Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
422 posty 10069 komentarzy

Zawisza

Zawisza Niebieski - Hyde-Park, porozmawiaj o sprawach trudnych, bez cenzury stosowanej przez niektórych zwolenników teorii spiskowych. Tu nie banuję, chcę rozmawiać lecz na argumenty, jak Polak z Polakiem. Proszę tylko, by nie obrażać gości mego bloga.

Historia i mistyka Bożego Narodzenia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wielu z nas wie, Kościół też tego nie ukrywa, że Jezus nie urodził się ani w roku 1 ani też w noc z 24/25 grudnia. Dlaczego więc pamiątkę jego narodzin obchodzimy właśnie tego dnia?

Biblia milczy w sprawie daty narodzin Jezusa. Okres w jakim narodził się Jezus możemy tylko wnioskować na podstawie informacji o Janie Chrzcicielu i spotkaniu Maryi z matką Jana. Jak podaje Nowy Testament Zachariasz, ojciec Jana był kapłanem i w trakcie służby w świątyni Jerozolimskiej objawił się mu się Archanioł Gabriel informując, że będzie ojcem. Kapłani byli podzieleni na 24 oddziały, które służbę po jeden tydzień, zaczynający się szabasem i kończący kolejnym szabasem co pół roku. Z obliczeń terminów służby oddziału Abiasza, w którym służbę pełnił Zachariasz wynika, że służbę mógł pełnić na przełomie czerwca/lipca, oraz listopada/grudnia. Zakładając, że Jan urodził się 9 miesięcy po zwiastowaniu Gabriela mógł urodzić się marzec/kwiecień lub sierpień/wrzesień. Jezus narodził się 6 miesięcy później narodziny przypadałyby w marcu/kwietniu lub wrześniu/październiku. Ponieważ jednak pierwszy termin to okolice głównego święta żydowskiego Paschy i Łukasz ewangelista pewnie by o tym napomknął, druga data wydaje się bardziej prawdopodobna. Ze względu na błąd jaki popełnił Dionizjus Mały, mnich którego uważa się za autora podziału na lata przed Chrystusem i lata po Chrystusie, dziś uważa się, że w roku 1 naszej ery Jezus miał już 7 lat.

 

Dlaczego więc święto narodzin Chrystusa obchodzi się 25 grudnia?

W wielu kulturach półkuli północnej, koniec grudnia i początek stycznia to okres świąteczny. Święta te należy wywodzić ze starożytnego Rzymu. W III w. elity Cesarstwa Rzymskiego, cesarstwa wielokulturowgo, wieloreligijnego, w dokumentach chrześcijańskich często porównywane do Wieży Babel, dorasta wcześniejszej myśli Faraona Echnatona do idei spojenia tej wielokulturowości jedną religią, jednym Bogiem, bogiem Solarnym, w przypadku Echnatora był to Aton, w Rzymie zjednoczono kulty bóstw solarnych jak indoirański Mitra, kult którego kult w tym czasie rozwijał się w Rzymie, to El Gabala, Vaala, Asarte, czy rzymski Sol. tworząc jeden kult Słońca Niezwyciężonego (Sol Invictus), wprowadzony przez cesarza Aureliana w roku 274. Wyznawcą tego kultu po swe ostatnie dni (tradycja chrześcijańska mówi, że na chrześcijaństwo nawrócił się na łożu śmierci) jest Konstantyn I Wielki, za czasów którego przyjęto dekretem z 7 marca 321 roku niedzielę, dzień poświęcony słońcu, dziś dzień święty w chrześcijaństwie. Symbolem kultów solarnych jest krzyż, w naszym słowiańskim wydaniu swarzyca (czyli krzyż zamknięty na planie okręgu), zaś w germańskim swastyka. Pierwotnym symbolem chrześcijaństwa była stylizowana ryba. Sol Invictus był również kultem dość powszechnym w Rzymie, bo połączeniem kilku dość popularnych kultów, jednak kultem narzucanym odgórnie i nie tak rozpowszechnionym jak chrześcijaństwo.

Zwycięska dla Konstantyna wyznawcy kultu Sol Invictus, bitwa przy moście Mulwijskim (312 rok) w której przy wsparciu chrześcijan pokonał Maksensjusza, kazała mu zwrócić uwagę na inny, mocno rozpowszechniony kult w tym państwie – chrześcijaństwo. IV w. to okres ścierania się i nakładania tych dwóch kultów. Koniec roku, to również okres nasycony świętami w Rzymie, 17 grudnia zaczynały się trwające kilka dni Saturnalia, których erotyczne zabarwienie mocno przeszkadzało kapłanom chrześcijańskim. 23 grudnia obchodzono święto zmarłych Larentalia, 25 grudnia Sol Invictus, 1 stycznia Nowy Rok a 3 stycznia modlono się za zdrowie i pomyślność cesarza. Te wszystkie święta zastąpiono Bożym Narodzeniem, świętem poświęconym narodzinom Jezusa, który w tym okresie otrzymał kilka tytułów solarnych, jak np. Słońce Sprawiedliwości, występujące np. w katolickiej litanii do Najświętszego Imienia Jezus. Lecz należy tu wspomnieć, iż o obchodzeniu narodzin Jezusa w okolicach 25 grudnia mówią już dokumenty pochodzące z III w, jak komentarz do Księgi Daniela, Hipolita Rzymskiego.


Słowiańskie Boże Narodzenie

Święto przesilenia zimowego zajmowało ważną rolę w kalendarzu Słowian. Jego przeddzień był świętem poświęconym zmarłym, a zarazem ostatnim dniem roku. Stąd wywodzi się silna w naszej kulturze tradycja kolacji wigilijnej, będącej w rzeczywistości dawną stypą za zmarłych. Właśnie tamto słowiańskie święto wyznaczyło potrawy, które spożywamy w Wigilię. Mak i grzyby zajmujące poczesne miejsca na stole wigilijnym jako potrawy halucynogenne poświęcone były duchom. Ryby również związane były z kultami przodków. Ze słowiańskiego święta wywodzi się też wiele zwyczajów i wierzeń spotykanych w różnych regionach kraju. Według dawnych wierzeń przodkowie tego dnia schodzili na ziemię i ustami zwierząt hodowlanych mogli przekazywać informacje, stąd wywodzi się wierzenie, że tego dnia zwierzęta mówią ludzkim głosem. Bo jest to noc niezwykła i biada temu, kto by jej tradycję chciał zakłócić.


Tej nocy otwierało się wnętrze ziemi. W rzekach i strumieniach na chwilę zaczynało płynąć wino i miód, a nawet płynne złoto. Na drogach pojawiały się wędrujące duchy zmarłych przodków, które należało ugościć i nakarmić, stąd dziś na stole wigilijnym pojawia się dodatkowy talerz. Obecność gości z innego świata zakazywała wykonywania pewnych czynności, jak rąbanie, tkanie, szycie, mielenie i tłuczenie w stępie, a to dlatego, żeby nie skrzywdzić jakiegoś ducha, by nie zaplątał się w nici, szczególnie że wówczas mógł splątać nić życia. Nie wolno było energicznie zamiatać w kierunku drzwi, by nie wymieść z chaty ducha, nie wolno było bielić domu, by nie uwięzić ducha w szczelinie pod warstwą farby. Zanim ktoś usiadł na krześle, najpierw energicznie je zdmuchiwał, by nie usiąść na kolanach siedzącego tam ducha, a podczas samej wieczerzy nie wolno było wstawać, by po powrocie nie przysiąść jakiegoś ducha – jego odpędzenie od stołu było niedopuszczalne.


W tym czasie nie wolno było się kłócić - dlatego dziś jest to wieczór wybaczania win, nie należało płakać, smucić się ani niczego pożyczać, a już w szczególności ognia. Również na noc pozostawiano ogień w piecach, by dusze mogły się ogrzać. Pozostałości kutii, potrawy z nasion zbóż maku i miodu stawiano na ołtarzyku domowym, by przez całe święta duchy nie były głodne. Po zachodzie słońca nie wolno było wykonywać wielu czynności, jak np. związanych z pleceniem czy motaniem, gdyż zaplatało to przyszły los człowieka, trzęsieniem czegoś, gdyż powodowało to trzęsienie się zwierząt, które miały narodzić się w przyszłym roku, nie wolno też było również przynosić drewna, bo z drewnem przychodziły i myszy niszcząc zbiory przechowywane w spiżarni. Rankiem następnego dnia dbano, by pierwszym, który przekroczy próg, był mężczyzna. Przekroczenie progu przez kobietę oznaczało choroby.


