Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
406 postów 9722 komentarze

Zawisza

Zawisza Niebieski - Hyde-Park, porozmawiaj o sprawach trudnych, bez cenzury stosowanej przez niektórych zwolenników teorii spiskowych. Tu nie banuję, chcę rozmawiać lecz na argumenty, jak Polak z Polakiem. Proszę tylko, by nie obrażać gości mego bloga.

14 kwietnia, święto chrztu?... ale czego albo kogo?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jednym z najnowszych polskich świąt państwowych jest, święto Chrztu Polski obchodzone 14 kwietnia. Przy wprowadzeniu tego święta odbyła się dyskusja w kręgach historyków, przypomnijmy tę dyskusję i jej ustalenia

Można by się zastanowić dlaczego okrągłe rocznice danych wydarzeń tak bardzo skupiają uwagę ludzi, bo czym jest gorsza 999 rocznica od rocznicy 1000, czy 1050? Możliwe, że to wpływ polityków, którzy zwykle lubią się „ogrzewać” przy symbolach narodowych, przy wydarzeniach historycznych. Jest taką naszą wadą narodową, że o ile inne nacje święują zwycięstwa o klęskach szybko zapominając my jakoś lubujemy się w klęskach, jednak to święto można traktować w kategoriach pozytywnych, choć nie wszyscy tak to traktują.. Przy tym wydarzeniu postanowili „ogrzać” się zarówno rządy PRL, gdy w roku 1966 ogłosili święto „1000-lecia Państwa Polskiego”. Świętowano, budowano szkoły. W tym czasie Kościół pod wodzą kardynała Wyszyńskiego głosił święto „Chrztu Polski”. Był w tym święcie pewien sprzeciw Polaków względem ówczesnej władzy. Bo mimo spędów ludzi list jakoś zawsze słuchających kardynała Wyszyńskiego było więcej niż słuchaczy przemówień władz. Do tego święta sięgnął też obecny rząd lubujący się w symbolach narodowo-chrześcijańskich ogłaszając święto narodowe, Święto Chrztu Polski, tyle, że bez dnia wolnego od pracy.

   Słowianka
 
Co na to historycy?
Tekst ten oparłem o wykład znanego archeologa specjalisty od czasów wczesnego średniowiecza prof. Przemysława Urbańczyka oraz prof. Karola Olejnika. Profesor Urbańczyk jest znany m.in. jako głosiciel teorii, przyznam, iż wnosząc z moich kontaktów z archeologami, mocno w tym środowisku rozpowszechnionej, iż Piastowie byli poboczną linią władców państwa Wielkomorawskiego, Mojmirowiców, którzy po rozbiciu tego państwa przez lud stepowy Madziarów (902-907) w Wielkopolsce próbowali znaleźć swoje nowe schronienie, zakładając państwo Piastów. Ale wróćmy do naszego święta:

   Zabudowa, czasy Mieszka, skansen Giecz
 
Kiedy odbył się chrzest Mieszka?
14 kwietnia 966, jak głosił poseł sprawozdawca przedstawiający w sejmie ustawę, to najbardziej prawdopodobna data tego wydarzenia. Czy aby panie pośle?.
 
Co mamy na poparcie tej teorii? O ile wydarzenie chrztu innych okolicznych władców tego okresu, czy to Włodzimierza, księcia Rusi, rok 988, czy też Haralda Sinozębnego, króla Danii, rok 965 zostało odnotowane w kronikach, o chrzcie Mieszka kroniki milczą. O chrzcie wspomina dopiero żyjący w czasach Chrobrego kronikarz Thietmar z Messenburga. Swe kroniki pisał ok. 50 lat po wydarzeniach i z jego zapisów można wysnuć dwie możliwe daty wydarzenia, 966 i 968, późniejsze kroniki z końca XI w wspominają rok 960, gdzieś tam przewija się data 965. Można wybrać sobie dowolny rok między 960 a 968, każda z tych dat będzie równie prawdopodobna. Co więcej Thietmar nie podaje konkretnego roku a tylko zapisał informację, że Dobrawa dla wyższego celu czyli uzyskania możliwości wpływu na decyzje Mieszka zrezygnowała z powstrzymywania się od jedzenia mięsa w czasie postów, przez rok albo trzy, stąd te dwie daty. Co według tego kronikarza było karygodne, ale usprawiedliwione korzyściami jakie dla chrześcijaństwa osiągnęła.
 
