Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Zabójstwo Adamowicza Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
378 postów 9186 komentarzy

Zawisza

Zawisza Niebieski - Hyde-Park, porozmawiaj o sprawach trudnych, bez cenzury stosowanej przez niektórych zwolenników teorii spiskowych. Tu nie banuję, chcę rozmawiać lecz na argumenty, jak Polak z Polakiem. Proszę tylko, by nie obrażać gości mego bloga.

Czego pragnie mężczyzna, czyli kryzys wieku średniego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Widzieliśmy to nieraz: kochająca się rodzina, odchowane dzieci i nagła wiadomość - zdrada, rozpad małżeństwa, rozwód. Amerykańskie powiedzenie opisujące rozwód brzmi - ona bierze dzieci, on wolność, a prawnicy dorobek ich życia. Z czego to wynika?

Kluczem jest testosteron
 
Pewien mężczyzna, który na skutek zaburzeń hormonalnych utracił zdolność do wytwarzania testosteronu, w audycji radiowej opisywał swoje przeżycia. Zanikło wszystko, co określało mnie – mówił – ambicja, zainteresowania, poczucie humoru, modulacja głosu. Stałem się bardziej uległy, podchodziłem do ludzi z pokorą, której wcześniej u siebie nie obserwowałem... Kiedy nie ma testosteronu, nie masz pragnień.
 
Podobne doświadczenia opisywał mężczyzna, który urodził się kobietą i przeszedł kurację hormonalną niezbędną do zmiany płci. Przed kuracją hormonalną na widok atrakcyjnej kobiety myślałem tylko – jest atrakcyjna – w trakcie kuracji na widok atrakcyjnej kobiety pojawiały się w wyobraźni obrazy erotyczne, czułem się jak potwór chcący ją posiąść, dzięki temu nauczyłem się, co oznacza bycie mężczyzną.
 
Ale nie trzeba aż takich sytuacji, by poznać, czym jest „zatrucie testosteronem”. Wystarczy popatrzeć na młodych chłopców, u których poziom testosteronu jest najwyższy w całym ich życiu. Im świat wydaje im się pełnym przemocy, pośpiesznym czy też szalonym. Każda cząsteczka młodego człowieka woła o seks. Od dawna oddziaływanie testosteronu w tym wieku było społecznie tłumione zakazami moralnymi, kanalizowaniem w wysiłek fizyczny, sport, zabawy w wojny.
 
W późniejszym życiu poziom testosteronu spada. Posiadanie i wychowywanie małych dzieci powoduje u mężczyzny znaczący spadek tego hormonu. U mężczyzn szczególnie czułych dla dzieci poziom testosteronu spada o ponad 30%. Równocześnie mężczyźni, którzy mają romanse, posiadają znacznie wyższy poziom tego hormonu niż ci, co ich nie mają. W przypadku romansujących mężczyzn większość z nich deklaruje, że ich małżeństwo było udane, wśród romansujących kobiet tylko 1/3 oceniała swoje małżeństwo jako udane. Badania medyczne wykazują, że mężczyźni z niskim poziomem testosteronu cztery razy częściej cierpią na depresję kliniczną, doznają zawału serca kończącego się zgonem, chorują na raka, są bardziej narażeni na chorobę Alzheimera, a także, zależnie od badań, ryzyko zgonu na skutek innej choroby jest u nich od 88 do 250 procent wyższe. Testosteron jest bezsprzecznie hormonem mającym związek ze zdrowiem i długością życia mężczyzny.
 
Problem pewnego Adama
 
Klasycznym problemem przekwitającego mężczyzny jest problem spadku poziomu testosteronu, który pojawia się w wieku powyżej 40 lat. Jednak poziom tego hormonu jest zmienny i zależny od sytuacji. Jak wykazują badania zespołu Jamesa Roneya, rozmowa z atrakcyjną kobietą podnosi poziom testosteronu o ok. 14%, podczas gdy rozmowa z kolegą w biurze powoduje jego spadek o ok. 2% w stosunku do poziomu przed tą sytuacją.
Bezsprzecznie wysoki poziomu testosteronu jest dla mężczyzny przyjemny, podświadomie wręcz pożądany.
 
Popatrzmy na przykładową rodzinę. Adam i Ewa byli przykładnym małżeństwem. Ona wziętą lekarką, on właścicielem firmy. Powodziło im się bardzo dobrze, również spełnieni byli w rodzinie - trójka dzieci. Cóż więcej potrzeba? Jednak któregoś dnia Ewa zastała Adama w łóżku z jej koleżanką, Moniką.
 
