Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
359 postów 8556 komentarzy

Zawisza

Zawisza Niebieski - Hyde-Park, porozmawiaj o sprawach trudnych, bez cenzury stosowanej przez niektórych zwolenników teorii spiskowych. Tu nie banuję, chcę rozmawiać lecz na argumenty, jak Polak z Polakiem. Proszę tylko, by nie obrażać gości mego bloga.

Dla chleba, Panie, dla chleba

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy istnieje praca brudząca bardziej, niż górnika, czy też kanalarza? Dla ciała z pewnością nie, ale dla sumienia?... Ciało umyjesz pod prysznicem, a polityk sumienie, gdzie ma umyć…?

Dziś PiS prawie jednogłośnie głosi wielkość Jarosława Kaczyńskiego i „patriotyzm” Tadeusza R. tyle, że jest to poprawność polityczna, poprawność polityczna, którą  jeden z radnych PiS, wnuk Anny Walentynowicz, określił iż „w PiS dobrze mają się tylko lizusy”.
 
Zerknijmy jednak co o działalności Tadeusza R. miał do powiedzenia niezrzeszony wtedy poseł Jarosław Kaczyński w wywiadzie udzielonym w kwietniu 1998 „Gazecie Polskiej” redaktorom tejże gazety Piotrowi Wierzbickiemu i Tomaszowi Sakiewiczowi.
 
Radio Maryja jest dziś głęboko antyzachodnie, niechętnie nastawione do hierarchii kościelnej, prorosyjskie, wcale nie nieżyczliwe PR  - Ma nadajnik na Uralu. W Rosji panuje wprawdzie bałagan, ale niektórych rzeczy tam jednak pilnują dość dobrze - sugerował wówczas były polityk PC.
 
Czyż wtedy jako poseł niezrzeszony Jarosław Kaczyński mówił nieprawdę? Czyż nie jest to prawdą, czy nie widzimy dzisiejszego podziału wśród biskupów, kapłanów, jaki dokonują polskojęzyczne media zakonu redemptorystów? Wtedy, gdy Jarosław Kaczyński wygłaszał swe poglądy nie miał politycznego powodu, by manipulować swoją oceną, dziś, kiedy znacząca część posłów z puli PiS to ludzie Tadeusza R. ten powód już jest jaskrawo widoczny.
 
Arcybiskup Michalik, autor „rewelacji”, że pozbawione miłości dzieci skłaniają wykształconych, pobożnych księży do złych uczynków ukuł również dla opozycji PiS pojęcie „targowicy”. Co w tej sprawie miał w tymże wywiadzie do powiedzenia niezależny poseł Jarosław Kaczyński?
 
„- Są dwa modele działalności rosyjskiej w Polsce. Pierwszy pepeerowski całkowitego podporządkowania Moskwie(...). Drugi nazywam targowickim. Charakteryzuje go odwoływanie do wartości tradycyjnych, katolickich, narodowych - Prorosyjskość ubrana jest tam w maskę patriotyczną. Czy targowica nie była właśnie narodowa, katolicka, czyż nie pałała szacunkiem do polskiej przeszłości? Rok temu, kiedy jawnie pro rosyjskie Stronnictwo Polityki Realnej brylowało w AWS, przestrzegałem przed tym zjawiskiem na kongresie PC. Dziś SPR trochę ucichło ale ich oświadczenia drukowane są w „Naszym Dzienniku. Problem w tym, w którym miejscu kończą się pospolici głupcy a zaczyna zwykła agentura….
 
I znów, każdy, kto chodząc do szkoły nie uważał, że historia Polski to strata czasu wie, że Targowica, to była konfederacja zawarta przez nuncjusza papieskiego, prymasa Polski, brata Króla, ważnych biskupów i kilku zdradzieckich polityków. Cechami targowicy była katolickość, narodowość, „patriotyczność”, bo patriotyczność Polakowi przez gardło przejść nie powinna, Dziś pod tymi hasłami występuje PiS, zaś opłacanie się Tadeuszowi R. oraz Episkopatowi tylko ślepy by nie zauważył.
 
Dziś mimo wakacyjnych upałów serca Polaków interesujących się polityką podgrzewa ocena, czy zgodnie z prawem i konstytucją I prezes Sądu Najwyższego powinna odejść na emeryturę, czy też nie? Czy inni sędziowie, co osiągnęli  obniżoną przez PiS granicę wieku powinni odejść, czy też jest to łamanie prawa, przez tenże PiS? Cała awantura z używaniem kruczków prawnych ma odwrócić uwagę społeczeństwa od rzeczywistych celów obu stron.
 
Prawo w tej kwestii zostało skonstruowane prawidłowo. By zagwarantować niezależność sędziów ustalono 6 letnią kadencję, przy 4 letniej kadencji sejmu. Miało to zagwarantować, że w sądach będą ludzie zaakceptowani  przynajmniej dwie kadencje sejmu. Prawnie zagwarantowano nieusuwalność sędziów, po to, by nowa władza, która akurat wygra wybory, nie wymieniła sędziów na sobie usłużnych. Niestety, dla PiS decyzja prezesa o rozwiązaniu sejmu w roku 20007 i decyzja Polaków odsuwająca PiS od władzy na 8 lat spowodowała, że w władzach sądowniczych są tylko i wyłącznie prawnicy wybrani za czasów rządów PO-PSL, dziś rząd PiS próbuje łamiąc konstytucję, łamiąc ustalone prawo, uzyskać partyjną kontrolę nad sądami, tak jak Zbigniew Ziobro uzyskał partyjną kontrolę nad prokuraturą. Jak działa sądownictwo pod partyjną kontrolą wiemy z czasów stalinowskich, gdy wyroki na polskich patriotów apadany w gabinetach politycznych a nie na salach sądowych. Dzięki temu zamordowano Inkę, Grota Roweckiego, rotmistrza Witolda Pieleckiego i wielu innych patriotów. Dzięki partyjnie kontrolowanym sądom prokuratorzy jak Kryże, Piotrowicz, dziś doceniani przez PiS, skazywali „niemiłych” partii PZPR w okresie stanu wojennego.
 
Jak działa prokuratura kontrolowana przez Zbigniewa Ziobro widzimy z prostego wydawałoby się wypadku drogowego, w którym uczestniczył pojazd z ówczesną premier Beatą Szydło. Rok czekaliśmy, na ocenę wydawałoby się prostego zdarzenia drogowego, wyłączanie pewnych niewygodnych dla BOR wątków, by te uległy przedawnieniu, manipulacje w doborze rzeczoznawców... Tak działa kontrolowana partyjnie prokuratura i czy jest jakiś powód by myśleć, że inaczej będą działały kontrolowane partyjnie sądy? Droga, którą wybrał PiS dla przejęcia sądów zgodnie z opinią wielu ekspertów będzie wymagała oceny Trybunału Stanu. Zaś wynik będzie zależny od tego, czy do czasu oceny przez Trybunał Stanu, PiS uda się wprowadzić na stanowisko przewodniczącego Trybunału Stanu jakiegoś spolegliwego magistra prawa, co nie przeszedł weryfikacji na sędziego sądu rejonowego. Bo przecież sędziami Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału stanu winni być ludzie o dorobku i doświadczeniu, a czym, poza spolegliwością dla swoich mocodawców może pochwalić się prezes Trybunału Konstytucyjnego?
 

Poglądy i oceny polityków zmieniają się w zależności od aktualnych potrzeb, partie pełne są ludzi miałkich, lizusów, co dla politycznego chleba swą twarz i duszę gotowi są sprzedać. Ktoś, kto dawniej oceniany był jako obca agentura, dziś głoszony jest największym patriotą. Tak wygląda polityczne bagienko, w którym z lubością taplają się „nasi wybrańcy”. 

 

prawa autorskie. jestem autorem tekstu, zdjęcie: materiały prasowe z heppeningu KORWiN

 

 

KOMENTARZE

  • *
    Upały jak jasna cholera a Ty tu jeszcze podgrzewasz atmosferę.Po co to wszystko tu wypisujesz ?
    Nie lepiej odsyłać od razu do TVN -24 ?Oni tam mają większą oglądalność
    Te analogie z okresem "stalinowskim" są nie tylko bezczelną manipulacją ale przede wszystkim pogardą z samych ofiar tamtego reżimu czyli albo nie masz elementarnej wiedzy historycznej albo celowo kłamiesz by zohydzić obecną władzę bo jednak pomimo wszystko nie wydaje się ,że zwariowałeś
    Na szczęście większość ludzi w Polsce nie obchodzą losy kilku sędziów , gdzie były wszystkie władze gdy miliony ludzi z dnia na dzień traciły pracę ?Konstytucja ważniejsza od ludzi , tym bardziej źle napisana czyli ułomna ?
    Zawyżyć wiek emerytalny było OK ale powrót do racjonalnego pułapu 60-65 jest dyskryminacją :)))))
    Taka pani Wellman to sobie może pracować nawet do śmierci ale niech pozwoli ludziom zatrudnionym w rzemiośle i usługach ,czyli tam skąd pochodzą główne środki na utrzymanie państwa , przechodzić w /w wieku
    Najlepsze jest to ciągłe ględzenie o potrzebie reformy sądów ale w żadnym wypadku nie w takiej formie jak to obecnie ma miejsce , przy czym nikt nie umie nawet w jednym zdaniu zaproponować cokolwiek innego :))))))))
  • Zawiszo...
    Że też w taki piękny, niedzielny dzień chce ci się wkładać głowę do szamba.
  • Czytajcie konstytucję ze zrozumieniem.
    Był wywiad w niemieckiej TV w programie "Europa Magazin" z polską "bohaterką", Małgorzatą Gersdorf. Podali, że ona z rodziny prawników Gersdorf: tatuś, matka, mąż, córka, syn, no i oczywiście pani G.

