Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
312 postów 6933 komentarze

Zawisza

Zawisza Niebieski - Hyde-Park, porozmawiaj o sprawach trudnych, bez cenzury stosowanej przez niektórych zwolenników teorii spiskowych. Tu nie banuję, chcę rozmawiać lecz na argumenty, jak Polak z Polakiem. Proszę tylko, by nie obrażać gości mego bloga.

Smoleńska „teoria inscenizacji” -kanapowe teorie spiskowe

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wdałem się w dyskusję, o „teorii inscenizacji” katastrofy pod Smoleńskiem, Spotkałem się tam z ostrą krytyką blogera nadrabiającego niedostatki logicznego myślenia agresją, a i gospodarz też chce wierzyć w jej słuszność. Stąd postanowiłem napisać tu.

Do twórców dobrej teorii należy rozważenie czy rzecz opisywana przez daną teorię mogła zostać fizycznie zrealizowana. Przykładem tego jest popierana kiedyś przez mec. Rogalskiego teoria helu. Choć rzeczywiście wypuszczenie dużej ilości helu przed samolotem zmieni tak siły noszenia, że samolot lecący z prędkością graniczącą z prędkością przepadnięcia (minimalna prędkość z jaką musi lecieć samolot by utrzymać się w locie) spowoduje katastrofę, ale hel to gaz występujący w powietrzu w niewielkiej ilości i do uzyskania takiego efektu należałoby użyć ilości zbliżonej do rocznej produkcji tego gazu na świecie. Stąd nikt tej teorii nie traktuje poważnie.
Rozważmy więc techniczne możliwości realizacji "teorii inscenizacji":
 
Ofiary zabito, nadano im ślady wskazujące iż są to ofiary katastrofy komunikacyjnej
Jest to jedno z założeń „teorii inscenizacji”. Jak wiem od kogoś z rodziny jednej z ofiar, jego krewny wyszedł z domu o godzinie 4:30, właściwej tak by pojawić się na lotnisku na 2 godziny przed odlotem planowanym na godzinę 7:00, czyli o godzinie 5:00. Zgodnie z procedurami lotniczymi pasażer powinien stawić się na lotnisko na 2 godziny przed wylotem. Mamy film, na którym widać, jak gen. Błasik melduje prezydentowi Kaczyńskiemu gotowość samolotu do odlotu w obecności kpt. Protasiuka. Takiej konfiguracji, wcześniej nie było. Film udostępniony w czasie, gdy służbami rządzi PiS.
 
Samolot z lotniska wyleciał o godzinie 7:27, katastrofa miała miejsce o godzinie 8:41 (ponieważ są spory do dokładnej godziny, a dla tych rozważań minutowe różnice nie są istotne) [czas środkowoeuropejski]. „Około 13 rozpoczęto wydobywanie ciał, wyznaczono do tego 13 ekip – każda pracowała w oddzielnym sektorze”1. Najpierw weszli prokuratorzy, później dopiero strażacy. Rozpoczęcie prac wymagało zebrania ludzi, odprawy. 15:30 czasu polskiego znaleziono ciało prezydenta.
 
Tak więc mamy ramy czasowe na dokonanie „zbrodni”, o scenariuszu:
  • zaproszenie wszystkich do słynnego hangaru, gdzie podobnież odbyła się „zbrodnia” („zbrodnia” mogła się rozpocząć dopiero gdy zgromadzono wszystkich),
  • nadanie śladów jakie noszą ofiary katastrofy lotniczej,
  • transport lotniczy na najbliższe lotnisko, (teoretycznie mogło to być oddalone o 34 km nieczynne lotnisko Smoleńsk Południowy - zakładamy zbliżony do planowanego przelotowi TU 154M – 1,5 godziny + ok. 0.5 godziny na przejazd między lotniskami, i trzeba wspomnieć, że przelot drugiego samolotu musiał być zgłoszony, znowu widoczny na radarach kontroli ruchu powietrznego, przecież samoloty na trasach międzynarodowych nie latają, jak im się chce),
  • wyładunek z samolotu, rozłożenie ciał na miejscu katastrofy (ok. 7 ton).

„Zamachowcy” mieli powiedzmy 11:00 – 5:00 = 6 godzin – 2 godziny na przelot i dojazd czyli w sumie 4 godziny na pozostałe czynności. Do tego wiemy, że już wcześniej na miejscu katastrofy byli świadkowie. Nasz BOR (ci co później pilnowali ciała prezydenta) przecież nie siedział przed telewizorem, i czekał na zaproszenie, byli tam, chodzili, szukali, zauważyliby, gdyby ktoś ciała roznosił, czy też gdyby ciał nie było. Zgodnie z raportem MAK o godzinie 10:54 (czas lokalny) 180 osób otacza miejsce katastrofy, mamy kolejnych 180 „zamachowców”, świadków „roznoszenia ciał”. Byli też tam inni Polacy jak np. T. Turowski, E.Jasiuk, musieliby widzieć ludzi roznoszących ciała. Myślę, że człowiek, którego stać na samodzielne myślenie logiczne zdaje sobie sprawę z tego, że nie było realnej możliwości rozlokowywania ciał po miejscu katastrofy.

 
Rozbicie „samolotu dublera”.
Samo pojęcie „samolotu dublera” świadczy o nieznajomości tematu. Każdy większy zespół samolotu ma nabite numery seryjne, tak jak numery seryjne na silniku samochodu. Te numery mechanicy odnotowują w czasie prac, by w przypadku źle wykonanej pracy wiedzieć, kto jest za co odpowiedzialny, sprawdza się je również przy odbiorze samolotu po remoncie. Totalną głupotą byłoby, gdyby nasi eksperci będący przy wraku tych numerów nie sprawdzili. Więc na złomowisku w Smoleńsku na pewno leży wrak TU154M 101. Rozbiciu mógł ulec tylko i wyłącznie ten samolot.
Jeśli rozłożenie części środkami naziemnymi jest niemożliwe, konieczność użycia ciężkiego sprzętu, co musiałoby być zauważone przez okolicznych mieszkańców, wchodzi tylko w rachubę rozbicie samolotu przez pilota kaskadera.

Czy wyjście pilota z samolotu jest możliwe?
TU154M ma dość dużą prędkość przeciągnięcia, bo minimum (przy spełnieniu pewnych warunków) 225 km/h. Pomysł skoku na spadochronie przez drzwi jest pomysłem z gatunku rozważań „zdobywców nagrody Darwina" roztrzaskanie się o skrzydło a szczątki „przemielone” przez silnik. Wyciągnięcie przez lecący równolegle helikopter w warunkach mgły, mało realne. Pilot musiałby zginąć. Nie ma jednak żadnych dowodów na to, że zginęła tam jeszcze jedna osoba.
Tak więc mamy do czynienia z kolejnym dowodem, na niemożliwość realizacji „teorii inscenizacji”.
 
4 państwa "zamachowcy"
By ukryć „zamach” musiałyby współdziałać ze sobą 4 państwa. USA, Rosja, przy czym rosjanie musieli by jeszcze chcieć zrealizować „zamach” na własnym terenie, (logiczne?) Białoruś i Polska. Do tego w ukrywaniu musiałyby współpracować PO i PiS. Jak ważne interesy musiałby naruszyć Lech Kaczyński, by do takiej współpracy doszło?
A kim był Lech Kaczyński? Był odchodzącym prezydentem RP. Zwykle zamachy dokonuje się na wstępujących a nie odchodzących polityków. Czy miał szansę na II kadencję? Niewielkie. Niskie notowania, no ale to mogło ulec zmianie. Mimo wielkiej sympatii dla Jarosława Kaczyńskiego jaką miało społeczeństwo po tej katastrofie, wynikającej ze współczucia, J. Kaczyński przegrał wybory prezydenckie, PiS przegrało w następnych wyborach parlamentarnych. Lech Kaczyński kończył swoją prezydenturę, więc jaki jest sens dokonywania na niego zamachu?
 