Data 966 jest datą politycznie wygodną, bo wtedy urodzony w 967 roku Bolesław Chrobry byłby synem chrześcijanina a nie jakiegoś „książątka pogańskiego” co dopiero później stał się chrześcijaninem. Tak więc nie tylko dzień 14.04, bo o dacie dniowej nikt nie wspomina, a tylko całkowicie bezpodstawnie przyjęto iż tak wielkie wydarzenie musiało odbyć się w święta Wielkiej Nocy, ale również rok jest niepewny, co więcej sam chrzest jest niepewny, bo niby wielkie wydarzenie, a nikt nie był zaproszony, nikt tego nie odnotował?
 
Prof. Urbańczyk wysuwa wniosek iż nie był to chrzest, bo Mojmirowicze byli chrześcijanami, co prawda, chrztu udzielał im Metody w obrządku słowiańskim, ale do schizmy wschodniej dochodzi dopiero w roku 1054, choć już przed chrztu Mieszka biskupi niemieccy mocno zwalczali „herezję* słowiańską”, pomimo iż tłumaczenia Pism dokonane przez Cyryla i Metodego miały potwierdzenie biskupa Rzymu. Wydarzenie to mogło być potwierdzeniem chrztu i wcale nie chrztu z wody, bo chrzest z wody dokonany w dowolnym odłamie chrześcijaństwa jest uznawany przez pozostałe. Biorąc chrzest katolicki, przechodząc do prawosławia nie muszę się jeszcze raz przyjąć sakramentu chrztu. Mogło być to bierzmowanie Mieszka lub ponowienie chrztu poprzez potwierdzenie go przez biskupa.

   Badania archeologiczne, gród Ostrów Lednicki 
 
Pewne ciekawe światło na to rzuca znaleziona belka progowa w fundamentach kościoła w Poznaniu w miejscu w którym dziś stoi gotycki kościółek Najświętszej Maryi Panny. Tę dębową belkę metodami dendrochronologicznymi datowano na rok ok. 941. Około, bo należy dodać słoje usunięte w czasie obróbki i dodać czas na budowę kościoła, a takie budowle budowano ok. 10 lat. Pytanie, który władca pogański budował świątynię chrześcijańską? Zabytek ten każe nam uznać iż już w latach 30, X. w Poznaniu byli chrześcijanie, których wspierał ówczesny władca z rodu Piastów.
 
Misy chrzcielne
W ramach szału poszukiwania miejsca chrztu archeolodzy poszukiwali mis chrzcielnych, bo w tych czasach chrzest odbywał się przez zanurzenie. Znaleziono taką misę w Wiślicy, gdzie wedle Żywotów św. Metodego mógłby chrzest przyjąć „książę pogański, silny bardzo siedzący na Wiśle..”, (rok ok. 880) Po dokładniejszym badaniu misa ta okazała się naturalnym zjawiskiem geologicznym, kolejną misę znaleziono w Poznaniu, ale tę dziś większość historyków uznaje za szeroko stosowany przez budowniczych świątyni dołem do masowego wyrabiania zaprawy. Dopiero później zauważono iż wizerunki z tych czasów wskazują, że do zanurzenia stosowano naczynia przypominające duże beczki, taką beczkę chrzcielną widać na drzwiach Gnieźnieńskich. Tak więc kolejna droga wskazania miejsca chrztu Mieszka upadła.
 
Również istnieje teoria, iż Mieszko ochrzcił się na dworze Cesarza Niemiec. W jednej z niemieckich kronik zapisano iż Mieszko był przyjacielem Cesarza. To może wskazywać iż się spotkali. A do zwyczajów tamtych czasów należało iż chrztu władcy mógł udzielić cesarz albo biskup w obecności cesarza. Tyle, że o takim wydarzeniu kroniki milczą.

Sala dydaktyczna, Grzybowo, kościany grot włóczni paradnej
 
Sięgnijmy więc, do kolejnego historycznego naciągnięcia jakim jest określenie „Chrzest Polski”.
 