    Pani G. powołuje się na Konstytucję i Art. 180. Punkt 4. Tam stoi, że
    Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu, której sędziowie przechodzą w stan spoczynku.
    PiS zrobił ustawę, więc dla mnie wszystko jest poprawnie i OK.

    Trzeba samemu czytać Konstytucję RP. Zapraszam do tego też poplamionego na niebiesko (atramentem?) Zawiszę.

    Konstytucję każdy Polak powinien rozumieć dosłownie, wtedy nie będą potrzebne pokrętne polityczne wykładnie Trybunału Konstytucyjnego oraz polittruków typu ZN.

    http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm

    Rozdział VIII
    SĄDY I TRYBUNAŁY

    Art. 180.

    1. Sędziowie są nieusuwalni.

    2. Złożenie sędziego z urzędu, zawieszenie w urzędowaniu, przeniesienie do innej siedziby lub na inne stanowisko wbrew jego woli może nastąpić jedynie na mocy orzeczenia sądu i tylko w przypadkach określonych w ustawie.

    3. Sędzia może być przeniesiony w stan spoczynku na skutek uniemożliwiających mu sprawowanie jego urzędu choroby lub utraty sił. Tryb postępowania oraz sposób odwołania się do sądu określa ustawa.

    4. Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku.

    5. W razie zmiany ustroju sądów lub zmiany granic okręgów sądowych wolno sędziego przenosić do innego sądu lub w stan spoczynku z pozostawieniem mu pełnego uposażenia.
  • @puuuq 15:03:47
    //przy czym nikt nie umie nawet w jednym zdaniu zaproponować cokolwiek innego :))))))))//

    Dlaczego tak oszczędnie gospodarujesz prawdą?

    http://spiritolibero.neon24.pl/post/114493,lustracja-czyli-opcja-zerowa-od-1944
  • @puuuq 15:03:47
    Właśnie dlatego trzeba pisać, by ludzie zrozumieli, że to nie chodzi o losy klku sędziów, a o to, że chcą podporządkować sądy sobie i po to przypomina się czasy stalinowskie i czasy stanu wojennego, by ludzie zrozumieli co oznacza podporządkowanie sądów i prokuratur pod polityków, pod partię.
    Są zawody, gdzie z wiekiem zdobywa się wiedzę i w pełni wartościowym jesteś tuż przed emeryturą. Przykłdem takim są lekarze, ale również prawnicy. I jeśli ci ludzie chcą i mogą pracować są bardzo wartościowymi dla społeczeństwa. Dlatego powinna być możliwość w zawodach wymagających wysokich kwalifikacji umysłowych pracy dłuższej niż ten wiek emerytalny.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 15:43:31
    Wysoko siebie cenisz zakładając ,że Twoje notki pozostaną w pamięci przez cztery lat :))))
    Poza tym nie ma tam żadnych konkretnych propozycji reformy sądów a jedynie jakaś zachęta do prześledzenia karier ludzi we wczesnym PRL bo wszędzie za dużo żydów , to już przestaje być nawet śmieszne bo jakoś widywałem żydów w różnych miejscach świata ale w Polsce ani jednego :)))) bo to ,że powojenny aparat represji zdominowali żydzi nie wynikało z ich DNA lecz z tego ,że jeszcze przed wojną byli polskimi komunistami.O tym czy ktoś jest złodziejem czy mordercą nie przesądzają etniczne uwarunkowania lecz to czy kradnie lub zabija
  • @Zawisza Niebieski 15:43:50
    // by ludzie zrozumieli //
    Akurat Twoje,kodziarzy , opozycji , która mając władzę nic nie reformowała z korzyścią dla ludzi
    oraz samych sędziów ,opinie, mają ludzie zrozumieć ?Ludzie jak na razie widzą tylko to ,że od dwóch lat ich standard życia się poprawił i to jest najważniejsze a nie bablanina o reżimie , szczególnie te wysokie kwalifikacje sędziów są widoczne w wyrokach dla samych sędziów gdzie złodziej jest definiowany jako przypadkowa ofiara własnego zagubienia .
    Zawisza , nawet ten upał Cię nie usprawiedliwia ,zachowaj jakiś szczątkowy obiektywizm bo inaczej utracisz resztki wiarygodności
  • @puuuq 16:55:06
    Jesteś kolejnym zaprogramowanym, który nie może zrozumieć, że nie ma obowiązku być lemingiem albo PiS albo PO, zlbo KOD itd. Ludzie działający na zasadzie dziel i rządź właśnie tak kodują słabe umysły.
    Właśnie z obiektywizmu wynikają moje stwierdzenia, popatrz na pozątku artykułu, gdy przytoczone są słowa Kaczyńskiego, jak ocenia działalność Tadeusza R. targowicy ściśle związanej z Kościołem i głoszącej hasła patriotyczne.

    Podlegasz populistycznej propagandzie PiS, która przypadek jednego, kilku przestępstw w wykonaniu sędziego podciąga pod całe środowisko.
    Czy PiS gwarantuje lepsze standardy? Popatrz na wypadek Szydlo i działania kontrolowanj przez Ziobro prokuratury. Wyłączanie wątków by doprowadzić do ich przedawnienia, dobieranie stronniczych ekspertów... Tu nie chodzi o żadną reformę, chodzi o stołki i kontrolę nad sądownictwem, a to jest dla nasz Polaków groźne. Poznaliśmy to i w czsach stalinowskich i w czasie stanu wojennego.
    Powinniśmy zacząć myśleć co jest korzystne dla nas Polaków a nie dla partii PO, czy PiS. Podporządkowanie sądownictwa partii rządzącej nie jest korzystne. Jak widzisz możliwość rozliczenia polityków za ich postępowania, gdy sądy będą kontrolowane przez tych polityków?
  • @adevo 15:42:08
    Dołóż jeszcze jeden przepis. Kadencja sędziego sądu najwyższego trwa 6 lat i masz sprzeczność konstytucyjną. Sprzeczności tej nie ma, gdy wybiera się ludzi w wieku w którym w ciągu 6 lat nie osiągną wieku emerytalnego i tak było. PiS zmienił reguły gry zmniejszając wiek emerytalny. I teraz mamy zasadę, że nie zmienia się regół gry w trakcie ich trwania. W przypadku wyboru następnych sędziów wyberze się ludzi w wieku nie przekraczającym 59 lat, i znów będziemy mieli zgodność prawa. Ustawa ta powinna obowiązywać dopiero sędziów, którzy zostaną wybrani a nie zostali wybrani. Jedna z fundamentalnych zasad prawa, mówi o prawach nabytych. To jednk PiS naruszył warunki i fundamentalne zasady prawa. To przez działanie PiS powstała niezgodność w konstytucji. Nie wolno przyjąć czegoś, co narusza warunki określone Kontytucją

    Wyobraź sobie nagle przyjdzie partia która przepchnie prawo iż posłowie którzy przekroczyli wiek 65 lat przestają być posłami. I trzeba roziązać sejm. Bo znaczna liczba posłów nagle w ciągu kadencji przestanie być posłami. Czy takie rozwiązanie uważasz za korzystne?

    Kadencja posła ma trwać 4 lata, chyba, że zaistnieją warunki do rozwiązania sejmu które były określone przed wyborami do tego sejmu. Tak samo jest z kadencją sędziego.
  • @puuuq 16:47:12
    //Wysoko siebie cenisz zakładając ,że Twoje notki pozostaną w pamięci przez cztery lat :)))//

    A powinny choć takim pisiorskim lemingom jak ty to nawet powtarzanie 4x dziennie nic nie da.
  • @Zawisza Niebieski 17:08:45
    //Jesteś kolejnym zaprogramowanym,//
    //Podlegasz populistycznej propagandzie PiS//
    Daruj sobie te dyrdymały bo ja mam w d ...... wszystkie partie bo to kto tu rządzi dla mnie osobiście
    nie ma żadnego znaczenia ale nie jestem ślepy i widzę po ludziach wokół siebie zmiany w ich życiu , zmiany na lepsze bo moje jest zupełnie niezależne od t zw czynników państwowych .
    //Jak widzisz możliwość rozliczenia polityków za ich postępowania, gdy sądy będą kontrolowane przez tych polityków? //
    A jak dotąd rozliczali sędziowie innych sędziów , gdy te sądy są kontrolowane tylko przez samych sędziów ?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:51:59
    Tak trzymaj , każda bablanina znajdzie swoich odbiorców
  • @puuuq 18:05:21
    "A jak dotąd rozliczali sędziowie innych sędziów , gdy te sądy są kontrolowane tylko przez samych sędziów ?"

