Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
329 postów 7600 komentarzy

Zawisza

Zawisza Niebieski - Hyde-Park, porozmawiaj o sprawach trudnych, bez cenzury stosowanej przez niektórych zwolenników teorii spiskowych. Tu nie banuję, chcę rozmawiać lecz na argumenty, jak Polak z Polakiem. Proszę tylko, by nie obrażać gości mego bloga.

Działanie sekt na przykładzie działań KerenOr

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kolejny raz KerenOr, znany na Neon „nawracacz” sekty „chrystusowych” zniża się do metody kłamców religijnych, podważa tezy innego blogera blokując banem możliwość odpowiedzi, gdyż we, że krótka, logiczna analiza nawet okładek z jego tez nie zostawi.

Jak zwykle skończyłoby się krótkim, komentarzem, dobitnie wykazującym błędność rozumowania KerenOr, niezgodność z prawdą głoszonych przez jego tez, bo mylić się każdy może, KerenOr woli jednak blokując możliwość komentowania jego tez posunąć się do ŻAŁOSNEGO kłamstwa, co niestety trzeba skwitować dokładniejszą analizą postępowania sekt. Z drugiej strony takie działania obnażają zachowania sekt, co pozwala przestrzec ludzi wierzących, lecz nie posiadających odpowiedniej wiedzy, przed sidłami nawraczy z sekt. KerenOr boisz się argumentów, boisz prawdy, twoje tezy bronić się nie potrafią inaczej, niż tylko ucieczką? Twoja wola, KerenOr, ty tego chciałeś, nie ja.
 
Sekta to m.in. odłam, zwykle liczący niewielu członków działający w ramach jednej z wielkich religii.
 
Sekta nigdy się nie myli
 
Podstawą działania nawracaczy dowolnej sekty jest jedna zasada, mylą się Kościoły nauczające wiele wieków, liczące miliony wyznawców, nie myli się sekta działająca, kilka - kilkadziesiąt lat, licząca kilku-kilkudziesięciu członków, nie myli się guru sekty, nie mylą się nawracacze werbujący do niej nowych członków. Nawracacz sekty nie może dopuścić do tego, by wykazano mu błąd, w sytuacjach gdy czarno na białym, słowami ksiąg, na których opiera się nawracacz wykaże mu się błąd, porzuca wszelkie moralne zasady dyskusji, ucieka od odpowiedzi, najczęściej powołując się na jego „boga" którego prawda obraża, posługuje się cenzurą (banem, kasowaniem komentarzy) byle tylko uczciwie nie przyznać, tak… myliłem się.
 
Przykład? Proszę bardzo. Niedawno KerenOr twierdził, że jedynym prawdziwym podziałem Dekalogu jest podział stosowany przez judaizm. Każdy, kto przeczytał tekst dekalogu w Biblii, wie, ze to tekst ciągły, dzielony na 16 akapitów, ten tekst różne religie dzielą w różny sposób. Nie ma biblijnie wskazanego podziału dekalogu. Na te argumenty, czysto biblijne KerenOr wykręcał się, kręcił, wreszcie zwiał.
 
Zasady tłumaczeń, błędy tłumaczy
Tekst, w którym KerenOr uciekł się do niegodnego zachowania, odnosił się do tłumaczeń. W tłumaczeniach z jednego języka na drugi chodzi o jak najdokładniejsze przekazanie myśli zawartej w tekście napisanym w jednym języku na tekst napisany w innym języku. Tak więc można mówić o błędach, niedokładnościach tłumaczeń zdań, akapitów, całych tekstów ale nie wyrazów. Wyraz w danym języku określa pojęcie i brzmi tak, jak dane społeczeństwo to pojęcie określa, to nazwa własna danego pojęcia. Pojęcie to może mieć kilka nazw, (ziemniak możemy nazwać "ziemniakiem", "kartoflem", czy po poznańsku "pyrą", ale lista nazw jest ograniczona i z francuskiego pomidorem, bo "pomme" brzmi podobnie jak pomidoor lub tłumacząc dokładniej "jabłkiem ziemi" nie można go nazwać. Najczęściej w różnych językach wyrazy określjące to samo pojęcie, brzmią całkowicie inaczej.
 
Weźmy angielskie słowo „roll”, - bułka okrągła. Nazwa ta wywodzi się od okrągłego kształtu tego pieczywa, ale w Polsce nikt nie nazwie jej „rolką" a tylko bułką, bo będzie śmieszny, niezrozumiały. Tak też z podobnych względów ludzi wierzących w Chrystusa jako Boga, podążających za jego nauką w języku polskim nikt nie nazwie  "chrystusowym" a tylko "chrześcijaninem"? Czy KerenOr nie zna tych podstawowych zasad? On je dokładnie zna choć kłamliwie upiera się, że słowo chrześcijanin winno brzmieć inaczej. Tak jak by się upierał, że bułkę koniecznie należy nazywać rolką.
 