Chrześcijaństwo starało się zastępować te zwyczaje, duchy przodków zastępowano duszami z zaświatów, świętymi pańskimi, aniołami niebiańskimi. Gościem wigilijnym miała być Matka Boska. Jednak jeszcze do niedawna na wschodzie wierzono, że jeśli wyjdzie się do sieni i zerknie przez dziurkę od klucza, to na krześle można było zobaczyć osobę zmarłą w tym roku. Na Kresach przed wypiciem pierwszego kieliszka gorzałki gospodarz wylewał na obrus niewielką jej ilość, a po nim robili to pozostali biesiadnicy. Na Sądecczyźnie pozostawiano dla zmarłych część barszczu, z którym obchodzono później cały dom, wylewając po łyżeczce na każdy węgieł. Tego dnia nie wolno było odmówić gościny żadnemu człowiekowi, żebrakowi nie można było odmówić jałmużny.


Po Wigilii nie zbierano ze stołów, by dusze też mogły się pożywić. Nie zamykano spiżarni, by duszom niczego nie zabrakło. Również tradycją było dzielenie się ze zwierzętami gospodarskimi częścią kolacji wigilijnej. Jedną z obowiązkowych potraw wigilijnych była kutia, zwana czasem kucją. Polski historyk Zygmunt Gloger podaje, że "bez kucji nie było w Polsce uczty wigilijnej, ani u kmiecia, ani u magnata, lubo nazwa powyższa była powszechna tylko na Litwie, Rusi i Podlasiu…". Na Litwie nawet całą Wigilię Kutią zwano, gdzie indziej był to postnik lub pośnik, wieczerza wigilijna, Wieczerza Pańska, ówdzie wilia lub wilija. Sama nazwa Wigilia wywodzi się od łacińskiego vigilo, co znaczy czuwać. Nieraz tłumaczy się to czuwaniem, by powitać Syna Bożego, ale w rzeczywistości tradycja wszelkich wigilii, nie tylko Wigilii Bożego Narodzenia, wywodzi się z praktyk religii judaistycznej rozpoczynających dobę o zmierzchu.


Kutia zaś – potrawa z ziaren pszenicy, czasem kaszy, z miodem i makiem – była u Słowian ważną potrawą na świętach poświęconych zmarłym, była pierwotnie potrawą zanoszoną na groby, jaką należało ugościć duchy. Na stole wigilijnym nie mogło zabraknąć chleba. Chleb wydaje się być potrawą uniwersalną podczas wielu obrzędów, zarówno chrześcijańskich, jak i przedchrześcijańskich. Jest symbolem życia, darem Bożym, ale był też pożywieniem dla duszy podczas jej wędrówki, podarunkiem dla zmarłych i tych, co się za zmarłych mieli modlić, ofiarą składaną w Cerkwi, był elementem łączącym świat żywych i świat zmarłych.


Dzielenie się chlebem Słowianie praktykowali dla zawarcia lub odnowienia pobratymstwa i w tym upatruje się korzeni wyjątkowo silnej w naszym kraju tradycji dzielenia się opłatkiem. Natomiast w chrześcijaństwie w Kościele Wschodnim w IV w., kiedy zaczęto odstępować od przyjmowania komunii przez wszystkich uczestników mszy, wprowadzono zwyczaj dzielenia się chlebem nieofiarnym. Wierni przynosili do świątyni chleby i kładli je na ołtarzu. Część z nich kapłan przemieniał w Ciało Pańskie, a resztę błogosławił. Chleb błogosławiony zwany eulogią był rozdawany tym, którzy nie przystępowali do komunii, był symbolem zjednoczenia z Bogiem i wyrazem więzi wspólnoty chrześcijańskiej. Z czasem zwyczaj rozprzestrzeniał się na inne obszary, podlegając zmianom, eulogie biskupi posyłali sobie na znak jedności, a kapłani przesyłali wiernym, często z listem z życzeniami. Choć praktyka przesyłania eulogii zanikała  już od IX w. to jednak zwyczaj ten wydaje się być, na równi z przedchrześcijańskim dzieleniem się chlebem, źródłem łamania się opłatkiem przed wigilijną wieczerzą.


Tradycją było również, by przy stole zasiadała parzysta liczba biesiadników, gdyż nieparzysta oznaczała, że w najbliższym roku jeden z biesiadników umrze. Szczególnie złowróżbne byłoby, gdyby biesiadników było 13. Dlatego też w tradycji szlacheckiej istniał zwyczaj, iż gdyby brakowało jednego z biesiadników, do stołu zapraszało się jednego ze służby. Potraw zaś miała być liczba nieparzysta i to różna zależnie od stanu. U chłopów potraw było 5 lub 7, na stole szlacheckim 9 lub 11, na stole magnackim potraw było 11 lub 13. Różnie to tłumaczono, 7 dni tygodnia, 9 chórów anielskich, w zamożnych domach staropolskich istniał zwyczaj przyrządzania na święta 12 potraw rybnych, na pamiątkę 12 apostołów. Potrawy zaś miały zawierać wszystkie płody ziemi. Nieparzysta ich liczba zaś miała zapewnić obfite plony. Gdyby jednak o którymś z płodów zapomniano, źle to wróżyło o plonach tego płodu w najbliższym roku. Również stary zwyczaj nakazywał skosztowanie każdej potrawy będącej na stole, gdyż gdyby którejś nie skosztować, zabraknie jej w nadchodzącym roku.< Stół wigilijny przygotowywano starannie. Wszystkie potrawy musiały razem znaleźć się na stole, by nikt nie musiał od niego odchodzić w trakcie świętowania. Odejście od stołu wskazywało, że człowiek ten w najbliższym roku odejdzie w zaświaty – ta wróżba zastąpiła pierwotniejszą obawę o skrzywdzenie ducha, który podczas nieobecności zajął miejsce na ławie. Zapomnieliśmy przez wieki o tym, że tej nocy odwiedzają nas duchy, ale wciąż wykonujemy rytualne gesty, nadając im czasem nowe znaczenie.


Sianko, które kładziemy pod obrusem tłumaczone jest dziś jako pamiątka ze żłóbka, w którym po narodzinach położono Jezusa. Jednak żłóbek i sianko to całkiem jasełkowy obraz. Jezus nie narodził się w stajence, a w grocie, takiej w jakich przez tysiące lat mieszkali ludzie na tamtych terenach. Więc skąd bierze się zwyczaj? Jak nam opisuje Adam Naruszewicz w Historyi Narodu Polskiego, w czasach przedchrześcijańskich Bałtowie (Żmudzini, Litwini i Prusowie) oddawali cześć bóstwu o imieniu Ziemiennik. Był to pan stepów, nieużytków, wysp, ziemi spustoszonej. Jemu w październiku składano ofiary za urodzaj, a może raczej za to, że nie dotknął ludu nieurodzajem. W tym celu na stole kładziono siano, na nim chleb i garnce z piwem, a później składano ofiary z par zwierząt. Zwyczaj wkładania siana pod obrus z dużym prawdopodobieństwem w tym obrzędzie ma swoje pradawne korzenie. Siano to również miało znaczenie wróżebne. Spod obrusa wyciągano jedno źdźbło. Jeśli było zielone, oznaczało zdrowie, jeśli miało kłos, dobrobyt w następnym roku. Jeśli jednak było zeschłe, zwiastowało złe samopoczucie w nadchodzącym roku. Starosłowiańskim obyczajem było poświęcenie pierwszego snopa zboża ściętego podczas żniw Swarożycowi (pierwszy snop ścinany był sierpem, nie kosą). Stawiano go w rogu domostwa, a podczas Szczodrych Godów dekorowano orzechami i owocami. Zwano ten snop na wschodzie Diduchem, czyli Dziadem. Z czasem, już w chrześcijaństwie, stawiano cztery niemłócone snopy w kątach izby, początkowo u ludu jakiegokolwiek zboża, później, gdy i szlachta w ten sposób wigilijną komnatę dekorowała, były to już snopy czterech zbóż podstawowych. I ten wystrój Kościół wyjaśniał upodobnieniem izby do wystroju stajenki.