Gdybyśmy zapytali Mieszka, czy jest księciem Polski, popatrzyłby na nas jak na idiotów. O Polsce możemy mówić dopiero za Chrobrego najwcześniej od roku 1008. Postawmy więc ratunkową tezę, chrzest ziem Mieszka. I znów teza ta archeologicznie obronić się nie da. Główną różnicą, z archeologicznego punktu widzenia, między pogaństwem a chrześcijaństwem jest różnica w pochówku. Słowiańscy poganie stosowali pochówek ciałopalny, chrześcijanin musiał być pochowany w grobie szkieletowym. Pierwsze odnajdowane pochówki szkieletowe poddanych Piastów datowane są dopiero na rządy Chrobrego. Również to Chrobry a nie Mieszko zaczyna budować w większej ilości kościoły chrześcijańskie. O początkach chrystianizacji Polski można mówić dopiero wtedy, gdy zaczęła powstawać sieć kościołów parafialnych, a to dopiero po soborze laterańskim, XIII w.

   Ozdoby słowianki
 
Z czyich rąk Mieszko otrzymał chrzest?
Odpowiedź na to pytanie większości z nas wydaje się oczywista, z czeskich, bo nie chciał wejść pod wpływy niemieckie. Ale gdy tak głębiej sięgniemy do historii to odpowiedź ta przestaje być oczywista. Bo w tym okresie Czechy nie miały biskupstwa, podlegały pod Ratyzbonę. Zakładamy, że chrztu udzielił przybyły z Dobrawą, Jordan. On nie wywodził się z Czech za jego miejsce narodzin różni naukowcy wskazują Włochy, Francję, Lotaryngię, Był biskupem pomocniczym diecezji ratyzbońskiej, co więcej roczniki Czeskie i Polskie jako datę jego ordynacji wskazują na rok 968, przekazy magdeburskie wskazują iż był on obecny na intronizacji metropolity Magdeburga Adalberta w roku 968. Tak więc teoria obowiązująca w podręcznikach szkolnych wydaje się być mocno niepewna.
 
Popatrzmy na to z psychologicznego punktu widzenia. Wyobraźmy sobie, że nagle któryś z naszych prezydentów, przywódców ogłasza iż Polska przyjmuje islam. Potwierdza to sejm, wpisują to do konstytucji, siłowo państwo zaczyna niszczyć kościoły stawiając w ich miejsce meczety. Jaka byłaby reakcja społeczna? Nasi przodkowie identycznie zareagowali na nową religię, czego dobitnym przykładem była reakcja pogańska jaka wybuchła po roku 1030.
 
Tak więc święto chrztu Polski jest typowym zagraniem polityczno PR-owskim ogromnym nadużyciem względem powagi naszej historii. Co oczywiście w żaden sposób nie wpływa na ocenę wagi tego wydarzenia w historii naszego kraju, z politycznego punktu widzenia.
 
Zadajmy sobie pytanie, co by było, gdyby chrztu Mieszka nie było? Polska mogłaby podzielić los ziem takich jak Prusowie, Jadźwingowie, albo chrzest przyjęlibyśmy z rąk ruskich, bylibyśmy chrześcijanami prawosławnymi. A wtedy wiele późniejszych wydarzeń historycznych zupełnie inaczej by się rozegrało.
 

*      Herezją określa się wszelkie odstępstwo od głównej linii chrześcijaństwa (ogólnie przyjętego poglądu) do czasu póki to odstępstwo pozostaje w głównym nurcie, nie staje się niezależną religią, jak stało się prawosławie. 

