzali przez cały ten czas, gdy wśród nas przebywał Pan Jezus — 22 począwszy od chrztu udzielonego mu przez Jana aż do dnia, gdy został od nas wzięty w górę — jeden stał się wespół z nami świadkiem jego zmartwychwstania"
    (Dz 1:15-20)

    "Dni jego niech się okażą nieliczne;
    niech jego urząd nadzorcy przejmie ktoś inny."
    (Ps 109:8)
  • @Zawisza Niebieski 15:54:18
    //Jezus, który dziś posiada atrybuty solarne nabył je dopiero za Konstantyna Wielkiego z łączonych bóstw solarnych w Sol Invicti//

    Te atrybuty wynikaja z tekstu biblijnego, jezeli wiec teksty pochodza z czaswo 4 wieku, to skrybowie konstantyna rzeczywiscie maja w tym swoj udzial.
    WIelki konstantyn, ten ktoremu wedlug legendy mial ukazac sie znak krzyza, zakochany w kulcie apolla, tak naprawde jednak nie zdecydowal o tym, ze jezus ma atrybutu solarne.
    Teksty bowiem sa nieco starsze, o czym wiemy.

    Swoja droga, rafael cos nam mowi swoim obrazem...o tym...kogo...tak naprawde...'zobaczyl' konstantyn w 'swojej wizji' i kogo zaczeto poraz kolejny, po zrzuceniu starej skory czcic:


    http://i.imgur.com/qAZxdGY.jpg


    http://i.imgur.com/R2jYnqA.jpg



    Sama powtarzalnosc symbolicznych cyfr w bibli powinna zasatnawiac kazdego rzetelnego badacza.

    Jakub i 12 plemion, nowa jerozolima i dwanascie bram, jezus i 12 apostolow...

    Jezus barankiem, jezus w byku jako krew odkupujaca, jezus w bliznietach jako dwaj swiadkowie, jezus w raku, czyli slabnaca funkcja dzialania od zchwytania do procesu i smierci, jezus w lwei jako lew judy, jezus w pannie, poczety przez niewiaste, jezus w wadze, jako sedzia sprawiedliwy, jezus w skorpionie, zdradzony przez judasza, jezus w strzelcu jako jezdziec na koniu rozprawiajacy sie z wrogami, jezus w koziorozcu, jako ofiara z kozla na krzyzu, jezus w wodniku, jako ten ktory zapowiada wejscie do 'jego domu' i kres jego 'oddzialywania' podarzajac za mezczyzna z dzbanem wody i nareszcie, jezus w rybach, jako rybak dusz, jako nauczyciel rybakow pierwszych wybranych uczniow...

    Calosc atrybutow kultu solarnego rozlozono na ewangelie i proroctwa z apokalipsy by wypelnic dokladnie , subtelnie i symbolicznie, odwieczna role slonca w kultach ludzkich.

    Jezus na gorze z 3 krzyzami, kolumb odkrywajacy ameryke 3 karawelami, 3 piramidy z gizy, 3 wieze z kmpleksu wtc, 3 kolumny greckie wyznaczajace 3 style architektoniczne.

    To wszystko jest czescia jednej kalki na ktorej tworzona jest fabula tatru dla ludzkosci, oparta o astronomiczne konfiguracje i rozne funkcje jakie ciala niebieksie pelnia realnie i mitologicznie.

    Jezus na krzyzu...
    Korona cierniowa symbolizujaca promienie slonca.
    Jezus swiatlem swiata.
    Jezus amenem, egipska personifikacja slonca, jedna z kilku.


    Tu nie chodzi o kultywowanie slonca pod postacia figurek, obrazow, symboliki, rytualow, poza biblia, bez jej udzialu.
    To wszystko zawarte jest w pismie, i to wyjatkowo jaskrawo.



    // nie występują one w pierwotnym chrześcijaństwie. Tak więc są to atrybuty wtórne, nie pierwotne.//

    O pierwotnym chrzescijanstwie wiesz ze zrodel ktore powstaly w konkretnym celu.


    // Nie można mówić o tym, że Jezus jest personifikacją słońca//

    Jak wyjasnilem po krotce powyzej, jak najbardziej mozna.
    Jest to zgodne z faktami.
  • @Zawisza Niebieski 15:54:18
    http://i.imgur.com/R2jYnqA.jpg

    ''9 I został strącony wielki Smok,
    Wąż starodawny,
    który się zwie diabeł i szatan,
    zwodzący całą zamieszkałą ziemię,
    został strącony na ziemię,
    a z nim strąceni zostali jego aniołowie''


    ''Biada ziemi i biada morzu -
    bo zstąpił do was diabeł,
    pałając wielkim gniewem,
    świadom, że mało ma czasu».
    13 A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię,
    począł ścigać Niewiastę, która porodziła Mężczyznę''


    http://i.imgur.com/tet6dpu.jpg
  • @gsaw 18:22:45
    //Nie wiem o czym do mnie paplasz i co miałoby mnie to obchodzić.//

    Jako 'wyznawca' - 'propagator' miszmaszu pomiedzy zfabrykowanymi opowiesciami biblijnymi oraz niemogacymi uciec od hipokryzji naukami , prawdopodobnie rownie zmyslonego gautamy, wcale mnie to nie dziwi.
  • @gsaw 21:00:51
    Swoja droga ile trzeba materialnego przepychu swiatyn, szat, rzezb, kruszcu, swiec, relikwi, rutualow...zeby uciec do 'prawdy' zdala od 'cierpien rzeczywistosci'...


    : )))))

    Siddhartha Gautama kolejny mityczny wabik.

    : )
  • @eonmark 21:13:28
    P.S:

    Cztery Szlachetne Prawdy
    i
    Szlachetna Ośmioraka Ścieżka


    http://i.imgur.com/yqDLgyy.jpg
  • @eonmark 21:18:43
    Co jest na tym zdjęciu?
  • @roux 21:28:13
    jak to co?

    4 szlachetne prawdy i osmioraka szlachetna sciezka...

    : )))))

    Plac piotra w ktory wpisano symbol isztar czyli planety wenus oraz 'krzyz sloneczny'...

    A jak sie dobrze przypatrzysz calemu kompleksowi ( poza placem swietego piotra )to znajdziesz jeszcze symbol slonca, ktory widnieje na jednym ze zdjec wklejonym przezemnie wczesniej.
    Na sumeryjskiej tablicy.
    Ten sam symbol ( identycznie zaaranzowany ) uzywa jedna z agencji.
  • @Zawisza Niebieski 17:11:02
    ''A dlaczego miało być 12 apostołów? Czy dlatego, że jest 12 miesięcy?''
    //

    Czy najpierw bylo 12 miesiecy???
    Piszesz tyle bredni.

    Odpowiedz mi na pytanie: dlaczego na calym swiecie mamy 7-dmio dniowy dzien tygodnia?
  • @eonmark 21:33:38
    Dziękuję.
    Buddyzm i katolicyzm mają bardzo wiele wspólnego.
    Zamierzam wkrótce zwrócić uwagę na jeden szczegół.
    Pzdr.
  • Zawisza
    Nie ma w Biblii okreslenia kosciol!!!