    Tu przyznaję ci rację. Tyle, że przejęcie kontroli polityków nad sądami spowoduje, że powstanie nowa kasta nienaruszalnych. Będą nimi i sędziowie i politycy. Przy czym konrola przez polityków spraw tak newralgicznych jak wybory stanowi duże zagrożenie manipulacjami.

    Ale nie jedyne to kasty, kolejną są lekarze, spróbuj wygrać z lekarzem sprawę o błąd w sztuce?
  • @puuuq 18:05:21
    I jeszcze jedna ciekawostka. Ostatnio ogłoszony dowód na konieczność (de)formy sądownictwa. Pijany siędzia 1.8 promila co spowodował wypadek, uciekł z miejsca zdarzenia a później przed zatrzymaniem zasłonił się legitymacją sędziowska to już sędzia po (de)formie PiS. To sędzia z nadania Ziobry.

    Myślę, że ten argument prysł jak bańka mydlana.
  • @Zawisza Niebieski 17:21:36 PSY i SUKI
    >To jednak PiS naruszył warunki i fundamentalne zasady prawa.
    >To przez działanie PiS powstała niezgodność w konstytucji. (...)
    >I teraz mamy zasadę, że nie zmienia się reguł gry w trakcie ich trwania.
    -----------------------
    Nadrzędną regułą w demokracji parlamentarnej jest większość sejmowa.
    Konstytucja przewiduje zmiany przy pomocy ustawy, dlatego stoi jak powyżej zacytowałem. PiS zmienił ustawę, w ten sposób zmienił się dopuszczalny czas pracy dla sędziów.

    Nie bronię PiS-u, tylko zasady panującej we wszystkich demokracjach zachodnich: większość parlamentarna zaczyna się od 1 osoby ponad 50%.

    Koalicja PiS-u ma nawet więcej i uzyskała ten wynik w sprawdzonych i uczciwie skontrolowanych wyborach w roku 2015. Ma prawo rządzić jak chce. Wg tej zasady republikanie w USA wymieniają sędziów w swoim SN.

    Natomiast w Polsce opozycja robi hałas od 1-go dnia nowych rządów. Nie stosują żadnych reguł, nawet 100 dni ani Dudzie ani PiS-owi nie dali.
    -------------------------------------------------------------------------
    Zwracanie się do obcych o pomoc i rozstrzyganie, to jawna ZDRADA STANU. Tak robią przekupione psy i suki - agenci obcych wywiadów.
    -------------------------------------------------------------------------
    Nie słyszałem by inne państwo w EU konsultowało instancje zagraniczne w sprawie stanowienia własnego prawa. To nie Trybunał Sprawiedliwości z Luksemburga tylko Polacy stanowią sobie prawo i reguły gry.

    Sędziowie SN zwracający się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości nie chcą suwerennego państwa. To ZDRADA STANU- wszyscy oni powinni być wyprowadzeni z SN i osadzeni w areszcie śledczym. Na ich zdradę są prawdziwe dowody, a nie jakieś insynuacje, jak w przypadku Piskorskiego.

    Potrzeba tu zdecydowanych, otwartych decyzji.
    Brak zdecydowanych reakcji PiS-u, Morawieckiego, Ziobry, świadczy o słabości ich rządów, sile opozycji oraz, że Polska nie jest rządzona przez Polaków i dla Polaków.

    A tu trzeba jasnych sygnałów dla Polski i Polaków.
    Czy są one możliwe, gdy rządy sprawują żydzi?
    ŻADNEGO ŻYDA!
    Nie wybierać żadnego ani do sądownictwa, ani do polityki.
    Powinni mieć zabronione jak w Iranie.
  • anarchia prawna+ anarchia Polski
    Poparcie dla reformy sądownictwa w wydaniu PiS to poparcie dla anarchizacji Polski. Ci, którzy wylewają pomyje na sędziów nie są w stanie podać przekonujących przykładów ich udziału w rozkradaniu naszego kraju, wasalizacji wobec USA-Izraela-UE. Jakie jest oblicze pisowskeij reformy sądownictwa?
    Sędziowie dublerzy, agenci wywiadu, pijani za kierownicą, TK na usługach prezydenta - uzasadniający ułaskawienie Kamińskiego i jego kumpli, którzy spreparowali aferę gruntową i doprowadzili do rozwiązania sejmu. To była przecież dywersja obcych wywiadów, które poprzez takich właśnie Kaczyńskich, Ziobrów, Kamińskich et consortes z resztą układu rządzącego Polską rozwalili polski sejm z LPR i Samoobroną w 2007 roku po to, aby te dwa ugrupowania wyrzucić ze sceny politycznej, bo tylko one sprzeciwiały się ratyfikacji traktatu lizbońskiego. A TK kierowany przez magistra, żonę ambasadora w Berlinie - TW z czasów PRL- oraz jej zastępcę agenta tajnych służb - uzasadniają to ułaskawienie. Ci, którzy bronią pisowskiej reformy sądownictwa niech idą do młodych Polaków i niech im tłumaczą, że wszystko jest w porządku. Będą musieli kłamać, bo nie da się obronić tych destrukcyjnych działań w kategoriach prawdy. Najgorsze jest to, że obrońcy tej destrukcji muszą mówić, ze łamanie konstytucji jest dobre, że anarchia leży w interesie Polski. Że w TK, sejmie i rządzie mogą zasiadać osoby, które ukończyły dawno 65 lat, a jedynie w SN nie mogą. Pod tym względem władza wykonawcza, ustawodawcza i część sądowniczej są ponad ustawą o wieku emerytalnym i przejście na emeryturę w wieku 60/65 lat ich nie obowiązuje. Ale obowiązuje sędziów SN. Jak to tłumaczyć młodym Polakom - uczniom, studentom? Ani tu nie ma logiki, ani dobra Polski, ani wyższego celu. Niech obrońcy PiS z tego portalu idą do polskiej młodzieży. Nie tylko będą musieli kłamać, ale jeszcze się ośmieszą, bo muszą łamać zasady logiki i demokracji, muszą mówić, ze to dla ich dobra PiS łamie konstytucję. Jedno jest pocieszające: prawda jak oliwa… zawsze wypływa. I ona decyduje o miejscu rządzących Polską w historii. Andrzej Lepper już teraz ma w niej wysoką pozycję polityka nieprzekupnego, odważnego, głoszącego prawdę niewygodną dla podległego ośrodkom zachodnim establishmentu politycznego - m.in. o więzieniach CIA czy o przekrętach reformy Balcerowicza. A miejsce jego wrogów -
    Ziobry czy Kamińskiego - już teraz jest pośród tych, którzy przyczynili się do ratyfikacji traktatu lizbońskiego. Ziobro zaś dodatkowo znalazł się na czele tych, którzy narazili Polskę na restrykcje w UE. Panowie pisowcy - zła sława - sława Herostratesa - nie jest sławą, bo stoją za nią złe czyny.
  • .
    Kilka notek edukacyjnych by przypomnieć ci o czym ty właściwie piszesz. Akt założycielski Konfederacji targowickiej
    My senatorowie, ministrowie Rzczpltej, urzędnicy kor., tudzież urzędnicy, dygnitarze i rycerstwo kor., widząc, że już dla nas nie masz Rzczpltej, iż sejm dzisiejszy, na niedziel tylko sześć zwołany, przywłaszczywszy sobie władzę prawodawczą na zawsze, a już przeszło przez lat półczwarta ciągle ją ze wzgardą praw uzurpując, połamał prawa kardynale, zmiótł wszystkie wolności szlacheckiego, a na dniu 3 maja r. 1791 w rewolucję i spisek przemieniwszy się, nową formę rządu, za pomocą mieszczan, ułanów, żołnierzy, narzuconą sukcesję tronu postanowił, królowi od przysięgi, na pacta conventa wykonanej, uwolnić się dozwolił, władzę królów rozszerzył, rzeczpospolitą w monarchię zamienił, szlachtę bez posesji od równości i wolności odepchnął, wolę narodu, w instrukcjach wojewódzkich daną, za nic poczytał, karę, nieprzyjaciołom Ojczyzny wymierzoną, na tych, co by przeciw tym bezprawiom użalać się śmieli, rozciągnął, wojsko narodowe do przysięgi na bronienie ustanowionej niewoli przymusił, (...) sam pod konfederacją sejmując, konfederować się całemu narodowi, prócz siebie, zakazał (...), w wojnę szkodliwą przeciwko Rosji, sąsiadki naszej najlepszej, najdawniejszej z przyjaciół i sprzymierzeńców naszych, wplątać nas usiłował. Albowiem któż gwałty i ciosy sejmu niniejszego, wolności zadane, zliczyć dostarczy, - a będąc bez nadziei, aby się sejm kiedy opamiętał (...), nie przywykli do kajdan, które konstytucja 3-go maja na nas włożyła, a równie niewolę kładąc ze śmiercią - protestujemy się jak najuroczyściej przeciwko sukcesji tronu, konstytucją 3-go maja ustanowionej (...), na koniec przeciwko wszystkim prawom i ustawom na tym sejmie wypadłym, które by wolność Rzczpltej obalały (...) konfederujemy się i wiążemy się węzłem nierozerwanym konfederacji wolnej przy wierze św. katolickiej rzymskiej, przy równości i dawności dla wszystkich szlachty, a nie dla osiadłej tylko, przy całości granic państw Rzczpltej (...), przy rządzie republikańskim jak najwolniejszym, przy utrzymaniu wolności praw uniowych W. Ks. Lit. do Korony, przy całości praw szlacheckich, przy zachowaniu potęgi narodowej (...), a przeciwko sukcesji tronu, przeciwko powiększeniu władzy królów, przeciwko oderwaniu najmniejszej cząstki kraju(...) , przeciwko konstytucji 3-go maja, w monarchię rzeczpospolitą zamieniającej (...), przeciwko wszystkiemu cokolwiek sejm zrobił illegalnego [bezprawnego], na koniec przeciwko wszystkim tym, którzy by konstytucję 3-go maja utrzymywali i mocą popierać chcieli - i tym celem obraliśmy sobie za marszałka J.W. Stan. Szczęsnego Potockiego, generała kor. artylerii (...), a za wodzów wojsk kor. przy konfederacji i jej władz będących J.W. Ksawerego Branickiego, w kor., Seweryna Rzewuskiego poln. kor. hetmanów (...).

