Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
317 postów 7099 komentarzy

Zawisza

Zawisza Niebieski - Hyde-Park, porozmawiaj o sprawach trudnych, bez cenzury stosowanej przez niektórych zwolenników teorii spiskowych. Tu nie banuję, chcę rozmawiać lecz na argumenty, jak Polak z Polakiem. Proszę tylko, by nie obrażać gości mego bloga.

Jarosławie Kaczyński, nie czyń drugiemu co tobie nie miłe

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Samopodpalenia w proteście politycznym w Polsce zdarzają się nie po raz pierwszy. A ponieważ społeczeństwo nie zawsze pamięta politykom ich czyny, warto przypomnieć.

 W roku 2011 samopodpalenia przed Kancelarią Prezesa dokonał 49 letni mieszkaniec Warszawy, który przykleił do ławki list do premiera Donalda Tuska krytykujący klasę polityczną za brak niezależności, prasę za brak obiektywnej informacji, obarczający rządzącch o swoje problemy finansowe. Dzięki szybkiej akcji funkcjonariuszy BOR udało się go odratować.

Kolejne podpalenie było w roku 2013, tu 56 letni mężczyzna Andrzej Filipiak zmarł po przewiezieniu do szpitala. Żona Filipiaka mówiła, że mąż targnął się na swoje życie, gdyż nie miał z czego żyć, nie miał pracy, obarczał za to ówczesny polski rząd PO-PSL.

O tej sprawie Jarosław Kaczyński twierdził, że jeżeli w Polsce nie dojdzie do zmian, takie wydarzenia będą się powtarzały. Oddajmy głos Jarosławowi Kaczyńskiemu "Mamy już drugie samopodpalenie w ciągu krótkiego czasu. Tutaj przyczyną są nieodpowiedzialne decyzje ministra transportu, który próbuje po raz kolejny przebudowywać kolej w ten sposób, że pracownicy są usuwani z miejsc pracy. To oczywiście powoduje ogromne napięcie, to jest bezpośrednia konsekwencja tego rodzaju działań Ale sądzimy, że to jest coś, co ma także wymiar szerszy. Mamy już w Polsce dzisiaj naprawdę bardzo już ostry, dramatyczny kryzys społeczny, który całkowicie odbiera tej władzy legitymację. To znaczy stopień dezaprobaty dla tego, co się dzisiaj w Polsce dzieje jest tak wysoki, że można powiedzieć, iż jeśli nie nastąpi jakaś zmiana, to będziemy mieli kolejne bardzo dramatyczne wydarzenia. I chcę bardzo mocno podkreślić, że za te wydarzenia będzie odpowiadała władza"*)
 
Dziś mamy samopodpalenie człowieka, który przed dokonaniem tego czynu w przygotowanych ulotkach wzywa Polaków i Polki do przeciwstawianiu się temu, co czyni obecna władza, między innymi marginalizowaniu Polski na arenie międzynarodowej, niszczeniu naszej przyrody, niszczeniu instytucji demokratycznych... Wyraża, wątpliwość, by apelowanie do obecnej władzy cokolwiek dało, ale twierdzi "Natomiast chciałbym, żeby Prezes PiS oraz cała PiS-owska nomenklatura przyjęła do wiadomości, że moja śmierć bezpośrednio ich obciąża i że mają moją krew na swoich rękach".
 
Czyż ze zdaniem, iż do nomenklatury PiS i tak nic nie dotrze, można się nie zgodzić?Pan Brudziński twierdzi, że to człowiek chory a z choroby obecna opozycja chce uczynić okazję do walki politycznej i podsycania nienawiści. Tak panie Brudziński, niecne to działania, by jak w roku 2013 czynił Jarosław Kaczyński, gdy z podpaleń tamtych ludzi czynił oręż przeciw poprzedniemu rządowi. Człowiek, który nie raz wykazał, że prawda jest mu wrogiem, Mariusz Błaszczak ze swojej strony całą winą obciążył opozycję.
 