Setki zamachowców, setki potencjalnych świadków
Cechą charakterystyczną dla każdego udanego zamachu jest to, by jak najmniej osób o nim wiedziało. Zrealizowanie „zamachu” zgodnie ze schematem inscenizacji wymaga zatrudnienia wielu osób, zarówno do prac nad roznoszeniem ofiar, jak i kontrolerów ruchu lotniczego Okęcia, Polski, Białorusi, Rosji. O przelocie tego samolotu informowały też inne kraje, też w spisku? Do tego dochodzi niebezpieczeństwo od postronnych świadków wśród okolicznej ludności. Taki schemat przeczy wszelkim zasadom tworzenia planów „zamachu”.
 
Tak więc choćby z przytoczonych tu faktów, w mojej ocenie, zamach z planem prezentowanym w „teorii inscenizacji”, nie stwarza żadnych możliwości realizacji w znanej nam rzeczywistości, nie ma możliwości zatrzymania czasu, „zamachowcom” nie pomaga UFO osiągające prędkości nam niedostępne, nie ma różdżki Harrego Pottera, nie ma lini technologicznej do automatycznego przygotowywania ciał ofiar. Stąd też nic dziwnego, że teoria ta tkwi w gronie „kanapowych teorii spiskowych” którymi nie będzie zajmować się żaden państwowy zespół powołany do badania katastrofy, jak zespół Laska, czy też zespół Macierewicza.
 
Oczywiście, można tworzyć teorie jak „teoria inscenizacji”, poddawać je ocenie, ale nie można tworzyć teorii zakładającej prawdziwość „teorii inscenizacji” czy innej o podobnej wiarygodności jako pewnik i bazę do budowy nowej teorii, jak miało to miejsce w przypadku teorii iż pieniądze z Amber Gold poszły na opłacenie „zamachowców”. Jest to jawne oszustwo w stosunku do czytelnika.
 
1 „Smoleńsk. Zapis śmierci” - Michał Krzymowski, Marcin Dzierżanowski
 
 
prawa autorskie: Jestem autorem tekstu i zdjęcia
 
 

KOMENTARZE

  • Ktoś
    tu jest chory!
  • @Casey 19:08:15
    Zdaje się, że tak. Niektórym logika poszła na chorobowe i argumentów brak.
  • @Zawisza Niebieski 19:14:58 może jakiś jednopał odważy się napisać, że
    PJK nie zna dokładnie przebiegu zdarzenia, wątpię
    Pozdrawiam
  • @roux 19:45:37
    Myślę, że z PJK mamy pewien problem psychologiczny. Relacje psychiczne między bliźniakami jednojakowymi bywają odmienne niż nawet między rodzeństwem o podobnym wieku. Z pewności PJK zaprzeczył by rewelacjom twórców teorii spiskowych, bo on wie, czy rozmawiał z bratem, czy też nie. Obcych można oszukać, bliźniaków jednojajowych nie. Myślę, że PJK założył sobie blokadę psychiczną, że do niego nie dociera rzeczywistość tamtych dni. On widzi Tuska i Putina siedzących na skrzydle i odpalających ładunek wybuchowy. Prawdę za to zna Macierewicz, on takich blokad nie ma. Cynicznie wykorzystuje sytuację do z jednej strony politycznej jazdy na trumnach, z drugiej zapewnienia sobie pozycji nietykalnego.
  • @Autor
    Łatwiejsza jest dla was do przyjęcia teoria, że dwóch prezydentów, ministrowie, generałowie NATO, goście honorowi i wielu innych ważnych urzędników państwowych. Wsiadło do jednego samolotu o bliżej nieokreślonej godzinie. [Jaki dokument potwierdza wylot o 7:27?]
    Jednak nikt tego historycznego wydarzenia nie udokumentował bo dziennikarze nie czekali na prezydenta, polecieli wcześniej. Innym samolotem niż zakładano bo akurat ten się skiepścił. Dobrze że obok stał niepotrzebny nikomu JAK [niech się świta gniecie w tutce a co?] Normalka.
    Z nagraniem które ma być dowodem na wylot delegacji jest mały problem. Nie widać na nim delegatów, nie ma daty i godziny, dodana została nastrojowa ścieżka dźwiękowa i nie jest to ciągły zapis tylko posklejane pojedyncze klatki. Też normalka?
    Następnie Raduś S. dzwoni o 8:45 [4min po godzinie zero] do Centrum Operacyjnego i pyta czy samolot już się rozbił. Niestety odpowiedzi nie uzyskał bo w CO o niczym jeszcze nie wiedzą. Nasz bystrzak jest świetnie poinformowany, może agent SB Tomasz Turkowski zdał mu raport z wykonania zadania?
    Z relacji Kazimierza Sz., kierowcy samochodu ewakuacyjnego, wynika, że około godziny 14.00 trzech funkcjonariuszy BOR (Cezary K., Andrzej R. oraz Krzysztof P.) i trzech pracowników ambasady weszło na wrakowisko. O 14:00?! jednym słowem G widzieli.
    Co do samolotu to na pewno wyróżniała go kabina pilotów, naszpikowana amerykańskim sprzętem. Jednak zakopała się tak głęboko w ziemię że nikt jej jeszcze nie odnalazł. Zdarza się.
    - W Rosji była nasza druga tutka która przechodziła remont.
    - Na zdjęciach satelitarnych z 8 kwietnia widać białe plamy w miejscu gdzie później znajdował się wrak.
    - 10-tego w Smoleńsku, w rejonie Pokrowki, furgonetka taxi zderzyła się z samochodem kolumny szefa MCzS, Szojgu. Jak mówią, wszyscy pasażerowie (22 szt.) furgonetki zginęli.
    Co łączy te wydarzenia Watsonie?
    Co do współpracy państw, moim zdaniem wystarczyło wspólne działanie agentów z Polski i Rosji przy zgodzie i wiedzy USA. Już nie róbcie z nich takich idiotów co to prostego zamachu nie potrafią przeprowadzić. Dlaczego akurat w Rosji? Bo Rosja jest gwarantem, że sprawa nigdy nie zostanie wyjaśniona. Ile lat ukrywano Katyń, a wszyscy dobrze wiedzieli co tam się stało.
    Jeśli chodzi o motywy to raczej nie chodziło o Lecha, ale jak inaczej zebrać taką śmietankę w jednym miejscu i czasie.
    Pozostaje sprawa piątkowych samobójstw ludzi którzy mieli jakąś wiedzę o tamtych wydarzeniach.
    Pewnie nie mogli się pogodzić z oficjalną wersją wydarzeń i dlatego postanowili odebrać sobie życie.