    Ty chcesz udowodnic, ze masz tak wieeeeelka wiedze, jednak tej prostej sprawy do sprawdzenia nie wesz???
  • @Zawisza Niebieski 17:11:02
    Piszesz tyle bredni...

    ''Czy Pan Jezus powołując 12 apostołów nie wiedział, że Judasz go zdradzi?...''
    //

    Pan Jezus wie wszystko!

    Dlatego tez powiedzial o takich jak ty:

    '' (7) Biada światu z powodu zgorszeń!
    Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie.'' (Mat.18:7)
  • @roux 21:45:55
    //Buddyzm i katolicyzm mają bardzo wiele wspólnego.//


    Nie tylko 'one'.

    Te elementy zostaly swiadomie rozsiane po calej ziemi pod niezliczona iloscia 'nowych odslon'.

    Kiedys, ludzie dawali sie glownie wciagac w wojny pod religinymi pretekstami, teraz debatuja kiedy urodzil sie Gautama czy jezus.

    Swoja droga, ciekawe ze izmale dolacza do klubu '12' po jakubie i jego synach oraz po jezusie i jego apostolach ze swoimi 12 synami tworzacymi podwaliny pod swiat 'arabski'.

    A mahomet ma swoich 12 sukcesorow zwanych imamami, i teraz trwaja oczekiwania na tego ostatniego.

    Ukochana ta 12, taka sloneczna liczba.
  • @Bara-bar 21:54:20
    //Pan Jezus wie wszystko!//

    Przeceniasz lucyfera.

    Nie wiedzial czy go bog opusci czy nie, ale sobie powatpiewal.
    Nie zna dnia ani godziny powrotu, tylko jego ojciec.
    Nie mogl wiedziec wszystkiego, gdyz jako male dziecko uczyl sie robiac postepy.
  • @roux 17:48:48
    ''Zapomniałaś dodać, że to jest Twoje własne zdanie. ''
    //

    Nie, ty ty ciagle zapominasz dodac, ze to w co ty wierzysz i glosisz jest nauka brooklynistow!

    Czys tys nie jest ''druga owca'', czyli tym, ktory nic nie rozumie z Biblii?

    Czy nie tak? Czy ja klamie?

    Czy ''drugie owce'' sa namaszczone Duchem Swietym?

    Czy ty ''druga owco'' jestes namaszczony tym Bozym Duchem???

    Tak, czy tez nie???

    A kogo musza sluchac i byc lojalni ''drugie owce''?
  • @gsaw 22:12:20
    To nie przedszkole.

    Doskonale zrozumiales to co powiedzialem po sprawdzeniu znaczen slow w slowniku:

    // «otoczony legendą i sławą» «przyrząd do wabienia zwierzyny»//
  • @Bara-bar 22:15:40
    Mówisz o sobie, że Biblię rozumiesz, lecz z twoich wypowiedzi wynika coś zupełnie innego.
    Dowiodłaś tego wypowiadając się o Macieju, a teraz usiłujesz odwracać kota ogonem.
    Pozdrowienia dla twojego, chowającego się za banem, guru, czciciela węża.

    http://dziennikzwiazkowy.com/wp-content/uploads/2014/02/114-800x500_c.jpg
  • @gsaw 22:29:55
    //Tylko troszkę mnie zaskoczyłeś, tak ciut ciut bo czemu nie "dotyczący mitu lub mitologii"//

    2-1 - bullseye

    by
    Your own choice.

    law of synchronicities
  • @Bara-bar 22:15:40
    Ciekawy temat, co można nazwać Kościołem a co nie. W przypadku początku chrześcijaństwa powinniśmy mówić o gminach powstających w różnych miastach. Jednak w literaturze spotyka się określenie Kościół Jerozolimski, w przypadku tworzącego się pod przywództwem Pawła i jego następców poganochrześcijaństwa pernie również można mówić o Kościele poganochrześcijańskim. Muszę zerknąć do tekstów ludzi zawodowo zajmujących się sprawami Biblii.
    '' (7) Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie.'' (Mat.18:7)
    Mógł bym ci przytoczyć słowa o fałszywych prorokach, wszakże to Ty ogłaszasz, że ci Jezus pomaga zrozumieć Biblię z od niego wiesz jak ją interpretować. Ale to jest średniowiecze, wtedy się klątwami jak w filmach Chaplina kremami namiętnie okładano, nie dziś. Czy Wy Chrystusowi takimi rzeczami naprawdę się straszycie? Rozważania teologiczne nigdy zgorszeniem nie były określane. Czytanie Biblii ze zrozumieniem też.
    Podział na 12 miesięcy, 4 pory roku 7 dniowy tydzień wynikający z kalendarza księżycowego znany były już w Babilonie, Biblia ST powtarza go w opisie stworzenia świata. Wiele spraw regulowanych było przez religię, dawniej to ona zastępowała kodeksy karne, cywilne. Chodzi o uniknięcie wyzysku. Wiesz dlaczego mamy 4 ewangelie? Ojcowie Kościoła wymyślili, że skoro są 4 strony świata, 4 pory roku, 4 główne kierunki wiatrów to i ewangelii musi być 4. Pewne porządkowanie świata. A Ewangelii było przecież więcej. Zerknij sobie Dz.A. 21, 8, masz tam Filipa ewangelistę. Przypisy tłumaczą, że określenie to wynika z tego, że Filip głosił ewangelie. Tylko, który z apostołów jej nie głosił? Łukasz przecież wspomina w przedmowie do swojej Ewangelii, że „...wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach...”
  • @roux 22:26:54
    Nasz kot z lwią grzywą ostatnio wystraszył się pytań dotyczących określenia Syn Boży i z podkulonym ogonem zniknął. Mam nadzieję, że próbuje rozgryźć zagadkę, dlaczego Jezus będąc Chrystusem/pomazańcem zgodnie z zapowiedzią ST musiał być męskim potomkiem Dawida, dwie Ewangelie podają rodowód Jezusa (różniący się od siebie co prawda) wyraźnie wskazujący na ojcostwo Józefa ...16 Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus zwany Chrystusem...[Mat] a dalej Ewangelia twierdzi, że Jezus został spłodzony za sprawą Ducha Świętego.
  • @Zawisza Niebieski 22:58:44
    To zniknięcie z podkulonym ogonem jest, moim zdaniem, ciut lepsze niż uparte trwanie w błędzie.
    U siebie zamiast uciekać banuje.
  • @gsaw 22:46:41
    w szalenstwie metoda?
    poprzez przesyt materializmu, tandetne formy, droga do oswiecenia i wolnosci od swiata znoju?


    http://i.imgur.com/EBj9K9B.png
  • @gsaw 22:46:41
    'obudzeni' rozumieja role wielbienia kamieni na drodze do 'nirwany'...

    http://i.imgur.com/pQx5z5J.jpg
  • @gsaw 23:32:18
    nie mam watpliwosci co do buddyzmu i jaka hipokryzja otacza nauki, oraz religijna 'tradycje' ich 'religijnego funkcjonowania'.