    A że Rzczplta pobita i w rękach swych ciemiężycielów moc całą mająca, własnymi z niewoli dźwignąć się nie może siłami, nic jej innego nie zostaje, tylko uciec się z ufnością do Wielkiej Katarzyny, która narodowi sąsiedzkiemu, przyjaznemu i sprzymierzonemu, z taką slawą i sprawiedliwością panuje, zabezpieczając się tak na wspaniałości tej wielkiej monarchini, jako i na traktatach, które ją z Rzczpltą wiążą.

    Żądania nasze są, aby Rzczplta udzielną, samowładną, niepodległą, w granicach całą została, bo od wieków nikomu podległą i czyją własnością, dziedzictwem, nie była. - Żądamy wolności, narodowi naszemu przyzwoitej, bo w niej przodkowie nasi od wieków żyli, bośmy się w niej porodzili i umierać chcemy. - Żądamy spokojności wewnętrznej, trwałego z sąsiadami pokoju, bo szczęśliwości, bezpieczeństwa własności, nie zamieszania wojen szukamy. - Żądamy sobie utwierdzić rząd republikański, bo do innego przywyknąć nie zdołamy, bo inny niepokój i ruinę przynieść nam tylko może.

    To są nasze zamiary, te abyśmy dokonać zdołali, dzielnej pomocy tej wielkiej monarchini wzywamy, która ozdobą i chlubą wieku naszego będąc, wzgardzając podłą zazdrością i chytremi podstępy, których zawody dzielność jej kruszy i niszczy, szczęśliwość narodu cenić umie i im pomocną podaje rękę.

    Sprawiedliwość próśb naszych, świętość traktatów i sojuszów, które ją łączą z Rzczpltą, a nade wszystko wielkość jej duszy pewną nam dają nadzieję nieinteresownej, wspaniałej, jednym słowem, godnej jej dla nas pomocy. (...)

    Bracia nasi, wołamy do was! Wznosimy ręce nasze do was, za tą wspólną Ojczyzną, która ginie, a którą wy zachować możecie, nie idzie tu o nas tylko, zginiecie i wy, gdy Rzczplta ginąc będzie, pomnijcie, iż gdzie się sadowi tyrania, tam na czas zwlec zgon swój można, ale go nie uniknąć, później czy prędzej wszystko, co tchnie wolnością, pod ciężarem despotyzmu upaść musi
    Podpisani: generał artylerii koronnej Stanisław Szczęsny Potocki, hetman wielki koronny Franciszek Ksawery Branicki, hetman polny koronny Seweryn Rzewuski, kasztelan przemyski ks. Antoni Czetweryński, kawaler orderów Jerzy Wielhorski, chorąży bracławski Adam Moszczeński, chorąży czerwonogrodzki Antoni Złotnicki, podczaszy włodzimierski Jan Zagórski, wojski wschowski Jan Suchorzewski, łowczy czernichowski Franciszek Hulewicz, pułkownik buławy polnej koronnej Michał Kobyłecki i wojewodzic (syn wojewody ) podolski Jan Świejkowski.

    Byś zrozumiał czym była Targowica naprawdę, przeczytaj krótki tekst Andrzeja Zamoyskiego Dziejowa zagadka Targowicy
  • .
    Jeszcze krótsza uwaga, targowiczanie zwrócili się o pomoc do Rosji, która pokolenie wcześniej siłą wymusiła na polskim sejmie uznanie praw innowierców i ograniczenie przywilejów kleru. Każdy kto Polskę chce łupić, od zawsze zaczynał od "tolerancji"
  • .
    Teraz, czym była strona "przeciwna": tekst prof. Zofii Zielińskiej Kościół katolicki wobec Konstytucji 3 maja

    Jaką rolę odegrał Kościół katolicki w czasie Sejmu czteroletniego?

    Zacznijmy od przypomnienia, jakie było miejsce Kościoła w społeczeństwie. Oprócz misji podstawowej – przekazywania Ewangelii – Kościół pełnił ważne funkcje społeczne: biskupi wchodzili w skład Senatu, a więc podejmowali szczególną odpowiedzialność za państwo. Kościół stanowił fundament szkolnictwa – powstanie w 1773 r. Komisji Edukacji Narodowej nic tu nie zmieniło, dawni jezuici tworzyli trzon kadry nauczającej. I wreszcie na Kościele spoczywała opieka społeczna – szpitale, opieka nad ubogimi itd.

    Duchowni, zwłaszcza biskupi, stanowili warstwę najlepiej wykształconą, znającą Europę. Już z tej racji ich głos w refleksji nad potrzebami państwa musiał być istotny. Wybitnie inteligentnym i wykształconym człowiekiem był prymas Michał Poniatowski, wieloletni prezes Komisji Edukacji Narodowej oraz przywódca stronnictwa królewskiego w Koronie. W połowie 1789 r. wyjechał za granicę, ponieważ nie pogodził się ze zwycięstwem w sejmie pruskiej orientacji, ale wrócił pod koniec lata 1791 r., by pracować nad nowym urządzeniem państwa po „rewolucji” 3 maja 1791 r.

    Najbardziej chyba znanym duchownym czterolecia 1788-1792 był ksiądz Hugo Kołłątaj. Zasłużony jako reformator Akademii Krakowskiej, w 1788 r. opublikował traktat „Listy Anonima”, zawierający projekt reform Rzeczypospolitej. We wrześniu 1789 r. Kołłątaj wytyczył ideowe podstawy przyszłej konstytucji. W czerwcu 1791 r. Kołłątaj – jeden ze współautorów Konstytucji 3 maja – został podkanclerzym koronnym. Duchownym był także ksiądz Stanisław Staszic, który swymi „Uwagami nad życiem Jana Zamoyskiego” rozpoczął już na początku 1787 r. wielką dyskusję o zmianach niezbędnych dla
    Rzeczypospolitej.

    W jaki szczególny sposób księża włączali się w działalność Sejmu Czteroletniego?

    Przykład znamienny: już przed rozpoczęciem obrad Sejmu prymas Poniatowski rozpoczął prace nad zwiększeniem udziału finansowego duchowieństwa w kosztach reform. Przewidywał, że planowany wzrost armii i zmiany ustrojowe będą wymagały dodatkowych funduszy, którymi społeczeństwo szlacheckie zechce obciążyć także duchowieństwo. Wśród autorów około 2000 tekstów publicystycznych, które się w czasie Sejmu Wielkiego ukazały, księża mieli znaczny udział. No i znacząca była rola biskupów-senatorów we wszystkich pracach Sejmu.

    A czy były wśród duchownych osoby, które szkodziły Polsce?

    Tu postacią sztandarową jest biskup inflancki Józef Kossakowski. Był płatnym agentem Rosji, jako autor – nader kąśliwym polemistą, a przede wszystkim inteligentnym, groźnym przeciwnikiem podczas sejmowych dyskusji. Można dodać, że Kossakowski – faktyczny, obok brata Szymona, dyktator Litwy w czasach targowickich – okazał się bezwzględnym rabusiem publicznych funduszy i mściwym prześladowcą swych przeciwników politycznych. Dopiero na takim tle staje się zrozumiałe, dlaczego Michał Poniatowski, który długo bronił się przed złożeniem przysięgi na wierność Targowicy, zdecydował się na to w poczuciu odpowiedzialności za Kościół, gdy okazało się, że w przeciwnym razie godność prymasa przejmie forsowany przez Rosję Kossakowski.