Jakże znajomo to brzmi w uszach tych, którym przyszło żyć w czasach PRL. Walka z opozycją wtedy też polegała na zamykaniu ludzi nie zgadzających się z ówczesną władzą w szpitalach dla obłąkanych i psychicznie chorych. Czyż pierwszy raz PiS wykazuje ciągoty do metod tamtego czasu?

Sięgnijmy po przykład: W roku 1968 w proteście przeciw udziałowi wojsk polskich w tłumieniu ruchów w Czechosłowacji na stadionie X-lecia podpalił się żołnierz Armii Krajowej, absolwent Uniwersytetu we Lwowie Ryszard Siwiec. Wtedy prasa będąca w rękach władz PRL sprawę przemilczała, zaś bezpośrednim świadkom SB starała się wmówić, że to człowiek niezrównoważony psychicznie. Czyż nie bliskie są tamte działania SB temu co mówią panowie Brudziński i Błaszczak?.
 
Tak więc skwitujmy tę sprawę słowami Jarosława Kaczyńskiego „Mamy już w Polsce dzisiaj naprawdę bardzo już ostry, dramatyczny kryzys społeczny, który całkowicie odbiera tej władzy legitymację. To znaczy stopień dezaprobaty dla tego, co się dzisiaj w Polsce dzieje jest tak wysoki, że można powiedzieć, iż jeśli nie nastąpi jakaś zmiana, to będziemy mieli kolejne bardzo dramatyczne wydarzenia. I chcę bardzo mocno podkreślić, że za te wydarzenia będzie odpowiadała władza

Tak panie Kaczyński, trudno się z Panem nie zgodzić. TE słowa do dzisiejszej sytuacji pasują jak ulał. Czas na zmianę, czas, by PO-PiS odszedł na śmietnik historii, czas szukać innych rozwiązań.
 
No cóż, punkt widzenia zmienia się wraz z punktem siedzenia. Czyż nasze przysłowia nie są mądrością narodu? Dziś PiS ostro krytykuje wszystkie działania, jakie sama podejmowała w momencie, gdy sama była w opozycji.
 
*) Historyczne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego naTwitterze podał Bartosz T. Wieliński, 
 
Jestem autorem tekstu. Zdjęcie: samopodpalenie  Ryszarda Siwca, Wikipedia

 

KOMENTARZE

  • No tak ...
    Myślę, że nawet zamordowanie pana Rosiaka przez byłego członka PO, niejakiego Cybę to tez wina Kaczyńskiego - wszak gdyby nie JK, nie byłoby PiS-u i pan Rosiak nie musiałaby zginąć
  • @MacGregor 10:01:28
    Jeśli chodzi o przypisywanie winy za swoje czyny, to chyba nikt PiS nie wyprzedzi. Wystarczy wspomnieć Smoleńsk.