Strojenie choinki jest w Polsce bardzo późnym zwyczajem. Wywodzi się z Bawarii i jak podaje Gloger w swej Encyklopedii Staropolskiej, choinka pojawiła się u nas dopiero za czasów pruskich, czyli w latach 1783 – 1806 najpierw w Warszawie, później rozprzestrzeniła się na inne tereny. Kościół początkowo zwalczał ten zwyczaj, później jednak nadał mu symbolikę biblijnego drzewa wiadomości dobrego i złego. Rozwieszanie słodyczy i owoców to symbol dobrobytu i płodów bożych, a łańcuch na choince jest symbolem węża kusiciela, choć w tradycji polskiej z czasów zaborów stał się on symbolem łańcuchów niewoli. Lampki na choince wywodzą się z prastarego kultu ognia obecnego u nas w wielu zwyczajach, w tym w samej symbolice gromnicy, któremu Kościół nadał symbolikę przyjścia na świat światłości, jaką jest Chrystus.


Choinka, początkowo traktowana jako cudzoziemski wymysł, powoli wyparła wcześniejszy wystrój izby, w której podawano wigilijną wieczerzę. Dawniej u pułapu wieszano na Rzeszowszczyźnie jutkę, na Warmii jeglijkę, w Małopolsce sad. Najbardziej znaną nazwą tej ozdoby wieszanej do sufitu była podłaźniczka. Najczęściej była to mała choinka z uciętym wierzchołkiem przyozdobiona kolorowo i wieszana wierzchołkiem w dół zarówno w chałupie, jak i w oborze, i mająca chronić przed złymi duchami. Zwyczaj ten znany był w całej Polsce. Czy więc choinka to rzeczywiście zwyczaj importowany z Niemiec, czy tylko jego forma się zmieniła? Podarki świąteczne wywodzą się z rzymskich Saturnaliów, w czasie których ojców rodzin obdarzano podarunkami, głównie świecami lub glinianymi figurkami, które miały symbolizować wcześniejsze ofiary z ludzi składane Saturnowi.  W naszej kulturze dzieciom dawano zabawki lub słodycze w momencie pojawienia się na niebie pierwszej gwiazdki, stąd wywodzi się nazwa tych prezentów jako "gwiazdkowych prezentów". Młodym pannom i chłopcom kładziono zaś pięknie zdobione karteczki z dowcipnymi frazami odnoszącymi się do małżeństwa.

Dziś święto Bożego narodzenia jest świętem chrześcijańskim, upamiętnieniem tego, że Jezus narodził się z Maryi. Jednak zarówno data tego święta jak i jego bogactwo kulturowe ma głębokie korzenie przedchrześcijańskie. Może dlatego jest ono takie piękne, tak pamiętane przez każdego z nas z okresu dzieciństwa, bo niesie w sobie tajemniczość, bezpieczeństwo i ciepło rodziny. I choć najważniejszym świętem Chrześcijaństwa jest Wielkanoc, to jednak wielu woli właśnie te święta. 

 

KOMENTARZE

  • Ten szczególny dzień Dlaczego Boże Narodzenie obchodzimy 25 grudnia?
    Najpopularniejsza dzisiaj teoria, która mówi o początkach Bożego Narodzenia, to teoria zastępstwa, która przyjmuje, że chrześcijańskie święto obchodzone na pamiątkę narodzin Jezusa powstało, aby zastąpić obchodzone właśnie 25 grudnia święto pogańskie. Ta teoria, chociaż powszechnie przyjęta, czy w dobrej, czy w złej woli (bo przyjmowana jest również w środowiskach chrześcijańskich, katolickich), okazuje się nieprawdziwa z punktu widzenia historycznego z dwóch powodów.



    Po pierwsze możemy stwierdzić, że święto Bożego Narodzenia po raz pierwszy było obchodzone w Betlejem wtedy, kiedy powstała tam Bazylika Narodzenia, czyli za czasów Konstantyna Wielkiego (poświęcona w 328 roku). Bazylika została zbudowana nad grotą, w której narodził się Jezus, aby uczcić miejsce narodzenia, ale i samo narodzenie Jezusa. Jeżeli to właśnie w Betlejem powstała tradycja obchodzenia tego święta, to z pewnością nie po to, żeby uczcić święto słońca, które jest obchodzone w Rzymie, Egipcie i innych krajach. Jest to zwyczaj czysto chrześcijański.



    W kolejnych latach tradycja obchodzenia tego święta rozwija się i przyjmuje w Rzymie. Teza, że święto ma korzenie zarówno pogańskie, jak i chrześcijańskie jest więc również fałszywa, ponieważ zostało tam przyjęte jako już ukształtowane w zupełnie innym kręgu kulturowym.



    Po drugie, jeżeli badamy religie rzymską, czy grecką, okazuje się, że święta, które przypadały 25 grudnia nie były dla tych religii ani szczególnie ważne, ani dominujące. Sam kult słońca był czczony kilka razy w ciągu roku. W zasadzie nie było więc czego zastępować! Powszechnie głoszona teza, że 25 grudnia obchodzono święto narodin Mitry czy Horusa, nie ma żadnego uzasadnienia w źródłach starożytnych. Okazuje się, że to jest wymysł czasów nowożytnych, teoria wyssana z palca.


    http://milosierdzie-skierniewice.pl
  • Kiedy narodził się Jezus Chrystus?
    Moment przyjścia na świat Chrystusa Pana dał początek obliczaniu lat według ery chrześcijańskiej, zwanej też "erą dionizyjską", bądź po prostu "naszą erą". System ten wprowadził w roku 525 kanonista i chronograf rzymski Dionizy Mały. Problem tkwi w tym, że w rzeczywistości nie wiemy dokładnie, kiedy urodził się Jezus Chrystus. Datę tę próbował ustalić wspomniany już Dionizy, jednakże jego obliczenia wskazujące na rok 754 od założenia Rzymu (według kalendarza rzymskiego), jako datę narodzin Chrystusa, jakkolwiek obowiązujące przez wieki całe, nie były ścisłe. Dionizy pomylił się, jak sądzono do niedawna, o 4 lata. W rzeczywistości pomyłka okazała się być większa.

    Pomoc w dokładniejszym ustaleniu tej daty stanowi wzmianka z Mt 2,1, mówiąca o narodzinach Chrystusa za czasów Heroda Wielkiego. Herod umarł w ostatnich dniach marca lub na początku kwietnia w 4 roku p.n.e, zatem uwzględniając czas potrzebny na wydarzenia opisane przez św. Mateusza, a więc pokłon magów, rzeź niewiniątek, ucieczkę Świętej Rodziny do Egiptu i jej tam pobyt, co działo się jeszcze za życia Heroda Wielkiego, należy przyjąć, że Jezus Chrystus urodził się na kilka lat przez jego śmiercią, zatem przez rokiem 4. p.n.e. Niezwykle pomocną w ustaleniu przybliżonej daty narodzin Chrystusa jest wzmianka zamieszczona przez św. Łukasza w jego przekazie ewangelicznym (Łk 2,1-2). Ewangelista pisze, że rzecz działa się za panowania cezara Augusta Oktawiana (władał cesarstwem w latach 31 p.n.e. - 14 n.e.) podczas zarządzonego przez niego spisu ludności, wówczas "gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz". Mowa tu o Publiuszu Sulpicjuszu Kwiryniuszu pełniącym od 12 roku p.n.e. urząd konsula odpowiedzialnego za politykę rzymską na Bliskim Wschodzie, a od 6 roku n.e. sprawującym urząd gubernatora (wielkorządcy) Syrii. Cesarz August w okresie swego panowania przeprowadził trzy razy spis obywateli Imperium Rzymskiego, mianowicie w latach 28 i 8 p.n.e. oraz w roku 14 n.e. Niezależnie od spisu obywateli rzymskich odbywały się regularne spisy ludności w poszczególnych prowincjach cesarstwa. Wiadomo np., że tego rodzaju spisy miały miejsce w Egipcie co 14 lat. Autor Dziejów Apostolskich (Dz 5, 37) podaje, a zromanizowany historyk żydowski Józef Flawiusz to potwierdza, iż takie wydarzenie miało miejsce w Palestynie w roku 6 n.e. Jeżeli zatem przyjąć, że spisy ludności w Palestynie, podobnie jak w sąsiednim Egipcie, odbywały się co 14 lat, to poprzedni spis w ojczyźnie Chrystusa Pana przypadłby na rok 8-7 p.n.e., a więc mniej więcej w tym samym czasie, w którym Oktawian August zarządził drugi spis obywateli rzymskich. Wszystko by się zgadzało, gdyby nie fakt, że w tym czasie Kwiryniusz nie był jeszcze wielkorządcą Syrii. Był nim niejaki Sentius Saturninus i to on rozpoczął wzmiankowany spis ludności Palestyny. Zdaniem Tertuliana spis ten rozpoczęty przez Sentiusza dokończył Kwiryniusz, św. Łukasz zaś piszący z dość odległej perspektywy czasowej przypisał go właśnie Kwiryniuszowi, jako postaci wówczas na Wschodzie zdecydowanie bardziej znanej. Trzeba przyznać, iż hipoteza ta ma duże walory prawdopodobieństwa, tym bardziej, że z pomocą śpieszą tu egzegeci, sugerując, że fragment Łk 2,2 należałoby przetłumaczyć: "spis ten odbył się zanim Kwiryniusz został wielkorządcą Syrii". Taka wersja tłumaczenia, zdaniem filologów, jest możliwa. Usuwa ona trudności i wśród znawców Biblii ma dziś wielu zwolenników. Uwzględniając zatem wszystkie te, skąpe wprawdzie, ale tym bardziej cenne informacje, wypada przyjąć, że Chrystus Pan przyszedł na świat między 8 a 6 rokiem p.n.e. (746-748 r. według kalendarza rzymskiego) za panowania cesarza Oktawiana Augusta w czasie spisu ludności Palestyny przeprowadzonego przez gubernatora Syrii Sentiusza Saturninusa.