KOMENTARZE

  • @
    Obrządek słowiański na Morawach to epizod bez żadnego znaczenia
    dla Czech a tym bardziej dla późniejszej Polski ,poza tym gdyby Mieszko
    wcześniej przyjął chrzest w tym rycie , to chyba ten Thietmar by o tym wiedział
    i nie pisał ,że był poganinem , pochówki były ciałopalne a nie całopalne
  • @puuuq 18:25:10
    Racja ciałopalny. Co do sprawy, czy ochrzczony w obrządku słowiańskim Mieszko był da Thietrara chrześcijaninem, to przytoczyłem zdanie prof. Urbańczyka. Jeśli prześledzimy drogę jaką przeszedł Metody dla uzyskania potwierdzenia tłumaczenia Pism i późniejsze uwięzienie Metodego powracającego do swego biskupstwa Nitry, gdzie zwolnienie uzyskał dopiero gdy biskupom zagrożono ekskomuniką, to uznanie Mieszka za poganina może być zrozumiałe.
  • @Zawisza Niebieski 18:46:35
    W tamtych czasach przyjęcie chrztu było przede wszystkim wydarzeniem politycznym ,
    czyli zbliżeniem się do kultury zachodniej (łacińskiej) albo wschodniej ( bizantyjskiej)
    Czesi kombinowali na dwa fronty , przy czym wersja wschodnia trwała zaledwie kilka lat
    pod koniec IX wieku wpływy odzyskał w pełni kościół niemiecki , w tej sytuacji
    nawet gdyby Urbańczyk miał rację czyli Polanie byli jakoś związani z morawską dynastią
    Mojmirowiczów to wcale nie znaczy ,że po niemal 80 latach od upadku rytu słowiańskiego na
    samych Morawach ten by sie utrzymał wśród Polan , bardziej prawdopodobne jest to,że jakiś
    słowiański książę plemienia Wiślan , może na wysokości Krakowa został zmuszony do przyjęcia
    chrztu w rycie słowiańskim , o czym są wzmianki w kronikach ale nawet gdyby tak było , to
    i tak kariera tej wersji chrześcijaństwa nie zdołała się w tym regionie utrzymać
  • @puuuq 18:25:10
    "Obrządek słowiański na Morawach to epizod bez żadnego znaczenia"

    https://i.pinimg.com/originals/0e/3e/e8/0e3ee83d543f232fea446a4506b41119.png
  • @puuuq 19:29:19
    "W tamtych czasach przyjęcie chrztu było przede wszystkim wydarzeniem politycznym "

    To jest przesąd współczesnych historyków. Do mniej więcej połowy XVII wieku religia była dla Europejczyków czymś realnym i fundamentalnym.

    Tak jak dzisiaj technologia i ekonomia.
  • Puuuq & Pedant
    Z długości trwania rytu słowiańskiego na terenach Wielkomoraw można powiedzieć, że to epizod, tyle, że nie bez znaczenia ani dla naszej historii ani dla oddziaływania chrześcijaństwa. Ten czas to jedność chrześcijaństwa a ekspansję Ratyzbony i biskupów niemieckich należy traktować zakresie ambicji osobistych. Tłumaczenia Cyryla i Metodego mają pełne poparcie Watykanu. „Książę mocny na Wiślech”, dziś uznaje się, że to Wiślica centralny ośrodek państwa Wiślan.
    Upadek państwa Wielkomorawskiego z jednej strony to lata 902-907. Zdobycie przez Piastów wpływu na silny ośrodek kultu mocy podziemnych Nyjia, w Gnieźnie to 939/40. W tym okresie pojawiają się w Polsce grody o nowej konstrukcji wałów, pozwalającej na Ostrowie Lednickim uzyskać wał o wysokości 13 m. Ekspansja idzie po kierunku Kalisz, Giecz, Grzybowo, Gniezno. W tym czasie mamy ślady podboju wcześniejszych grotów na tym terenie. Ten proces zdaje się popierać teorię prof. Urbańczyka

    W tych czasach możemy mówić o politycznym przyjmowamiu chrześcijaństwa, ludność pozostawała w wierze przedchrześcijańskiej przez jeszcze bardzo długo. Powiedzenie Bogu świeczkę, diabłu ogarek.
  • @Pedant 20:31:39
    /religia była dla Europejczyków czymś realnym i fundamentalnym //
    Czyli tym bardziej była elementem nie tylko polityki ale wszystkiego ,
    do synodu w 1080 w Mediolanie cesarze , królowie czy lokalni książęta
    decydowali albo mieli znaczny udział w powoływaniu biskupów
    czyli najwyższa świecka polityczna władza miała wpływ na obsadę
    kościelnych stanowisk , chrzest był jak najbardziej politycznym
    zabiegiem bo sama religia była polityką
  • @ Autor, All
    "Tak więc kolejna droga wskazania miejsca chrztu Mieszka upadła."