Czy należy rozmawiać z sektami?
Oczywiście, że można, to są tacy sami ludzie, wierzący trochę inaczej, ale chcą rozmawiać z nimi należy najpierw posiąść wiedzę, by móc wychwycić w którym miejscu kłamią, w którym nie. Przyłapany na kłamstwie nawracacz sekty z reguły będzie wykręcał się, uciekał za bana lub inny rodzaj cenzury, straszył gniewem „jego boga”, krzyczał, że to ty kłamiesz, nie on. Czyż to nie są cechy blogera KerenOr?. Takie zachowanie, to najlepszy i ostatni wskaźnik pokazujący, iż masz do czynienia z sektą o nieczystych zamiarach, Bo jeśli już wstąpisz do takiej sekty, twoje myśli będą myślami guru sekty, twoja wola jego wolą. Czy tego szukasz?
 
Bo zwykle sekta przed prawdą, wiedzą i nauką się nie obroni, musi uciekać się do kłamstwa, cenzury i innych metod ogólnie uznawanych za niegodne.
 

KOMENTARZE

  • Przyłapany na kłamstwie..
    /sekta przed prawdą, wiedzą i nauką się nie obroni, musi uciekać się do kłamstwa, cenzury /
    zwłaszcza sekta jednoosobowa ;-)))

    Pzdr
  • @roux 18:28:41
    Też mam podejrzenia, choć oskarżać, bez dowodów nie mogę, że KerenOr w trzech osobach tu występuje :). Argumenty u niego cienkie, znów uciekł za bana i ogonkiem kiwa.

    Zastanawiam się, kogo mógłby nawrócić na swą naukę człowiek, co bronić swych tez nie potrafi? Szuka naiwnych.
  • @Zawisza Niebieski 18:32:35
    Czasem w czterech osobach, jeszcze Emma27
  • @Zawisza Niebieski 18:32:35
    Brawo .
  • @Repsol 19:11:56
    Kurczę, siedzę teraz w delegacji, roboty mam po uszy, na Neon wpadam, by oderwać się trochę od roboty, skwitował by człowiek jednym komentarzem rewelacje tego człowieka, to zmusza do dłuższego tekstu, bo się w "boga cenzury" zabawił.
  • @Zawisza Niebieski 19:24:01
    Mamy zbliżający się koniec roku .Sam czasem nie wiem jak się nazywam tyle roboty .Trzymaj się Amigo.
  • @57KerenOr 20:41:06
    Idż się wyspowiadaj ,a pokusa pisania sama przejdzie . Bóg z Tobą . :)
  • @DO WSZYSTKICH
    MÓJ ARTYKUŁ W LOCHU NA TEMAT ZAWISZY NIEBIESKIEGO!

    http://57kerenor.neon24.pl/post/141415,zmiana-modlitwy-ojcze-nasz-czyli-niekonsekwencja-zawiszy


    http://m.neon24.pl/61c76bf3104e5aea3af8c4136d38ff6e,0,0.jpg
  • @57KerenOr 20:41:06
    Nie moja to wola, ale przyznasz, że polemika z argumentami któregoś z blogerów bez dania możliwości odpowiedzi (ban), to dość podłe zachowanie, zasługujące na loch, czy nie? Jak widzisz, u mnie możesz zostawić reklamę swego tekstu, co więcej w moim tekście jest link do twojego, pełna uczciwość jaką powinien wykazać się człowiek podążający za nauką Jezusa, chrześcijanin. A ty?
  • @DO WSZYSTKICH
    GDZIE UŻYŁEM TYCH SŁÓW!

    Cytat z Zawiszy:

    "Niedawno KerenOr twierdził, że jedynym prawdziwym podziałem Dekalogu jest podział stosowany przez judaizm".

    Zawisza kłamie. Nie użyłem nigdzie takiego zdania!


    http://m.neon24.pl/61c76bf3104e5aea3af8c4136d38ff6e,0,0.jpg
  • @57KerenOr 20:47:36
    Zanim zarzucisz kłamstwo, to najpierw pomyśl, bo to się kłania.
    W artykule http://57kerenor.neon24.pl/post/141247,pchniecie-szpada-w-artykul-pt-masonski-zamach-na-dekalog
    napisałeś takie słowa "Otóż Przykazanie „Nie będziesz brał imienia Pana, Boga swego, nadaremnie” nie było nigdy PrzykazaniemDrugim, lecz... Trzecim!"
    Popatrz teraz tu
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog
    Przykazanie nie będziesz brał imienia Pana, Boga swego.... trzecim przykazanie jest tylko w podziale starożydowskim i talmudycznym.