    Na zakończenie, pragnę poinformować, że jestem zdrowy i nie mam myśli samobójczych.
  • @Lemański 20:57:27
    Jak napisałem w tekście, można składać różne teorie spiskowe. Tyle, że te teorie muszą być realizowalne przy założeniu ogólnych zasad fizyki, logiki budowania modeli. zachowania ciągłości czasu.
    O to, że dwóch prezydentów, bodajże 8 dowódców wojsk (przepisy NATO zezwalają 1 w jednym samolocie) inne ważne osoby w państwie umieszczono na pokładzie 1 samolotu trzeba pytać Dudy i Sasina, bo L.Kaczyńskiego już nie zapytamy. Ja nie rozważam szczegółów, ja pytam tylko, czy daną teorię dałoby się zrealizować z zachowaniem zasad logiki i fizyki. W tej teorii nie jest to możliwe. Parametry czasowe oraz organizacyjne mówią wyraźnie. Ten samolot musiał się rozbić z tymi ludźmi na pokładzie.
    Nie chcę brać Smoleńska na wiarę. Czy wierzysz, że... Bo wtedy pojawi się pytanie, czy wierzysz że Bóg chciał śmierci tych 96 osób? Chcę mówić o sprawach czysto technicznych, fizycznych. Mówić jak inżynier, mam projekt, jakimi siłami mogę go zrealizować, jakie jest prawdopodobieństwo, że przy użyciu tych sił i technik moje działania nie zostaną wykryte przez osoby postronne.

    Zamiast pytań o wypadki furgonetek, osób popełniających samobójstwa w piątki itp. Możliwe, że jest program zamachu, który to wszystko wyjaśni z zachowaniem zasad fizyki. Wyjaśnia to teoria wypadku komunikacyjnego wynikającego z nonszalancji w stosunku do zasad bezpieczeństwa. Wyjaśnia też teoria wybuchu, przy czym jest ona słabo udokumentowana faktami. Brak śladów oddziaływania ładunku na ludzi, brak śladów samego ładunku. Choć jest teoria możliwego rozwiązania. Mały ładunek wybuchowy w skrzydle, który w miejsce brzozy doprowadził do ugięcia skrzydła, zmiany siły nośnej, przez co obrót samolotu i dalej wszystko wyjaśnia raport komisji Laska. Przy czym nie brzoza spowodowała destrukcję skrzydła a ładunek wybuchowy.
    Bezspornym faktem jest, że głównym powodem katastrofy jest nonszalancja w stosunku do zasad bezpieczeństwa.

    Nonszalancję tę widzimy już na poziomie opracowywania listy pasażerów. Taka lista nigdy nie mogła być zaakceptowana i za nią konkretni ludzie winni ponieść konsekwencje. Ja pytam, czy plan zgodny z daną teorią da się zrealizować. W tym wypadku, bez zatrzymania zegara nie da się. Nie było czasu, nie było możliwości. Teoria do d...
  • Dałem 5*
    Jednak ten temat już po prostu bokami wychodzi.
    Teraz przylatuje Trump do Polski, jego ochrona przybyła wcześniej, wszystko sprawdziła i wszystkiego pilnuje.
    A delegacja prezydenta Kaczyńskiego poleciała na łapu capu, ponieważ była kampania wyborcza a wcześniej poleciał do Smoleńska Tusk, delegacja była na zaproszenie premiera Rosji Putina do wspólnych obchodów rocznicy, została odpowiednio zabezpieczona.
    Strona rosyjska uznała, że uroczystości odbyły się na najwyższym szczeblu, ponieważ w Polsce najwyższą władzę pełni premier.
    Prezydent Miedwiediew nie wysłał zaproszenia prezydentowi Polski, z w/w powodu.
    Ale prezydent Kaczyński musiał przecież lecieć do Smoleńska, bo Tusk był a on nie? Co na to wyborcy, żeby olał Katyń?
    Ja nawet wątpię, żeby ten pomysł wyszedł od Lecha Kaczyńskiego, który był tylko odbiciem swego brata, zakompleksionego a z wielkim ego i wielkimi ambicjami.
    Lech Kaczyński wolał być spokojnym, rodzinnym człowiekiem lecz musiał wykonywać "zadania" wskazane przez brata Jarosława.
    Takie to rządzenie z tylnego siedzenia, tak jak teraz wykonuje "zadania" premier Szydło.
    Jarosław Kaczyński uważa się za alfę i omegę, w sumie współczuję mu.
  • Inscenizacja
    Inscenizacja
    "Jak wiem od kogoś z rodziny jednej z ofiar, jego krewny wyszedł z domu o godzinie 4:30, właściwej tak by pojawić się na lotnisku na 2 godziny przed odlotem planowanym na godzinę 7:00, czyli o godzinie 5:00."

    Nie o 5-tej a "przed 6-tą"
    http://p.web-album.org/f4/11/f411d294e6f2e82ffc9b2e3c29823015a,4,0.jpg

    Samolot z lotniska wyleciał o godzinie 7:27
    Nie o 7:27 a o 7:21
    http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/0259692B
    Zeznanie i relacje Plusnina:
    „Ok. godziny 9:20-9:25 (7:20-7:25 czasu polskiego) Plusnin miał dostać informację o tym, że polski TU-154 wystartował, około godziny 10:15 samolot nawiązał z nim kontakt.”

    https://web.archive.org/web/20110725220343/http://superwizjer.tvn.pl/36952,kontroler-lotow-ze-smolenska_-czy-kogos-sie-boi_,archiwum-detal.html

    Skoro około 9:20-9:25 dostał informację, to samolot musiał wystartować wcześniej czyli o 7:21 jak podał B.Klich na podstawie dokumentacji 36SPLT
    Skoro nawiązał z nim kontakt około 10:15 czasu rosyjskiego(8:15 czasu polskiego) to znaczy, że było to już po przekroczeniu punktu ASKIL i po końcu połączenia z Moskwa-Kontrol.
    Gdyby wystartował o 7:27 to o 8:15 byłoby to po 48 minutach lotu a to stanowczo za krotki czas, by osiągnąć ten punkt.
    Przy locie na FL330, czas lotu Okęcie -ASKIL to około 55 minut czyli na punkcie ASKIL byłby o 8:22(i tak to podaje MAK i KBWLLP w swych sfałszowanych raportach.
    Jeśli było tak jak podaje Plusnin, to samolot byłby na wschodnim podejściu około 8:32 a nie o 8:41 bo co by robił te 9 minut
    W rzeczywistości samolot wykonał lot wg aktywnej trajektorii poziomej zapisanej w komputerze pokładowym FMS.
    Zapisana była w nim trajektoria pozioma od punktu ASKIL:
    ASKIL-DRL1-10XUB-DRL-XUBS
    Taka trajektoria oznaczała, że załoga TU154M nr 101, jeszcze nad Białorusią, zapewne po otrzymaniu info o złych warunkach na XUBS, postanowiła wykonać procedurę z nawrotem czyli z trasy po ASKIL skierować się na zachodnią dalsza radiolatarnię DRL1, przelecieć nad lotniskiem na wysokości kręgu (ok. 500 m) i zdecydować o dalszym postępowaniu:
    - jeśli warunki złe i nie rokujące szybkiej poprawy, odejść na zapasowe
    - jeśli rokujące poprawę to odejść na drugi krąg i czekać
    - jeśli dobre, to lecieć na punkt 10XUB(~18 km na wschód od pasa XUBS), tam wykonać zakręt proceduralny i na odległości ~10 km wejść na ścieżkę podejścia końcowego