Jak opisywał to Adam? Od początku mojego romansu seks z Moniką był czymś wspaniałym, czułem się żywy, pełen energii, jak już dawno nie było. Jedzenie smakowało lepiej, świat był bardziej kolorowy. Z Ewą na początku też było podobnie, a nawet lepiej, bo z Ewą wiedziałem, że chcemy ze sobą przeżyć całe życie, że pragniemy założyć rodzinę, budować coś razem. Z czasem jednak wszystko przygasało, stawało się jakoś normalne, seks stawał się monotonny, do bólu przewidywalny. Wielokrotnie Ewa odmawiała seksu zasłaniając się ważnymi problemami w pracy, w rodzinie. Ewa z czasem stawała się dla mnie bardziej siostrą niż partnerką do łóżka. A ja chciałem żyć, chciałem poczuć, że znów żyję, że znów jestem pożądany, że świat stoi przede mną otworem, że mam kogo zdobywać i to właśnie dawała mi Monika.
 
Co się dzieje w umyśle mężczyzny?
 
Sytuacja mężczyzny osiągającego wiek 40-50 lat się zmienia, ustabilizowane życie, pozycja społeczna, usamodzielniające się już dzieci (brak problemów typu nieprzespane noce, odprowadzanie dzieci do przedszkola, szkoły, pomoc w nauce) powoduje, że znikają lęki egzystencjalne, a pojawiają się inne, poczucie, że coś odchodzi, strach przed problemami starości, śmiercią. Wiek żony zbliża się do menopauzy, stąd pojawia się potrzeba znalezienia innej kobiety, w której ramionach będzie można o tych problemach zapomnieć, poczuć się jak za czasów młodości, gdy testosteron zdawał się tętnić w żyłach. Z takimi problemami, jak powszechnie się uważa, spotyka się większość mężczyzn osiągających ten wiek. Jak stwierdzili w swych badaniach Wiliam Masters i Wirginia Jonson
„najczęściej utrata zainteresowania partnerką jest skutkiem monotonii, utraty zainteresowania stosunkiem płciowym.” Potwierdzają to badania statystyczne w USA. Około 10-15% par małżeńskich w tym wieku uprawia seks rzadziej niż 12 razy w roku, a jeśli dołożymy do tego fakt, że prawie 50% małżeństw kończy się rozwodem, wskazuje to na poważny problem rodziny. Jednak wysoki procent rozwodów w USA ma swoje uwarunkowania również kulturowe, ale o tym za chwilę.
 
Jak radzą sobie mężczyźni
 
Jak poradzić sobie, gdy już między małżonkami nie ma chęci seksu, a jedno z nich nadal go potrzebuje? Jak poradzić sobie, gdy odchodząca młodość powoduje chęć jej zatrzymania, przeżycia czegoś tak pięknego, jak ponowne drżenie serca na myśl o randce? Pierwszym i najczęściej stosowanym przez mężczyzn sposobem jest zasada: „spotykaj się z inną kobietą, ale nie daj się przyłapać”. Jest ona na tyle częsta, iż wydaje się, że do wykrywania postępowania mężczyzn zgodnie z tą zasadą kobiety przystosowały się ewolucyjnie. Mówi się, że w tym zakresie kobiety posiadają tzw. „kobiecą intuicję” i wyczuwają pojawienie się innej kobiety w życiu jej mężczyzny po szczegółach, których ten nawet nie jest w stanie zobaczyć, a co za tym idzie, ukryć.
 
Drugim sposobem jest „daj sobie spokój z seksem”, w razie problemów możesz uciec do pornografii, leków antydepresyjnych. W USA rocznie wypisuje się ok. 120 milionów recept na tego typu leki. Jednak jednym z najbardziej znanych efektów ubocznych stosowania takich leków jest pojawiająca się w krótkim czasie „kastracja chemiczna”. Jeśli wejdziemy w duszę mężczyzny, to zrozumiemy, że nocne skradanie się do komputera, by obejrzeć porno, jest dla niego po prostu upokarzające. Bo jak można porównać dotyk kochanej kobiety, ciepło jakie przekazuje, grę hormonów w momencie zbliżenia się kochanków z zimnym ekranem, gdzie wpływu na akcję nie                     masz żadnego, a zachowanie modelki zostało określone w tytule filmu? Ten sposób często wywołuje u mężczyzn złość i odrazę do dotychczasowego związku, która w krótkim czasie związek ten niszczy.
 
Trzecim sposobem jest tzw. seryjna monogamia, czyli „rozwód i zaczynamy od nowa”. To chyba najgorsze rozwiązanie, choć „uczciwe”. Często ta metoda jest prezentowana jako „honorowe” wyjście z sytuacji, no bo przecież uczciwe jest powiedzenie, nie kocham cię już. Tyle, że to „honorowe wyjście” jest jedną z przyczyn dzisiejszej epidemii rozwodów, dzieci wychowywanych przez jednego z rodziców. Dodatkowo dzieci z rozbitych małżeństw są bardziej skłonne do powielania złego modelu rodziców w ich późniejszym życiu. Jak mówią badania, dzieci z rozbitych małżeństw znacznie słabiej walczą o swój związek i łatwiej decydują się na rozwód niż dzieci z pełnych rodzin.
 