    Historycy dość często przypominają, że wśród twórców Konstytucji 3 maja byli również członkowie masonerii. Czy do nich należeli też duchowni?

    Regulacje wewnątrzkościelne z połowy wieku XVIII zabraniały duchownym przynależności do masonerii. Dla Rzeczypospolitej czasów Sejmu Czteroletniego nie mamy dowodów, że masoneria miała na kształt Konstytucji jakiś szczególny wpływ. To był okres wielkiej aktywności patriotycznej, gdzie nie widać różnicy w pracy dla państwa znanych masonów i innych członków polskiej elity.



    Jaki był stosunek Kościoła katolickiego do Konstytucji 3 maja?

    Część hierarchów zaangażowana była po stronie obozu zorientowanego na Prusy, część trzymała się przegranej w Sejmie orientacji rosyjskiej (orientacji, a nie agentury). U schyłku 1790 r. doszło do połączenia się reformatorów zorientowanych na Prusy, z Ignacym Potockim na czele, i tych zorientowanych na Rosję, na czele ze Stanisławem Augustem. Owocem tej współpracy stała się Ustawa Rządowa 3 Maja 1791 r. Po drugiej stronie pozostali agenci rosyjscy oraz ci konserwatyści, dla których dopuszczenie do wpływu na ustawodawstwo mieszczan, a zwłaszcza wprowadzenie tronu dziedzicznego, stanowiły przejaw upadku wolności.

    Tu także trzeba by powiedzieć o roli Kościoła na szczeblu najniższym, tj. parafii. Parafia stanowiła nie tylko miejsce sejmików oraz informacji na temat decyzji i postulatów sejmu, ale też ośrodek kształtujący opinię społeczną. Plebani na tę opinię mieli ogromny wpływ, toteż odegrali ważną rolę w powszechnej aprobacie czy raczej legalizacji Konstytucji 3 maja na sejmikach z 14 lutego 1792 r. Szli tu zresztą za głosami duchownej elity. Autor opublikowanej w 2012 r. znakomitej książki o dziejach Kościoła i religii w latach 1788–1792 Richard Butterwick, pisząc o „propagowaniu i sakralizacji Opatrznościowej rewolucji”, wskazuje dziesiątki wybitnych kazań, które wygłaszali znani i cenieni kaznodzieje – jak uczony ksiądz Michał Karpowicz czy ksiądz Marcin Poczobut (rektor Uniwersytetu Wileńskiego), przypomina też autorów pisemnych apologii Konstytucji 3 maja – m.in. wybitnego historyka, biskupa Adama Naruszewicza i intelektualistę księdza Hieronima Strojnowskiego. Konstytucja uznawana była za dzieło Bożej Opatrzności, która wsparła wysiłki Polaków na rzecz odrodzenia państwa, akcentowano konieczny związek działań politycznych z Kościołem i religijnym fundamentem zbawiennych dla państwa przemian. Równocześnie wskazywano zasadnicze różnice, jakie dzieliły „polską rewolucję” od rewolucji we Francji, która zaatakowała zarówno Kościół i podstawowe wartości, jak i monarchię, a więc podstawy porządku społecznego.


    Butterwick nazywa Konstytucję 3 maja „polską rewolucją”. Czy Kościół mógł poprzeć rewolucję?
    Najpierw przypomnijmy, że rewolucję definiowano w XVIII w. jako gwałtowną i zasadniczą zmianę. Majowa ustawa wprowadzała zasadnicze zmiany, i to w sposób gwałtowny – metodą swoistego zamachu stanu. Ludzie Kościoła nie tylko majową rewolucję wspierali, ale ją współtworzyli.

    Wspomniała Pani Profesor o obciążeniu duchowieństwa podatkiem na rzecz państwa. Jak był on wysoki?

    W marcu 1789 r. posłowie obłożyli duchowieństwo podatkami, które były dwukrotnie wyższe od płaconych przez stan szlachecki i wynosiły aż 20 proc. od wszystkich dochodów, oprócz powiększonego podatku, który tradycyjnie uiszczało duchowieństwo na rzecz państwa (subsidium charitativum). W lipcu 1789 r. uchwalono sekularyzację najbogatszego biskupstwa krakowskiego, a następnie zrównanie z jego dochodami (100 tys. zł rocznie) dochodów innych biskupstw. Oznaczało to walkę między środowiskiem szlacheckim a Kościołem.

    Czy nie groziło to schizmą?

    Gdyby doszło do schizmy, papież i księża nie poparliby Konstytucji, kapłani musieliby wybrać między posłuszeństwem Kościołowi a Ojczyzną. Butterwick wykazał jednak, że atak na podstawy materialne Kościoła wynikał z dość przypadkowych przyczyn, nie zaś ze świadomej antykościelnej akcji polskiej elity.

    Elita ta, w której skład wchodzili przecież także ludzie Kościoła, nie widziała ani potrzeby, ani sensu antagonizowania Kościoła z resztą społeczeństwa oraz Stolicą Apostolską. W ciągu kilku miesięcy wypracowano więc zawarty w maju 1790 r. kompromis. Kościół miał pobierać zredukowane dochody z dóbr ziemskich, a nie pensje państwowe, odebrane zaś biskupom fundusze służyć miały instytucjom, za które Kościół odpowiadał – szkolnictwu i opiece społecznej.



    Co sama Konstytucja mówiła o Kościele?

    Za religię panującą uznawała wiarę rzymską katolicką i zabraniała przejścia od niej do innych wyznań. Tym gwarantowała tolerancję. W części dotyczącej ustroju Ustawa Rządowa przewidywała uprzywilejowaną pozycję prymasa – miał on wchodzić w skład Straży Praw – rządu, z tytułu zarówno swej godności kościelnej, jak i stanowiska prezesa Komisji Edukacji Narodowej.

    O co Konstytucja 3 maja byłaby uboższa bez Kościoła?

    Nie da się w XVIII w. oddzielić Kościoła od tego, co działo się w Rzeczypospolitej. Polak był na każdym niemal kroku integralnie związany z Kościołem i religią. Dlatego uchwalenie Konstytucji 3 maja zwieńczyły uroczystości kościelne. Jako wotum sejm obiecał postawić Świątynię Opatrzności Bożej. Był to wynik przekonania, że Opatrzność Boża dała Polsce wyjątkową szansę dźwignięcia się z upadku. Niestety, budowa Świątyni Opatrzności została przerwana wskutek upadku państwowości. Dziś jako wotum dziękczynne narodu za Ustawę Rządową z 1791 r. i za wszelkie dalsze łaski powstaje Świątynia Opatrzności Bożej w Wilanowie.

    **
    W nadziei, że ty w końcu coś przeczytasz
  • @kimur 08:48:49
    Z rzeczy bardziej aktualnych:


    Trzecia władza - sądownicza - jest zasadniczym narzędziem zarówno gwarancji stabilnego życia gospodarczego, jak i obywatelskiego poczucia bezpieczeństwa osobistego. W obu tych obszarachsądy w odczuciu społecznym i w przekonaniu ludzi biznesu nie spełniają dostatecznie swojej funkcji.
    Sądy i sędziowie zbierają więcej ocen negatywnych niż pozytywnych w badaniach opinii publicznej.
    Media informują o wcale licznych - jak na profesję ludzi o nieskazitelnych charakterach - aferach korupcyjnych, pijanych sędziach w gmachach sądów i pijanych sędziach za kierownicą samochodów, sędziach - sprawcach przestępstw pospolitych. Co do części tych afer dotychczasowe mechanizmyustawowe korekcyjne są bezradne wobec siły układu, wobec przejawów demonstrowanej publicznie mentalności oblężonej twierdzy najważniejszych struktur naszego sądownictwa.
    Bardzo krytyczne, wwyniku sygnałów odświata biznesu, są wobec sądów polskich poważne instytucje międzynarodowe, w tym Unia Europejska i Bank Światowy.Dodajmy,że ten stan rzeczy dotkliwie odczuwa większość sędziów, którzy pracując uczciwie i nie godząc się na nie dość energiczne radzenie sobie z patologią, pracują ze świadomością coraz gorszych ocen sądownictwa.Nie stać nas na choćby jednego niemądrego lub choćby jednego nieuczciwego sędziego.
    Obserwując relacje mediów o przypadkach aferalnych, łapię się jednak na tym, że nie tyle mam pretensje do takich niezbyt mądrych lub niezbyt uczciwych sędziów w opisywanych w ostatnich latach około stu sprawach - ile szczególnie martwią mnie przypadki ewidentnej pasywności części prezesów sądów.
    Na ok. 7,5 tys. urzędujących sędziów sądów powszechnych, administracyjnych, wojskowych oraz SąduNajwyższego mamy ok. 3,7 tys. sędziów funkcyjnych. Tam gdzie pilnie ich trzeba, niektórych nie widać. Pytani przez dziennikarzy o wyjaśnienie społeczeństwu opisywanego przypadku naruszenia prawa poza sądem lub drastycznego nadużycia władzy w sprawie, ci funkcyjni prezesi, przewodniczącywydziałów „rzeźbią” (używając języka studentów), że trzecia władza nic nie może: bo zarządzenia sędziego lekceważy policja, bo sędzia jest przywalony liczbą spraw, bo biegli miesiącami zwlekają z przedstawieniem opinii, bo prawo kiepskie, bo nie stawiają się świadkowie, bo brak sal, bo to, bo owo.