    W dniu 10.04.2010 roku załoga TU154M nr 101 zdecydowała odejść na zapasowe.
    Nad pasem, lecąc w tej procedurze, byli około 8:20-8:22
    Kilka minut wcześniej bo około 8:16, od wschodu przyziemił samolot - dubler i po kilku minutach został wysadzony(z zeznań śp. R.Musia, było to po około 37 minutach od odejścia IŁ-76.
    Strażak Muramszczikow określił ten czas na około 40 minut po odejściu Ił-76
    Doktor Bodin zeznał, ze po 10-tej, kiedy zbierał się do odjazdu z działki.
    E.Klich podawał na komisji sejmowej , że "po około pół godzinie"
    Wszystkie te relacje i zeznania określają czas zdarzenia na Siewiernym dużo przed MAK-owym 10:41( 8:41c.p.)
    A.Wosztyl jeszcze przed telefonem do DKL w Warszawie z 8:38, dzwonił do płk. R.Raczyńskiego, dowódcy 36SPLT informując o odgłosach:

    ""Rozmawiałem z DKL-em, do którego zadzwoniłem zaraz po rozmowie z Panem płk. Raczyńskim(ówczesnym szefem 36SPLT- przyp. mój) - Dyżurny Kierownik Lotów i on powiedział, że na jego telefonie, połączenie które ze mną miał, było o godzinie 8:38.
    Pomimo tego, że były osoby które wiedziały konkretnie o której to miało miejsce, to jednak pozwalano mediom kreować rzeczywistość , która nie miała nic wspólnego z faktami"

    https://youtu.be/pqowmhFGNlQ?t=2061
    Czas na filmie - od 00:34:22

    TU154M nr 101 został odesłany z punktu 10XUB kursem na OGALI, na zapasowe do Briańska(o Briańsku jako lotnisku zapasowym, mówił w PO W-wa Praga G.Cyganowski będący z J.Bahrem na lotnisku w Smoleńsku.
    Po drodze, z powodu pojawienia się spalin i tlenku węgla w kabinie pasażerskiej, samolot skierowano w trybie awaryjnym na wojskowe lotnisko Sieszcza(około 150 km od Siewiernego) w obwodzie briańskim, gdzie wylądował okolo 8:41 i został przejęty przez rosyjskie służby.
    Ta godzina była sygnałem dla służb rosyjskich dla rozpoczęcia inscenizacji katastrofy dla zebranych na lotnisku.
    To dlatego J.Bahr nic nie słyszał a załoga Jak-a słyszała, bo J.Bahr przybył już po odgłosach z 8:16.

    Rzeczy ofiar transportowano do Polski z Briańska, samolotem JAK-42, który 10.04.2010 roku kursował między Briańskiem i Moskwą(tak donosiły media rosyjskie)
    Jaki sens byłby w transportowaniu rzeczy ze Smoleńska do Briańska i potem z Briańska do Polski, skoro w Smoleńsku czynne było lotnisko Siewiernyj i lotnisko Jużnyj?

    Piszesz:
    "Czy wyjście pilota z samolotu jest możliwe?
    TU154M ma dość dużą prędkość przeciągnięcia, bo minimum (przy spełnieniu pewnych warunków) 225 km/h."

    Jeśli samolot -dubler przyziemił awaryjnie(na kangura), udając katastrofę, to samolot mógł się przełamać i odpaść mu ogon i taki obraz przekazywali świadkowie a piloci kaskaderzy, odpowiednio zabezpieczeni, zostali z niego wyciągnięci i odwiezieni karetkami na sygnale(to te "3 osoby co przeżyły katastrofę" z pierwszych info puszczonych w obieg, bo trzeba było ten fakt z karetkami jakoś uzasadnić, a potem się zdementowało.

    W stenogramie z wieży wg. IES mamy zapis rozmowy Krasnokutskiego, który o 10:11:30,1, rozmawia z kimś i o karetce sanitarnej.
    Na pytanie rozmówcy czy teraz, odpowiada : Teraz......
    To sugeruje, że spodziewa się za kilka minut jej wykorzystania czyli do wywiezienia pilotów -kaskaderów, po awaryjnym lądowaniu z ~10:16(~8:16c.p.)
    https://images82.fotosik.pl/678/f65d9e24dbbb4a0amed.png
  • @35stan 22:21:34
    To na co czeka PAM?
  • @Zawisza Niebieski 22:01:13
    Nie mamy dostępu do akt sprawy i jedyne co możemy robić to snuć różne teorie i hipotezy.
    Skąd pewność że ta niby nonszalancja nie jest częścią narracji. Łatwo to łyknąć.
    Za dużo w tej sprawie niejasności i przypadków.
  • Zmienić kalibracje czujnika prędkości samolotu
    Można było zmienić kalibracje czujnika prędkości samolotu, by zawyżał prędkość samolotu. I gdy samolot podchodził do lądowania, gdy wyhamowano go tak, że stracił siłę nośną przed pasem lotniska i mamy katastrofę lotniczą. A ponieważ samolot przeszedł cyfryzacje, to mógł wykonać człowiek przebrany za członka serwisu technicznego, albo dokonać zmian w sofcie, które wgrano by podczas aktualizacji systemu (trudniej wykryć sprawcę). A gdy wysoko ulokowany agent, wpłynie na wyznaczenie na pilotów samolotu nie przeszkolonych i z małym doświadczeniem w obsłudze tego samolotów, ale za to ambitnych "plecaków". Strona zamachowców ma świadomość że, na danym lotnisko nie będzie systemu naprowadzania a o tej porze roku w tym rejonie rano często występują mgły. Przepis na katastrofę murowany.
  • Żenada!
    Co to jest:
    "Ofiary zabito, nadano im ślady wskazujące iż są to ofiary katastrofy komunikacyjnej."
    I jeszcze grubą czcionką.

    Jeżeli to inscenizacja, to może tylko wypadku. Dlaczego sugerujesz, że nadano jakieś ślady? O co Tobie chodzi? Po co manipulujesz, z góry zakładasz wersję w wersji?
    Może samolot został po prostu zestrzelony i wystarczyło tylko podrzucić zwłoki?

    Co to jest:
    "zaproszenie wszystkich do słynnego hangaru, gdzie podobnież odbyła się „zbrodnia” („zbrodnia” mogła się rozpocząć dopiero gdy zgromadzono wszystkich),
    •nadanie śladów jakie noszą ofiary katastrofy lotniczej,
    •transport lotniczy na najbliższe lotnisko, (teoretycznie mogło to być oddalone o 34 km nieczynne lotnisko Smoleńsk Południowy - zakładamy zbliżony do planowanego przelotowi TU 154M – 1,5 godziny + ok. 0.5 godziny na przejazd między lotniskami, i trzeba wspomnieć, że przelot drugiego samolotu musiał być zgłoszony, znowu widoczny na radarach kontroli ruchu powietrznego, przecież samoloty na trasach międzynarodowych nie latają, jak im się chce),
    •wyładunek z samolotu, rozłożenie ciał na miejscu katastrofy (ok. 7 ton)." - Ty to dopiero tworzysz niesamowitą wersję. To ciąg dalszy mataczenia w sprawie? Na czyje zlecenie tym razem?

    Co to jest:
    "Rozbicie „samolotu dublera”.
    Samo pojęcie „samolotu dublera” świadczy o nieznajomości tematu. Każdy większy zespół samolotu ma nabite numery seryjne, tak jak numery seryjne na silniku samochodu. Te numery mechanicy odnotowują w czasie prac, by w przypadku źle wykonanej pracy wiedzieć, kto jest za co odpowiedzialny, sprawdza się je również przy odbiorze samolotu po remoncie. Totalną głupotą byłoby, gdyby nasi eksperci będący przy wraku tych numerów nie sprawdzili. Więc na złomowisku w Smoleńsku na pewno leży wrak TU154M 101. Rozbiciu mógł ulec tylko i wyłącznie ten samolot." - Gdzie jest wrak samolotu? Kto podpisze się pod ekspertyzą, oględzinami tzw. wraku, do dziś w rękach Rosjan? Kto potwierdzi, że to o tych numerach co piszesz to prawda?