Istnieje czwarte rozwiązanie, które jednak w naszych warunkach kulturowych rzadko kiedy znajduje zastosowanie. Jest nim dopuszczenie w związku do drobnych romansów partnerów, pod warunkiem zachowania bezpieczeństwa rodziny. Na ile możliwość przyjęcia takiego rozwiązania jest uwarunkowana kulturowo, wskazują badania przeprowadzone w USA, Anglii i Francji. Okazuje się, że Francuzi znacznie częściej wybaczają drobne romanse współmałżonka, podczas gdy w kulturach wywodzących się z krajów anglosaskich wykrycie zdrady przez współmałżonka prawie zawsze skutkuje rozwodem. Jednak gdy w badaniach zapytano kobiety po rozwodzie o motywy decyzji, bardzo często deklarowały przywiązanie do byłego współmałżonka, a rozwód odbierały jako niezbędne rozwiązanie dla zachowania własnej twarzy względem otoczenia. „Zdradził mnie, musiałam mu wystawić walizki za drzwi”, pochwali się znajomym, „choć tego nie chciałam”, powie sobie w duszy. Z pewnością duże znaczenie mają tu „mydlane opery”, gdzie scenarzyści uznają właśnie ten model za dający znacznie szersze możliwości budowania akcji, niż trudne przecież wybaczenie i utrzymanie rodziny. Bo zachowana rodzina jest w serialu ograna do bólu, a nowy związek daje wiele nowych możliwości. Tyle, że w serialach tych jakże mało mówi się o cierpieniach rodziny wynikających z nierozumienia przez dzieci przyczyn rozwodu. Dziecko chce mieć bezpieczeństwo, jakie zapewni tata i mama, a problemy „zdrady” są dla niego całkowicie obcymi.
 
Nie ulega wątpliwości, że dotrzymanie przysięgi małżeńskiej „i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci” jest w życiu bardzo trudne, gdyż jest ono zaprzeczeniem uwarunkowań, jakie przekazali nam w genach nasi przodkowie, którzy jak plemiona zbieraczo–rolnicze nie znali pojęcia małżeństwo, wierność i zdrada. A w takiej kulturze jako ludzkość przeżyliśmy przecież znakomitą większość, czasu w jakim człowiek współczesny żyje na tej ziemi, gdyż człowiek współczesny pojawił się na niej ok. 1.9 miliona lat temu
a monogamia liczy sobie co najwyżej 10 tys. lat. Dziś te uwarunkowania możemy obserwować w „epidemii rozwodów”. Obecnie szacuje się, że w Polsce ponad 21 % dzieci doznało traumy rozwodu rodziców. Czyż nie jest to wystarczająco dużo, by zastanowić się nad naszymi uwarunkowaniami kulturowymi? Czy nie warto odpowiedzieć sobie na pytanie: lepiej zadbać o spełnienie potrzeb psychiczno-fizjologicznych, czy też, jak w czasach wiktoriańskich, o spełnienie zasad moralności, „uczciwej żony” i „wiernego męża”.
 
Bibliografia:
 
Cacilda Jethá i Christopher Ryan "Na początku był seks. Prehistoryczne źródła nowoczesnej seksualności" .
 
 
 

Przeczytaj również „Czego pragnie kobieta 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Dwie kwestia.

    jedna, że autor próbuje opisać to, co już go nie dotyczy. Czyli - wiek opisywania przy brakach realizacyjnych.

    Druga, że obecna sytuacja wynika z dominacji kobiet - czyli matriarchatu. Bo wcześniej - to mężczyzna żądał żądał wyłączności. Teraz kobiety uważają się za właścicielki swych partnerów.

    A moje zdanie:
    Jak facetowi chce się przechodzić to samo jeszcze raz - niech ma tę drugą żonę.
  • @
    Cyt:// Nie ulega wątpliwości, że dotrzymanie przysięgi małżeńskiej „i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci” jest w życiu bardzo trudne, gdyż jest ono zaprzeczeniem uwarunkowań, jakie przekazali nam w genach nasi przodkowie, którzy jak plemiona zbieraczo–rolnicze nie znali pojęcia małżeństwo, wierność i zdrada. A w takiej kulturze jako ludzkość przeżyliśmy przecież znakomitą większość, czasu w jakim człowiek współczesny żyje na tej ziemi, gdyż człowiek współczesny pojawił się na niej ok. 1.9 miliona lat temu
    a monogamia liczy sobie co najwyżej 10 tys. lat.//