    Jednym słowem, litania biadoleń rzekomo bezbronnej i pozbawionej instrumentów władczych nie władzy, ale ofiary lekceważenia przez inne władze i klientów sądów.
    Z drugiej strony mamy przywileje specjalne, ustawowe lub zwyczajowe (nieusuwalność, immunitet, specjalna emerytura, de facto 30-godzinny tydzień pracy znacznej części sędziów).
    Z tych przywilejów kocha się korzystać. Ale wykorzystywać instrumenty władzy sędziowskiej - tak aby każdego urzędnika, policjanta, polityka lub uczestnika procesu sądowego, który lekceważy sąd, zdyscyplinować w ciągu godziny - to już się nie potrafi.
    Nie potrafi się, bo najczęściej nie chce się lub nie umie.
    Tych sędziów, którzy nie chcą bądź nie umieją, nikt tego nie nauczył. Nikt nie nauczył etyki pracy: wdomu, szkole lub harcerstwie. Nikt nie nauczył organizacji pracy w czasie aplikacji.
    ....
    Wizytatorzy sądowi potrafią nie zauważać - na przykład w aktach spraw sądów gospodarczych - widocznych dla specjalisty dowodów na „przychylne” dla jednej ze stron postanowienie sędziego bądź„przychylny” brak postanowienia.
    Co zatem musimy zrobić, aby rozpocząć sanację trzeciej władzy? Co należy robić, aby była sprawna, bezstronna, niezawisła i złożona z sędziów o nieskazitelnychcharakterach? Propozycje, jakie tuprzedstawiam, oparte są na przemyśleniach płynących z wieloletniego badania i obserwowania pracy sądów (od 1971 r.), pracy legislacyjnej i eksperckiej dla komisji parlamentarnych (od 1989 r.), śledzenia od 1997 r. relacji prasowych o zasmucających aferach sędziowskich i czasami jeszcze bardziej zasmucających sposobach ich niezałatwiania.
    Aplikacja sądowa, czyli sędzia musi rozumieć państwo.
    To jeden z najsłabszych punktów naszego sądownictwa. Aplikacja według obecnego jej kształtu to źródło korupcjogennego nepotyzmu oraz źródło fatalnego zróżnicowania poziomu szkolenia oferowanego w różnych częściach kraju.
    Wygląda na to, że w Ministerstwie Sprawiedliwości dojrzała decyzja powołania jednej krajowej szkoły wymiaru sprawiedliwości. Aby szkoła taka przyniosła spodziewany pożytek, egzaminy wstępne - poprzedzone pozytywnym wynikiem badań psychologicznych - muszą być wyłącznie testowe. Program szkoły musi przewidywać staż przyszłych sędziów w innych instytucjach władz państwowychi samorządowych, organizacjach gospodarczych oraz staż w sądzie jednego z państw unijnych. Wykładowcami i trenerami w szkole muszą być wyłącznie wybitni sędziowie, adwokaci, prokuratorzy, legislatorzy, specjaliści od zarządzania, wybitni uczeni - nie tylko nauk prawnych. Szkoła musi zapewnić wykłady wybitnych specjalistów z krajów unijnych - w ramach UE jest to łatwiejsze, niż może się wydawać. Przyszły sędzia w czasie aplikacji musi zrozumieć, jak funkcjonuje państwo, gospodarka i społeczeństwa Polski i Unii, musi poznać zasady organizacji pracy, wykorzystania w niej nowoczesnych technik elektronicznych, a nie znać tylko rytualne formułki proceduralne.Egzamin sędziowski w szkole musi się odbywać przed państwową komisją złożoną nie tylko z sędziów. Część ustna, kończąca egzamin sędziowski, nie może dawać więcej niż 5 proc. punktów możliwych do uzyskania. Najlepsi absolwenci szkoły muszą mieć prawo wybrać z listy oferowanych sądów te, które uważają za najlepsze. Orzekający sędziowie powinni przejść dobrze przygotowane i prowadzone przez wybitnych specjalistów nauczania organizacji pracy przeszkolenie w tym zakresie. Ofertę takiego dokształcenia należy złożyć w pierwszym rzędzie prawie 3,7 tys. sędziom pełniącym różne funkcje w sądownictwie powszechnym. Resort sprawiedliwości - nie tylko przy okazji inicjatyw Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Stowarzyszenia IUSTITIA i pomysłów publikowanych w mediach - powinien stworzyć mechanizm ustawicznego poszukiwania lepszych rozwiązań, zwłaszcza organizacyjnych, w drobnych technicznych czynnościach w pracy sądów. Rozwiązań, które wdrażane powszechnie dadzą oszczędności budżetowe i czasowe w załatwianiu spraw. Organizacja pracy, czyli sądzimy dzień po dniu. Należy radykalnie przeciąć - także przez zmiany w kodeksach procedur sądowych - praktykę, w ramach którejsędzia sądzi jednocześnie miesiącami i latami kilkadziesiąt, a nawet kilkaset spraw.
    Należy wymusić reżim sądzenia dzień po dniu każdej sprawy, która wymaga kilku rozpraw - aż do wydania wyroku. Tego sędziów można nauczyć, da to wielkie oszczędności w czasie, nie mówiąc o takiej „błahostce” jak przestrzeganie konstytucyjnego prawa do orzeczenia bez zbędnej zwłoki.Prawo o ustroju sądów powszechnych czy administracyjnych powinno wzmocnić nadzór administracyjny prezesów sądów nad sprawnością załatwiania spraw. Szybka reakcja prezesów nakażdy sygnał - że np. sędzia przychodzi na rozprawę nieprzygotowany, że fatalnie się spóźnia,że odracza rozprawę lub zawiesza postępowanie pod byle pretekstem - jest tu kluczowa. Dla każdego specjalisty jest oczywiste,że akta zostawiająślady każdej, różnie generowanej, stronniczości albo nieporadności sędziegow danej sprawie. Jeżeli zgodzimy się, że radykalna poprawa jakości organizacji pracy sądów jest jednym z zasadniczych kluczy do ich unowocześnienia, to organizacja pracy musi podlegać okresowemu, zewnętrznemu audytowi prowadzonemu przez specjalistów od zarządzania kontraktowanych zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych. Ich zadaniem powinno być szukanie słabych punktów w strukturze i organizacji pracy badanego sądu. Immunitet sędziowski, czyli nie wolno nadużywaćSędziowie państw unijnych nie wiedzą, co to immunitet sędziowski, a nie ma żadnych sygnałów, aby ktokolwiek nastawał tam na niezawisłość sędziego. Jest zbyt wiele sygnałów patologicznego korzystania przez polskich sędziów z tego przywileju, abyśmy nie musieli coś z tym zrobić. Konstytucji, która gwarantuje sędziom ten przywilej, nie zmienimy, możemy jednak zmienić ustawę, która określa postępowanie w sprawie uchyleniaimmunitetu. Nie może być nim objęty obowiązek poddania się przez kierowcę - kimkolwiek by on był - badaniu na obecność alkoholu we krwi. O konieczności takiego badania na terenie sądu powinien decydować bezzwłocznie prezes danego sądu. Inaczej niż obecnie, nie fakultatywnie, ale obligatoryjnie, prezes sądu powinien zarządzać natychmiastową - do czasu uchwały sądu dyscyplinarnego - przerwę w czynnościach służbowych sędziego: - złapanego na gorącym uczynku naruszenia prawa; - po stwierdzeniu (w sądzie) stanu opilstwa; - co do którego wpłynął wniosek rzecznika dyscyplinarnego lub wniosek prokuratora o zgodęna ściganie.
    Sąd dyscyplinarny powinien w ciągu najwyżej trzech dni decydować na wniosek prokuratora w sprawie uchylenia immunitetu. W składzie sądu dyscyplinarnego powinno zasiadać obok jednego sędziego dwóch ławników reprezentujących inne profesje prawnicze. Jednocześnie - co chciałbym podkreślić - atak w złej wierze na sędziego (np. doniesienie doprokuratury o niepopełnionym przestępstwie) powinien kończyć się nie tylko szybkim procesem karnym i, w razie stwierdzenia winy, surową karą, ale zasądzeniem od sprawcy dolegliwegozadośćuczynienia na rzecz sędziego.
    Krajowa RadaSądownictwa- nie związek zawodowy. Organ ten musi zacząć pełnić funkcję inicjatora i propagatora oraz promotora działań na rzecz ciągłego usprawniania naszych sądów, aktywnieśledzić wszelkie zagrożenia nepotyzmem w polityce kadrowej. Systemy sądowe w państwach UE ciągle się zmieniają, poszukują lepszych rozwiązańorganizacyjnych, sędziowie ciągle się uczą lepszej roboty przy pomocy zewnętrznych specjalistów. Czuwają nad tym, patronują temu i inicjują to odpowiedniki naszej Rady.
    KRS powinna być zainteresowana uzyskiwaniem zewnętrznych recenzji, w tym zwłaszcza o kandydatach na najwyższe urzędy sędziowskie, to jest sędziów Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego. I nie chodzi tu tylko o recenzje specjalistów, ale i społeczności lokalnych oraz organizacji pozarządowych. Wszelkie opinie o kandydatach muszą być jawne, przede wszystkich ze względu na wielką władzę, jaką nad każdym z nas mają sędziowie.
    Sędziowie mają bardzo pośredni mandat demokratycznej legitymacji do sprawowania władzy. Aktywne zbieranie przez KRS takich opinii zwiększyłoby siłę tego mandatu. Rzeczypospolita jest wszak „demokratycznym państwem prawnym” (art. 2 konstytucji). Aby KRS przestała byćw znacznej mierze swoistym państwowym związkiem zawodowym konserwującym interesyźle służące polskiemu sądownictwu, w jej składzie muszą być reprezentowani przedstawiciele innych profesji prawniczych, w tym adwokatów, radców prawnych, notariuszy,prokuratorów i uczonych prawników. Zły sędzia dobre prawopopsuje3
    Trzecia władza jest według mnie władzą najważniejszą. Było oczywiste już dla starożytnych Egipcjan, że mądry i uczciwy sędzia naprawi swymi wyrokami złe prawo, a zły i nieuczciwy zdegeneruje dobre prawo.
    Dla twórców amerykańskiej konstytucji było oczywiste, że mądry i uczciwy sędzia jest lekarstwem na szaleństwa zdarzające się politykom. Potrzeba nam tylko mądrych i wyłącznie uczciwych sędziów.
    Potrzeba nam tylko dobrze zorganizowanych sądów działających jak szwajcarskie zegarki. Nie stać nas na mniej. Możemy to osiągnąć bez dodatkowych nakładów finansowych. Pieniędzy w budżecie na nasz wymiar sprawiedliwości jest dość, dzięki staraniom obecnego szefa resortu, KRS, a także takim organizacjom pozarządowym jak HelsińskaFundacja Praw Człowieka. Musi nam wszystkim starczyć determinacji, by pieniądze te nie marnowały się, by nie nakręcała się spirala degeneracji naszego państwa - a na pewno, żeby nie działo się tak wskutek obecnych niedostatków sądownictwa.