    I co? Wycofujesz się ze słów "Zawisza kłamie. Nie użyłem nigdzie takiego zdania!", czy po prostu nie wiesz co o Biblii wygadujesz?

    Mówię, co, żeby pisać o Biblii, to trzeba trochę historii i nauki o Biblii znać.
  • @DO WSZYSTKICH
    2 KILOGRAMY KŁAMSTWA!

    Inny cytat z powyższego artykułu:

    „Tak też z podobnych względów ludzi wierzących w Chrystusa jako Boga, podążających za jego nauką w języku polskim nikt nie nazwie  "chrystusowym" a tylko "chrześcijaninem"?”.

    No cóż, w takim razie ja i inne osoby chyba mówimy po jamajsku!

    Brak konsekwencji u Zawiszy! Papieża Zawisza bez problemu usprawiedliwia gdy ten chce „zrozumialej” oddać modlitwę Ojcze Nasz. Gdy robię dokładnie tak samo lecz w temacie, którego Zawisza według własnego widzimisię nie uznaje, ten wyjmuje z zanadrza 2 kilogramy kłamstwa.

    PRZECZYTAJ CZYTELNIKU:

    http://57kerenor.neon24.pl/post/141415,zmiana-modlitwy-ojcze-nasz-czyli-niekonsekwencja-zawiszy


    http://m.neon24.pl/61c76bf3104e5aea3af8c4136d38ff6e,0,0.jpg
  • @DO WSZYSTKICH
    CZY NALEŻY ROZMAWIAĆ Z SEKCIARZAMI?

    Oczywiście, że należy, dlatego rozmawiam z sekciarzem Zawiszą, czy sekciarzem rouxem, choć niektórzy powiedzieli bym już dał spokój!


    http://m.neon24.pl/61c76bf3104e5aea3af8c4136d38ff6e,0,0.jpg
  • @Zawisza Niebieski
    KŁAMOLU JEDEN, W KTÓRYM MIEJSCU DOSŁOWNIE UŻYŁEM SŁÓW:

    "Niedawno KerenOr twierdził, że jedynym prawdziwym podziałem Dekalogu jest podział stosowany przez judaizm".

    http://m.neon24.pl/ffaa30726d2a7ab3a8c854f41f482d85,0,0.png

    Do lochu z kłamcą :]

    Czy nie widzisz Czytelniku, że Zawisza Niebieski Cię kłamie?


    http://m.neon24.pl/61c76bf3104e5aea3af8c4136d38ff6e,0,0.jpg
  • @57KerenOr 21:00:32
    Teraz Zawisza Niebieski idzie do pracy, bo w tym tygodniu pracuję w godzinach nocnych a KerenOr idzie się uczyć historii chrześcijaństwa, by takich głupot nie opowiadał.

    Oczywiście, czekam na odwołanie twych słów, ale to złudna nadzieja, naganiacze sekt do błędów się nie przyznają.
  • @57KerenOr 21:06:37
    Nie potrafisz zrozmieć znaczenia swych słów? Nie moja wina. Przynaj, posługuję się żydowskim (starożydowski + talmud) podziałem dekalogu i nie wściekaj się, bo racji nie masz.
  • @
    JA SIĘ ZAŁAMIĘ ALE Z CIEBIE JEST KANCIARZ! GDY NIE MOŻESZ DAĆ SOBIE RADY JEDZIESZ PO BANDZIE JAK MŁOKOS.

    IDĘ DO SIEBIE.

    KONIEC TEMATU!


    http://m.neon24.pl/61c76bf3104e5aea3af8c4136d38ff6e,0,0.jpg
  • @Zawisza Niebieski 19:24:01
    ...no to ci się bardzo dziwię, że poświęcasz tyle czasu na jednego idiotę :))
  • @57KerenOr 21:00:32 właśnie zdemaskowałeś się
    jako kryptowatykanista, poza tym nie masz nic do powiedzenia oprócz cytowania Izajasza, dowodząc przy tym, że nic nie rozumiesz.