    Gdyby się tak nasi przodkowie przez 1.9 miliona lat ..."puszczali" to od wysp japońskich aż po Irlandię mielibyśmy dziś jeden "wymieszany" typ ludzki, a jednak rasy są przypisane do określonych rejonów, dlaczego?
  • @Arjanek 15:00:15
    Dlaczego?
    Bo kiedyś, jak się kobita za bardzo na boki rozglądała, to dostawała stosowny łomot i porcję zboża do przemielenia.
    To bardzo dobrze wpływało na monogamiczność - przynajmniej jednej strony.
  • Bardzo bobry i ciekawy tekst
    Niestety z roztargnienia postawiłem "1" za co przepraszam...
    Tekst oceniam na "5"
    Takie teksty mają wielkie walory edukacyjne... pozwalają ludziom zrozumieć co się z nimi dzieje... a to redukuje zbędne stresy, bijatyki...i ilość nieszczęśliwych dzieci.

    Jak widać i w tej dziedzinie KK "idzie" pod prąd genetycznej naturze człowieka.

    Jeden pocieszający wniosek dla mężczyzn.
    Jak ci smutno to łyknij sobie testosteronu.

    Jak czujesz się stary .. to łyknij sobie testosteronu.. będziesz znowu młody..

    Jak cię nudzi własna żona to łyknij sobie testosteronu .. i zgaś światło.

    a w ogóle łyknij sobie testosteronu .. świat będzie bardziej kolorowy a kobiety .. piękniejsze.

    Nie wódę a testosteron trzeba spożywać..w kontrolowanych ilościach..
    by nie roznieść całej kamienicy.

    Co powinny łykać kobiety by świat był piękniejszy .. nie wiem
    czekam na kolejny artykuł z tej serii .. o kobietach.

    Kobieta dosyp swojemu mężczyźnie testosteronu do kotleta ...
    a mąż stanie się znowu młody i jurny... odstawi kapcie... weźmie pejcz...
    albo inne narzędzie rozkoszy w dłoń i ruszy do tyłek z fotela.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:39:01
    Panie Krzysztofie, czy dotyczy, czy nie dotyczy, faktem jest, że nawet po wspominać, jak to się w pięknie niebieskie oczka patrzyło jak się trzymało za... no powiedzmy rączkę a testosteron osiągał górne pułapy to nawet w naszym wieku warto :)
    A problem jest taki, że kiedy nam jeszcze się chce, nasze damy, jak to kiedyś powiedziała moja koleżanka, gdy na temat seksu w pewnym wieku rozmawialiśmy "... ależ ja uwielbiam seks, tylko, że już mi się nie chce..." :)
  • @Arjanek 15:00:15
    Tak naprawdę z biologicznego punktu widzenia jesteśmy wielosamczy-wielosamiczy, wskazuje na to np. niewielka różnica w wielkości miedzy samcami i samicami, konkurencja siłowa zastąpiona konkurencją plemników. Stała gotowość samców do zapłodnienia. To wszystko wskazuje na to, że monogamia jest nakładką kulturową a nie predyspozycją wynikajaca z biologii. Bóg nie stworzył nas monogamicznymi.
    Zresztą są takie kultury w których chcące zajść w ciążę kobiety współżyją z wieloma mężczyznami, wtedy wszyscy panowie opiekują się dzieckiem, bo żaden nie wiek, którego to dziecko.
  • @Zawisza Niebieski 16:09:04
    "no powiedzmy rączkę a testosteron osiągał górne pułapy to nawet w naszym wieku warto :)"
    Ja tam aż tak stary to nie jestem....

    A co wypowiedzi koleżanki: one tak zawsze jak chcą kogoś spławić...
  • @Zawisza Niebieski 16:14:16
    "To wszystko wskazuje na to, że monogamia jest nakładką kulturową a nie predyspozycją wynikajaca z biologii."

    Człowiek jako ssak z biologicznego punktu widzenia nie jest monogamiczny.
    Lwy, delfiny są tego najlepszym przykładem. Niestety nasz bliższy genetycznie krewny - szympans jest często biseksualny.
    Sex tylko dla prokreacji jest domeną słabo rozwiniętych organizmów, gdzie partner kopuluje aż do śmierci z wyczerpania, albo go partnerka zjada po stosunku. Bardziej rozwinięte zwierzęta potrafią przejść, przepłynąć wiele kilometrów aby złożyć jaja/ikrę i umrzeć.. Ssaki różnią się od tego diametralnie, chcą przeżyć aby chować małe co inkluduje zachowania samic; wybierające na ojca swego potomstwa najsilniejszego samca, który daje największą szansę na przeżycie młodych.