    Co to jest:
    "4 państwa "zamachowcy"
    By ukryć „zamach” musiałyby współdziałać ze sobą 4 państwa. USA, Rosja, przy czym rosjanie musieli by jeszcze chcieć zrealizować „zamach” na własnym terenie, (logiczne?) Białoruś i Polska. Do tego w ukrywaniu musiałyby współpracować PO i PiS."- No wiadomo, PiS musi być. Dlaczego PSL nie jest wymienione?

    Wiem co to jest.
    Świadectwo, że technologia wyprzedziła umysł ludzki. Głupota nie radzi sobie z rzeczywistością. Nie ogarnia zasad działania Internetu. Nie wie, bądź nie potrafi zapamiętać, że w sieci nic nie ginie. A świadectwa zaprzaństwa, niczym anatema, ekskomunika, banicja... po wieki wieków będą ciążyć na winnych.
    Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz. Jeśli jednak za życia gównem się umazałeś, to i po śmierci twe miano śmierdzieć będzie potomnym.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • tajemnicze samobójstwa...
    Czy ktoś wie, na jakim etapie znajdują się obecnie śledztwa dotyczące "tajemniczych samobójstw"???
    Czy prokuratura poczyniła jakieś postępy?
    A może w ogóle nie są prowadzone żadne śledztwa?
    Wynikałoby więc, że to PiS dokonał tego zamachu!
  • @35stan 22:26:39
    Rozdrabniasz się w szczegółach które może i są słuszne, tyle, że nie potwierdzają tu stawianych zastrzeżeń do waszej hipotezy.
    Napisałeś "od wschodu przyziemił samolot - dubler i po kilku minutach został wysadzony". Popatrz na rozrzut ciężkich elementów, jak np. silniki. Jaki musiał być wybuch, by te elementy rozrzucić na taką odległość? Nie ma takiej możliwości by z przy stojącym na ziemi samolocie taki rozrzut uzyskać.
    Załoga, jeśli odchodzi na zapasowe lotnisko to ma je wyznaczone w planie lotu, a z tego co pamiętam był to Mińsk i coś tam jeszcze.
    Rozrzut szczątków po wybuchu jest zbliżony do koła, tu mamy:
    http://media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/wp/photo/2013-10/650/360/tu-154m-i-szczatki-ze-zdjecia-mak-by-nowaczyk-z-bloga.jpg
    Wyraźnie widać, że rozpadając się samolot przesuwał się. Stąd teoria wysadzenia jest bez sensu.
    Nie udowadniam, że było tak jak opisano to w raporcie Laska, Millera. Ale mówie tylko, że to co opowiadacie kupy się nie trzyma, jeśli tylko popatrzeć okiem technicznym.

    Zupełnie nie odnosisz się do numerów seryjnych elementów "samolotu dublera".
  • @lorenco 22:15:52
    Mi też temat ten już bokami wychodzi, ten tekst nigdy by nie powstał gdyby nie to, że głosiciele tej teorii od durniów, ludzi bez wiedzy mnie wyzwali. Dla mnie jest to już wydarzenie historyczne. Wkurza mnie tylko polityczna jazda na trumnach, comiesięczne przepychanki na Krakowskim Przedmieścu i na Wawelu, "PiS modlitwy" pełne jadu nienawiści. Miał Macierewicz 1,5 roku na wyjaśnienie, co udowodnił? Że jego "epsperci" to albo lobbyści albo totalni analfabeci w sprawach katastrof lotniczych. Poza udowodnieniem, że w trumnach ciała były pomieszane, czego każdy myślący mógł się spodziewać. W trumnie Kaczyńskiego były części zwłok innej osoby, w czasie w jakim dokonano selekcji nie da się porządnie posegregować.
  • @35stan 22:26:39
    Mówisz o lotnisku Sieszcza, ciągle powtarzam, licz czas. Masz około 4 godziny na wszystkie czynności "zamachu" a ty dokładasz jeszcze przelot TU do Sierszczy, przeładunek ciał do samolotu transportowego, przelot do Smoleńska. To jeszcze bardziej zaprzecza waszej teorii. Opowiadacie wszystko w oderwaniu od techniki, czasu, nakładów pracy.
  • @Robik 09:03:58
    Gdyby z tego można było zrobić jakąś aferę polityczną to by się PiS tym zajął. Wystarczy popatrzeć na komisję w sprawe Amber Gold. Chodzi tylko o to, by udowodnić Tuskowi cokolwiek.
  • @Zawisza Niebieski 09:58:18
    był jeszcze przelot pewnego iła tuż przed katastrofą w Smoleńsku.
    Ale to nieważne. Zastanawiające , że dla Ciebie też bez znaczenia jest śmierć kilku ważnych osób powiązanych z tą katastrofą. Ale to pewnie wg. Ciebie czysty przypadek. Ciekawe , że te przypadki jakoś się skończyły...
    Oprócz 96 ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, warto zwrócić uwagę na śmierć osób powiązanych z wizytą w Katyniu, wyjaśnianiem przyczyn tragedii lub związanych z Prawem i Sprawiedliwością. Żaden z poniższych ludzi nie umarł z przyczyn naturalnych (tzn. śmierć nie była konsekwencją podeszłego wieku):

    Grzegorz Michniewicz [zgon nastąpił 23 grudnia 2009 roku]. Dyrektor generalny kancelarii premiera, osoba mająca najwyższy status dostępu do informacji tajnych. Jego przełożonym był Tomasz Arabski. Zginął tego samego dnia, kiedy do Polski z remontu w Rosji, w zakładach Olega Deripaski powrócił tupolew. Wedle oficjalnej wersji, popełnił samobójstwo wieszając się na kablu.

    Biskup Mieczysław Cieślar [18 kwietnia 2010 roku]. Zginął w wypadku samochodowym. Miał być następcą ks. Adama Pilcha, pełniącego obowiązki Naczelnego Kapelana Ewangelickiego Wojska Polskiego, który poniósł śmierć w Smoleńsku. Miał po katastrofie otrzymać smsa od ks. Adama Pilcha.

    Krzysztof Knyż [2 czerwca 2010 roku]. Moskiewski operator „Faktów” TVN. Zdawkowe komunikaty TVN mówiły o chorobie. Prasa zagraniczna pisała, iż został zamordowany we własnym mieszkaniu. Był operatorem, który sfilmował podchodzenie do lądowania polskiego samolotu prezydenckiego na lotnisku w Smoleńsku. Był jednym z pierwszych reporterów, któremu udało się znaleźć w miejscu wypadku zanim rosyjskie siły specjalne zmusiły do jego opuszczenia. Materiały telewizyjne z pierwszych chwil, gdy nie było wiadomo jeszcze co się stało i tuż sprzed katastrofy – zniknęły.

    Prof. Marek Dulinicz [6 czerwca 2010 roku]. Wybitny polski archeolog. Zginął w wypadku samochodowym. Szef ekipy archeologów, która miała w czerwcu wyjechać do Smoleńska. Dulinicz był pomysłodawcą wyprawy oraz osobą aktywną w staraniach o wyjazd.