    Zawisza, a może z tym chrztem to jak z tym lądowaniem:

    https://www.google.com/imgres?imgurl=https%3A%2F%2Fi.ytimg.com%2Fvi%2F76o5G56plAo%2Fmaxresdefault.jpg&imgrefurl=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3D76o5G56plAo&docid=VO9yhgTMCA4rqM&tbnid=UyOq8OWZwwreQM%3A&vet=10ahUKEwiJ77Wcg87hAhVilIsKHYQuBjwQMwhoKCIwIg..i&w=1280&h=720&bih=603&biw=1366&q=Rammstein%20moon&ved=0ahUKEwiJ77Wcg87hAhVilIsKHYQuBjwQMwhoKCIwIg&iact=mrc&uact=8#h=720&imgdii=5sU4tTjephhBtM:&vet=10ahUKEwiJ77Wcg87hAhVilIsKHYQuBjwQMwhoKCIwIg..i&w=1280

    5*

    Pozdro!
  • Polska pogańskim krajem fałszywie chrzczonych
    Biorąc pod uwagę przykład Pana Jezusa, Jego wymogi co do zasad chrztu, wymogi i zasady przedstawione przez praktykujących chrzest apostołów, to właściwie większość Polaków - watykańskich katolików nie jest ochrzczona. Nawet watykańscy funkcjonariusze nie są ochrzczeni, gdyż obrządek w niemowlęctwie jest fałszywym chrztem. I tak łatwo stwierdzić, że ani księża, ani funkcyjni biskupi, kardynałowie, a nawet papieże nie są ochrzczeni. Fałszywy kościół to i chrzty fałszywe. Za to Polacy to prawdziwi poganie.
  • @von Finov 16:58:09
    Witam serdecznie i dziękuję za wyrażenie opinii. O ile się dobrze orientuję, to żaden z odłamów chrześcijaństwa nie kwestionuje chrztu dokonanego w innym odłamie. Co do chrztu w dzieciństwie nie raz już tłumaczyłem iż wynikało to z dużej śmiertelności wśród dzieci i troski rodziców, by ci których Bóg powołał w dzieciństwie też mogły osiągnąć zbawienie. Jednak większość z nas katolików potwierdza swoją wolę życia zgodnie z nauką Chrystusa poprzez sakrament bierzmowania, czego w sektach już nie ma, bo nie ma tam Ducha Świętego, nie przekazywaliście sobie Ducha zgodnie z opisem w Biblii, o czym już dyskutowaliśmy. A bez Ducha Świętego ludzie są jak uczniowie Szymona Maga, co myślał, że Ducha Świętego za pieniądze można kupić.
  • @Jasiek 23:38:45
    Ten chrzest gdzieś się tam odbył, bo władcy krajów sąsiednich traktowali Mieszka jako władcę chrześcijańskiego, tyle, że nie wiemy, gdzie, kiedy, z czyich rąk...
  • „Uczeni” od siedmiu boleści
    „Po dokładniejszym badaniu misa ta okazała się naturalnym zjawiskiem geologicznym, kolejną misę znaleziono w Poznaniu, ale tę dziś większość historyków uznaje za szeroko stosowany przez budowniczych świątyni dołem do masowego wyrabiania zaprawy.”

    Ciekawe, na czyje zlecenie oni się tak kompromitują?
    Szkoda słów...
  • @von Finov 16:58:09
    Podoba mi się ten tok rozumowania. Gdyby wszyscy Polacy poszliby tym śladem tworzylibyśmy jedność w swojej rodzimej wierze, a co za tym idzie jedność narodu i państwa. Niestety czczą ludziska jakieś nad jordańskie gusła i są przekonani że jest to dobre i pożyteczne. Ten cały niby krzest wprowadził ówczesny nasz kraj do ówczesnej krystouni europejskiej. czym to się skończyło wiadomo, a kulminacją były rozbiory i bez sensowne powstania. Teraz będzie to samo, a wszystko dzięki jednemu niby zdarzeniu.
    Tak nam to było potrzebne, jak teraz przynależność do jewrouni.
  • @Lotna 17:53:11
    Nie widziałem tych mis w Wiślicy ani w Poznaniu, ale prof. Urbańczyk mówił iż ich głębokość wynosi ok. 20 cm, stąd zanurzenie człowieka dla chrztu w takiej misie jest niemożliwe. W tym okresie chrzest odbywał się w jeziorach, w rzekach lub beczkach, co widać na drzwiach gnieźnieńskich. Co do tych mis do wyrabiania zaprawy, zgodnie z tym co mówi Urbańczyk była to metoda szeroko stosowana przy dużych budowlach jak kościół, do czasów wynalezienia betoniarek.
  • @goat 18:54:27
    Problem w tym, że Słowianie nie mieli jednolitej wiary, byli bogowie regionalni, właśnie z tego powodu Niemcom udało się podbić Słowian zachodnich. Wybór chrześcijaństwa jako jedynej wiary dla Cesarstwa Rzymskiego Konstantyn dokonał właśnie z tego powodu, by skupić cały kraj wokół jednego Boga, jednolitej wiary. Przed wyborem chrześcijaństwa rozważana była wiara w "Słońce Niezwyciężone" - Sol Invictus - połączony kult bóstw solarnych
  • @Zawisza Niebieski 17:42:53
    "Ten chrzest gdzieś się tam odbył, bo władcy krajów sąsiednich traktowali Mieszka jako władcę chrześcijańskiego..."