    Obserwujmy inne ssaki, a wszystko będzie jasne!
    Monogamia występuje ze strony samicy, bo jej pan i władca czyli samiec zabije dzieci z nieprawego łoża. Samiec ma na celu rozprzestrzenić swoje geny na jak największą ilość samic. Dwa samotne lwy gdy zabiją samce ze stada i przejmują samice, pierwsze co robią, to zabijają małe lwiątka, bo nie są ich.

    Piszesz o nakładce kulturowej dając za przeciwny przykład "takie kultury"; zapętliłeś się ;))

    W czasie wojen gdy ginęli młodzi mężczyźni, ich bracia mieli obowiązek zaopiekować (zapłodnić) wdowy.. to też naleciałość kulturowa, a nie dowód na brak monogamii.. To tylko dowód na to, że armia potrzebowała mięsa armatniego na przyszłe wojny..

    Za temat i notkę 5*, choć jako nadworny Neonowy cenzor przebijasz Repsola.. w złym kierunku prowadzisz tę tonącą łajbę (leci na dno, a Ty jeszcze podwodne skały po drodze zaliczasz)
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:19:51
    "one tak zawsze jak chcą kogoś spławić..."
    aż mi się Pana żal zrobiło, przykre doświadczenia.. ale jak to mówią starożytni Indianie: "LIFE IS BRUTAL". Na każdym dancingu w Ciechocinku czy tam innym sanatorium znajdzie się samiec Alfa o aparycja Pana Opary, o którym pensjonariuszki wolą marzyć bez szans, niż kopulować z Pomidorem.
    Biologia jest nieubłagana, a psychika kobiet prosta w tym względzie.
    Chociaż mamy naleciałości kulturowe jak autor notki zauważył, więc jest szansa" każda potwora znajdzie swego amatora", nie łam się chłopie, jeszcze może w Ciechocinku pochędożysz jakąś kulawą i ślepą, czego Ci szczerze życzę na Nowy Rok :)))
  • @wk..ny 17:02:32
    "Człowiek jako ssak z biologicznego punktu widzenia nie jest monogamiczny." Nawet wśród naczelnych występują gatunki monogamiczne, tyle, że budowa ich narządów płciowych (samce) jest zupełnie inna. Jądra są niewielkie w stosunku do rozmiarów ciała, seks odbywa się jedynie w czasie płodnosci samicy. U ludzi, gotowość podjęcia kolejnego współżycia następuje bardzo szybko, zaś seks nie jest powiązany z płodnością samicy, bywa też wyłącznie dla przyjemności.

    Za to znacznie bardziej interesuje mnie sprawa "Neonowy cenzor przebijasz Repsola". Możesz rozszerzyć temat?
  • @wk..ny 17:11:00
    Ani się obejrzysz, a sam sobie będziesz musiał zarekomendować postępowanie które zaleciłeś Wojtasowi.
  • @Oscar 15:35:36
    Ponoć cuda działa testosteron w powiązaniu z hormonem wzrostu.
    Dobra notka, albowiem problem nie dotyczy jedynie życia seksualnego mężczyzn, ale także jego ogólnej aktywności życiowej. Niski poziom tego hormonu powoduje, że mężczyzna po prostu " oklapnie" i nie będzie miał ochoty podejmować żadnych wyzwań, nie pójdzie już na żadną "wojnę". Z wilka zrobi się zwykłym kanapowym kundlem. I to jest niestety nasz problem.
    Podawanie testosteronu z zewnątrz skutkuje zaś wstrzymaniem produkcji własnego i pewnie zanikiem jąder. I tak źle i tak niedobrze.
  • po zastanowieniu stwierdziłem
    ,ze znam przynajmniej jednego monogamistę. To niejaki Tańczący z widłami. Z taką zawziętością potępiał miłosne przygody R. Opary, że nie wyobrażam sobie by mogło być inaczej.
  • @Oscar 15:35:36
    Pejcz? To taka nahajka, tak? A co ja krowa żeby mnie pejczem lać? Za co?
  • @fretka 20:06:59
    Ńie za co, tylko dlaczego. Niektórym nie podnosi się poziom, że tak powiem, testosteronu, bez specjalnych pomocy, które Oscar nazywa tutaj „narzędziami rozkoszy”. To są zaburzenia preferencji seksualnych, na które najwidoczniej Oscar cierpi: bez narzędzi ani rusz.
  • @Zawisza Niebieski 18:48:13
    A w jakim celu wk..ny miałby rozszerzać temat? Mądrej głowie dość dwie słowie, ale Ty i tak wiesz lepiej.