    Chrześcijanin, w języku polskim, oznacza ucznia Chrystusa, do tego trzeba jednak znać polski język, co nie dla wszystkich, jak widać na przykładzie co poniektórych, jest osiągalne. Nie wiem czy wiesz, że istnieją słowniki języka polskiego w tym słownik etymologiczny:

    Chrzest
    „zapelityzowane imię własne Chrystus, por.grec Christos ( z grec. Chrio ‘namaścić’, tłumaczenie hebr. Maszyach ‘namaszczony’, ‘Mesjasz’, określenia dodawanego do imienia Jezus), łac. Christus, stgniem. Crist, Krist, Christ, stczes. křest, a stąd stpol. krzest (XV w) następnie chrzest.” (Słownik Etymologiczny Języka Polskiego)
  • co można dać? jedynka
    poza obelgami podpiera się autor jakąś bzdurną tezą wielu podziałów dekalogu...
    Faktem jest że kościół nie tylko zakłamał ten tekst, ale też czci bałwany tudzież obrazy jako relikwie.. a tu się pan podnieca jakimiś sztucznymi podziałami, a nie tyka sedna sprawy - kościół kłamie... tak że jedna gwiazdka bo ujemnych za te obelgi to nie ma.... i tyle.. to tak na oko nie wgłębiając się....
    żydowski podział na oko wydaje się najwierniejszy, na zdrowy rozum jak tam coś można pomijać... a kościół pomija... do tego katechetyczny wprost już okłamuje katolików.... to dopiero sekta szmalu jest i złodziei.... obrazy pałace biskupie maybachy dla kolesi w purpurze xD.... jedno zepsucie i siedlisko zła.... ale i tak tego nie zrozumiesz.. "mają oczy, ale nie widzą, i mają uszy, ale nie do słyszenia " ;-)
  • @57KerenOr 21:13:12
    To, że do głoszenia nieprawdy nigdy przyznać się nie potrafiłeś, to jest znana prawda, to, że wszystkie dowody przeciw temu, co opowiadasz jako kłamstwa to druga prawda, to, że stosujesz żydowski podział dekalogu jako jedyny prawdziwy, też ci udowodniłem.

    Jak ktoś już chce kogoś pouczać w sprawie dekalogu, to takie rzeczy, jak podział tekstu dekalogu na 10 przykazań powinien wiedzieć. Postąpiłeś dziś w sposób haniebny i to nie pierwszy raz. Jeśli się polemizuje z czyimś tekstem, to należy umożliwić mu ustosunkowanie się do twoich tez. Na to odwagi nie miałeś, bo wiedziałeś, że nie nie masz racji w sprawie polskiego nazewnictwa ludzi wierzących w naukę Jezusa. Postępuj jak człowiek uczciwy w sprawie dyskusji o sprawach Biblii a nie jak politruk, co musi jego być na wierzchu, nie atakuj bezmyślnie Kościoła, hierarchia kościelna wiele złego uczyniła i z tym się zgodzę, ale ty bezmyślnie atakujesz, tam, gdzie wystarczy pomyśleć, by wiedzieć, dlaczego taką a nie inną decyzję podjęto. Wtedy dopiero będziemy mogli jak równy z równym porozmawiać.

    Nie raz ci udowodniłem, że wiedzę mam, nie raz przed mą wiedzą za bana uciekałeś, prawda? Rozważ to.

    Nie nazywaj mnie młokosem, bo nim nie jestem a sobie też tym chwały nie przynosisz, bo jeśli młokos raz po razie goni cię że decydujesz się za bana wiać, to raczej kiepsko o tobie i twojej wiedzy świadczy.
  • @trybeus 21:44:54
    Moje zainteresowania początkami chrześcijaństwa datują się od czasów I roku studiów (politechnicznych, nie humanistycznych, hobby, nie zawód). Lubię zagłębiać się w Biblii, ale również w ewangeliach poza kanonicznych, w ruchach odrzuconych. Z jednej strony KerenOr mówi o Biblii całkiem nie głupie rzeczy, i gdyby tylko nie był zaślepiony walką z Kościołem, papiestwem, nie był takim naganiaczem pod swoją wersję, to dałoby się z nim pogadać, nie określając go "idiotą", bo nim nie jest. Obaj wiemy, że hierarchia Kościoła wiele za uszami ma, gdybym tak naprawdę zechciał walczyć z Kościołem, to teksty KerenOr można by uznać, za wręcz katolickie. Z naganiaczami do sekt należy dyskutować, wykazywać ich machlojki, by nie łapali się na nie ludzie o małej wiedzy, bo tych najłatwiej zbałamucić, oszukać. Właśnie dlatego jestem praktycznie jedyną osobą, co raz na jakiś czas tekst jego skomentuje, wyjaśni, co niezgodnego z prawdą w nim chciał przemycić.
  • Chrześcijanie to niekoniecznie Chrystusowi cz.1
    - CHRZEŚCIJANIE - gr. Chrystianous- Chrystusowi, ludzie należący do Chrystusa, zwolennicy Chrystusa. Dla lepszego zrozumienia sensu zasady stawania się Chrystusowcem zwanym nieraz nieprecyzyjnie chrześcijaninem: jest to coś podobnego do zasady przystępowania do różnych liderów politycznych, ideologicznych. Oczywiście pomijając wartości i cele niesione przez te ruchy.
    Nikt nie stawał się np. komunistą dlatego, że puknięto go w kołysce 3 razy legitymacją partyjną, albo owinięto go w czerwoną flagę. Członkami partii zostawali dorośli na skutek osobistego wyboru.
    W przypadku Chrystusowców, poznawszy naukę Jezusa Chrystusa, jego cuda, śmierć i zmartwychwstanie, ludzie podjęli świadomą decyzję naśladowania Jego przykładu życia, wypełniania Jego zasad, uczynienie Go Panem, decydentem dla celów i priorytetów swojego życia. Podążający w powyższy sposób za Chrystusem ludzie w pierwszym wieku nazywani byli Chrystianous – Chrystusowcami, a dzisiaj spolszczone, czy właściwie przeinaczone; chrześcijanie.