    Więc może tylko walnął ściemę, a "winę" zrzucił na dopiero co zmarłych lub zabitych przez ówczesnych teutonów. Wcale bym się nie zdziwił jakby tak zrobił i wszyscy na około mu uwierzyli. A tu takie obchody, 1000 szkół, defilady... ;-)

    Ukłony
  • Samo określenie
    chrzest Polski jest ahistoryczne. Jak było dokładnie, to nie dowiemy się nigdy.
    W Przemyślu chyba są ruiny (właściwie z ziemi już nic nie wystaje) starego kościoła (starszego od wszystkich wielkopolskich).
  • @Zawisza Niebieski 18:46:35
    Ale obrządek słowiański był jednak oficjalnie uznawany. Thietmar pod tym kątem uprzedzeń mieć nie musiał. Zwłaszcza gdy ów obrządek się "zwijał".
  • @Pedant 20:31:39
    Ale w X wieku, nie Europejczycy się chrzcić mieli, tylko dwór książęcy. Czyli był to akt polityczny. Z czasem zaczęto wierzyć naprawdę.
  • @von Finov 16:58:09
    O, faryzeusz się pojawił.Współczesny wahhabita, który wszystko chce traktować literalnie, a przy tym wykazuje się ogromną pychą. Autorytatywnie stwierdza, że miliardy katolików nigdy nie zostały ochrzczone.
  • @goat 18:54:27
    Dzięki przyjęciu chrześcijaństwa przetrwaliśmy. A jak ktoś nie rozumie rzeczywistości to będzie zaprzeczał faktom. Gdyby pogaństwo było silne i atrakcyjne to by przetrwa,lo. Gdyby było prawdziwe to by przetrwało. A tak? Oligarchia kapłańska rządząca Wieletami wolała pozwolić na zniszczenie swojego ludu.
  • @Wican 20:12:34
    Co do tych uprzedzeń to mam odmienne zdanie. Wystarczy poznać historię potwierdzania u papieża tłumaczeń Cyryla i Metodego, gdzie w drodze powrotnej Metodego zatrzymano, osądzono i osadzono w klasztorze niemieckim, a dokładniej wschodnio-frankońskim. Dopiero groźba klątwy na biskupów niemieckich spowodowała iż go wypuszczono i pozwolono wrócić do Nitry, gdzie Metody był biskupem. Tak więc obrządek słowiański był uznawany w Watykanie, ale nie w Ratyzbonie.
  • @Zawisza Niebieski 21:13:39
    Thietmar żył później.I mógł już mieć inne spojrzenie, mimo że ogólnie był Piastom nieprzychylny (jego ojciec walczył chyba pod Cedynią). Ale czy syn Kościoła mógł kwestionować już wydane wyroki papieskie?
  • @Wican 21:21:45
    Wydarzenia związane z aresztowaniem Metodego wracającego z Rzymu to rok 870-873, Thietmar 875-1018, zaś schizma 1054. Te daty pokazują jak długo trwał konflikt między Konstantynopolem a Rzymem, który zaowocował rozejściem się gałęzi. Frankowie w ok. V w. próbowali tłumaczenia Pism na starogermański, ale później uznali, że Boga można sławić tylko w językach Grecki, Aramejski, Łacinie. Głównie chodziło o to, by lud bał się Boga, Bóg był dla ludu kimś nieosiągalnym, wymagającym pośrednika w osobie kapłana. Stąd nasze katolickie świątynie w porównaniu z prawosławiem są surowe, wyniosłe, swą wielkością przytłaczające ludzi, którzy żyli w chałupkach, jak pokazałem na zdjęciach.
  • @Zawisza Niebieski 21:37:29
    Ale Rzym jednak starał się przyciągać zwolenników obrządku słowiańskiego. A gdy on zniknął, to Thietmar nawet z przyczyn politycznych wolał Mieszkowi nie odmawiać miana chrześcijanina.
    I trochę słowiańskości nam w naszym katolicyzmie zostało (choć nie z samego obrządku), choć nie mozna równać się z prawosławiem. Ale specyfika pewna jest.
    A co do kościołów, to ja akurat najbardziej lubię surowe gotyckie. Może właśnie przez tą surowość i majestatyczność.
  • @Zawisza Niebieski 17:40:58
    Drogi Zawiszo!
    Odłamy chrześcijaństwa bawią się w politykę, także tą religijną. A że są odłamami, to nie są świadomymi wyznawcami Chrystusa i Jego przykłADU I NAUKI. I dlatego ze względów politycznych różnie się uznają, albo i nie, ale ogólnie lekceważą wymagania Pana Jezusa.
    Natomiast świadomi Chrystusowcy nie uznają żadnych odstępczych, fałszywych praktyk, ale obstają przy posłuszeństwie Bogu, Bożemu Słowu. To że jakaś korporacja religijna uznaje się zamiennie z inną korporacją religijną nie oznacza, że to lekceważenie przez nich Bożego Słowa jest uznawane przez Boga.
    Teologia niezbędności chrztu niemowlaka aby go uchronić przed trafieniem do piekła bez chrztu jest fałszywa:
    Karą za grzech jest śmierć. Gdy chrzest niemowlaka niby zmywa grzech pierworodny, to niemowlak bez grzechu nie ma prawa umrzeć, gdyż nieświadomy kilkumiesięczny niemowlak nie może zgrzeszyć. A jednak "ochrzczone" niemowlaki umierają. Nie mając grzechu? Widocznie jakiś grzech musi ich obciążać, skoro jednak umierają? Jedynym może być ten pierworodny, którego widocznie fałszywy chrzest niemowlaków nie obmywa, nie zmywa.