    Niczego w Polsce nie potrzeba bardziej niź wolnych mediów, jeśli kiedykolwiek ta Polska ma być wolna, a Ty robisz z portalu jakieś pomieszanie pudelka z pseudointelektualnym rozprawami religijnymi i innym filozofowaniem spod krzaków pomidorów, tudzież innych dziwnych miejsc. Jest dobrze, przypnij sobie medal, a AgnieszkaS niech dalej wycina komentarze, które jej się nie podobają.
  • @Lotna 01:05:12
    Pani Lotna...
    Ja bym tak nie skakał po Zawiszy... To dobry chłopak. Nasz.
  • @Lotna 22:58:50
    uderz w stół a nożyce się odezwą.
  • @Lotna 01:05:12
    No ależ po to była ta nowa "instalacja, to było nadto widoczne po paru "akcjach" tej pani!.?No i po co były te zawzięte ataki na blogerów i piszących u nich, żeby ich "wyślizgać" ??szukanie , węszenie i śledzenie.I publiczna kaźń,wyśmiewanie, zamiast "koleżeńskiego" zwrócenia uwagi na PW!No ale koleżeństwo jest możliwe tylko u osób normalnych i życzliwych!
    Niestety nasz Zawisza , również się dołączył do chóru wujów.Bezpardonowo zwraca uwagę jednym blogerom, że promują swoje blogi na Neonie, natomiast inni robią to bez żenady i krępacji , z nieznanych powodów im wolno??szkoda bo wydawało się że jest w miarę obiektywny.
  • @wk..ny 17:11:00
    Life is brutal and full of zasadzkas. Przepowiadaj to sobie wk...ny chłopie.
    Bo bez tego może by cię nie było.
  • @
    Coś Panie mało się wypowiadają o swoich preferencjach, a jedynie obsobaczają męskie wynurzenia.
    Jedynie fretka napisała, że nie lubi pejcza. A Lotna nic o tym - znaczy lubi.
  • @Lotna 01:05:12
    Jakoś nie widzę tu uzasadnienia do określenia mnie "nadworny Neonowy cenzor", czy to ja wycinam komentarze, cokolwiek cenzuruję?

    Co do "pseudointelektualnym rozprawami religijnymi i innym filozofowaniem spod krzaków pomidorów", to na pewno "Naród Głupi wszystko kupi", więc najlepiej podrzućmy im papkę przygotowaną przez stajnię trolli, trochę "wielkiej myśli intelektualnej Sakiewicza", trochę innego "patrioty", choć którego kraju określić trudno. Po co się męczyć, po co pisać, nie lepiej Ctrl C, Ctrl V i na pudło? Po co zmuszać czytelnika do zajęcia się innymi sprawami, na polityce każdy głupi się zna, i czy głupszy tym lepiej. Więc jest zabawa w przekonywanie, w wyższości KO nad PiS, i na odwrót. O to, kto nas lepiej okrada, Ukraińcy, Rosjanie, a może Żydzi? Ileż "intelektualnych" tematów i mózgu nadwerężać nie trzeba, a przecież może się zużyć, wszystko jako papka podane, nie trzeba przeżuwać, można od razu za swoją przyjąć. Tu każdy może zabrać głos.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:48:50
    Wg. mnie Lotna jest zimna jak głaz. Przynajmniej erotycznie. Zauważyłem, że kobiety lubiące i spełnione erotycznie, często lubią sobie także poświntuszyć na ten temat. W przeciwnym wypadku, reagują właśnie jak Lotna.
  • @zadziwiony 12:40:51
    No właśnie. Takie potrzebują do rozgrzewki bata. Taka gra wstępna.
  • @Zawisza Niebieski 11:10:12
    „Po co zmuszać czytelnika do zajęcia się innymi sprawami, na polityce każdy głupi się zna, i czy głupszy tym lepiej. Więc jest zabawa w przekonywanie, w wyższości KO nad PiS, i na odwrót. O to, kto nas lepiej okrada, Ukraińcy, Rosjanie, a może Żydzi?”

    Jasne, po co nam polityka, pogadajmy o dupie Maryni, jak się to tutaj odbywa. Albo religią i przy okazji polujemy wszystkich katolików, jak również ludzi, którzy mają inne przekonania, ale również choćby minimum poszanowania dla ich wierzeń.
    Jeśli uważasz, że polityka polega na przekonywaniu trolli która opcja POPiSowska jest lepsza, czy gorsza, albo że nie istotne jest, kto okrada Polaków, to można Ci co najwyżej współczuć.
    W Polsce jest całe mnóstwo ludzi inteligentnych, którzy chcieliby zmienić różne aspekty życia politycznego, ekonomicznego, społecznego i mają nawet pomysły, jak to zrobić i chcieliby połączyć siły z innymi, myślącymi podobnie ludźmi. Oni z pewnością nawet nie zajrzą na neon widząc tutaj rozmowy, jakie się tutaj odbywają, na „forum Polaków” przejętych fizjologicznym spadkiem testosteronu, albo religijnymi nawalankami dzielącymi Polaków.
    Nie mam ani ochoty, ani zamiaru dłużej z Tobą polemizować na ten temat. Twoja sprawa, jesteś Adminem, masz swoją wizję, według której kierujesz neon, rób, co chcesz. Ja mogę najwyżej wyrazić swoją opinię, co już uczyniłam dwukrotnie i nie mam zamiaru się więcej powtarzać.