    Nikt nikomu nie zabrania wzdychania do kamieni, mietolenia w rekachh rozancow czy koralikow, przywolywan, transu, wprowadzania siebie w stan hipnozy, uciekania od swiata prawdy, w zlote, czy malowane zlota farba posazki w swiatyniach w ktorych 'wierni' budza sie do zycia w 'prawdzie'.

    Rozne regiony swiata, w roznych okresach czasu, staly sie urodzajna 'gleba' dla globalnego klamstwa, opartego o pare elementow prawdy.

    Uciekajac przed jednymi narkotykamil, uzaleznieniami, wymogami, w inne, to tylko zaklete kolo ilzuji.
    Nie dla wszystkich, z wlasnego wyboru.

    Pozdrawiam
  • @gsaw 23:37:25
    buddyjscy mnisi lacza sie z budda poprzez dotykanie kemiennych statuletek wyobrazajacych jego cielesnosc?

    Mocne ale oklepane, przez wiekszosc religii.

    : ))
  • @gsaw 23:40:07
    //Masz jakieś sprawy? Bo ja w przedszkolu już byłem.//

    Nie badz taki delikatny, wiesz o co mi chodzilo.

    Przeciez jestes inteligentny.
    Czytam to co masz do powiedzenia.
    Wbrew pozorom.
  • @gsaw 23:57:33
    klaniasz sie do monitora czy klawiatury?

    : )))

    Nie bardzo prawda, przeciez to glupie.

    Do kamieni tez nie ma sensu.

    Klaniac sie do nich, dotykac, przytulac.

    Zlocic jakies figury przedstawiajace hipotetyczny wyglad mitycznej postaci a pozniej wstawiac do swiatyn i tam wprowadzac sie w trans by zapomniec o swiecie...
    Nie ma w tym zadnje madrosci, zadnej prawdy.
    Takie praktyki zaprzeczaja tylko wiarygodnosci nauk jawiacych sie jako droga do prawdy.

    Mysle ze mlodziez jest w stanie to zrozumiec.

    To naprawde nie sa trudne do pojecia rzeczy.

    Ale wybor nalezy do nas.

    Bezpieczenstwo jakiejkolwiek wersji iluzji albo uczicwa diagnoza rzeczywistosci.
  • @gsaw 00:03:20
    Raczej unikam rozmow z Toba.

    skupianie uwagi dotyczy wyrobnikow ktorzy pisza po pare postow dziennie zeby zbierac 'punkciki'.

    : )))

    prowadze realne zycie, nie mam czasu na takie glupoty.

    nie odmawiam Tobie inteligencji, niewatpliwie masz wysoki potencjal, gdybys umial sie skupic na rzeczowych rozmowach, bez rozmywania tematu, pewnie inaczej bym do Ciebie podchodzil.

    na razie
  • @gsaw 00:29:11
    mietolenie w reku kulek mali z powtarzaniem sylab stalych intonacji nie jest technika wprowadzajaca w trans?

    Oszukujesz siebie i ewentualnie naiwnych postronnych.

    Masz tutaj 10 godzin 'omow' towarzyszacej 'uwaznosci'

    https://www.youtube.com/watch?v=7BylKjcBcDs


    Te same techniki sa znane innym religiom.
    Powtarzalnosc przy udziale intonacji, slow, muzyki, sciskanai paciorkow...jeden schemat, ten sam wynik - ucieczka z jednej iluzji do innej.
  • @gsaw 01:08:57
    //www/666//

    czyli jednak klaniasz sie monitorowi i klawiaturze, tak jak mnisi posagom buddy , zlotym , zloconym i malowanym farbami o zlotym kolorze?


    swieczuszki, dzwony, swiatynie, posagi, mietolenie koralikow, intonowanie 'omow', ile to trzeba posrednictwa materi, zeby uciec od jej sprawczoscimizeri tego swiata...

    : )))
  • @gsaw 02:29:34
    //A więc... Tak, Siddhartha Gautama to budzący zainteresowanie otoczony legendą i sławą człowiek żyjący ponad 2500 lat temu.//

    Zaden czlowiek tylko kolejna personifikacja kultu astralnego.

    Gautama, mial pochodzic z rasy slonecznej z plemienia kaplanskiego z okolic sakji.
    Z pism Varāhamihira wiemy o kascie religijnych kaplanow sakijskich.
    To sakjapowie sa odpowiedzialni najprawdopodobniej za stworzenie personifikacji slonca pod postacia gautama stajacego sie budda.
    Polaczyli kult slonca i nauki jakie byly im znane.
    Zreszta, te same zabiegi czynili chaldejscy kaplani, gnostycy ktorzy stali za
    czescia pism chrzescijanskich...


    To ze gautama stajacy sie budda jest jednym z wielu spreparowanych wcielen kultu solarnego zdradza wiele atrybotow.
    Chociazby gest bezpieczenstwa,mudra, ktory w jednej ze swych form przybiera symboliczny ksztalt kuli dajcej ludzkosci bezpieczenstwo trwania

    http://i.imgur.com/3whPRQR.jpg


    Swastyka i trzecie oko, jakze solarne atrybuty.

    http://i.imgur.com/Mw5f0fY.jpg



    Narodziny z dziewicy...znowu, poraz kolejny...


    Najpiekniejszy kolor dla buddy...taki jak slonca, zlociutki, blyszczacy.
    Budda, swiatlo swiata.

    : )))


    Motyw aureolki


    http://i.imgur.com/f9oFVCq.jpg


    koleczko darmy, w plomieniach, z symbolika 16-12-8

    http://i.imgur.com/iC1Ru72.jpg


    kuszenie buddy przez ksiecia ciemnosci -- demona (mare ), klania sie uniwersalny motyw kuszenia personifikacji slonca ktore swoim swiatlem toczy boj z ciemnoscia.
  • @PAPuga TASSmańska 02:25:24
    obejrze w wolnej chwili,

    caly swiat zwiedli wszystkimi religiami...kaplanskie mrowki.

    Pozdrawiam
  • @night rat 04:52:09
    /pogańskie wpływy to nic nowego /
    religie mają wspólne źródło w religii Babilonu

    " (8) I rozproszył ich Bóg po całej ziemi, i zaprzestali budowy swego miasta. (9) Dlatego też miejsce owo nazywa się Babel, gdyż Bóg pomieszał języki [wszystkich mieszkańców], a ich samych rozproszył po całej ziemi."
    (Rodz 11:8-9BWP)

    Co to za dzieci kukurydzy?
  • @eonmark 01:07:47
    //mietolenie w reku kulek mali z powtarzaniem sylab stalych intonacji nie jest technika wprowadzajaca w trans?

    Oszukujesz siebie i ewentualnie naiwnych postronnych.//

    A czym jest sam trans? Czego dowodzi istnienie tego zjawiska? Czy to tylko szczególny stan pracy mózgu? Czy też dowód na istnienie czegoś poza światem umysłu?