    calosc :
    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/kiedy_bn.html?akt_row=5
  • @
    "Choć pod barcelońskim ratuszem bożonarodzeniowa szopka stanęła, to jednak zaraz obok stoi laicka, przedstawiająca otwartą księgę, w której wymalowano zimowy pejzaż na którym dzieci lepią bałwana. Gwiazda betlejemska jest jedynym „religijnym” akcentem.
    W Madrycie szopka liczyła corocznie tysiąc figur, zajmując centralny fragment placu Puerta del Sol. Tymczasem w tym roku na niespełna ośmiu metrach kwadratowych postawiono figury Świętej Rodziny, Trzech Króli i pasterzy. W Walencji z kolei szopkę przeniesiono daleko od ratusza, a w Kadyksie całkowicie z niej zrezygnowano.
    W Santiago de Compostela, gdzie znajduje się jedno z największych sanktuariów chrześcijaństwa, centralny plac na którym ustawiano figury zamieniono w „zaczarowany las”.
    Przy rezygnacji z ustawiania bożonarodzeniowych szopek zupełnie zignorowano apele środowisk katolickich i kulturalnych przypominających, że zwyczaj z XIV wieku zainicjowali franciszkanie, a wiele z wystawionych figur to dzieła sztuki.


    Read more: http://www.pch24.pl/zyczenia-z-okazji-przesilenia-zimowego-i-brak-szopek--czyli-katolicka-hiszpania,40194,i.html#ixzz3vKy3gism

    Pozdrawiam
  • @Zbójnicki pies 13:45:22
    Datowania roku narodzin Jezusa są różne, zamykają się między 8 a 6 p.n.e. Co do informacji iż po raz pierwszy te święta były obchodzone w Bazylice Narodzenia w 328 to byłaby bardzo późna data. Chrześcijaństwo dochodzi do władzy w Rzymie po roku 312. Ja podałem, że połączenie 25 grudnia z Jezusem pojawiało się w dokumentach wcześniejszych.
    Co do daty przesilenia 24/25 w kalendarzu rzymian, data ta jako święto Słońca występuje w różnych kulturach i kultach rolniczych. M.in. u Słowian, Celtów. Gody, które zastąpiono Bożym Narodzeniem to święto długie, o szerokim znaczeniu, zarówno święto zmarłych (Wigilia), jak i okres rozliczeń, godzenia się parobków do pracy na następny rok. Wiele zwyczajów wskazuje na solarny charakter tego święta a równocześnie związany z duchami zmarłych, choćby mak, ryby. Zbyt dużo przypadków, by uznać, że na Boże Narodzenie przyjęto właśnie tę datę, szczególnie, że nie ma ona powiązania z życiem Jezusa.
  • @roux 14:02:31
    Szopka wigilijna powstała w czasach św. Franciszka w zakonie Franciszkanów. A co do laicyzacji państw zachodnich, to prawda, proces ten postępuje dość szybko i myślę, że muzułmanie ich dość szybko i boleśnie nauczą.
  • Data narodzin Jezusa według kalendarza Majów?
    Uważam, że data narodzin Jezusa została obliczona według:
    - rytualnego, liczącego 260 dni (tzolkin), będącego z kolei wynikiem sprzężenia cyklu 20-dniowego i cyklu 13-dniowego,
    - słonecznego (a raczej w przybliżeniu słonecznego, jako że nieskoordynowanego dokładnie z porami roku), liczącego 365 dni (haab), podzielonego na 18 okresów („miesięcy”) po 20 dni i 1 okres („miesiąc”) 5-dniowy.
    Dzieci urodzone w miesiącu liczącym 5 dni były jako gorsze przeznaczone na "rzeź niewiniątek". Stąd zachowanie Heroda.
  • Dlaczego Stalin był ważniejszy od Bożego Narodzenia?
    Przez kilka lat w Polsce 18 grudnia był świętem ważniejszym niż 24, gdy obchodzono narodziny Jezusa, bo 18 przyszło na świat słońce narodów – towarzysz Józef Stalin.

    „W dnie galówek z powodu urodzin Stalina zapaliły się (czy też ktoś je podpalił) dekoracje wiernopoddańcze na [hotelu] Polonii – zanotowała w dzienniku Maria Dąbrowska. – Od razu zebrały się tłumy, które z najwyższą radością i humorem obserwowały ten pożar. W tłumie rozlegały się okrzyki: "Patrzcie-no, patrzcie, jak mu się palą te wąsy!, A teraz brwi! A jeszcze młot i sierp! O, jak palą się te ich znaki! – itp. Kiedy już się wszystko spaliło, przybyła Straż Ogniowa na spóźniony ratunek. Oto święta biednej Polski, oto jej żałosne uciechy”.

    To właśnie jubileusz Stalina wyznaczył początek najbardziej totalitarnego okresu w dziejach PRL. Zszokowani Polacy po raz pierwszy doświadczyć mieli publicznych ceremoniałów organizowanych z bizantyjskim rozmachem i czołobitnością.

    Do żadnych innych uroczystości władze nie przygotowywały się równie gorliwie. Scenariusz obchodów 70. urodzin generalissimusa, wyznaczonych na 21 grudnia 1949 r., omawiano na czterech posiedzeniach Biura Politycznego i Sekretariatu Biura Organizacyjnego, z kolei zadania administracji państwowej szczegółowo omawiała Rada Ministrów.

    Przygotowania rozpoczęto już w październiku. Kraj ogarnęła gorączka zobowiązań i „wart stalinowskich”. Górnicy obiecywali wydobywać więcej węgla, kolejarze przyrzekali oszczędniej eksploatować pociągi, uczniowie – lepiej się uczyć, lekkoatleci – wyżej skakać.

    Załogi fabryk i kopalń, urzędnicy i żołnierze pracowali w pocie czoła, przygotowując prezenty dla wodza narodów: misterne modele maszyn i pojazdów, makiety budynków, miniatury hutniczych pieców i wind kopalnianych, albumy, ozdoby z bursztynu i kryształu, lalki w strojach ludowych.

    Większość podarunków była tyleż niepraktyczna, co absurdalna, np. model kuli ziemskiej obracał się w obręczy z napisem „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się”, a ukryty wewnątrz głośnik grał „Międzynarodówkę”.

    http://www.newsweek.pl/g/i.aspx/720/0/newsweek/635330087370430438.jpg
    http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/opinie/dlaczego-stalin-był-ważniejszy-od-bożego-narodzenia/ar-BBnUxZp
  • *****
    chyba nie można tak sobie napisać ,że Konstantyn zdołał pokonać rywala bo wsparli go chrześcijanie , bo nie ma żadnych statystyk odnoszących się do tej sprawy , nie wiadomo ilu żołnierzy po obu stronach tego starcia wyznawało chrześcijaństwo , a nawet gdyby , to którą z jego form ?skoro sam cesarz dopiero ponad dwie dekady po tej bitwie przyjął chrzest , i to w obrządku ariańskim , t zn,że sama religia nie grała kluczowej roli , tu chyba jakieś walory poza religijne były ważniejsze czyli przede wszystkim umiejętność zarządzania, co w tym przypadku znaczy tylko tyle by pozyskane cesarskie pieniądze wydawać lepiej od organizatorów innych kultów
  • @
    DATA NARODZIN ZBAWICIELA!

    Jeżeli data śmierci Heroda jest słusznie określona rokiem 4 przed naszą erą, to Pan Jezus urodził się właśnie w tym roku.