    Żegnam bez żalu i życzę miłych złośliwych ploteczek na temat np. mojej oziębłości płciowej, moich rzekomych preferencji seksualnych albo jakiejś przedziwnej monogamii Tańczącego z Widłami.
    Niech Bóg Was obdarzy testosteronem i mądrością w równie wielkiej ilości, bo coś, zdaje się, ostatnio Was zamiedbał.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 02:20:49
    Panie Ruszkiewicz...
    Dziękuję za pouczenie, ale pozwoli Pan, że to ja zadecyduję o moich własnych wypowiedziach, za które ja jestem odpowiedzialna, nie Pan.
  • @zadziwiony 12:40:51
    Nie ma zimnych kobiet, są tylko nierozbudzone, ale za to możemy się tylko my sami obwiniać. Co do pani Lotnej, to może niech się jej się wypowie jej mężczyzna.

    Co do "poświntuszenia", to kiedyś usłyszałem takie mądre zdanie, prawdziwy mężczyzna pieści a nie gada o pieszczeniu. Może się tego trzymajmy?
  • @Zawisza Niebieski 13:47:11
    Dla kobiet słowo może być najbardziej wyrafinowana pieszczotą.
    Aby zdobyć kobietę trzeba umieć mówi`c "do kobiety".

    Tak Kalibabka to umiał .. i zdobywał każdą kobietę...
    każda zimna i gorąca .. pod wpływem słowa i gestów stawała się gorąca jak wulkan namiętności.

    Kalibabka powinien wykładać na Uniwersytecie dla dorastających mężczyzn .. a nie gnić w pierdlu.
  • @Oscar 15:14:25
    Słowo to domena kobiet, w dawnych czasach mężczyźni polowali, gaduła wracał najczęściej do domu z pustymi rękoma, a taki co nic nie potrafił upolować o potomkach mógł nie myśleć, bo na co kobiecie facet co nie potrafi nakarmić ani jej ani potomstwa.

    Kobiety zajmowały się sprawami domu, więc cały czas gadały. Stąd jak wskazują badania mózgu u kobiet obszary odpowiedzialne za mowę są znacznie bardziej rozwinięte, niż u mężczyzn. Więc nie chodzi tu mowę ale aby kilkoma słowami stworzyć atmosferę, by ta zakrzyknęła "jam twoja" :) A dalej to lepiej pieścić niż gadać o pieszczeniu :)
  • @Zawisza Niebieski 13:47:11
    To, że zimne kobiety to wyjątki, już dawno wiem i się wypowiedziałem na ten temat. Nie jest też prawdą, że to mężczyźni są temu winni. Za taką sytuację w ogóle nie można nikogo winą obarczać. Po prostu taka kobieta nie spotkała właściwego mężczyzny. Jeden może się zatyrać i nic nie zdziała, inny słowem doprowadzi daną kobietę do drgawek. Jej koleżanka za taką gadkę może go wyśmiać. To wszystko.
    Ja tam Lotną w sumie lubię, ale czasami w sprawach religijnych i erotycznych (niezwykle istotnych w relacjach damsko- męskich) wykazuje się dużą nerwowością. Ona chce wyłącznie o polityce.
    Jak do tej pory z gadania o polityce nic nie wynika i wg. mnie nic nie wyniknie do czasu jakiegoś totalnego przesilenia. Po prostu siły trzymające rękę na pulsie i całym światowym grajdołem zawiadujące mają prawie wszystkie atuty w swych rękach i prowadzą zgodnie ze swym planem bydełko na rzeź.
    Oczywiście pełen szacunek np. dla np. Nikandera i Wojtasa za ich wkład w nowe idee. To jest niewątpliwie konieczne i dobrze by były one opracowane i przygotowane. Ale naszej Lotnej, znowu sposób organizacji społeczeństwa wg Wojtasowych wartości CP zupełnie nie odpowiada i poddaje je totalnej krytyce. A mnie np. się podobają, bo wolę np. czarnego czy żółtego akceptującego takie wartości niż Polaka opierającego swój system moralny na talmudzie.
    Poza tym ile o polityce można.
    Tyś poruszył ważny temat wpływający w zasadniczy sposób na postawę i aktywność życiową mężczyzny. Wiele kobiet nigdy z mężczyzną na ten temat nie rozmawiało i nie ma pojęcia jak testosteron , aktywność seksualna mężczyzny i jego zaspokojenie erotyczne wpływa na resztę jego życiowych poczynań i postawę w wielu innych wymiarach. Uważają to za niepotrzebne pierdy. Wynika to z ich braku świadomości i znajomości mechanizmów rządzących męską naturą. Te kobiety które problem dobrze rozumieją , mają swoich mężczyzn pod przysłowiowym pantoflem. Inne żyją ułudą bajki z rycerzem na białym koniu. Jeszcze inne latają ze szmatą o miotłą przez cały dzień po całym domu.
    Ode mnie dostałeś za art. 5. Jest długi weekend i trochę luźnego , a istotnego tematu nikomu nie zaszkodzi.
  • @Zawisza Niebieski 15:22:54
    "Więc nie chodzi tu mowę ", więc krótko. Ten nie popieści, kto nie zaszeleści... A pieszcząc nie zapominajmy, że punkt "G" znajdziemy tylko w słowie SHOPPING !
  • @SZS 16:37:28
    Tyż prowda!
  • @Lotna 13:27:28
    OK, jeśli polityka ma być głównym tematem, to proszę określić jakie są granice których nie powinniśmy przeekraczać aby nie wyjść poza jej ramy?