    Siergiej Tretiakow [13 czerwca 2010 roku]. Śmierć byłego funkcjonariusza rosyjskich służb wywiadowczych Siergieja Tretjakowa może mieć związek z katastrofą smoleńską – pisze włoski tygodnik „L’Espresso”. W e-mailu z 22 kwietnia 2010 roku. Fred Burton z firmy Stratfor cytował opinię Siergieja Trietiakowa, który w rozmowie z nim twierdził, że: „Rosjanie celowo nie pozwolili na lądowanie samolotu, wiedząc, że polski prezydent albo zmusiłby pilota do lądowania, albo samolot zawróciłby i nie wylądował na miejscu”. W ten sposób pokrzyżowaliby plany uroczystości rocznicy mordu katyńskiego. W odpowiedzi inny analityk Stratforu Marko Papic pisze, że pokrywa się to z tym, co powiedziały mu „jego źródła”. Trietiakow miał twierdzić również, że Rosjanie mają różne gotowe scenariusze które mogą być ściągnięte z półki, jeżeli zechce tego Putin.

    Eugeniusz Wróbel [15 października 2010 roku]. Minister w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Ekspert od spraw lotniczych. Specjalista od komputerowych systemów sterowania lotem samolotów. Specjalista od precyzyjnej nawigacji satelitarnej dla lotnictwa. Zaginął 15 października. Jego poćwiartowane zwłoki zostały wyłowione z Zalewu Rybnickiego. Został zamordowany przez rzekomo chorego psychicznie syna (żona Wróbla jest psychiatrą i przez 20 lat nie zauważyła choroby syna). Syn nie zdradzający zaburzeń umysłowych początkowo przyznał się do winy, po czym wyparł się jej. Podobno niepoczytalny syn poćwiartował piłą zwłoki ojca, lecz w pokoju – gdzie miało się to odbyć – nie ma śladów makabrycznego czynu. Minister Wróbel mówił w prywatnych rozmowach, że wrak znajdujący się na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj nie jest wrakiem tupolewa, którym lecieć miała polska delegacja.

    Marek Rosiak [19 października 2010 roku]. Pracownik biura poselskiego posła Janusza Wojciechowskiego (Prawo i Sprawiedliwość) w Łodzi. Zamordowany przez byłego członka Platformy Obywatelskiej. Sprawca Ryszarda C. zamordował Marka Rosiaka i poważnie ranił drugą osobę z tej partii. Jak sam powiedział, jego „celem” był Jarosław Kaczyński. Morderstwo nastąpiło w bezpośrednim następstwie medialnej nagonki na polityków i zwolenników Prawa i Sprawiedliwości po katastrofie smoleńskiej.

    gen. Konstantin Moriew [sierpień 2011 roku]. Szef FSB (Rosyjska Służba Bezpieczeństwa) z Tweru. 53-letni Moriew zginął w końcu sierpnia 2011 roku. Ciało znaleziono w jego gabinecie. Jak uznano, zastrzelił się z broni służbowej. Choć nie pozostawił listu pożegnalnego, śledczy przyjęli wersję samobójstwa. To właśnie Moriew przesłuchiwał smoleńskich kontrolerów po katastrofie. Moriew został przydzielony do Tweru, któremu podlega lotnisko Siewiernyj w Smoleńsku, w 2007 roku. Na jego terenie służyli oficerowie, którzy 10 kwietnia 2010 roku znajdowali się w wieży lotniska w Smoleńsku – mjr Wiktor Ryżenko i płk Nikołaj Krasnokutski.

    Nazwisko utajnione [w 2011 roku]. Sa­mo­bój­stwo przez po­wie­sze­nie po­peł­nił ofi­cer Służ­by Kontr­wy­wia­du Woj­sko­we­go, słu­żą­cy w Cen­trum Wspar­cia Te­le­in­for­ma­tycz­ne­go i Do­wo­dze­nia Ma­ry­nar­ki Wo­jen­nej w Wej­he­ro­wie. Żoł­nierz po­sia­dał naj­wyż­szą klau­zu­lę do­stę­pu do ma­te­ria­łów nie­jaw­nych.

    Dariusz Szpineta [2 grudnia 2011 roku], ekspert i prezes spółki lotniczej, został znaleziony martwy (powieszony) w łazience ośrodka wczasowego w Indiach. Wcześniej parokrotnie wypowiadał się w mediach w sprawie Smoleńska, wskazując, że lot Tu-154M był lotem wojskowym. Wypowiedź Szpinety dla TVN:



    Generał Sławomir Petelicki [16 czerwca 2012 roku]. Były dowódca jednostki „Grom”. Ujawnił m.in kwestię SMS-a rozsyłanego przez Sikorskiego z instrukcjami na temat „oficjalnej” wersji przyczyn katastrofy. Według oficjalnej wersji popełnił samobójstwo. Gen. Petelicki nie zostawił jednak listu pożegnalnego, nie był chory, nie miał problemów rodzinnych ani finansowych, nie pozostawił też testamentu. Biegli nie stwierdzili na ciele Petelickiego śladów wskazujących na gwałtowną obronę, ale nie potrafili wyjaśnić pochodzenia pojedynczych siniaków w okolicach kolan i na plecach. Na pistolecie, z którego padł strzał znaleziono odcisk palca lewej ręki gen. Sławomira Petelickiego, choć był on praworęczny. Na magazynku i nabojach nie znaleziono odcisków palców, a monitoring garażu, w którym znaleziono ciało Sławomira Petelickiego nie obejmował miejsca, w którym miało dojść do samobójstwa.

    Prof. Józef Szaniawski [4 września 2012 roku]. Historyk, dziennikarz, sowietolog, wykładowca Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, ostatni więzień PRL. Zginął w Tatrach, spadł w przepaść. Niezłomny człowiek walczący z komunizmem, krytycznie podchodzący do ustaleń przyczyny katastrofy smoleńskiej, otwarcie mówiący o zamachu.

    Remigiusz Muś [27 października 2012]. Chorąży Wojska Polskiego. Bardzo ważny świadek w śledztwie smoleńskim. Fakty przez niego podawane przeczyły oficjalnym ustaleniom: ujawnił między innymi, że kontroler z wieży na smoleńskim lotnisku wydał pilotom TU 154M komendę o zejściu na wysokość 50 metrów (oficjalne raporty mówią o komendzie 100m ze strony kontrolerów). Chorąży Muś mówił także o odgłosie 2 wybuchów, które słyszał w momencie katastrofy. Powieszone ciało znaleziono w piwnicy bloku, w którym mieszkał. Z przeprowadzonych badań wynika m.in., że tylko na lince, na której znajdowało się ciało chorążego, nie stwierdzono żadnych odcisków palców. Ślady DNA Remigiusza Musia zabezpieczono jedynie na krótszym fragmencie linki, gdzie wykonano pętlę.

    Dwa miesiące przed śmiercią Remigiusz Muś uległ dziwnemu wypadkowi, jadąc samochodem zjechał z drogi i uderzył w płot. Policja stwierdziła, że był trzeźwy jednak z powodu dziwnego zachowania został przewieziony do szpitala psychiatrycznego. Wyszedł na własną prośbę po trzech dniach. Przeprowadzone badania psychiatryczne i psychologiczne nie ujawniły u niego choroby psychicznej, w tym depresji, ani innych zakłóceń czynności psychicznych. We krwi nie stwierdzono też alkoholu ani narkotyków.