    I tak oto widział tę trzecią władzę niejaki Andrzej Rzepliński - prawnik, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, sekretarz zarządu HFP Cz 13 lat temu!
  • @kimur 08:54:22
    I na koniec rzecz bardzo aktualna:

    Krajowa Rada Sądownictwa przypomina, że w wyroku z dnia 24 czerwca 1998 r. w sprawie o sygn. K 3/98 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie pod przewodnictwem Marka Safjana jednoznacznie stwierdził, iż zmiany ustrojowe polegające na obniżeniu wieku przejścia sędziego w stan spoczynku nie stanowią naruszenia norm konstytucyjnych. Wiek, w którym sędzia przechodzi w stan spoczynku określa ustawa, nie Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto sędzia Sądu Najwyższego może pełnić funkcję Pierwszego Prezesa SN do chwili wygaśnięcia ostatniej objętej kadencji, osiągnięcia stanu spoczynku ze względu na wiek albo przejścia z powodu stanu zdrowia w stan spoczynku (tak w komentarzu do art. 183 Konstytucji RP pod red. M. Safjana i L. Boska, 2016, numeracja boczna nr 19 i teza nr 41 do art. 180)
  • @kimur 08:56:07
    Dzięki za pouczające notatki, prawda, jednostronne, wybielające Kościół.
    W tekście tym przypomniałem słowa Jarosława Kaczyńskiego i jego zdanie o tym, jakie środowiska reprezentowała Targowica.

    W Targowicy udział brał nie tylko Kossakowski, ale kilku więcej biskupów, również nuncjusz papieski. Prymas Michał Jerzy Poniatowski, biskup chełmski Wojciech Skarszewski, biskup żmudzki Jan Stefan Giedroyć, biskup poznański Antoni Onufry Okęcki, biskup łucki Adam Naruszewicz i biskup wileński Ignacy Jakub Massalski.

    Kilku z nich zostało straconych w powstaniu Kościuszkowskim, w tym Kossakowskiego. Poszukiwanie historii polega na tym, że szuka się w różnych źródłach, gdyż historię piszą ci, co wymordowali bohaterów. Świątynia Opaczności Bożej była darem Bogu za konstytucję 3 maja i została pobudowana pomimo tego, że hierarchia kościelna była w większości tej konstytucji przeciwna uważając ją za massońską. Taka kolejna ciekawostka historyczna.

    Nauka prowadzona przez Kościół była czymś dobrym za czasów Bolesława Szczodrego, gdyż jemu zawdzięczamy fundację klasztorów, gdzie kształcono elity, później zajmujące się sprawmi państwa. W czasach Konstytucji 3 maja była już anachronizmem.

    W nadziei, że ty w końcu coś przeczytasz :)
  • @adevo 20:54:20
    W odróżnieniu od PIS, (Kaczyński i inni wielokrotnie podważali ważność poprzednich wyborów) nikt dziś nie podważa ważności wyborów a rolą opozycji jest kontrola i krytyka postępowań rządu. Wyrowadzanie ludzi na ulicę stosowało zarówno PiS jak i dzisiejsza opozycja. Pamiętasz manifestacje "Obudź się Polsko" z symbolami narodowymi, z symbolami Powstania Warszawskiego, z symbolem kotwicy (Polski walczącej).

    Jest mi zupełnie obojętne, kto będzie piastował najwyższe stanowiska w sądownictwie, jestem zaś przeciwny upartyjnianiu sądów. Mamy pierwsze przykłady tego, jak działa prokuratura pod rządami Ziobro. Wtargnięce policji o 6 rano do mieszkań lekarzy w prywatnym procesie rodziny Ziobro z lekarzami o śmierć ojca, wtargnicie policji do mieszkań ekspertów prokuratury tych, którzy odczytali najdokładniej ścieżki z rejestratora głosów w kokpicie samolotu, co uległ katastrofie pod Smoleńskiem.

    Żadne mydlenie oczu, że to co robi PiS zmieni sądownictwo. Mamy pierwszego sędziego z nadania Ziobro, co po pijaku spowodował wypadek i zasłonił się immunitetem.

    Jestem za tym, by w Polsce rządzili Polacy, by sądzili Polacy, tylko zapytam, jak ty chcesz tych Żydów odsiewać? Ostatecznie na listach różnych "narodowościowców" Kaczyński to przecież Kalkstein, czyż nie? Będziesz wzorem Niemców kazał spodnie spuszczać? :)
  • @Zawisza Niebieski 15:17:01
    To, że tak zorientowani jak ty "ludzie Warszawy" , a właściwie motłoch, kogoś stracili, kogoś pobili, a kogoś nie dogonili to wasz warszawski problem, widząc co się czasem tam dzieje pod Sejmem czy Pałacem, cały czas drzemie w was ochota by kogoś poniżać, obrażać, a jak przyjdzie czas to pewnie i wieszać, ale ze swoimi marzeniami musisz żyć sam. Ja natomiast naprawdę proszę byś czytał, bo to co piszesz, to są takie obiegowe popierdółki z lat 70-80, dziś wszyscy wiedzą, że w Polsce trwał spór dwóch stronnictw, jedno brało kasę od Moskwy, a drugie od Prusaków, dlaczego pierwsi są zdrajcami, a drudzy patriotami? Dlatego przeczytaj Zamoyskiego, zamiast marzyć, że kogoś powiesisz. Targowiczan poparła duża część szlachty, biskupów i arystokracji, po przystąpieniu do targowicy króla, nie ze strachu przed masonami, Konstytucja 3 maja była rewolucyjnym zamachem stanu, pozbawieniem części praw narodu, tak o tym wtedy myślano i pisano, tego się bali, że im jakobińscy mordercy ustawią gilotynę na każdym placu jak to się działo we Francji. Co zresztą wkrótce się ziściło gdy "lud Warszawy" powiesił kilku zdrajców i kilku którzy nie zdradzili.Swoją drogą kto jest zdrajcą gdy król jest targowiczaninem? Fala zamachów, morderstw, pomówień, łajdactw i innej aktywności szumowin trwała potem latami. Nim kogoś tam powiesicie następnym razem, sprawdźcie najpierw kogo wieszacie. Co do tej wstawki, że nauka Szczodry i takie tam bzdury, to bez komentarza, bo to się nie nadaje do komentowania. Naprawdę ucz się, wstyd pisać takie rzeczy.
  • @kimur 17:26:22
    Rzeczywiście chyba inne historie się uczyliśmy. Napisałeś > "ludzie Warszawy" , a właściwie motłoch, < Biskup Kossakowski został skazany przez sąd kryminalny dla Warszawy i Księstwa Mazowieckiego, za zgodą Kościoła, bo zdjęto z niego święcenia kapłańskie. I to był ten twój motłoch.