    W tekście raczej opisuję hipokryzję PiS, który dziś krzyczy o wykorzystywaniu politycznym sprawy podpalenia, podczas gdy sam będąc w opozycji dokładnie to samo robił. Chodzi o "bolszewickie" metody stosowane nagminnie przez polityków PiS, czyli porównanie oceny podpalenia Siwca, gdzie SB tłumaczyło iż to człowiek niezrównoważony psychicznie i identyczną metodę zastosowaną przez Błaszczaka i Brudzińskiego. Metody postępowania PiS, czy też dzisiejsza reżimówka TVPiS mocno opiera się o metody propagandy PRL. Oglądając programy informacyjne TVPiS mam wrażenie jakbym oglądał programy z czasów stanu wojennego. Ta sama retoryka.
  • @Zawisza Niebieski odświeżę ci pamięć bo masz amnezję.
    Tusk w 2011 r. groził lekarzom. Media potakiwały. Gdyby jego słowa powieliła teraz Szydło, histeria sięgnęłaby zenitu. "Lekarze, którzy będą zachowywali się niegodnie, którzy będą utrudniali pacjentom życie będą podlegali konsekwencjom. Jeśli oni chcą korzystać z pieniędzy publicznych, muszą pracować tak, żeby pacjent na tym nie stracił" - powiedział Donald Tusk pod koniec 2011 roku odnosząc się do zarzutów lekarzy, którzy planowali rozpocząć ogólnopolski protest. Media przyjęły wypowiedź ówczesnego premiera ze zrozumieniem. A teraz wyobraźcie sobie, że te słowa wypowiada do lekarzy rezydentów premier Beata Szydło. Podejrzewam, że te same media wpadłyby w histerię trwającą co najmniej 3 dni. Przypomnijmy: pod koniec 2011 roku przyjęta została nowa ustawa refundacyjna. Ustawa ta zmieniała zasady wystawiania przez lekarzy recept na leki refundowane. Przy okazji zmieniona została lista leków refundowanych. Najmocniej przeciwko zmianom protestowali lekarze z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL) i Porozumienia Zielonogórskiego. Szef OZZL Krzysztof Bukiel ogłosił 30 grudnia 2011 r., że od 1 stycznia 2012 r. co najmniej kilkanaście tysięcy lekarzy nie będzie określało na receptach poziomów odpłatności za lek. Premier Tusk zareagował na te słowa już dzień później. Na zwołanej na boisku piłkarskim konferencji powiedział: - "Lekarze, którzy będą zachowywali się niegodnie, którzy będą utrudniali pacjentom życie będą podlegali konsekwencjom. Stanowisko OZZL i Porozumienia Zielonogórskiego jest dla mnie nie do zaakceptowania. Lekarze, jeśli chcą korzystać z pieniędzy publicznych, muszą pracować tak, żeby pacjent na tym nie stracił".

    Tusk o lekarzach:
    "Będą podlegali konsekwencjom"
    - zobacz VIDEO na twitterze -


    Pomijam tutaj kto miał rację - czy lekarze czy strona rządowa. Chciałbym zwrócić uwagę, że po tych słowach Tuska nie było medialnej afery. Nikt nie wpadł w histerię, nikt nie twierdził, że Tusk przesadził, że w stosunku do protestujących lekarzy tak nie można. A teraz wyobraźmy sobie, że dokładnie takie same słowa wypowiada wobec lekarzy rezydentów Beata Szydło. Czy główne media wypowiedź taką potraktowałyby dokładnie tak samo, jak wypowiedź Tuska z końcówki 2011 roku?


    http://niewygodne.info.pl/artykul8/04076-Grozby-Tuska-wobec-lekarzy.htm


    Ps..Ogłaszam koniec cackania się z lekarzami, rezydentami itp. ! Trzeba jak "król Europy"- twardo i bez złudzeń ! słuchać i puszczać 24h.Zgodnie z art. 12 ustawy z 26.1.1984 r. – Prawo prasowe (Dz.U. Nr 5, poz. 24 ze zm.; dalej jako: PrPras)

    Niech PiS się uczy od poprzedników,Tusk wiedział jak to załatwić problem strajkujących lekarzy-"oni w twoim województwie roboty nie znajdą"


    https://pbs.twimg.com/media/DL8_9_XXkAEWks3.jpg


    https://pbs.twimg.com/media/DM2AUJsVoAE4SUX.jpg
  • @Zawisza Niebieski 10:47:59
    Autostrada A2: Odcinek 150 km (spółka Kulczyka) = 57 zł. Odcinek 100 km (GDDKiA) = 9,90 zł. Może UOKiK się zainteresuje? Za przejazd odcinkiem Autostrady A2 zarządzanej przez GIODO (od Konina do Strykowa pod Łodzią) trzeba zapłacić 9,90 zł. To oznacza, że każdy przejechany kilometr kosztuje 0,10 zł. Za przejazd odcinkiem Autostrady A2 zarządzanej przez spółkę Autostrada Wielkopolska SA (od Nowego Tomyśla do Konina) trzeba dziś zapłacić 57 zł. To oznacza, że każdy przejechany kilometr kosztuje 0,38 zł (280 proc. więcej niż w przypadku odcinka zarządzanego przez GDDKiA). Może by tak UOKiK się tym faktem zainteresował?