    Pamiętam, jak kiedyś, podczas zabawy w klubie techno, wpadłem w trans. Gdzieś z moich głębin, wyszedł na powierzchnię dzikus. Istota wolna, pełna energii i radości. Nawet jeżeli to był szczególny stan pracy komputera mózgowego, możliwości życia z choćby świadomością tego, że w określonych sytuacjach może się pojawić i przynieść spojrzenie na życie z zupełnie innej perspektywy, sprawia że życie przestaje być takie jednowymiarowe. Z drugiej strony inne moje doświadczenia dowodzą że trans nie ma natury czysto fizjologicznej, a stanowi furtkę do głębszej sfery naszego życia. Odcinanie się od niej i sprowadzanie wszystkich nurtów życia duchowego na Ziemi do efektów konspiracji kogoś znacznie mądrzejszego, jest samoograniczaniem. Najczęściej wynika taka postawa z lęku przed życiem w całej jego różnorodności.
  • @night rat 04:12:40
    Prawdą jest co piszesz, że szawłowe podejście do przekazu Jezusa w kwestii uwolnienia od dogmatów i zwyczajów określonych w ST jest dalej idące od postawy Jakuba. Jednak to tylko jeden z aspektów całego przekazu. Pozostałe, głównie tutaj mam na myśli kwestie poznawania własnej istoty, najistotniejsze według mnie, zostały przez Szawła zupełnie zaniedbane, który skupił się zewnętrznych (nie schodzących głębiej niż do umysłu) zewnętrznych atrybutach i oznakach wiary. Szaweł niczego nie pojął z nauki Jezusa poza zewnętrznym, rozumowym pojmowaniem treści opowiadanych przez żyjących świadków Jezusa - apostołów. Tak więc jego opowieści o spotkaniu Mistrza na drodze do Damaszku, raczej między bajki należy włożyć.
  • @Krzysztof Szotowicz 10:58:53
    Rola Pawła w niczym się nie różni od tych jakie znamy nieco lepiej bo nie tak bardzo oddalonej w mrokach historii, wystarczy sobie przypomnieć kariery Maniego , Mahometa , Lutra czy Josepha Smitha , chodzi o to ,że zawsze pojawia się osoba szczególnie egzaltowana , która czerpiąc z wcześniejszych żródeł buduje swoją własną koncepcję wiary , popularność pomysłu decyduje o sukcesie , gdy do tego dodamy konkretne , zupełnie materialne korzyści jakie przy okazji czerpią elity tych wyznań mamy jasny obraz zwykłego sposobu na życie
  • @puuuq 12:02:00
    Tak mniej więcej wygląda rola Pawła. Dostosował naukę Jezusa do swojej koncepcji oraz potrzeb ludzi, którzy chcieli wierzyć w Jezusa ale nie chcieli przechodzić skomplikowanych procedur żydowskich, otworzył naukę na świat poza żydowski, a że ludzie ci rozumieli Boga w sposób grecki, mitologiczny, stąd powstał pierwsze modyfikacje. Przy czym osoba ta w swojej wizji wcale nie musiała działać przeciw Jezusowi. Gdyby nie Paweł chrześcijaństwo najprawdopodobniej rozmyłoby się wśród Nazarejczyków albo co najwyżej utworzyło kolejną sektę judaizmu.
  • @Zawisza Niebieski 12:46:21
    dlatego ci wszyscy ,którzy zarzucają coś kościołom , a w szczególności katolickiemu chyba nie zdają sobie sprawy ,że tylko za pomocą jego działań , niekiedy brutalnych , sprawa dobrej nowiny nie przepadła ,zaś pionierska praca Pawła , niezależnie od samych zamiarów Jezusa , umożliwiła cały ten proces w ogóle rozpocząć
  • @puuuq 13:01:17
    Z drugiej strony, dawno przed Chrystusem, powstały szkoły duchowości o podobnej wrażliwości i jakoś przetrwały, mało tego rozrosły się do sporych rozmiarów. Tylko agresywna natura białego człowieka sprawiła że religia, którą niósł ze sobą tłamsiła słabsze (nie tak agresywne) wierzenia. Skąd pewność, że gdyby nie ekspansja chrześcijaństwa i .... islamu nie mielibyśmy w Europie buddyzmu? I w tym momencie, uświadomiłem sobie, że w zasadzie skłonność do ekspansji i siłowego opanowania innych kultur nie jest przypisana w tak dużym stopniu do rasy (białej) jak do wierzenia. W znanej nam historii świata, te dwie religie: chrześcijaństwo i islam aktywnie i poprzez siłę dążyły i dążą do opanowania całego świata. Wspólny fundament tych dwóch - judaizm, jest z kolei bardzo rasistowską religią i jakoś nie szuka wyznawców, tak jak szuka (talmud) żywicieli.
    Po owocach ich poznacie!
  • @Krzysztof Szotowicz 13:21:18
    czy buddyzm wyklucza przemoc ?pytam bo nie wiem , w każdym razie , czy w rejonach gdzie to wyznanie bądż jemu podobne wszyscy się kochali i nadal kochają ?dzieje stosunków między Japonią i Chinami nie wskazują na szczególną życzliwość
  • @PAPuga TASSmańska 02:25:24
    No i spotykam Cie juz na trzecim, czy czwartym blogu. Zero myślenia?- powiedz cos od siebie, to bedzie ciekawsze.
  • @puuuq 13:01:17
    Znowu się z Tobą zgadzam. Kościół przeinaczył naukę Jezusa, to nie jest już ani to samo co mówili Apostołowie ani to co mówili uczniowie Pawła, ale jednak gdyby nie Kościół, gdyby nie przyjmowanie różnych wierzeń przedchrześcijańskich z utrzymywaniem w czystości tego co najważniejsze w tej nauce, czyli przemiana chleba i wina, Wielki Tydzień, dziś musielibyśmy zastanawiać się, dlaczego "Słońce jest bogiem", choć to tylko kula gazowa. Gdyby w IV w chrześcijaństwo nie było tak powszechne wśród ludu pewnie pozostała by Sol Invictus.
    W tym całe "piękno" że dziś różne odłamy mogą utyskiwać na Kościół (KRK+Prawosawie) i szukać początków w nauce Pawła, ja mogę szukać Jezusa takiego, jakim był w czasie gdy stąpał po ziemii tylko dlatego, że Kościół przez 1500 lat utrzymał tajemnicę Jezusa i dochował ją w czystości w najważniejszych pierwiastkach. Wielki Tydzień i przeistoczenie chleba i wina.
  • @Pope Nimrod 04:18:39
    Kłaniam sie po raz czwarty. To jednak zasmiecanie blogów jest twoim celem?- chciałabym poznać raczej Twoje zdanie, Twoja refleksje w danym temacie...
  • @Krzysztof Szotowicz 13:21:18
    Wydaje mi się, że nie byłoby buddyzmu, choć trudno tu gdybać. Dzisiejszy wyznawcy islamu z pewnością tworząc Koran oparli by się o judaizm. Chyba jednak mielibyśmy judaizm w jakiejś tam formie. Zwróć uwagę na nawrócenie Rusi, Włodzimierz I Wielki wybierał między Kościołem Cyryla i Metodego, judaizmem i islamem. Buddyzm nie dotarł na te ziemie. W Europie przeważył by kult słońca, który po odkryciach naukowych przeszedł by ogromny kryzys. Tendencje centralizowania wiary w Rzymie IV w były zbyt silne, by Rzym pozostał jako państwo wieloreligijne, zaś Europa Zachodnia czerpała by religię z Rzymu bez względu na to, jaka byłaby to religia. Potrzebowała religii w której Bóg potwierdzał boske prawo władcy nad poddanymi.
  • @Zawisza Niebieski 22:50:06
    Napisales:

    ''Podział na 12 miesięcy, 4 pory roku 7 dniowy tydzień wynikający z kalendarza księżycowego znany były już w Babilonie, Biblia ST powtarza go w opisie stworzenia świata.''
    //

    I ten wpis mowi wlasciwie o tobie wszystko.
    Wedle ciebie najpierw byl Babilon, najpierw..., a pozniej Stworca!

    Przeciez ty w Boga nie wierzysz!
    Dlaczego nie potrafisz tego otwarcie powiedziec?

    Ty w 'twoj' umysl, w twe oczytanie wierzysz. Stawiasz siebie, twe oczytanie w miejsce Boga.
    Ty, wedle ciebie Boga nie potrzebujesz. Ty wierzysz, ze wiedzy potrzebujesz.
    A ktoz ci ta wiedze daje?
    Inni ludzie. To tylko ludzie!!!
    Ty po prostu nie rozumiesz wiary w Boga, wiary Bogu!

    Gdybys byl uczciwy powiedzialbys otwarcie, zes ateista! A tak na prawde teista, bo dla ciebie twoj umysl, twa wiedza jest theos!

    Skad jest dobro i skad jest zlo???

    Skad jestes?
    Czy ty siebie stworzyles? dlaczego sie narodziles i dlaczego umrzesz?
    Jak powstal wszechswiat?
    Przez big bang???

    Czy strach nie istnieje?
    Czy strach widzisz?
    Strachu nie widzisz, lecz jest on bardzo realny!
    Podobnie jak milosc..., jak Bog!

    Widzimy uczynki strachu, milosci, wiary..., lecz milosci, strachu, wiary..., nie widzimy!

    Jestes po prostu nieuczciwym czlowiekiem, nie potrafisz uczciwie powiedziec, zes ateista!
    Gdybys byl uczciwy, moglabym z toba rozmawiac, a tak nie moge!
  • @Pope Nimrod 04:18:39
    https://www.youtube.com/watch?v=l708jdxNlZs
  • @puuuq 13:37:50
    W Buddyzmie nie ma tendencji do narzucania komuś wyobrażeń o duchowości. Jest taki słynny cytat Buddy:
    //Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym. //

    Postawa wynikająca z w/w cytatu nigdy nie dopuści się zmuszania kogokolwiek do zmiany jego dotychczasowych wierzeń. Jednak taka postawa nie wyklucza agresji i aktywnej obrony.
  • @Zawisza Niebieski 14:44:36
    Zauważam ogólną tendencję do doskonalenia wierzeń religijnych na przestrzeni wieków. Od prymitywnych wierzeń w bóstwa przyrody, poprzez istoty nadprzyrodzone do jednego Boskiego źródła rzeczywistości. Jeżeli dwie religie sąsiadują ze sobą, to naturalnie ta, znajdująca się na wyższym poziomie, czyli dająca więcej trafnych odpowiedzi na tajemnice życia, będzie promieniować na sąsiada, nigdy odwrotnie. Chyba że ta niższa, posiada programowo wpisany w swój ryt podstawowy, dążność do narzucania swojej wizji duchowości innym.
  • @Krzysztof Szotowicz 10:43:32
    //Pamiętam, jak kiedyś, podczas zabawy w klubie techno, wpadłem w trans. Gdzieś z moich głębin, wyszedł na powierzchnię dzikus. Istota wolna, pełna energii i radości. //

    Krzysztofie, przed wielu laty, jako nastolatek, pojechalismy paroosobowa grupa nad piekne jezioro powidzkie do anastazewa pod namiot.
    Jak to chlopacy w tym wieku, wypilismy pare piw i zapalilismy sobie.
    Pozniej biegalismy podekscytowani po plazy , widzac komety w spadajacych resztkach papierosow.
    Las okazal sie nagle dzungla naszej pierwotnej podswiadomosci do ktorej ciagnela nas sila grawitacji jego tajemnicy.
    Smialismy sie wpsolnie ale tez, przezywalismy indywidualnie wyjatkowe doswiadczenia.
    Kazdy zwracal uwage na inne aspekty tych samych form czy wydarzen, osiagajac paradoksalnie jakis rodzaj spojnego pojmowania ktore wymykalo sie spod mozliwosci precyzyjnego opisu tego co tak naprawde, osobno i wspolnie, czulismy.

    Czy bylismy blizej prawdy?

    Niewatpliwie czlowiek nie jest istota jednowymiarowa, ktora cala swoja aktywnosc opiera o widzialne struktury rzeczywistosci.

    W kazdym momencie zycia jestesmy suma wszystkich wydarzen ktore nas doprowadzily do danego punktu w przydzielonej ludzkosci czasoprzestrzeni.

    Nie nad wszystkim mamy kontrole.

    Czy palenie naprzyklad, ktore niewatpliwie wplywa na dzialanie naszego mozgu otwiera furtki ktore normalnie pozostaja pozamykane, o ktorych nawet wielu z nas nie ma pojecia?

    Oczywiscie tak.
    Czy poznajemy dzieki psychoaktywnej funkcji roznych roslin glebsze warstwy swojej natury, czy przenosimy sie w swiat ducha obcujac ze zjawiskami uniwersalnymi dla wszystkich istot osiagajacych pewien poziom ' wtajemniczenia'...?

    Byc moze...

    Czy zatem odpowiedzia na nasze poszukiwania prawdy o nas samych, o otaczajacej nas rzeczywistosci oraz o sensie wszystkich tych rzeczy jest ucieczka naprzyklad w psychoaktywne srodki, albo w authipnoze, w trans, oraz wszystkie dodatki ktore sluza osiaganiu tego celu lub jego wzmacnianiu, jak koraliki, grzechotki, dzwony, puszcznie dymku w swiatyniach, wyobrazenia malowane, rzezbione, intonacje, mruczenie omow...itd?

    Co jezeli to wszystko, jest tylko nastepnym zludzeniem, ktorego celem jest nie autentyczne poszukiwanie odpowiedzi, ale budowanie iluzorycznego poczucia bezpieczenstwa ktore ma nas zapewniac ze idziemy wlsciwa sciezka?