    Zbawiciel urodził się pod Zakonem, zatem Józef i Maria musieli dokonać wszelkich obrzędów zgodnych z "Prawem Mojżesza".
    Bardzo ważnym obowiązkiem kobiety, która urodziła dziecko było stawienie się w świątyni by dopełnić oczyszczenia. Po chłopcu ów czas wynosił 40 dni.

    Ewangelia ukazuje nam następującą chronologię:

    1/ Józef i Maria udają się do Betlejem.

    2/ W Betlejem rodzi się Zbawiciel. Od tego momentu Maria ma 40 dni czasu by stawić się w Jerozolimie by dopełnić oczyszczenia.

    3/ Mateusz mówi, że Józef, Maria i Pan Jezus udali się do Egiptu, a Łukasz opisuje nam jak Józef z Marią wkraczają do świątyni.

    Jeżeli przyjmiemy, że Józef i Maria dokonali wszelkich obrzędów zgodnie z obowiązującym Prawem, to okres od urodzin Zbawiciela, poprzez ucieczkę do Egiptu, powrót i udanie się do świątyni wynosił tylko 40 dni.

    Dowód:

    "1 Dalej powiedział Pan do Mojżesza: 2 "Powiedz do Izraelitów: Jeżeli kobieta zaszła w ciążę i urodziła chłopca, pozostanie przez SIEDEM DNI nieczysta, tak samo jak podczas stanu nieczystości spowodowanego przez miesięczne krwawienie. 3 Ósmego dnia [chłopiec] zostanie obrzezany. 4 Potem ona pozostanie przez TRZYDZIEŚCI TRZY dni dla oczyszczenia krwi: nie będzie dotykać niczego świętego i nie będzie wchodzić do świątyni, dopóki nie skończą się dni jej oczyszczenia. 5 Jeżeli zaś urodzi dziewczynkę, będzie nieczysta przez dwa tygodnie, tak jak podczas miesięcznego krwawienia. Potem pozostanie przez sześćdziesiąt sześć dni dla oczyszczenia krwi.
    Ofiara oczyszczenia matki

    6 KIEDY ZAŚ SKOŃCZĄ SIĘ DNI JEJ OCZYSZCZENIA po urodzeniu syna lub córki, PRZYNIESIE KAPŁANOWI, PRZED WEJŚCIE DO NAMIOTU SPOTKANIA, JEDNOROCZNEGO BARANKA NA OFIARĘ CAŁOPALNĄ I MŁODEGO GOŁĘBIA LUB SYNOGARLICĘ NA OFIARĘ PRZEBŁAGALNĄ. 7 Kapłan złoży to w ofierze przed Panem, aby za nią dokonać przebłagania. W ten sposób będzie ona oczyszczona od upływu krwi. To jest prawo dotyczące tej, która urodziła syna lub córkę.

    8 Jeżeli zaś ona jest zbyt uboga, aby przynieść baranka, to przyniesie dwie synogarlice albo dwa młode gołębie, jednego na ofiarę całopalną i jednego na ofiarę przebłagalną. W ten sposób kapłan dokona przebłagania za nią, i będzie oczyszczona".

    Księga Kapłańska 12/1-8

    http://www.nonpossumus.pl/ps/Kpl/12.php

    "21 Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie [Matki].

    22 Gdy potem UPŁYNĘŁY DNI ICH OCZYSZCZENIA WEDŁUG PRAWA MOJŻESZOWEGO, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. 23 Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. 24 Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego".

    Ewangelia według Łukasza 2/21-24

    http://www.nonpossumus.pl/ps/Lk/2.php

    Powtórzę:

    Jeżeli data śmierci Heroda jest słusznie określona rokiem 4 przed naszą erą, to Pan Jezus urodził się właśnie w tym roku.


    http://m.neon24.pl/61c76bf3104e5aea3af8c4136d38ff6e,0,0.jpg
  • @Zawisza Niebieski
    WIEŻA BABEL?

    Zawiszo: W którym miejscu Pisma Świętego jest napisane, że istniała wieża o nazwie Babel?


    http://m.neon24.pl/61c76bf3104e5aea3af8c4136d38ff6e,0,0.jpg
  • @57KerenOr 18:40:21
    Swoją wypowiedź opierasz na Mt. 2 19-23. Ewangelia ta zapisała, że gdy umarł Herod Józef ze swym synem i jego matką przebywał w Egipcie. Nic nie mówi nam ile czasu tam przebywał, podróż w tamtych warunkach z niemowlakiem była mocno ryzykowna. Tak więc ten opis można traktować iż Jezus urodził się przed rokiem 4 p.n.e. Wszelkie datowania między 8 a 4 rokiem p.n.e. są nadal prawidłowe.
  • @puuuq 18:39:17
    Trudno mówić, że Konstantyn szedł do walki z pospolitym ruszeniem chrześcijańskim. Szedł z armią o określonej sile. Z pewnością otrzymał wsparcie od chrześcijan za obietnicę wolności dla ich wyznania. Faktem historycznym jest, że po bitwie 312 roku w dość szybkim czasie chrześcijaństwo uzyskuje nie tylko prawo pełnoprawnej religii, ale kapłani uzyskują dość duże przywileje. To wsparcie zostało przez Konstantyna docenione.
  • @Zawisza Niebieski 19:19:58
    nie wydaje mi się,że cesarz musiał składać jakieś obietnice określonej grupie żołnierzy ,tym bardziej ,że z pewnością byli w zdecydowanej mniejszości , religie tylko towarzyszą ludziom ,przynajmniej tym , którzy nie mają żadnych materialnych korzyści z "udziału w kulcie " czyli zawsze jakiejś większości ,w tym żołnierzom, dla których ważniejsze były podatki , jakieś ulgi czy renty po odbytej służbie a nie sam "obiekt kultu "
  • @puuuq 20:52:41
    Widzisz, w 312 roku Konstantyn nie był cesarzem a jednym z konkurentów do tego tronu. Potrzebował pomocy. Co więcej przywódcy chrześcijan to nie niewolnicy, biedacy. Przywódcy należeli do ludzi zamożnych, dość wpływowych. No ale nie przedstawię ci umowy, za to przedstawię ci kilka dat. Rok 319 Konstantyn zwalnia kapłanów z podatków i obowiązku służby wojskowej, 325 ustanowienie kanonu Nowego Testamentu, sobór w Nicei, 330, wprowadzono kult świętych i relikwii, 355 zwolnienie biskupów spod nadzoru sądów świeckich, 381 sobór w Konstantynopolu do Dwójcy Przenajświętszej dołączono Ducha Świętego, powstaje trójca Przenajświętsza. Te daty pokazują jak szybko chrześcijaństwo z religii prześladowanej staje się religią władzy z przywilejami dla kapłanów tej religii.
  • @57KerenOr 18:57:41
    Czy ja mówiłem coś o istnieniu wieży Babel? W moim tekście pojawiła sie informacja "W III w. elity Cesarstwa Rzymskiego, cesarstwa wielokulturowgo, wieloreligijnego, w dokumentach chrześcijańskich często porównywane do Wieży Babel, dorasta wcześniejszej myśli Faraona Echnatona" W tekstach chrześcijańskich takie określenie Rzymu się spotyka. O samej wieży Babel mówi Księga Rodzaju rozdział 11. Była to inwestycja niedokończona.
  • @57KerenOr 18:40:21
    Gdzie w tych cytatach znajdujesz nakaz oczyszczenia w ciągu 40 dni?
    Ja tam widzę tylko zakazy obowiązujące kobiety w okresie ich nieczystości i okres przymusowej "karencji" po urodzeniu dziecka.
    Nie wydaje mi sie , by te teksty można było rozumiec inaczej niż tak , że kobieta po urodzeniu syna była nieczysta przez ~40dni z wyjątkiem dnia obrzezania. a później okres nieczystosci będzie trwał do czasu złożenia ofiary.
  • @Zawisza Niebieski
    POWYŻEJ DAŁEŚ WZMIANKĘ O WIEŻY BABEL!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Najlepiej przytocz cytat!

    Maria po 40 dniach miała stawić się w świątyni po urodzeniu chłopca. Ja wierzę w Moc Najwyższego i wiem o tym, że zgodnie z Prawem tak się stało.

    Twoje domysły na temat ryzykownej podróży z niemowlakiem możesz między bajki włożyć. Jak na razie to ja operuję faktami, a Ty, jak już wspomniałem – domysłami!


    http://m.neon24.pl/61c76bf3104e5aea3af8c4136d38ff6e,0,0.jpg
  • A jezusa i innych jemu podobnych nie bylo w takiej formie jaka sprzedaja od mileniow.Byli i sa ludzie ktorzy widza wiecej.
    Kalendarz majow, fresk z grobowca pewnego faraona i brama slonca z tiwanaku...