    Gdy zweryfikujemy Polaka - Rzymskiego-katolika, to stwierdzi, że jest chrześcijaninem. Tyle że nigdy nie podjął osobistej, świadomej decyzji pójścia za Chrystusem, potwierdzając tą decyzję chrztem w wieku dorosłym. Tak więc można być tzw. katolikiem mieniącym się chrześcijaninem, który jednak nigdy nie poszedł świadomie za Chrystusem.

    - BIBLIA – Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu; dla Chrześcijan jedyne autorytatywne źródło wiedzy o Bogu, Jego zasadach, wymogach. Chrześcijanie traktują Biblię jako coś w rodzaju „Instrukcji obsługi do życia z Bogiem i życia na ziemi” spisaną przez ludzi pod natchnieniem Boga.
    Przy braku Jezusa Chrystusa w postaci cielesnej na ziemi; który pełnił też rolę przekaźnika podsumowującego Boże dzieło zbawienia i Boże objawienie dla ludzi, mamy spisaną Jego naukę. Wszelkie niezbędne do zbawienia i poprawnego życia informacje są zebrane w Bożym Słowie – Biblii. To są jedyne godne zaufania wyznaczniki woli Boga.
    - RELIGIA – zespół działań kultowych, ceremonii, obrządków, obowiązków uczynkowo-duchowych, mających odniesienie do spraw transcendentnych. Religia nie przedstawia Boga takim, jakim On jest, ale podaje nieprawdziwe informacje o jakimś przedstawianym bóstwie. Bóg religii jest bogiem różnym od Boga objawionego w Biblii, dlatego też wymogi danego boga religii jak i danej religii są nieprawdziwe. Przy pewnych elementach religii nawet spójnych z chrześcijaństwem, czy nawet z Chrystusowością, to jednak przesłanie i obraz boga religii zawiera mniej, lub więcej elementów sprzecznych z Pismem Świętym.
    Religia nie prowadzi do prawdziwego związku z Bogiem, do nawiązania osobistej relacji z Bogiem, a więc wśród uprawiających religię generalnie nie ma efektów, owoców życia według objawionych zasad Boga.
    - Możliwa jest próba życia duchowego, transcendentnego bez oparcia się na Bożym objawieniu, lub tylko częściowe opieranie się na Słowie, na nauce Boga, a częściowe na ludzkich wymysłach, czy demonicznych zwiedzeniach. Jest to uprawianie religii.
    - CHRZEŚCIJAŃSTWO – świadome, z wyboru, życie z Bogiem w oparciu o jedyne autorytatywne objawienie Boga – Biblię.

    Tak więc można być chrześcijaninem, a dokładniej: Chrystusowcem i żyć z Bogiem według Jego Słowa Bożego, albo można uprawiać:
    a; religię chrześcijańską – w założeniach częściowo spójną, a częściowo sprzeczną z Biblią, - jak to czynią członkowie korporacji watykańskiej,
    b; religię pogańską – z obrazem bóstwa jak i z jego przesłaniem generalnie sprzecznym z Biblią, odrzucając Boga objawionego w Jezusie Chrystusie.