    Zeby zrozumiec o czym mowie, wystarczy przyjrzec sie temu co mowie o buddyzmie naprzyklad.
    Jest to niewatpliwie spreparowany ruch o czesciowym charakterze religijnym, ktorego podstawa jest tak naprawde subtelny kult astralny.
    Reprezentacja buddy, atrybutow buddyzmu, elementy opowiesci o jego narodzinach, sa czescia tej samej kalki uzytej do sfabrykowania wiekszosci zlozonych religi swiata.
    Buddyzm jest kultem solarnym ktory zawiera w sobie nauke nastawiana na egoistyczny stosunek do otaczajacego nas swiata.
    Liczy sie w nim indywidualne wyrwanie z iluzji swiata ktory jest zrodlem cierpienia.
    Maja temu sluzyc symboliczny krzyz oraz osmioramienna gwiazda, dokladnie tak ie same symbole jak te wpisane w plac siwtego piotra, z krzyzem w srodku i osmioramienna gwiazda poranna opisujaca go wiekszym okregiem.

    :)))

    Zastanawiajac sie nad pierwsza z brzegu prawda buddyzmu, odnajduje ja calkowicie nieprawdziwa.

    mniej wiecej - 'zrodlo cierpienia czlowieka lezy w przywiazaniu do niezliczonej ilosci przemijalnych rzadz. Posiadajac falszywe poczucie wlasnego ja, uznajemy je za oddzielne od reszty przez co kreujemy cierpienie'...


    Nie wszystkie rzadze sa zrodlem cierpienia wbrew temu co mowia nauki buddystyczne ktore ucza by sie ich wyzbywac darzac do nirwany.
    Takie uogolnianie mija sie z prawda, tym samym, wprowadzajac w blad,nawet jezeli blad mialby byc tylko delikatgna subtelnoscia.
    Dokaldnie tak jak w dlugiej drodze, lekkie zboczenie z kursu na poczatku, spowoduje calkowicie inny docelowy kurs...


    Uwielbiam obserwoac wschody i zachodu slonca w dzikich miejscach.
    Robie zdjeica dzikeij naturze i jest to wpisane w moja pasje, ale za kazdym razem dostarcza mi to prawdziwej radosci, wynikajacej ze spokoju, z ladu, z poczucia ze jestem w meijscu w ktorym zawsze czulem ze chcialbym byc.
    Takie momenty, z samej nazwy, trwaja krotko i z czasem przybieraja forme chwilowych wrecz iluzji, ale w zadne sposob nie niosa ceirpienia.
    Moga powodowac chwilowe zmiany w stanie naszego umyslu, naprzyklad wprowadzajac go w melancholie, kiedy przypominamy sobie z perspektywy czasu takie moementy, ale rownie czesto sa zrodlem radosci i spokoju, niezbednego do stabilizowania wewnetrzego poczucia sensu zycia.

    Wizja buddyjska jest tak naprawde bardzo ponura w ocenie sensu istnienia tego realmu.
    Nie probuje szukac odpowiedzi o istnieniu sily sprawczej ktora odpowiada za istnienie naszego realmu w zamian, z automatu, przydaje ewentualnej mozliwosci jej egzystencji, negatywny zamysl ktory lezy u podstaw stowrzenia rzeczywistosci z ktorej za wszelka cene nalezy sie ewakuowac w celu znalezienie 'spokoju'...rozmycia siebie w morzu calosci.


    Zycie nie jest latwe, jest zrodlem wielu cierpien.
    Ludzie przezywaja rozne rodzaje bolu w zyciu.
    Zeby od tego uciec, nalezaloby przestac prawdziwie kochac, stac sie obojetnym na wszystko, tylko wtedy mozna mowic o ustaniu cieprienia.
    To co jednak stanowi zrodlo bolu, jest dowodem na nadrzednosc swiata szczescia...wtedy kiedy naprawde kochamy.

    Bycie pokojowym moze byc swietna zaslona przed brakiem milosci.
    To z milosci, czasem robimy rzeczy, nie madre zdawaloby sie, dowodzace jednak kim naprawde jestesmy.

    Uciekajac w egosityczna misje wlasnego wybawienia od zle zrozumianych cierpien jakie sa udzialem egzystencji tego realmu, maskujac to pokojowym nastawieniem, ostentacyjnym minimalizmem, zapetlajac sie w pomocach 'religijnych' ktore sa niezbedne do osiagania celu, tak naprawde, zamiast dochodzic do prawdy, uciekamy od niej.

    Mam roznych znajomych.
    Pewien, probowal ayahuaski, zachwalal.
    Inni, trenuja 'lucid dreaming' i rozwijaj swoej umiejetnosci kontroli swoich poczynan w swiecie snu.
    Znam goscia ktorywierzy tylko w moc ziola, dzieki ktoremu pootwieral, jak mowi, niejedna furtke w glowie...

    Zaden z nich, nie jest szczesliwy.
    Jest dokaldnie odwrotnie.
    Chodza ciagle zamysleni, maja nagminne problemy w kontaktach ze swoimi ukochanymi, z dziecmi...albo, zyjja obluda, oklamujac siebie i innych, czego nie da sie ukryc skutecznie.

    Nie jestesmy idelani, zaden z nas.
    Kazdy ma swoje problemy i kazdy jest skazany na walke ze swoimi niedoskonalosciami, jezeli chce stwac sie lepsza istota.

    Odpowiedzi jednak sa bardziej proste, niz warunek wiary w istnienie jezsa czy osmioraka sciezka prawdy.

    Odpowiedzia sa szczesliwe momenty z naszego zycia.
    DLaczego strsze pokolenia, zyjace naprzyklad w epokach oficjalnych ideologi niszczacych ludzi tak czesto splaszczaja ich negatywne dzialanie...bo zycie mlodych ludzi jest bardziej zasobne w chwile radosci.
    Zdobywanie doswiadczen, pochod ku nieznanemu i wynikajaca z tego mniejsza badz wieksza ekscytacja, pierwsza milosc, pierwszy pocalunek, pierwsze dziecko...
    Patrzac na dzieci, widzimy i chyba wielu pamieta, czym byly chwilie prawdziwego szczescia.
    Byly rezultatem beztroskiej zabawy z rowiesikami, chwil spredzonych z troskliwymi rodzicami w domu w swieta czy na wakacjach...
    Nie myslelismy wtedy nad wszystkim do takiego stopnia jak bedac doroslymi.
    Poprostu bylismy, i cieszylismy sie z bycia razem, z robienia rzeczy wspolnie.
    Prostych rzeczy.
    A przy tym byla radosc wymalowana na naszych twarzach.
    Gubimy to wraz z wiekiem, kiedy wkraczamy w doroslosc, bedac wtloczeni w bezbozny system ktorego esenscja jest wyzysk jednego kosztem drugiego.
    I 'bum' nasza niegdysiejsza banka peka, pozostawiajac po sobie cien wspomnienia na tylach naszej swiadomosci.

    Dlatego, kiedy pojawiaja sie jakiekolwiek przepisy na 'podswiadoma probe' powrotu do uczucia ktore kiedys pojawialalo sie w nas zazwyczaj regularnie, rzucamy sie w to co oferuja religie, a te, sfabrykowane, oferuja rozne wersje radzenia sobie z przemyslnie zbudowanym systemem ktory niszczy w nas uczucie szczescia, chocby tymczasowego, jeki bylo udzialem naszego dziecinstwa.