    Krzysztof Zalewski [10 grudnia 2012 roku]. Ekspert lotniczy, który wielokrotnie wypowiadał się na temat katastrofy smoleńskiej. Był jednym z bohaterów filmu „10.04.10” Anity Gargas. Krytykował raporty komisji MAK i komisji Jerzego Millera. Był gościem Konferencji Smoleńskiej. 10 grudnia 2012 roku do siedziby wydawnictwa Magnum-X przy ulicy Grochowskiej na warszawskiej Pradze wtargnął mężczyzna, który zadał kilka ciosów nożem 46-letniemu Krzysztofowi Zalewskiemu. Mężczyzna zmarł na miejscu. 48-letni napastnik odpalił również ładunek wybuchowy. Doszło do eksplozji, ale siła rażenia nie była duża. Ranny zabójca (jak się okazało, prezes wydawnictwa) trafił do szpitala.

    Przesłanie które w sprawie katastrofy przekazujesz od samego początku wskazuje, że prawdopodobnie jesteś w tej sprawie "postawiony na odcinku" Wiesz dlaczego tak sądzę? Po prostu jesteś zbyt inteligentny by nie brać tych spraw pod uwagę. A nie bierzesz...
  • @zadziwiony 11:53:44
    Widzisz, ja jestem inżynierem nie jasnowidzem, nie prokuratorem. Mnie interesują sprawy związane z techniką, reaguję gdy ktoś opowiada techniczne bzdury. Tu też masz sprawy czysto techniczne a dokładnie czy realizacja zamachu w wersji opowiadanej przez teorię inscenizacji mogła być zrealizowana i jakimi środkami. Nie podważam i nie popieram tezy, czy był to zamach czy nie. Choćbym święcie wierzył, że tych ludzi zamordowano, to nie uwierzę w bzdurę techniczną, w stylu, że można było rozbić "samolot dublera" kiedy to można na 100% zweryfikować porównując numery seryjne głównych podzespołów.

    Co do tych osób, od zbadania, czy była to śmierć naturalna czy też nie jest prokuratura. Od 1,5 roku w rękach PIS a konkretnie Ziobro i Macierewicza. Jeśli nie podejmują żadnych kroków w sprawie osób, o których piszesz, że są to osoby związane z wyjaśnianiem tragedii oraz z PiS i PiS prokuratura nie podejmuje żadnych czynności, to znaczy iż oni uważają iż były to śmierci naturalne, lub wyjaśnione.
    Ja nie mam żadnych materiałów, by to rozstrzygać. Nie wypowiadam się o tym, na czym się nie znam.
  • @Zawisza Niebieski 12:29:35
    Z tymi "tajemniczymi samobójstwami" to możemy spekulować na różne sposoby.
    Wyobraźmy sobie, że ktoś namówił takiego gościa do opowiadania różnych bzdur na temat wypadku (np. że "słyszał odgłosy 2 wybuchów..."). Później ten człowiek chciał się wycofać ze swoich kłamstw i został wyciszony...
    Ja o czywiście nie wiem jaka jest prawda z tymi tajemniczymi zgonami ale od tego jest prokurator żeby to wyjaśnić jeśli są co do tego jakieś wątpliwości. Przecież władza jest teraz w rękach PiS-u. Skoro można było posadzić bez postawienia zarzutów Mateusza Piskorskiego (już ponad rok w areszcie wydobywczym!) to co powstrzymuje Ziobrę żeby zaaresztować prawdziwych złoczyńców??? No, chociaż żeby próbować ich znaleźć!
  • @zadziwiony 11:53:44
    Dodam jeszcze "okiem inżyniera" fakt z jednego ze zdjęć.

    Otóż WIRNIK któregoś silnika (który kręci się x TYSIĘCY obrotów na minutę, jak tarcza w szlifierce) na zdjęciu jest NIENARUSZONY. Jakim cudem?
  • @Robik 12:49:52
    Oczywiście, że można je różnie interpretować, jak np. śmierć Leppera. Czy zrobiło to PiS, bo wściekły za pozbawienie go partii, wyciągnięcie fałszywej afery gruntowej chciał coś mocno niewygodnego o nich temat powiedzieć, czy też PO. Od tego jest prokuratura, była w rękach PO, jest w rękach PiS i jeśli nic nie robią ja nie mam podstaw by to kwestionować.
  • @laurentp 12:54:17
    Ja tego zdjęcia nie widziałem i nie wiem o które chodzi, co oznacza, że nie uległ uszkodzeniu. Wirnik nie musi ulec uszkodzeniu, on jest obudowany, póki nie będą na niego oddziaływały jakieś twarde przedmioty, w styku wpadnie do niego element samolotu. Silniki są przecież tak konstruowane by były odporne nawet na zderzenia z ptakami, nie zawsze oznacza to zniszczenie silnika.

    W sumie ciekawi mnie ten inż. Cierpisz. Jak inżynier może rozważać samolot dublera, jakby nie wiedział, że wszystkie główne elementy mają nabite numery seryjne. I to nabite, nie grawerowane, by w razie próby zatarcia poprzez analizę struktury można było wykryć przebicie numerów. Samolot dubler musiałby być specjalnie wyprodukowanym na tę okazję z nabiciem numerów identycznych jak nasz 101.
  • @Zawisza Niebieski 13:10:42
    problem jest w tym, że my naprawdę nie wiemy które "fakty " są prawdziwe, a które nie. Co do prokuratury i ich ustaleń, to też nic pewnego. Jesli to był zamach, to sprawa jest tak wielkiego kalibru, że żaden prokurator się nie wychyli poza wytyczne. Na dzień dzisiejszy też uważam, że Kaczyński i PIS gra Smoleńskiem politycznie. Jesli to był zamach przy wsparciu najmożniejszych, to nikt się nie odważy wychylić, nawet Kaczyński, bo ma jeszcze rodzinę. Choćby bratanica i jej dzieci. Tak więc wybacz, ale żadne podawane przez komisję i prokuraturę fakty nie muszą być prawdziwe. Trudno więc nawet inżynierowi wyciągnąć prawdziwe wnioski z fałszywych informacji.
  • @Zawisza Niebieski 09:55:13
    "... a ty dokładasz jeszcze przelot TU do Sierszczy, przeładunek ciał do samolotu transportowego, przelot do Smoleńska."
    Ty opowiadasz to co wyczytałeś w oficjalnych raportach.
    Kto widział te 96(a S.Szojgu przekazał Putinowi na naradzie o 23:00, ze ofiar było 97) osób?
    Jak jesteś inżynierem, to powinieneś zapytać o geodezyjno-fotograficzną dokumentację z odnajdywania ciał, bo relacje świadków, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce zdarzenia, w tym Wiśniewskiego, mówią o braku ciał na pobojowisku.
    Gdybyś porównał trasę jaką przebył Wiśniewski z mapą "rozmieszczenia" ciał ofiar przedstawioną przez MAK, to stwierdziłbyś, ze Wiśniewski był ślepy, chodząc po lub obok ciał.