    Zdrajców ci w Polsce było wielu, nawet jeden z nich, jeśli już do czasów wielkego króla Bolesława Szczodrego sięgamy, Stanisław ze Szczepanowa jest nam patronem a jakie zasługi dla tworzenia polskiego szkolnictwa położył Bolesław Szczodry to jednak w innych notatkach niż teraz czytasz powinieneś doczytać.
    Na początek polecę
    http://zawisza.neon24.pl/post/98081,sw-stanislaw-watpliwy-patron-polski
    http://zawisza.neon24.pl/post/105954,boleslaw-szczodry-porywczy-morderca-czy-wielki-wladca
    I poczytać o Opactwie w Tyńcu, Mogilnie..
  • @Zawisza Niebieski 18:34:57
    Wiesz, no ja trochę czytałem:), trochę bywałem i nawet tam mieszkałem, może mały konkurs z nagrodami o Tyńcu, Mogile, historii, sztuce tych miejsc, ale takiej której nie przeczytasz w przewodniku turystycznym? Na przykład do którego ogrodu w Tyńcu raczej nie zaprasza się gości?:))) albo może... w którym ołtarzy tynieckiego kościoła znaleźliśmy w czasie konserwacji medalion z czasów Konfederacji barskiej? Naprawdę strasznie się sobą kolego przejmujesz:)))
  • @Zawisza Niebieski 18:34:57
    A! zapomniałem! przemyśl sprawę Stanisława, porównaj zawartość srebra w monetach jakie zastał, jakie bił po 1058 i tych które mennica wypuszczała pod koniec rządów. Może jako "pierwszy" odkryjesz "tajemnicę" co to był za "wielki król" co to był za bunt, co to była za zdrada i dlaczego słuszna kara na zdrajcy zmiotła w ciągu chwili "wielkiego króla" z tronu, bez cienia oporu, anarchii w państwie, interwencji. :))) Tu też twoje opowieści sytuują cię w okolicach Dowiata i Łowmiańskiego.
  • @kimur 08:54:22
    >I tak oto widział tę trzecią władzę niejaki Andrzej Rzepliński - prawnik, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, sekretarz zarządu HFP Cz 13 lat temu!
    ---------------------

    Andrzej Rzepliński uznawał wymuszone torturami zeznania za wiarygodne: "Ignatiew pisze w postanowieniu z 2003 (str. 26 - Prof. Rzepliński)"..Jednakże w analizowanej sprawie nie doszukał się danych wskazujących, aby ewentualnie podjęte takie działania miały za cel wymuszenie złożenia określonych oświadczeń procesowych."

    http://idb.neon24.pl/post/144258,jedwabne-wznowienie-sledztwa#_ftn7

    Z drugiej strony Rzepliński utrzymuje, że:
    "Orzeczenie podjęte z naruszeniem prawa nie jest orzeczeniem."

    Tyle co do autorytetu, profesora na niemieckich dotacjach.
  • @Zawisza Niebieski 15:33:35
    >Jestem za tym, by w Polsce rządzili Polacy, by sądzili Polacy, tylko zapytam, jak ty chcesz tych Żydów odsiewać? Ostatecznie na listach różnych "narodowościowców" Kaczyński to przecież Kalkstein, czyż nie? Będziesz wzorem Niemców kazał spodnie spuszczać? :)
    ---------------------
    Ja bym to robił tak jak się robi z badaniem HIV-a przy zatrudnianiu nowego pracownika: badania lekarskie i oświadczenie kandydata.

    W przypadku fałszywego oświadczenia natychmiast traci on pracę.
    Ja wiem, rozpoznanie pochodzenia z plemienia, które od niewoli babilońskiej konspiruje, posługuje się prawem mimikry zmieniając nazwiska, symbole, pochodzenie, religie, praktykuje specjalne, tajne oznaczanie członków własnego plemienia, jest bardzo, bardzo trudne.

    Zmarły w listopadzie 2015 roku były kanclerz Niemiec Helmut Schmidt dopiero 2 tygodnie przed śmiercią w swoim ostatnim wywiadzie opowiedział jak go matka i ojciec preparowali od małego dziecka, by go Niemcy nie odkryli, że jest żydem z rodziny żydowskiej.

    Schmidt przeszedł wszelkie sprawdzania, odznaczony został Krzyżem Żelaznym 2 klasy, był oficerem 1 dywizji pancernej.

    Ale po jego wyznaniach, pośmiertnie można by się wziąć za stanowiska jego dzieci. Tak można by praktykować oczywiście w Polsce. W Niemczech wykluczone!

    Bardzo mądry jest irański zakaz zajmowania przez Żydów kluczowych pozycji w gospodarce i administracji Iranu. Tam żydzi żyją w zgodzie i harmonii z Irańczykami, ale nie mają prawa zajmować jakichkolwiek kluczowych pozycji.
  • @profesor 22:05:10
    >Ci, którzy wylewają pomyje na sędziów nie są w stanie podać przekonujących przykładów ich udziału w rozkradaniu naszego kraju, wasalizacji wobec USA-Izraela-UE. Jakie jest oblicze pisowskeij reformy sądownictwa?
    --------------------

    Jest tych przykładów bardzo dużo. Popatrz sobie profesorze notki i artykuły w dziale "Prawo" na neonie24.pl.

    Każda podrubryka jest pełna przekonywujących przykładów.

    Otwieram np. kategorię "Bezprawie".
    1 tytuł:
    "Sąd bezprawnie sprzedał nieruchomość cypryjskim spółkom"
    2. Tytuł
    "Przedłużanie aresztu M.Piskorskiego łamie prawo ONZ"

    Itd.

    W kategorii "Sąd nad sędziami" polecam moje artykuły na temat wznowienia śledztwa w Jedwabnem.
    Wymuszone zeznania uznano za "wiarygodne", a zeznania świadków naocznych za "niewiarygodne". Tak chcieli syjoniści w 1948 roku, tak chcą syjoniści z USA i Izraela teraz, tak chcą również Niemcy.

    Takie wyniki są przeciwko Polsce i Polakom.
    Te niby polskie sądownictwo pluje otwarcie w twarz Polakom!

    Wskazałem milionowe różnice w bilansach przy sprzedaży dzieci na eksport i co? Nic, od roku, przepychają sobie moje pisma z jednego działu do drugiego.

    ----------------------
    >Ale obowiązuje sędziów SN. Jak to tłumaczyć młodym Polakom - uczniom, studentom?
    ----------------------

    Logiką profesorze. Jeżeli ustawa określa wiek, a nie ma w konstytucji, zakazu zmian w ustawie, to znaczy takie sformułowanie jak w Art. 180. Punkt 4 KP jest interfejsem dla drobnych aktualizacji konstytucji przy pomocy zmian w ustawie.
    Czyli cały proceder Ziobry jest nowoczesny, zgodny z konstytucją, wprawdzie mnie osobiście niezadawalający, ale tak jest z każdymi politycznymi kompromisami.
    ---------------
    Kiedy jest proceder Ziobry niezgodny z konstytucją?
    ---------------
    Jeżeli czytają go ludzie niepotrafiący samodzielnie czytać, myśleć i oceniać, lub kiedy bydło sejmowe zagłusza i ryczy MUH..

    Z drugiej strony przykro mi, że wychodzę na "obrońcę" Żydopisu.
    Ja bronię uczciwości i logicznego, podstawowego myślenia. Bez podstawowych zdolności do logicznego myślenia, formułowania własnych ocen i wniosków, to nie ma w ogóle mowy o jakimś udziale większości Polaków w procesach decyzyjnych szczebla centralnego.

    ---------------------
    >Niech obrońcy PiS z tego portalu idą do polskiej młodzieży. Nie tylko będą musieli kłamać, ale jeszcze się ośmieszą, bo muszą łamać zasady logiki i demokracji, muszą mówić, ze to dla ich dobra PiS łamie konstytucję.
    ---------------------

    Czyste insynuacje i demagogia. Pan Zawisza przyciąga opozycję totalną. Niestety ta opozycja ma takie same hierarchiczne struktury i nic nowego do zaproponowania, jest więc mniej warta niż PiS.
    Szkoda!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930