    Moim zdaniem, nie tedy droga.

    // Odcinanie się od niej i sprowadzanie wszystkich nurtów życia duchowego na Ziemi do efektów konspiracji kogoś znacznie mądrzejszego, jest samoograniczaniem. Najczęściej wynika taka postawa z lęku przed życiem w całej jego różnorodności.//

    Myslisz ze mietolenie koralikow, albo klekanie na sygnal dzwonu, czy taniec szamanski sa prawdziwym przejawem duchowosci?

    Nawet jezeli sa niedozowna czescia ludzkiej aktywnosci i rzeczywiscie pozwalaja na przenikanie do tej czesci naszego umyslu ktora normalnie pozostaje poza dostepem naszej swiadomosci, to nie jest to droga do szczescia.
    Najwyzej jedna z mozliwych drog djaca inna forme spojrzenia...paradoksalnie, na rzeczywstosc.
    Bo jakby sie nie starac, to ona jest dla nas punktem wyjscia.


    Co do duchowosci...zwiazanej z tym co pisze.
    Nie czytasz wcale tego co pisze Krzysztofie, gdyby tak bylo, wiedzialbys ze caly czas podnosze kwestie dwuch wymiarow ktorych dotyczy globalny spisek.

    Swiat duchowy jest mi znany poprzez osobiste doswiadczenia.
    Nie mam watpliwosci co do jego istnienia i mam wlasna opinie na temat jego znaczenia.

    Pozdrawiam
  • @eonmark 16:33:26
    P.S:

    Mozna szukac prawdy na trzezwo, bez roslin, bez usankcjonowanych technik, rytualow, dodatkow pod przerozna postacia?

    : )

    Czy pozostaje juz tylko jeden z wyborow...tego...co nam ...podsunieto...a co dokladnie opieczetowano uniwersalnymi znakami 'made in'...astroteologii?
  • @Bara-bar 15:13:31
    /moglabym z toba rozmawiac, a tak nie moge!/

    No woman, no cry :)
  • @Krzysztof Szotowicz 16:18:20
    ?????
  • @gsaw 18:31:30
    Nic takiego Tobie nie sugerowałam, jak równiez nikt nie musi sugerować mi w co mam wierzyć lub nie , okey? To co istnieje dla mnie, jest moje- to co Ty przezywasz jest Twoje, kkey? !!!!!!!!!!!!!!!
  • @night rat 05:33:07
    //a dlaczego wszelkie 'pomoce' nie moga sluzyc pobudzaniu religijnosci?//

    krew scietych kurczat, kosci ziwrzat...tez sluza temu celowi, w innej kulturze.
    odcieta glowa albo reka malpy, albo krew czy czesc ciala albinosa ludzkiego, tez sluza.
    Albo kosci rzekomych swietych, czesci roznych przedmiotow, falszywe szaty przedstawiajace rzekomy obraz zmartwychwstania zbawiciela, tez sluzy.
    Kamienne rzezby, malowidla, muzyczka, rytualy z cala oprawa wizualna..tez sluza.

    I tak naprzyklad, malowidla chrzescijanskie, odpowiadaja ze utrwalenie sie w zbiorowej swiadomosci wizerunku jezusa, przypomne, wedlug opowiesci, mieszkanca srodkowego wschodu, jako dlugowlosego, ciemnego blondyna, o ksztaltach zniewiescialego mlodzienca...
    Takie 'pomoce' pozwalaja ludziom na osiaganie glebokich religijnych przezyc...wrecz dotykaja ich duszy...a wszystko to...na marne, ludzie tacy ulegaja 'czarowi iluzji' ktora utrwala ich wlasne wyobrazenie o sobie jako szczeze darzacych do poznania prawdy ktora wyzwala.
    Zamiast tego, poglebiaja zaklamanie, balansujac pomiedzy roznymi wymiarami iluzji.
    Widzialem jak ludzie na kolanach przesuwali sie do obrazu przystrojonej 'krolowej' zalujac za grzechy, co malowalo sie na ich twarzach i proszac o rozne formy pomocy w osobistym zyciu.
    Pozniej bylem swiadkiem roznych sytuacji, roznych subtelnosci, ktore zdradzaly ze nie tylko nie nastapily zadne zmiany na lepsze ale wrecz nie bylo autentycznej woli tych zmian u tych wlasnie ludzi.

    Te wszystkie 'pomoce' ktore maja prowadzic do religijnosci, wszelkie rytualne postepowanie zgodnie z 'okreslonym kanonem' wytyczajacym te zasady, sa tylko bezmyslna forma ubezwlasnowolnienia wzgledem kolejnych obietnic...w jakie pragniemy wierzyc.
    jedni chca zyc wiecznie za wszelka cene, inni chca sie wydostac z wiezienia cierpienia jakie rzekomo jest jedynym udzialem zycia ziemskiego, jeszcze inni chca by kogos porazil piorun, i dlatego, ludzie pragna wierzyc w to co nam podlozono w tych celach.
    Sa gotowi myslec w ograniczony sposob, sa gotowi byc egoistyczni, byle zadbac o wlasne litery, i tu i 'tam' gdziekolwiek mialoby to byc.

    Oczywiscie, uspokaja ich dodatkowo skutek uboczny, pozytywny, pod postacia naprzyklad pacyfizmu, czy minimalizmu...

    Pewnien fin czy norweg, nie pamietam, mail wiele lat temu zabic jakiegos zblakanego turyste, ktory zaklocil mu jego marzenie o spokoju w naturze, ktora kochal nad wszystko...
    Czy ze swoim minimalizmem byl lepszy od tych biegajacych na wyprzedarzach swiatecznych, bedacych pod wplywem agresywanego konsumpcjonizmu, biedakow?

    Nie.

    Mysle, ze te klamstwa ktore podlozono ludzkosci, jak to ze zycie jest tylko zrodlem samych cierpien a poczucie wlasnej indywidualnosci - odrebnosci wzgledem szerszej calosci jest dodatkowo zordlem samych problemow, czy to mowiace ze zbawienie jest nastepstwem warunku wiary w istnienie jezusa i jego smierc na krzyzu, milay za zadanie wyprobowywac ludzkosc.
    Zakrywajac tym samym proste i calkiem logiczne wnioski.
    Chociazby takie ze carpe diem przy zachowaniu reguly zlotego srodka z nadrzedna rola kochania bliznich moze byc calkiem prostym sposobem na radosc, szczescie, satysfakcje przez co swiadomosc sensu istnienia.
    Zyjac pelnia zycia przy zachowaniu zdrowej rownowagi a nade wszystko kierujac sie miloscia do bliznich, mozemy istniec w formie prawdziwie bozych dzieci.
  • @alfa.com.hel 14:39:29
    on nie zasmieca blogow.
    Wielu ludzi otwiera oczy dopiero kiedy zobacza wizualizacje chocby czesci tego 'dziejowego spisku'...
  • @gsaw 18:47:31
    //Tam gdzie osądzasz tam się mylisz.//

    Wlasnie osadziles...