    Jak jest się łatwo zorientować; korporacja religijna z centralą w Watykanie uprawia religię typu chrześcijańskiego jako mieszaninę:
    - diabelskich kultów np; kult królowej niebios,
    - pogańskich kultów np.; antydemoniczne drzewko- choinka, lampki na grobach,
    - magii np.; znaki kredą na drzwiach, medaliki, krzyżyki, szkaplerze, świeczka w oknie przeciw piorunom, żegnanie się sportowców na obiektach sportowych, żegnanie się przed podróżą,
    - spirytyzmu np; wzywanie w modlitwach zmarłych ludzi; litanie np. do tzw. wszystkich świętych, modlitwy do matki Pana Jezusa,
    - bałwochwalstwa np.; wszystkich rzekomo cudownych obrazów, kukieł, posągów, nawet kamieni w lesie - książkę by trzeba napisać

    Religia typu chrześcijańskiego przekręca wymogi Boga np:

    - fałszywy, gdyż niebiblijny chrzest niemowlaków,
    - fałszywa, przekręcona Wieczerza Pańska zamieniona w kultowe pieczywo i zamiast pod dwoma postaciami - tylko wafelek,
    - usunięte drugie przykazanie o zakazie bałwochwalstwa i w jego miejsce (dla uzyskania liczby 10 przykazań) z ostatniego przykazanie zrobili dwa przykazania; ostatnie o Ani. Ani żadnej rzeczy...
    - kłamstwo o czyśćcu, którego nie ma w Biblii,
    - fałszywe kapłaństwo zawodowych funkcjonariuszy zamiast powszechnego kapłaństwa wszystkich wierzących,

    + wiele stwierdzeń i nauk - szczególnie tych odnośnie moralności, etyki, zgodnych z Biblią choć głoszonych często przez obłudników zboczeńców, cudzołożników, wszeteczników, symonistów.

    Niestety żyjemy w kraju, gdzie ta głoszona i praktykowana mieszanina uniemożliwia większości rozpoczęcie życia z Bogiem. A gdy ta fałszywa pobożność, grzeszna religijność odcina Polaków od Boga, to doznajemy niestety skutków odstępstwa.
    Bezbożność i wynaturzenie polityków, bezbożność kleru, bezbożność Polaków to wszystko skutki trwania w mieszaninie odstępstw i grzechów serwowanych jako pobożność, jako pobożna religijność.
  • Biblia o chrześcijanach - Chrystusowych
    W Biblii wyraz chrześcijanin (w różnych kontekstach) występuje tylko 7 razy.
    Jeżeli ktoś chce zostać chrześcijaninem, to niewątpliwie musi spełnić biblijne warunki, które sprawią, że naprawdę zacznie być chrześcijaninem i będzie miał prawo nazywać się, uważać się za chrześcijanina.
    Część Polaków zapytana, czy są chrześcijanami odpowiadają że tak, gdyż są ochrzczeni. I mają tu na myśli obrządek ze swego niemowlęctwa. Tyle że wyraz "chrześcijanin" nie pochodzi od "chrzest".
    Część uważa się za chrześcijan, gdyż należą do jakiegoś kościoła. To tak jakby uważać że wejście do garażu czyni człowieka samochodem.
    Tak więc przeanalizujmy wersety, w których występuje wyraz "chrześcijanin" i spróbujmy zdefiniować: co kryje się pod definicją „chrześcijanin”, co znaczy wyraz „chrześcijanin”.

    Dz.11,26 „…przez cały rok przebywali razem w zborze i nauczał wielu ludzi; w Antiochii też nazwano po raz pierwszy uczniów chrześcijanami.”
    Wniosek z powyższego wersetu, to że chrześcijanie powinni być uczniami, powinni być nauczani.
    A gdy analizujemy kilka wcześniejszych wersetów to widzimy, że
    _ 11,20 - najpierw mieli głoszoną dobrą nowinę,
    _ 11,21 - następnie uwierzyli i nawrócili się do Pana
    _ 11,23 - później mieli trwać przy Panu
    _ 11,24 - pozyskiwanie ludzi dla Pana miało trwać
    _ 11,26 - jak już wspomnieliśmy powyżej; pozyskani mieli być nauczani.

    Dz.26,28 „A na to Agrypa do Pawła: Niedługo przekonasz mnie, bym został chrześcijaninem.”
    Wniosek: aby zostać chrześcijaninem należy do tego zostać przekonanym.

    Rz.16,7 „Pozdrówcie Andronika i Junię, rodaków moich i współwięźniów moich, którzy są zaszczytnie znani między apostołami, a którzy już przede mną byli chrześcijanami.”
    Wniosek: brak jest w tym wersecie informacji o sposobie zostawania chrześcijaninem. Jest tylko informacja o możliwości prześladowań. W tym przypadku byli więźniami.
    Natomiast analizując kilka wcześniejszych i późniejszych wersetów mamy informacje o tym jak postępują chrześcijanie.