    Zgodnie z tym, co czytamy na oficjalnej stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), podstawowym zadaniem tego Urzędu jest ochrona konsumentów w interesie publicznym przed praktykami przedsiębiorców, którzy mogą złamać zakaz stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. W efekcie prowadzonych postępowań administracyjnych Prezes UOKiK może wydać wobec danego przedsiębiorcy decyzje o zakazie stosowania praktyki naruszającej prawa słabszych uczestników rynku oraz nałożyć karę w wysokości do 10 proc. obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary. W przypadku dużych przedsiębiorców kara do 10 proc. obrotu w praktyce może oznaczać konieczność zapłaty od kilkuset milionów do nawet kilku miliardów złotych kary.

    Mając na uwadze powyższe może warto by było, aby UOKiK zainteresował się sprawą opłat pobieranych przez prywatnego zarządce odcinka autostrady A2. Wszak opłaty pobierane przez spółkę Autostrada Wielkopolska SA za przejazd 150 kilometrowym odcinkiem między Nowym Tomyślem a Koninem są (w przeliczeniu na 1 km) aż o 280 proc. wyższe od opłat pobieranych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad za przejazd 100 kilometrowym odcinkiem między Koninem a Strykowem pod Łodzią.

    Nawet jeśli do wyliczania średniej opłaty za przejazd 1 kilometra autostrady uwzględnili byśmy wszystkie płatne odcinki tego typu dróg w Polsce (nie licząc kwestionowanego odcinka zarządzanego przez Autostradę Wielkopolską SA), to średnia ta wynosiłaby 0,19 zł. To oznacza, że stawka stosowana przez spółkę współzałożoną przez Jana Kulczyka (tj. 0,38 zł) jest o 100 proc. wyższa.

    Jeśli przebitka rzędu 100 proc. (w porównaniu do opłat stosowanych przez konkurencje), w kontekście specyficznego uprzywilejowania spółki Autostrada Wielkopolska SA oraz osiąganych przez nią zysków, nie jest naruszeniem zbiorowych interesów konsumentów, to co nim jest?

    Z drugiej strony warto przypomnieć postępowanie UOKiK wszczęte przeciwko Autostradzie Wielkopolskiej w 2008 roku. Wówczas to sprawa dotyczyła pobierania przez zarządce pełnych opłat za przejazd odcinkiem autostrady, który był w remoncie, przez co czas przejazdu był znacznie wydłużony. Co ciekawe - jedną z pierwszych decyzji nowopowołanej przez Donalda Tuska prezes UOKiK (a została nią Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel) była decyzja o umorzeniu postępowania. Prezes UOKiK uznała wówczas, iż spółka Autostrada Wielkopolska nie naruszyła prawa, pobierając od kierowców pełną opłatę za przejazd trasą A2 w czasie remontu. Dziś jednak prezesem UOKiK jest ktoś zupełnie inny (Marek Niechciał z nadania premier Beaty Szydło). Kto wie, czy takie postępowanie zakończyło by się dziś tak samo?

    Źródło: Nowe stawki opłat na autostradzie A2 od 1 marca (Autostrada-a2.pl)
    Źródło: Kompetencje Prezesa UOKiK (Uokik.gov.pl)

    Źródło: UOKiK umorzył postępowanie w sprawie Autostrady Wielkopolskiej (Wnp.pl)
  • @Zawisza Niebieski 10:47:59
    Kolejny miesiąc zadłużenie Polski spada. W ciągu ostatniego półrocza zmniejszyło się już o 8,6 mld zł. I to jest "dobra zmiana". Resort Finansów opublikował dziś najnowszy raport na temat stanu polskiego długu. Okazuje się, że odnotowano kolejny w tym roku miesiąc, w którym zadłużenie naszego kraju spadało. W sierpniu obniżyło się o 3,4 mld zł, a biorąc pod uwagę sześć ostatnich raportowych miesięcy, dług Polski zmniejszył się o 8,6 mld zł. Tak dobrego okresu w zakresie zmian salda polskiego zadłużenia nie notowano od co najmniej 15 lat!