    Czubek gory lodowej.


    Wszystko to laczy szczegolny element ktory powtarza sie w kazdym z wyzej wymienionych.

    Ten element jest...trojwymiarowym adresem.

    Kwinkunks jest geometrycznym symbolem tego adresu.

    Fleur de lis eksponowany w kazdej kulturze, odizolowanej czasem i przestrzenia...

    Jestesmy szyszakami... : )))

    hodowanymi w biochemicznych cialach pelniacych role wehikulow.


    Ksiezyc, maly okruch skalny dyktuje plywy oceaniczne, rzadzi 28 dniowym cyklem kobiety...gwiazda i ksiezyc, wielka nierzadnica i sin...

    Efekt 400 przypadkowo sprawia ze slonce i okruch skalny wydaja sie byc tego samego rozmiaru...

    Kazdy z nas przychodzi na swiat przez kobiete ktora na poziomie symbolicznym reprezentuje portal...lapis lazuli slynnej ishtar ozdobiony zlotymi gwiazdami w formie zlotych lwow.

    No wiec kazdy przeciska sie przez ten tunel laczacy dwa rozne swiaty funkcjonujace w jednym zbiorze...
    A sytuacja powtarza sie niczym w kalejdoskopie zbiorow mandelbrota zmieniajac tylko forme artystyczna tego samego procesu.

    Wiecie dlaczego europe upodobaly katastrofy cywilizacyjne o najwiekszej skali?
    Dlaczego tak eksponuja ta czapke smerfow rodem z frygii...?

    : )))

    Przypadek ma swoje imiona...

    No wiec teleportowali dusze pomiedzy systemami gwiezdnymi...transportowac atom i mechanizm spooky action at the distance na poziomie subatomowym, siedlisko swiadomosci, z biblioteka wszystkich zdobytych informacji...to latwa sprawa.

    Przepis idzie tak:

    Potrzebujesz bram, wejscia i wyjscia...najlepiej pasuje gwiazda, z racji ciezaru, poprzez grawitacje, zakrzywia czasoprzestrzen...a dzieki elektromagnetyzmowi, laczy sie z podelglymi jej planetami...
    Elektromagnetyczne pole, o odpowiednich parametrach, nie tylko otwiera 'przejscie' w tkaninie czasoprzestrzennej, ale co wazniejsze, podtrzymuje przejscie tak by sie nie zapadlo...

    Jak u gory, tak na dole...

    Ze wsi do miasteczka, z tamtad zmieniajac srodek transportu, do miasta, pozniej z miasta a do b pociagiem.Potem podmiejski autobus i jestesmy w wiosce na obrzezach innej aglomeracji.

    Nie ma innego sposobu na podrozowanie poprzez bezkres wszechswiata jak z planety poprzez gwiazde, lancuszkiem najblizszych gwiazd, az do planet na ich obrzezach.

    Nie tylko zostawili wystarczajaca ilosc wskazowek jak sie przemieszczali, ale powiedzieli skad przybywaja.


    Zapamietajcie to co napisalem...

    Nadchodzi nastepna era...ta era.
  • @Zawisza Niebieski 23:03:41
    ja tu tylko się odnoszę do pozycji czy udziału żołnierzy wyznających chrześcijaństwo w tym 312 , jeśli zaledwie 8 lat wcześniej Dioklecjan wykluczył ich wszystkich z armii , to ilu ich mógł mieć Konstantyn ? czyli wg mnie , nie była to jakaś kluczowa sprawa czyli nie można nawet zakładać ,że losy chrześcijaństwa przesadziła jedna bitwa , to walory organizacyjne biskupów i księży , i to nawet nie te związane z samym kultem ale ze zwyczajnym życiem czyli np lepszą dystrybucją żywności , spopularyzowały , a w końcu wyparły inne kulty , religie , to nie tylko wiara i rytuały ale udział we władzy czyli zarządzaniu i organizowaniu ludziom życia , przynajmniej w czasach o których tu piszemy
  • To chyba przesada
    "Mak i grzyby zajmujące poczesne miejsca na stole wigilijnym jako potrawy halucynogenne poświęcone były duchom."

    W Polsce występuje jeden gatunek grzybów halucynogennych; watpię tez, aby Słowianie gotowali słomę makową, bo aby się odurzyć kutią, trzeba by chyba zjeść jej całe wiadro. Skłaniam się raczej ku tezie, ze na stole wigilijnym, czy grudniowej stypie dla zmarłych, pojawiały się potrawy i produkty, które można było z łatwością przechować przez zimę, a do takich właśnie nalezą, miedzy innymi, ziarna, miód i produkty suszone, jak grzyby, zioła, warzywa i owoce.
  • @57KerenOr 02:09:41
    Jeśli mówisz o I i jedynym liście napisanym przez Piotra, to możemy przypuszczać, że Rzym nazwał on Babilonem. "Pozdrawia was ta, która jest w Babilonie razem z wami wybrana, oraz Marek, mój syn." [5:13]

    Twoja teoria o tym, że Jezus narodził się w 4 roku p.n. e niestety jest słabo udokumentowana. Nie ma powiązania między obowiązkiem oczyszczenia się Marii po połogu a śmiercią Heroda. Rzeczywiście rodzina święta powraca z Egiptu po śmierci Heroda czyli można datować, że w lub po roku 4 p.n.e. Ale Łukasz podaje, że działo się to za spisu ludności sporządzonego przez władcę Syrii Kwintusa [Łk 2,2] a to odbyło się między rokiem 7 a 6. Tak więc narodziny Jezusa należy właśnie datować na wrzesień/październik roku 7 p.n.e.
  • @Zawisza Niebieski
    JESZCZE RAZ, PONIEWAŻ MOŻE OGŁUCHŁEŚ!

    Posłuchaj mnie Zawiszo. Ostatni raz zadaję Ci pytanie i jeżeli nie przestaniesz kręcić, to dostajesz u mnie bana "potrójnego".

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    Proszę jednak potraktuj mnie poważniej i napisz w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!

    ***

    O "wieży Babel" wspomniałeś w swoim artykule, zatem jesteś chyba odpowiedzialny za swoje słowa i wiesz zapewne w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!?

    W sprawie oczyszczenia Marii nie będę się powtarzał ponieważ widzę, że kompletnie nie wierzysz w Moc Pana Boga...


    http://m.neon24.pl/61c76bf3104e5aea3af8c4136d38ff6e,0,0.jpg
  • @57KerenOr 21:04:28
    Naucz się czytać człowieku, naucz się czytać. Powiedziałem ci gdzie jest mowa o wieży Babel, powiedziałem ci, gdzie i jak Piotr prawdopodobnie określa Rzym słowem Babilon, ty jednak zaślepiony przez demona zwanego przez was Chrystusem nic nie widzisz. Z obydwoma określeniami w sprawie Rzymu się spotkałem, ale jeśli chcesz trzymać się tekstów które w IV w uznano za natchnione, przyjmując takie argumenty jak muszą być 4 ewangelie, bo są 4 strony świata, przyjęto za słowa Piotra, słowa napisane po jego śmierci, jak II list Piotra to można przypuszczać, że Piotr dyktując słowa "Pozdrawia was ta5, która jest w Babilonie5 razem z wami wybrana, oraz Marek5, mój syn5." myślał o Rzymie.
    A Ban, przecież dawno zostało to udowodnione, że Banem chronisz swoje bajki biblijne, zaprzeczanie Biblii przed prawdą. Ilość Banów określa twój stopień strachu przed ujawnieniem prawdy. Człowiek mówiący prawdę banów nie stosują. Bano są tylko dla tych, swe kłamstwo chcą ukryć. Ty do nich należysz. Widzisz, ja mówiąc prawdę za ban się nie chwytam, ty kasujesz wypowiedzi ludzi, stosujesz bany dla ludzi, bo kłamstwa opowiadasz i boisz się tego, by ci to nie wykazać.
    Teraz uciekasz od oczyszczenia Marii, bo znowu wykazałem ci, że nie masz racji. Ty nigdy do swego błędu się nie przyznałeś, jak w przypadku odrzucenia nauki Pawła przez uczniów Jezusa, co słowami Biblii pokazałem ci czarne na białym, po prostu za banem się ukrywasz.
    Miej odwagę głosić naukę Jezusa, nie swoje wymysły, miej odwagę poddać to co głosisz krytyce ludzi mających wiedzę. Tego się boisz.
  • @57KerenOr 21:04:28
    Jezus jest miłosierdziem, on narodził się z Maryi, dobrowolnie oddał się na śmierć dla zbawienia ludzi. Ten którego wy głosicie jest nienawiścią, do tych co skrupulatnie nie wypełniają jego woli. Potępi tych co nie będą chcieli was słuchać, wzbudza nienawiść, wyzwala w was słowa nienawiści, kim więc jest? Opis idealnie pasuje do szatana. Jezus mówi wyraźnie, działaj miłością, nie nienawiścią, wrogowi nastaw drugi policzek. Nie szukacie porozumienia między tymi, co chcąc podążać za nauką Jezusa inaczej widzą jego naukę, nawet możliwie, że błądzą. Wy budujecie między nimi nienawiść, a kto dąży do podziałów? Jezus. co przy zgorszeniu uczniów rozmawiał z Samarytanką? Komu więc służycie? Miłości,reprezentowanej przez Jezusa, czy nienawiści reprezentowanej przez szatana? Pomyśl.
  • @Zawisza Niebieski
    TRZYMAJ SIĘ ZAWISZO!