    IKor.11,19 „Zresztą, muszą nawet być rozdwojenia między wami, aby wyszło na jaw, którzy wśród was są prawdziwymi chrześcijanami.”
    Wniosek: tekst ten odnosi się do członków zboru chrześcijańskiego. I okazuje się, że członkami zboru mogą być ludzie, którzy spełnili wiele z warunków zostawania chrześcijaninem, ale okazuje się, że prawdziwe chrześcijaństwo jest weryfikowane dopiero w doświadczeniach.

    IP.4,16 „Wszakże jeśli cierpi jako chrześcijanin, niech tego nie uważa za hańbę, niech raczej tym imieniem wielbi Boga.”
    Wniosek: w wersecie tym brak jest informacji o zostawaniu chrześcijaninem. Powtarza się możliwość cierpienia z powodu bycia chrześcijaninem.

    IKor.9,5 „ Czy nie wolno nam zabierać ze sobą żony chrześcijanki, jak czynią pozostali apostołowie i bracia Pańscy, i Kefas?”
    Wniosek: znowu w tym wersecie brak zasad zostawania chrześcijaninem. Jest za to ciekawostka. Kefas – apostoł Piotr, traktowany jako pierwszy papież??? miał żonę. Wcześniej jeszcze w Ew. Mt.8,14- czytamy, ze Pan Jezus uzdrowił teściową Piotra. Tak więc bezdyskusyjnie Piotr jako pierwszy papież miał żonę. Przymusowy celibat pracowników Kościoła jest więc niebiblijny.
    Także inni apostołowie także mieli żony. Chrześcijanie chcąc służyć Bogu nie muszą trwać w stanie bezżennym.

    IP..3,16 „Lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali.”
    Co należy czynić, o czym wspomina ten werset? „Chrystusa Pana Poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia z nadziei waszej.” 3,15.
    Wniosek: Jeżeli jesteś chrześcijaninem, to nie tylko powinieneś żyć zgodnie z zasadami Słowa, dobrze, porządnie, ale powinieneś potrafić obronić swoją wiarę i uzasadnić ją.

    Co wynika z wersetów w których pada wyraz „chrześcijanin”?
    Czy możesz stwierdzić, że powyższe wytyczne Bożego Słowa są realizowane w twoim życiu, w twoim kościele?

    Jak łatwo się zorientować, powyższe cytaty są z Tysiąclatki. I tłumacze wyrazu określającego zwolenników, uczniów Chrystusa używają wyrazu "chrześcijanie". Ten wyraz nie oddaje sensu ucznia Chrystusa, ale posługując się nieokreślonym wyrazem "chrześcijanie" rozwadniają znaczenie pierwotnego przesłania.
    To tak, jakby zwolenników Stalina nazywać kremlowymi, a zwolennika Hitlera hajlowcami.
  • Chrześcijanie - Chrystusowi?
    Dla jasności dobrze będzie w skrócie podsumować i uporządkować w kolejności - ostatni mój wpis: kto i w jaki sposób stawał się chrześcijaninem, a właściwie Chrystusowym w sposób zgodny z Bożym Słowem:
    - najpierw miał głoszoną dobrą nowinę, a później…
    - gdy uwierzył nawracał się od życia w grzechu, do życia podążając za Bogiem,
    - miał trwać przy Panu,
    - pozyskiwanie ludzi dla Pana miało trwać nadal,
    - pozyskani – w domyśle poprzez zwiastowanie im dobrej nowiny, mieli być także nauczani,
    - jednym z wymiarów Chrystusowych - chrześcijan?, to bycie uczniem. (Ilu znasz Rzymskich-katolików, którzy uważają się za chrześcijan, ale nie uczą się studiując Boże Słowo?)
    - w efekcie uczniostwa Chrystusowiec - chrześcijanin? potrafi obronić, uzasadnić swoją wiarę,
    - jednym z wymiarów Chrystusowców - chrześcijan?, to przechodzenie przez doświadczenia,

    Nie są to wszystkie składowe, uwarunkowania, mówiące o tym, jak zostaje się Chrystusowcem - chrześcijaninem?. Najlepszym przykładem są najbliżsi uczniowie Pana Jezusa; apostołowie.
    „I rzekł do nich: Pójdźcie za mną, a zrobię was rybakami ludzi! Mt.4,19
    „I odszedłszy stamtąd dalej, ujrzał innych dwu braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata jego… i powołał ich. A oni zaraz opuścili łódź oraz ojca swego i poszli za nim.” Mt.4,21-22.
    Gdy Jan Chrzciciel nazwał Jezusa Barankiem Bożym, dwaj uczniowie Jana „poszli za Jezusem…. Rzekł im: Pójdźcie, a zobaczycie! Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i pozostali u niego w tym dniu. Andrzej, brat Szymona Piotra, był jednym z tych dwóch, którzy to słyszeli od Jana i poszli za nim. Ten spotkał najpierw Szymona, brata swego, i rzekł do niego: Znaleźliśmy Mesjasza (to znaczy Chrystusa). I poprowadził go do Jezusa. Jezus, spojrzawszy na niego, rzekł: Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazwany Kefas (to znaczy Piotr). Następnego dnia chciał udać się do Galilei; i spotkał Filipa, i rzekł do niego: Pójdź za mną! „ J.1,37- 43.