    Z ciebie taki inżynier jak z D.Tuska Polak.
  • @35stan 15:09:40
    To, że z Tuska żaden polski patriota doskonale wiemy, podobnie jak i z Kaczyńskich.
    Czy możesz nas poinformować "na jakim etapie znajdują się obecnie śledztwa dotyczące "tajemniczych samobójstw"???
  • @Robik 15:29:27
    O ile pamiętam, to wszystkie zostały po umarzane i uznane za samobójstwa, a tylko sprawę Wróbla uznano za zabójstwo dokonane przez syna inż Wróbla.
  • @35stan 16:04:14
    100/100 Ave.
  • @35stan 15:09:40
    No cóż, taki ze mnie inżynier, że ja wiedziałem iż części samolotu mają nabite numery seryjne, a inż. Cierpisz o tym pojęcia nie miał, snując teorie o "samolocie dublerze". Ciekawe jakiej specjalności jest inż. Cierpisz, jeśli podstaw inżynierii mechanicznej nie zna? Obstawiam architekturę ogrodów. Pytanie, czy inż. Cierpisz jest fizyczną osobą? Bo przepraszam, ale inżynier takich podstawowych błędów nie powinien popełniać, sorry. Gdyby takie błędy inżynierowie popełniali, wstydził bym się za ludzi noszących przy swym nazwisku trzy literki inż.

    No cóż jestem inżynierem automatykiem, mechanikiem, tłumaczem technicznym, posiadam dyplom Politechniki Warszawskiej, uczelni uznawanej na świecie. Geodetą nie jestem, ale rozumiem, że Wiśniewski poruszał się z GPS i swą trasę dokładnie na mapie oznaczył.
  • @35stan 16:04:14
    No cóż, dziś PiS co w osobie Ziobro, i Macierewicza przejął kontrolę nad sądami, między innymi łapówką, którą jest podwyższenie uposażenia sędziów te sprawy wyjaśnia. Prawda to?
    Bo w mojej skromnej ocenie uznało, iż były to samobójstwa, a tylko sprawę Wróbla (prokuratura pod rządami PO, bo nie PiS) uznała za zabójstwo.
    No cóż, macie pecha, PiS nie chce się w żaden sposób pod waszymi teoriami podpisać. Mają swoją teorię bomby termicznej, która rozwala samolot nie naruszając ciał osób przebywających w tym samolocie. Kolejną teorię sprzeczną z zasadami fizyki. Mamy do czynienia z cudami, albo z głupotą ludzką. Ja obstawiam tę drugą i dość solidne ku temu mam argumenty.
  • Temat smolenskiej katastrofy dzieki Macierewiczowi i Kaczynskiemu wszystkim
    myslacym bokiem wychodzi!

    Kaczynski swoimi miesiecznicami wyciska kazda krople krwi ofiar tej katastrofy na swoja polityczna korzysc, lub niekorzysc (to tylko czas pokaze).

    Kaczynskie marionetki, czyli katolicy Rydzykowi wierza i podniecaja sie niezdrowo coraz to barwniejszym i fantastycznym smolenskim basniom Macierewicza & company...

    Ale na Boga! ludu myslacy, nie piszmy o smolenskiej katastrofie! Dosc!

    Zostawmy to bajkopleciarzowi Macierewiczowi (&company ''inzynierow'') i politycznej pijawce Kaczynskiemu!
  • @35stan 16:04:14
    Zastanów się przez chwilę nad tym co napiszę poniżej a później daj odpowiedź.
    J. Kaczyński OBIECAŁ przed wyborami, że jak tylko PiS dojdzie do władzy to prokurator Witkowski dostanie sprawę zabójstwa ks. Popiełuszki. Prokurator Witkowski w swojej długiej karierze nie przegrał w sądzie nawet jednej sprawy! Witkowski powiedział, że wyjaśniłby wszystkie mechanizmy tego zabójstwa, kto nim kierował i kto był sprawcą.
    Oczywiście, nie dostał tej sprawy.
    Teraz odpowiedz; dlaczego Kaczyński kłamał?
    Według W. Sumlińskiego morderstwo ks. Popiełuszki było aktem założycielskim III RP.
  • @Robik 00:37:06
    "Teraz odpowiedz; dlaczego Kaczyński kłamał?"
    Jest więcej pytań o to, dlaczego J.Kaczyński nie zrobił tego, co obiecywał w sferze działań politycznych.
    Oprócz sprawy bł.ks.J.Popiełuszko, jest sprawa Smoleńska.
    W 2013 roku na Uniwersytecie w Opolu zapowiadał załatwienie tego poprzez specjalną sejmową ustawę czyli podobnie do sprawy reprywatyzacji w Warszawie.
    Taka ustawa mogłaby wyposażyć specjalną komisję powołaną przez Sejm, w specjalne uprawnienia śledcze i administracyjne, które pozwalałyby w dużo głębszym wymiarze prześwietlić tę sprawę niż to robi prokuratura na podstawie istniejącego prawa.
    Po przejęciu władzy przez PIS, zapomniał o tej obietnicy, tak samo jak o tej z bł.ks. Popiełuszko.
    Wchodzić tu mogą sprawy polityki i powiązań tych spraw z działaniami "sojuszników" na których wsparciu PIS polega czyli USA i Izraela.
    W przygotowaniu transformacji w Polsce i w sprawie smoleńskiej, ci "sojusznicy" mieli swój niechlubny znaczący udział.
  • @Bara-bar 00:12:02
    Jak najbardziej też jestem tego zdania, zarówno o tym, w jaki sposób wykorzystywana jest ta tragedia jak i w braku szacunku dla rodzin ofiar. Też osobiście uważam, że sprawa wychodzi już wszystkim bokiem. Nie poruszał bym tematu, gdyby na jednym z blogów opowiadający bajki spiskowe nie wyzwali mnie od ...

    A co do "katolików Rydzykowych" to użycie tu słowa "katolicy" uważam za nieodpowiednie, oni nie mają zielonego pojęcia, czym jest chrześcijaństwo i czym jest katolicyzm. 10.07 znów będą "modły na drabince", czyli coś co nie posiada żadnej cechy modlitwy, skupienia religijnego, szacunku dla Boga, jaki w modlitwie oddajemy.
    W Biblii ich opis znajdujemy u Mateusza
    "Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę."

    Pozdrawiam i witam po powrocie.
  • @Bara-bar 00:12:02
    Rodziny ofiar?! Co wy piszecie? Zabili wam prezydenta, ministrów, generałów WP I wielu innych ważnych urzędników państwowych. W CZASACH POKOJU. Plują nam w twarz zamiatając sprawę pod dywan. PiS jak i PO srają na nasz kraj, podcierają d@$e naszą flagą a dla Was są to gierki polityczne? G obchodzi mnie co czują rodziny ofiar bo co to ma do rzeczy? Odjebali nam "elite" i ktoś za to musi ponieść karę. Nawt jeśli to wypadek to winni muszą być osądzeni! Czy wy nie macie szacunku dla Polski? Dla Siebie?
    Igrzysk i chleba to się dla Was liczy? Ludzie bez honoru.
  • @Lemański 23:58:29
    Napisales do mnie:

    '' Zabili wam prezydenta...''
    //

    Mi nikogo nie zabili.

    A jesli tobie ktos kogos zabil, to ktoz to uczynil? Czy wiesz?

    Napisales dalej:

    ''Nawt jeśli to wypadek to winni muszą być osądzeni! ''
    //

    Chcesz WYPADEK osadzac?
  • @Lemański 23:58:29
    Jeśli to był wypadek, to sprawcy ponieśli już karę najwyższą. Jeśli zamach to oznacza, że współny PO-PiS, bo obie partie go kryją.
  • @Bara-bar 01:42:48
    Dalsza dyskusja nie ma sensu. Uważaj na siebie bo brak wyobraźni zabija. Życzę udanych wakacji.
  • Ktoś ma nie po kolei
    Cóż to za idiotyczne rozważania?

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930