    Zgodnie z najnowszymi statystykami opublikowanymi przez Ministerstwo Finansów - zadłużenie Skarbu Państwa na koniec sierpnia 2017 r. wyniosło dokładnie 936.501,5 mln zł. W samym sierpniu odnotowano spadek salda zadłużenia o 0,4 proc. m/m, co nominalnie oznacza spadek o ponad 3,4 mld zł. Licząc od początku tego roku dług Polski co prawda wzrósł o 0,8 proc. wobec stanu z końca 2016 roku (tj. o 7,8 mld zł), jednak gdyby brać pod uwagę tylko ostatnich sześć raportowych miesięcy, to saldo zadłużenia w tym okresie zmniejszyło się aż o 8,6 mld zł.

    Okazuje się, że to najlepsze odczyty dotyczące długu od co najmniej 15 ostatnich lat. W powiązaniu z rekordowo niskim deficytem budżetowym oraz dobrymi efektami walki z mafią wyłudzającą zwroty podatku VAT (której działalność, jak do tej pory, miała największy wpływ na budżet naszego kraju) może się okazać, że cały rok 2017 zakończy się rekordowo niskim przyrostem polskiego zadłużenia.

    Poniżej prezentuje oficjalne dane Ministerstwa Finansów na temat zmian salda polskiego zadłużenia, jakie zachodziły od stycznia do sierpnia między rokiem 2002 a 2017. Niestety na stronie resortu finansów nie ma danych sprzed 2002 roku, stąd statystyka kończy się na tymże roku.

    I - VIII 2017: +7.835,3 mln zł (+0,8 proc. r/r)
    I - VIII 2016: +64.650,2 mln zł (+7,7 proc. r/r)
    I - VIII 2015: +39.224,7 mln zł (+5,0 proc. r/r)
    I - VIII 2014: +47.871,5 mln zł (+5,7 proc. r/r)
    I - VIII 2013: +48.157,5 mln zł (+6,1 proc. r/r)
    I - VIII 2012: +16.472,8 mln zł (+2,1 proc. r/r)
    I - VIII 2011: +54.579,3 mln zł (+7,8 proc. r/r)
    I - VIII 2010: +65.200,9 mln zł (+10,3 proc. r/r)
    I - VIII 2009: +50.169,8 mln zł (+8,8 proc. r/r)
    I - VIII 2008: +13.198,8 mln zł (+2,6 proc. r/r)
    I - VIII 2007: +8.999,7 mln zł (+1,9 proc. r/r)
    I - VIII 2006: +33.521,7 mln zł (+7,6 proc. r/r)
    I - VIII 2005: +33.146,3 mln zł (+8,2 proc. r/r)
    I - VIII 2004: +31.996,3 mln zł (+8,4 proc. r/r)
    I - VIII 2003: +32.656,9 mln zł (+10,0 proc. r/r)
    I - VIII 2002: +44.371,1 mln zł (+15,6 proc. r/r)

    Źródło: Zadłużenie Skarbu Państwa (Mf.gov.pl)
  • @Zawisza Niebieski 10:47:59
    Wystarczy przestać kraść: Luka VAT zmniejszy się w tym roku aż o 25 proc. To największy spadek w historii III RP! Luka w VAT to różnica między realnymi wpływami z tego podatku do budżetu kraju, a wpływami możliwymi do osiągnięcia. Jeszcze w 2007 roku Polska miała jedną z najniższych luk w całej UE. W ciągu kolejnych 8 lat luka VAT - głównie poprzez działalność mafii wyłudzającej nielegalne zwroty tego podatku - urosła do monstrualnego poziomu ponad 50 mld zł. W 2016 roku udało się powstrzymać dalszy jej wzrost, jednak dopiero rok 2017 ma się zakończyć prawdziwym sukcesem - luka VAT, w porównaniu do roku 2016, ma się zmniejszyć aż o 13 mld zł!