    Nie są to wszystkie przykłady tego, jak ludzie stawali się chrześcijanami, to znaczy jak stawali się świadomymi, z wyboru zwolennikami, wyznawcami, naśladowcami, Pana Jezusa Chrystusa.
    W tym przypadku widzimy, że wszyscy apostołowie albo pozytywnie reagowali na osobiste wezwanie Pana Jezusa do pójścia za Nim, albo byli wzywani przez ludzi, którzy już wcześniej poznali Pana Jezusa.

    Inną z ważnych informacji jest zawarta w opisie wesela w Kanie Galilejskiej.
    „Zaproszono też Jezusa wraz z jego uczniami na to wesele…. Takiego pierwszego cudu dokonał Jezus w Kanie Galilejskiej; i objawił chwałę swoją, i uwierzyli weń uczniowie jego.” J.2,2-11.

    Do wcześniejszych wniosków możemy dodać następne:
    - za Panem Jezusem poszli ludzie, gdy usłyszeli Jego wezwanie osobiście, albo byli zachęceni do pójścia za Jezusem przez innych ludzi. Było to na zasadzie świadomego, osobistego wyboru, zdecydowanej decyzji połączonej często z porzuceniem dotychczasowych środków utrzymania, pozostawieniem miejsca zamieszkania i udania się w nieznane…
    - z grona Jego późniejszych najbliższych podopiecznych – apostołów, żaden nie oglądał wcześniejszego cudu zanim poszedł za Jezusem. Co najwyżej, lub aż; zstąpienie Ducha Świętego w postaci gołębicy.
    Oni najpierw podjęli decyzję, aby zostawić wszystko i pójść za Jezusem – mimo że Go wcześniej nie znali, mimo że nie pokazał się wcześniej jako cudotwórca. Cuda pokazały się dopiero wtedy, gdy najpierw zostali uczniami Pana Jezusa.


    Odnośnie kontrowersji...pytania:
    Czy o Kościele rzymsko-katolickim możemy mówić jako o kościele Chrystusowym - chrześcijańskim?

    Jeżeli teologia i praktyka tego kościoła jest totalnie w sprzeczności z Pismem Świętym, jeśli całkowicie i zdecydowanie odrzuca Pismo Święte, to jest to organizacja pogańska.

    Jeżeli nauka, teologia, praktyka tego kościoła jest mieszaniną nauki, przesłania Pisma Świętego i dodatkowo są serwowane niebiblijne praktyki, nauczanie, wymogi, to jest to kościół typu religii chrześcijańskiej. I będzie raczej martwym duchowo. Najłatwiej stwierdzić martwotę duchową kościoła poprzez nieznajomość u jego członków Pisma Świętego, a także życie sprzeczne z Pismem Świętym. Brak efektów bycia świadomym Chrystusowcem - chrześcijaninem?.

    Jeżeli jego praktyka i nauka są w pełni zgodne z Pismem Świętym, to niewątpliwie jest to kościół Chrystusowy, który jest w pełni zgodny z powyższymi zacytowanymi przykładami wyznaczników Bożego Słowa. I Jest to nie tylko Kościół zgodny ze Słowem, ale w tym Kościele powinien działać Bóg (w sposób łatwy do zauważenia) a także członkowie tego Kościoła powinni mieć osobistą, weryfikowalną, bezpośrednią relację z Bogiem.

    Jak jest w twoim życiu, jak wygląda twoja relacja z Panem Jezusem Chrystusem?
    Jak wygląda twoja reakcja na to co czytasz odnośnie wymiaru biblijnych wzorców traktowanie Chrystusa? Pojawia się pragnienie; więcej, jeszcze więcej nauczania, chcę zacząć naprawdę ruszyć za Panem Jezusem,… czy raczej bunt, sprzeciw, niewiara, niedowiarstwo, strach, złość że wypadałoby coś zmienić a w sercu niechęć do zmian, opór przeciw czemuś innemu, nieznanemu… strach przed rodziną, niezdolność do wyłamania się spośród małomiasteczkowej presji… postrzeganie Chrystusowości jako bezkrytyczne poddaństwo Watykanowi?

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30