    //Pomieszanie, przesądy, fałszywa wiedza...//


    Mylimy sie zatem wszyscy, wedlug bliskiej ci koncepcji.

    Z argumentami takiego kalibru nie ma dyskusji.
  • @gsaw 19:49:09
    //zabraniasz mi...//nic nie zbraniam, twoje prawo- nie dodałes komentarza, tylko wykrzykniki, wie wygladało na to, ze sugerujesz. I tylko tyle...
    Nie "ja", nie "mnie", nie "moje"- problemu tez nie mam...
  • @eonmark 20:07:52
    Poniewaz wrzuca to na wiele blogów, bez komentarza, to raczej tak to postrzegałam, jesli sie myliłam- to przepraszam.
  • @alfa.com.hel 20:42:33
    Za nic nie przepraszaj, poprostu nieporozumienie.
    Ja tez wsiadlem kiedys na niego ze wrzucajac zbyt wiele naraz, wrzuca tez pewne wnioski, ktore wedlug mnie prowadzaja w blad.
    Zamiast jednak miec pretensje, moglem spokojnie wytlumaczyc gdzie dostrzegam owy bla, czy bledy.
    Taki styl postepowania jest wynikiem chorych czasow w ktorych zyjemy, czasow ktore zalaly ludzkosc tak wielka iloscia klamstw, manipulacji, ze z ludzkiej niedoskonalosci, kierujac sie czesto jakas dawka emocji, zapetlamy sie w osobiste konflikty.
    W kazdym kto ma inne zdanie, zbyt czesto widzimy wrogow lub celowych manipulantow.
    Nie mam zlydzen, ze i tacy sa, ale wrzucajac wszystkich do jednej beczki, robimy bla.
    Popelnialem go i ja, co zauwazylem, i nad czym musze osobiscie pracowac.

    Te 'chore czasy' to rowniez pewien skrot myslowy, ktory w zaden sposob nie ma zwlac winy za istniejaca rzeczywistosc z nas ludzi na 'ceimne moce'.
    Niema tanga bez dwojga.
    Owe 'moce' nadaja pewien takt wydarzeniom, ale my ludzie bierzemy w nich udzial, czynnie lub niernie, w jakims stopniu, ulatwiajac posuwanie sie ku destrukcji.
    Jestem zdania jednak, ze uczicywm jest rozumiec wlasciwe proporcje 'winy', za ktora ludzkosc odpowiada w mniejszym anizeli wiekszym stopniu.

    Pozdrawiam,
  • @eonmark 21:02:40
    Masz rację; zbyt czesto mamy fałszywe wrzutki i zbyt czesto jestesmy ranieni. Trzeba popracowac nad sobą. Pozdrawiam.
  • @gsaw 21:03:58
    //Podczas zmywania naczyń powinniśmy być tylko zmywaniem naczyń//

    ja nie jestem 'zmywaniem naczyn' w kiedy je myje, to oznacza ze nie osiagne nirwany...nromalnie dramat.

    : )


    //zmywając, powinniśmy być w pełni świadomi faktu, że zmywamy naczynia.//

    To nawet ma sens, calkiem jak - 'kiedy oddychamy, musimy byc w pelni tego swiadomi bysmy czasem nie zapomnieli i nie przestali'...

    : )))
  • @Bara-bar 15:13:31
    Przecież już dawno ci powiedziałem i to uczciwie powiedziałem, nie wierzę bezmyślnie, bezrefleksyjnie, tak jak ty. Gdy czytam słowa Pawła, pytam się kiedy Paweł je napisał, dlaczego napisał, jaką myśl chciał przekazać. Paweł napisał, ...wszelkie pismo natchnione jest..." i ty pod to podciągniesz również teksty powstałe po śmierci Pawła, więc dlaczego nie przyjmiesz dogmatów Kościoła, choćby o niepokalanym poczęciu Maryi? Przecież wszelkie pismo jest natchnione.
    Twoja bezrefleksyjna wiara we wszystko czyni Ciebie idealnym wręcz kandydatem na członka sekty. Wystarczy, że zdobędą Twoje zaufanie i podążysz za nimi, uwierzysz we wszystko co ci powiedzą, a oni już są uczeni, wszystko mają przemyślane, wszystko ci słowami w Piśmie, wolą Jezusa udowodnią. Na dodatek postraszą słowami wyrwanymi z kontekstu, że nie będziesz zbawiona, jeśli nie zrobisz tego, co oni ci nakazują. Udowodniłem Ci, że np. słowa, Wszelkie pisma natchione są nie odnoszą się np,. do Apokalipsy św. Jana. Powstała ona na długo po śmierci Pawła, Paweł jej treści nie mógł znać, więc czy mógł zaświadczyć, że to też tekst natchniony?
    Powiedziałem ci, czytasz Biblię, ale jej nie rozumiesz, rozumiesz ją tak, jak ci dziś podpowiedzą, jak ją należy rozumieć. Dlatego strzeż się sekt.
    Ja ci uczciwie powiedziałem, nikogo nie nawracam na żadną religię, w tym ateizm. Za słowo natchnione uważam słowa Jezusa zapisane w NT. Nie poddaję się teoriom, że Jezus to postać fikcyjna stworzona z dawnych wierzeń np. solarnych.
    Nie podoba ci się Babilon i fakt, że podział na 7 dniowy tydzień pracy istniał w Babilonie. A czy ludzie żyjący w Babilonie nie byli stworzeni przez Boga? Jak by to stworzenie nie miało wyglądać? Czy z samego faktu, że urodzili się przed Jezusem, będą przez niego odrzuceni?
    Myśl, oceniaj fakty, bo inaczej przyjdą fałszywi prorocy i Ciebie otumanią.
  • @gsaw 22:09:02
    ''Ale ja poważnie pytam Cię o zdanie. Bo dzięki m. in. Tobie wciągnąłem się w tematykę biblijną i nauczyłem się sprawdzać.
    Której wersji Twoim zdaniem można bardziej ufać?''
    //

    Ja nie ufam zadnemu przekladowi Biblii. Ale najgorszy jest z pewnoscia przeklad Nowego Swiata, poniewaz jest bardzo zlym (maszynowym, bezmyslnym....) tlumaczeniem z angielskiego, a nie z j.oryginalnych!


    ''5 Mocni sercem zostali złupieni,

    zdrzemnąwszy się, zapadli w sen

    i spośród wszystkich dzielnych mężów żaden nie odnalazł swych rąk.'' (Ps.76:5)
    http://wol.jw.org/no/wol/b/r12/lp-p/bi12/P/1997/19/76

    Ale poza tym, litera pisana, to matwa litera..., nie jest Zywym Slowem.

    Pan Jezus jest Zywym Slowem. I dlatego nawet gdybysmy znali hebrajski, grecki to i tak, aby zrozumiec trzeba zwrocic sie do Pana Jezusa, bo On otwiera umysly, w Nim opada zaslona...

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031