    "Ten rząd przez półtora roku zrobił więcej w zakresie uszczelniania systemu VAT niż poprzednicy przez dziesięć lat" - twierdził w maju br. Tomasz Kassel, partner w PwC (firmy audytorsko-doradczej). Wczoraj PwC opublikowała raport, z którego wynika, że na koniec 2017 r. luka podatkowa VAT w Polsce spadnie do 39 mld zł z 52 mld zł w 2016.

    "Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy podjęto działania regulacyjne, które pozwoliły skutecznie zmniejszyć skalę wyłudzeń VAT na szczególnie wrażliwym asortymencie. Dobrym przykładem jest tutaj tzw. pakiet paliwowy" - czytamy w raporcie przygotowanym przez PwC.

    Zdaniem ekspertów PwC, za wzrost dochodów VAT w tym roku odpowiada zarówno wzrost dochodów brutto, jak i spadek zwrotów. Wspominany powyżej pakiet paliwowy istotnie wpłynął na działalność mafii paliwowej. Dzięki temu znacząco zwiększyła się sprzedaż legalnego paliwa, a przez to wzrosły również wpływy z podatku VAT. Działalność Krajowej Administracji Skarbowej, jej skuteczność w walce z tzw. mafią VAT oraz podniesienie kar za to przestępstwo, wpłynęła z kolei na ograniczenie ilości zwrotów tego podatku. Mniej ludzi ryzykuje próbę wyłudzenia zwrotu podatku VAT, kiedy grozi im za to kara 25 lat pozbawienia wolności i przepadek całego posiadanego mienia.

    W kontekście powyższego powstaje pytanie - dlaczego realną walkę z luką VAT, czyli de facto z działaniami przestępczymi prowadzonymi na masową skalę, podjęto dopiero w 2016 roku? Dlaczego dopuszczono, aby skumulowane straty państwa z tego tytułu w latach 2008 - 2015 wyniosły 262 mld zł (tyle wyniosła skumulowana wartość luki VAT za ten okres)? Gdzie dziś byśmy byli, jako kraj na tle innych państw UE, gdyby nie dopuszczono do złodziejstwa na taką skalę, jaka zupełnie przypadkowo funkcjonowała w latach rządów PO-PSL?

    Źródło: PwC: Luka podatkowa VAT w Polsce spadnie do 39 mld zł w 2017 z 52 mld zł w 2016 (Stooq.pl)
  • @Zawisza Niebieski może to otworzy ci oczy, pisania PiS będziesz miał na kilka kadencji.
    Jedno jest pewne, że PiS ma bardzo duże poparcie, nie ma na dziś z kim przegrać, z czego bardzo się cieszę, tu jest dowód!


    http://superklaster.pl/na-kogo-zaglosowalabys-w-wyborach-do-sejmu-gdyby-byly-dzisiaj

    I tego nic nie zmieni, ponieważ Polacy odczuwają dobrą zmianę. Przecież to widać gołym okiem jak pajace z N, PO i Kukizy trą dupy z niemocy, chcieli by ugryźć PiS, ale nie mają jak. Najlepsze jest to, że oni nie chcą uwierzyć, że gospodarka za obecnego rządu winduje w górę, i mówią, że to jest fikcja, śmiech na sali. Dla mnie ta cała zgraja to cyborgi, nie myślą tylko gadają wyuczone kwestie. Nie mają żadnych szans z partią PiS która przede wszystkim myśli, i realizuje podjęte plany.
  • @Zawisza Niebieski 10:47:59
    Szewczak o zeznaniach Latkowskiego: "Myślę, że premier Tusk wie, co ma za uszami i nieprzypadkowo uciekł do Brukseli" [Myślę, że on się do tej pory nie bał, bo czuwał nad nim pewien układ. Jednak świadomość tego, że z obecnym rządem będzie trzeba żyć przez jeszcze kilka lat, może niektórych skłonić do tego, aby powiedzieć coś więcej.]