    I po drugie jakie poglądy polityczne są akceptowalne dla Pani?
  • @Arjanek 15:00:15
    "puszczali" to od wysp japońskich aż po Irlandię mielibyśmy dziś jeden "wymieszany" typ ludzki, a jednak rasy są przypisane do określonych rejonów, dlaczego?

    Tu muszę cię zszokować transport publiczny pociąg czy statki pasażerskie samoloty to osiągnięcie ostatnich stuleci. Wcześniej podróż musiała być uwarunkowana ekonomicznie. Zwyczajnie podróże dla rozpłodu były nie praktykowane ze względu na niemal pewne ryzyko śmierci. Tylko grupowe wyprawy-wojenne zapewniały szansę na bezpieczny sex z pewną szansą na przeżycie. jeszcze sto lat temu przeciętny człowiek podróżował max 50 km od miejsca swego urodzenia
  • @zadziwiony 16:10:48
    Też jestem tego zdania, polityki mamy tu dość dużo, trochę oderwania się od tej tematyki nikomu nie zaszkodzi. Ostatecznie, jeśli kogoś wiedza tak bardzo razi nie musi czytać. Jego rozum, jego sprawa. Nie ma obowiązku czytania wszystkich tekstów jakie pojawiają się na portalu. Każdy czyta i komentuje to co mu wyda się ciekawe.
  • @SZS 16:37:28
    Bez przesady, nie wszystkie kobiety są takie, że dla nich tylko liczy się słowo "SHOPPING", choć powiedzmy, nowy zakup zwykle wprawia kobietę w lepszy humor, a wtedy i przytulić się łatwiej :)

    Jest takie pojęcie, jak prostytucja małżeńska, tyle, że w mojej ocenie uwłacza to obu stronom. To już nie jest małżeństwo a płatna miłość, która ani facetowi honoru nie przynosi ani kobiecie. To trzeba być ostatnią ofermą, by przychylności kobiety nie zdobyć, szczególnie tej, co już kiedyś powiedziała "tak", opiekunki ogniska domowego, matki swoich dzieci. To naprawdę nie jest filozofia, wystarczy trochę szacunki, miłej atmosfery, odprężenia, docenienia jej wkładu i chęci.
    Czytałem ostatnio o takiej rodzinie, gdzie ona się domem zajmowała, a mąż zostawiał jej kwotę dokładnie taką, jak wykazała mu w kosztorysie potrzeb domowych, lecz po seksie kilka złotych dokładał. Rzeczywiście, "ludzki pan".
  • @gnago 19:03:05
    Rzeczywiście, przyjmuje się, że dla ludu osiadłego w dawnych czasach zasięg odkryć geograficznych w całym życiu ograniczał się do 50 km, od domu. Dla ludów wędrownych kultur łowiecko-zbierackich przemieszczenie na pokolenie również szacuje się na 50 km. W dawnych czasach by zwiedzać, trzeba było się do wojska zaciągnąć, jak się nie zginęło, to było co opowiadać wnukom wieczorami.
  • Testosteron powstaje z cholesterolu
    http://rozanski.li/233/testosteron-czesc-i/
  • @eradycator 13:03:02
    "Testosteron powstaje z cholesterolu"

    Wszystkie hormony powstają z cholesterolu- testosteron, estrogen, progesteron, hormony nadnerczy, witamina D oraz hormon snu, czyli melatonina.

    Wniosek z tego, że eliminowanie cholesterolu z naszej diety to bardzo zły pomysł.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031