    Czyżby moje pytanie tak Cię zdenerwowało i nie potrafisz odpowiedzieć na nie ze spokojem? A może podejrzewasz jakąś zasadzkę z mojej strony i czujesz, że tracisz grunt pod nogami?

    Zatem nie, to nie!

    Może inni nie będą tak zadufani w sobie jak Ty i napiszą, w którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży, która nazywała się Babel!?

    No bo skoro powołujesz się na jakieś źródła a potem nie chcesz dyskusji, to chyba wymiękasz i przed Twoimi przyjaciółmi katolikami, nie najlepiej w tym momencie wypadasz.

    A w sprawie Marii nic nie udowodniłeś. Po prostu poustawiałeś sobie klocki według swojego nieomylnego wzoru.

    Zatem może ktoś inny odpowie na pytanie: W którym miejscu Pisma Świętego jest mowa o wieży wymienionej przez Ciebie, która nazywała się Babel?

    Pozdrawiam!


    http://m.neon24.pl/61c76bf3104e5aea3af8c4136d38ff6e,0,0.jpg
  • @Zbójnicki pies 13:42:22
    Witaj zbójniku !

    Powiem nieco inaczej: otóż, mimo, ze wiem iż data narodzin Jezusa jest inna, nie zatrzymuje się na dacie- ale na sensie przyjścia Syna Bożego na świat. I może dobrze, ze nie znamy dokładnej daty, bo jak znam życie- wiele Osób uczyniło by dzień Urodzin i czciło by ten dzień. Tymczasem jest to dzień Narodzin- i przez cały rok mam,y szukać tego dnia, a zapamiętać ten spośród wielu, w którym Jezus narodzi się w Naszych sercach; i już nie o stajenkę tu chodzi i nie o 25 grudnia, ale o ten DZIEŃ ZBAWIENIA, w którym Jezus mógł zamienić zimna stajenkę na moje serce...Cała tradycyjna oprawa Świat Bożego Narodzenia ma bardzo głęboką wymowę- coś ma Nam uświadomić..Życzę wielu błogosławieństw na Nowy Rok; szczęścia na co dzień, radości na każdy poranek, ukojenia na każdy wieczór- I OBECNOŚCI BOGA WE WSZYSTKICH TWOICH ZAMIERZENIACH. Helena
  • @AUTOR
    Przenoszę komentarz do Ciebie, żeby nie przepadł:
    @AUTOR
    Owszem, mylisz się- ponieważ myślisz, że my się zawsze mylimy, a Ty odkrywasz przed Nami niezgłębione tajniki....
    //CO BYŚCIE POWIEDZIELI, GDYBYM POWIEDZIAŁ, ŻE://
    NO TO POWIEMY;
    1/ Nigdy nie istniała wieża o nazwie Babel!//

    "W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi, i tak nie dokończyli budowy tego miasta. 9 Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi2. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi." (Rdz 11) ALE WIEM, ZE ZAWISZA JUŻ CI WYJAŚNIŁ, WIĘC piszesz li tylko przez złośliwość...

    //2/ Nigdy królowa Saba nie odwiedziła króla Salomona!//
    A TY MYŚLAŁEŚ, że my o tym nie wiemy- takiś zarozumiały w swoim myśleniu, taki zadufany w sojej rzekomej wiedzy...

    //3/ Nigdy nie padły mury Jerycha na dźwięk trąb! //
    "I rzekł Pan do Jozuego: «Spójrz, Ja daję w twoje ręce Jerycho wraz z jego królem i dzielnymi wojownikami. 3 Wy wszyscy, uzbrojeni mężowie, będziecie okrążali miasto codziennie jeden raz. Uczynisz tak przez sześć dni. 4 Siedmiu kapłanów niech niesie przed Arką siedem trąb z rogów baranich2. Siódmego dnia okrążycie miasto siedmiokrotnie, a kapłani zagrają na trąbach. 5 Gdy więc zabrzmi przeciągle róg barani i usłyszycie głos trąby, niech cały lud wzniesie gromki okrzyk wojenny, a mur miasta rozpadnie się na miejscu i lud wkroczy, każdy wprost przed siebie»." (Joz 6)
    MOŻE WYMYSLISZ COŚ JESZCZE, bo te "łamigłówki" to dla przedszkolaków...

    //4/ Że Menora to świecznik sześcioramienny, a nie siedmioramienny!//



    A nto zapalony:

    http://pl.123rf.com/photo_15606866_chanuka-menora-sz%C3%B3sty-dzie%C5%84-chanuki-xxl.html?fromid=V0o4SFJISmJ0cWhxY2JVT0diZmxTdz09
    Zapalany jest w czasie Chanuki, czyli Święto Świateł...
    DODAM CI CIEKAWOSTKE- w tradycjoi żydowskiej siódme Światło poswiecone jest dla Mesjasza:

    Słowo Chanuka znaczy „poświęcenie”. „Ile jest poświęceń? Jest siedem poświęceń:

    Chanuka niebios i ziemi.
    Chanuka Miszkan (Przybytku) na pustyni.
    Chanuka pierwszego Domu Świętości (Świątyni).
    Chanuka murów obronnych Jerozolimy za czasów Nechemiasza.
    Chanuka drugiego Domu Świętości w czasach Ezdrasza.
    Chanuka kapłanów chasmonejskich z powodu której obchodzone jest święto.
    Chanuka świata przyszłego – (prorok Sofoniasz; Pesikta Rabbati).

    Menora, siedmioramienny świecznik, który koncentrował światło w swej centralnej części, uczy nas, że materialny świat winien podporządkować się duchowym kryteriom, w nich powinien odnajdywać sens swojego istnienia. Materialny świat istnieje po to, by mógł objawić się w nim moralny porządek. Menora, kierując swoje światło ku skrzyni przymierza, pokazuje nam, że centralne miejsce w naszym życiu musi zająć TORA – SŁOWO B-ŻE.
    Jednocześnie, światło siedmioramiennego świecznika, to natchnienie RUACH HA KODESZ (Ducha Świętego). Mędrcy mówią: „DUCH ŚWIĘTY JEST DUCHEM MIŁOŚCI STOJĄCYM PRZED BOGIEM. Gdzie przebywa ten duch? NA KRÓLU MESJASZU”(MIDRASZ). Czytamy u proroka Izajasza o MESJASZU, że jest to ktoś przepojony tym duchem „A wyrośnie różdżka z pnia JESSEGO, wypuści się odrośl z jego korzenia i spocznie na niej DUCH HA-SZEM. Duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni HA-SZEM”. Tych sześć określeń to ramiona menory, które wyrastają ze wspólnego pnia – B-SKIEJ OBECNOŚCI. Daniel nazywa Mesjasza „NEHIRA”- ŚWIATŁOŚĆ. „On odsłania to, co niezgłębione i ukryte, i zna to, co spowite w ciemności, a światłość mieszka u Niego”. Dlatego w światłach chanukowych należy widzieć światło Mesjasza – światło pierwszego dnia dzieła stworzenia ukryte dla Niego „ono jest dla Mojego syna”, by mogli w przyszłości rozkoszować się nim ludzie pobożni. Zostało ono przygotowane na zmartwychwstanie umarłych, jak jest powiedziane w Psalmie 97: „światło zasiano dla sprawiedliwego” (Midrasz).
    "Światło” to pokora. Gdy B-g zechciał stworzyć świat, wycofał się przez ograniczenie Siebie, swojej woli, „nieskończonego światła”. On, nazwany „światłem z ciemności”, poprzez swoje miłosierdzie obdarza świat swoim światłem, nadając mu granice i wymiary. Światło to również metafora B-ŻEJ dobroci. HA-SZEM jest tym, który daje bezinteresownie Cheset, czyli „łaskę” (ZOHAR). Przeciwieństwem jest człowiek ze swoim egoizmem.