    https://wpolityce.pl/polityka/363997-nasz-wywiad-szewczak-o-zeznaniach-latkowskiego-mysle-ze-premier-tusk-wie-co-ma-za-uszami-i-nieprzypadkowo-uciekl-do-brukseli


    Ps..Jakim trzeba być odmóżdżonym lemingiem, by nadal bronić (jak niektórzy tu komentujący) aferałów z Partii Oszustów. Tusk nie czuje się Polakiem i nigdy dla Polski nie pracował. To człowiek Makreli. Zdrajcę kaczora Donalda II należy umieścić w sanatorium penitencjarnym na 20 lat, zdemontował Polskę i w nagrodę Makrela posadziła go na tronie rzygającym 380 tys. € co rok dla sróla jewropy.
  • @kula Lis 67 08:48:29
    Tak jak ja również ty, słuchaliśmy propagandy stanu wojennego, i nic ciebie to nie nauczyło? Ułaskawiony przestępca chce zatrudnić donosicieli, czyli PiS-owskich TW-PiS. Sędzia Jacek Sowul sterowany przez Łukasza Piebiaka wydaje wyroki. Raz reżimowa TV głosi 20.09 "Rekordowa nadwyżka w budżecie państwa" 25.11 ta sama reżimówka głosi "polskie finanse z rekordowo niskim deficytem.
    Pamiętasz "zieloną wyspę" rządu PO-PSL, również w swej propagandzie wykorzystywali falę wznoszącą w trendach gospodarczych Europy. Dziś też mamy taką falę, stąd PiS ogłasza "sukces" w środku roku, choć wiemy, że w rozliczeniach wiarygodnych będzie klapa.
    W swoim zestawieniu podajesz dane od stycznia do sierpnia. Nie "zaświeciła się lampka", co to za okres? Okres obliczeniowy dla podatników? Okres rozliczeniowy jakiegoś tam podatku? Rok rozliczeniowy? Nie potrafisz zrozumieć, że te dane zostały dobrane propagandowo? Udało się PiS jakimiś tam metodami kreatywnej księgowości uzyskać sukces w okresie styczeń - sierpień. I już "pożyteczni" to powielają, wszakże elektorat PiS w znacznej większości to ludzie o wykształceniu podstawówka plus, ucieszą się.

    Obaj żyliśmy w czasach budowy socjalizmu, jak trzeba być odmóżdżonym lemingiem by znając metody bolszewickie, powielać papki tworzone PiS-bolszewików i reżimową TVPiS? Mam pytanie, czy powielając materiały przygotowane przez reżimówkę robisz to za pieniądze? No cóż, może i renta mała, wielu TW PiS tłumaczyła się, że przecież nie czynili szkody ludziom, trzeba zrozumieć. Czy też jako pożyteczny...?
    Pamiętasz kartki za PRL? Pierwsze wprowadzono na cukier. Mój tata w tym czasie pracował na kontrakcie w Libii. Tam cukier polski był najtańszym cukrem i wszystkie sklepy były nim zarzucone. Dziś masz to samo z masłem, jajkami. Gdyby było jak za socjalizmu, to by ceny nie zmieniono, a wprowadzono ograniczenia (kartki). Dziś mamy inne czasy, dziś po prostu chleb posmarujesz "ośmiorniczkami", bo tańsze od masła. Nie widzisz analogii? Kaczyński wychowany na bolszewickich wzorcach, wzorce młodości powiela.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031