    Pan nasz, JESZUA, który został posłany przez HA-SZEM jako prawdziwa światłość, nauczał w czasie święta CHANUKI: „czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca świadczą o mnie. Wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we mnie, a ja w Ojcu”. (Ewangelia Jana Apostoła). Słowa naszego Mistrza nadają głęboką wymowę świętu. Sens słowa światło pokazuje nam, że „syn oliwy”, Król MESJASZ, daje siebie, by do ciemności wkroczyło światło, byśmy byli zdolni przyjmować to światło. Mamy budować się w duchową świątynię, poświęconą HA-SZEM, co oznacza, że B-G pragnie zamieszkać w każdym ludzkim umyśle.

    Chazal uczą, że liczba osiem zawsze symbolizuję tę realność, która przekracza naturę. Chanuka trwa osiem dni i poucza o zaufaniu, które wykracza ponad materialność świata. To nie fizyczne światło rozumu, lecz duchowe światło TORY – Słowa B-żego jest nieskończone. Dlatego o zmartwychwstaniu Pana naszego JESZUY mówi się, że nastąpiło ósmego dnia, kiedy minął porządek sześciu dni i szabatu. Dlatego światło pierwszego dnia dzieła stworzenia, nazwane jest światłem dla zmartwychwstania, „powstań, świeć bo przyszło twe światło” (Midrasz). Ciemność pierwszego dnia dzieła stworzenia jest odpowiednikiem niewoli greckiego wzorca myślenia (chazal). W Dziejach Apostolskich czytamy, że gdy Grecy usłyszeli z ust apostoła naukę o zmartwychwstaniu, powiedzieli „to nie możliwe” („…gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu wyśmiewali Go”).
    Przez wszystkie dni święta odmawia się Hallel (Psalmy od 113 do118), modlitwę Maoz Cur Jeszuati, Ha-nerot halalu oraz dodatek do modlitwy AMIDA ALHA NISSIM. Towarzyszyć ma temu wzniosła, duchowa atmosfera. Przeciwieństwem jest święto PURIM z towarzyszącą mu zabawą i nieskrępowaną radością. Ukazuje nam to dwa rodzaje zagłady przygotowanej przez wrogów Izraela – duchowej i fizycznej. Haman Amalekita z księgi Estery chciał zniszczyć Żydów, nawet gdyby przestali ufać HA-SZEM. Grecki król Antioch IV Epifanes zaproponował asymilację. Ten kto namawia do grzechu popełnia większą zbrodnię, niż ten kto usiłuję zabić, ponieważ morderca usuwa człowieka z tego świata, grzech natomiast i z tego, i ze świata który ma nadejść. Żydzi nie mogą stać się jak inne narody, „roztopić się pośród nich, mają być dla nich światłem”.

    //5/Że nigdy Pana Jezusa, Ojcowskiego Syna nie odwiedziło trzech króli.// - to żadna tajemnica..

    //6/ Że w Waszej kuchni nie posiadacie w saszetce cukru waniliowego!//
    TEZ jasne- sama przyrzadzam sobie taki cukier.
    WIĘC KŁAMIESZ SUGERUJĄC, ŻES TAKI MADRY, a przed Tobą nieuki...
    KŁAMIESZ I MANIPULIJESZ !!!!!
    nadużycie link skomentuj usuń
    alfa.com.hel 28.12.2015 01:58:53
  • @
    http://us.123rf.com/450wm/ns1473/ns14731310/ns1473131000008/23322387-judaistyczna-%C5%9Bwiecznik-menora.jpg




    http://us.123rf.com/450wm/mishella/mishella1210/mishella121000915/15606866-chanuka-menora-sz%C3%B3sty-dzie%C5%84-chanuki-xxl.jpg
  • @57KerenOr
    W drugim komentarzu podałam, jak większość kobiet przygotowuje cukier waniliowy- podawałam technologię, na co odpowiedź:
    https://darknessrevisited.files.wordpress.com/2014/07/picard.jpg
    i w podpisie:


    http://m.neon24.pl/61c76bf3104e5aea3af8c4136d38ff6e,0,0.jpg29.12.2015 17:21:11

    Keren nie toleruje, gdy ktoś może mu odpowiedzieć...
  • @alfa pozwolę sobie jeszcze skopiować;
    @57KerenOr 08:51:09
    Żegnam Hipokrytę !!!
    nadużycie link skomentuj usuń
    alfa.com.hel 29.12.2015 20:46:34
    Bawiąc uczyć, ucząc bawić:))
    Ja myślałem, że zgadywanki, szarady, quizy et c. służą rozrywce, i popularyzacji wiedzy, niekiedy w dowcipny sposób.

    ŹLE MYŚLAŁEM!

    ZAGADKI KERENA, TO KOLEJNY PRZEJAW BUTY, AROGANCJI I CHĘCI PONIŻENIA INNYCH.


    JA TEŻ WSPÓŁCZUJĘ IGNORANCJI WIĘKSZOŚCI KATOLIKÓW, JEDNAK NIE MAM W ZWYCZAJU KOPAĆ LEŻĄCEGO.
    nadużycie link skomentuj
    reflexión 30.12.2015 00:45:57

    @reflexión
    A' propos...

    Czy mógłbyś wytłumaczyć mi w którym miejscu kopnąłem leżącego?


    nadużycie link skomentuj
    57KerenOr 30.12.2015 07:12:11
    @reflexión 00:45:57
    Ja nie widze by Keren kopal lezacego. Nie widze tez arogancji i checi ponizenia.

    Natomiast zastanawiam sie nad twoim stanowiskiem, bo coz takiego dobrego czynisz wspolczujac katolikom ich niewiedzy?
    nadużycie link skomentuj
    Bara-bar 3


    @57KerenOr
    ALE JESTEŚMY BE, TYLKO DLACZEGO!?

    Napisałeś:

    //Czy mógłbyś wytłumaczyć mi w którym miejscu kopnąłem leżącego?//

    Ja już dawno przestałem rozmyślać na ich bredniami, obojętnie co zrobisz, co napiszesz itd, i tak rozmowa z nimi zejdzie bardzo nisko.

    Klapy na oczach i jak dziecko w piaskownicy które nie otrzymało łopatki, robią focha i ratują się takimi czy innymi epitetami. Nie ma nad czym rozmyslać, nie mają żadnych argumentów za to pokazują nerwy.

    Reflexion:

    //Ja myślałem, że zgadywanki, szarady, quizy et c. służą rozrywce, i popularyzacji wiedzy, niekiedy w dowcipny sposób.//

    Rozumiem że wy traktujecie Pismo Święte jak quiz, szarade, zgadywankę, tylko że wy nie wyciągacie żadnych wniosków i to jest właśnie tu widać a swoją drogą dobrze że wpadłes przynajmniej alfa nie jest samotna i ta jedyna.

    Alfa napisała:

    //Żegnam Hipokrytę !!!//

    I nie mówiłem, foch bo nie dostała punktu w quizie, łopatka została zabrana:-)

    Życzę wszystkim, Szczęśliwego Nowego Roku

    http://60grzegorz.neon24.pl/

    @60grzegorz & Bara-bar
    /

    //Ja myślałem, że zgadywanki, szarady, quizy et c. służą rozrywce, i popularyzacji wiedzy, niekiedy w dowcipny sposób.//refexion//


    /Rozumiem że wy traktujecie Pismo Święte jak quiz, szarade, zgadywankę, //grzegorz//

    Właśnie to Wam zwróciłem uwagę , że do spółki z autorem robicie sobie "zgaduj zgadulę" ze Słowa Bożego:))
    Na dodatek po prostacku wciągacie w te "siupy" niedouczonych katolików.

    Więc nie odwracaj kota do góry kołami:))
    nadużycie link skomentuj
    reflexión 30.12.2015 18:47:44
    @reflexión 18:47:44
    Witam Cię!
    Masz rację, taki właśnie zamiar - //Na dodatek po prostacku wciągacie w te "siupy"// miał autor- i "wściekł" się na MNIE, BO ODKRYŁAM JEGO ZAMIARY...Mój komentarz mam skopiowany, przewidziałam zachowanie....
    pozdrawiam Cię...
    nadużycie link skomentuj usuń
    alfa.com.hel 30.12.2015 19:28:50

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031