    A co do bierzmowania. Rozmawiam z wieloma młodzieży przed i po bierzmowaniu. Właściwie z tego co mówią to są poganami, 95% z nich pluje na księży i korporację watykańsaką, często twierdzą, że nie wierzą w Boga.

    A co do Twojego potwierdzania woli życia zgodnie z nauką Chrystusa... To czemu zgodnie z nauką Chrystusa nie chcesz przyjąć chrztu, gdy uwierzyłeś? Mk.16,16? Widocznie jeszcze nie wierzysz w Chrystusa, nie wierzysz Chrystusowi!
    A czemu zgodnie z nauką i przykładem Chrystusa nie spożywasz Wieczerzy Pańskiej pod dwoma postaciami? Widocznie bierzmowanie nie dało Ci wiary Chrystusowi.
    Nie chce mi się mnożyć przykładów Twojej niewiary Chrystusowi.
  • @goat 18:54:27
    Rodzimowiercy to poganie. Albo jesteś wyznawcą Zbawiciela, Pana Jezusa Chrystusa, albo jesteś poganinem idącym do piekła.
  • @Wican 20:15:16
    Domyślam się, że robiłeś prawo jazdy na basenie w kombinezonie do nurkowania. No bo jaki by to musiał być faryzeusz, żeby nie robić prawa jazdy na basenie?
  • @von Finov 22:31:29
    I co jeszcze? Nawet hipokrytami jesteście, bo stosujecie literę, kiedy Wam wygodnie. A o prawach jazdy nie napisano w Biblii. Nie wiesz o tym?
  • @von Finov 22:29:38
    W żadnego obrzezanego nie wierze, ani jego żydowskiego boga kłamstwa i wojny, a co za tym idzie w piekło też nie wierze. Więc tam nie pójdę. Bo jak tam mam pójść skoro tego nie ma w moim przekonaniu
  • @Wican 21:45:58
    Jeśli chodzi o słowiańskość w katolicyzmie to każda msza, dzieli się na część sactum i profanum. W części sacrum mamy czystą naukę Jezusa, w części profanum występuje wiele elementów z wiary przedchrześcijańskiej.

    Co do wystroju kościołów osobiście wolę ciepło cerkiewek niż zimne surowe kościoły gotyckie, choć i te mają swój styl, nie przeczę.
  • @von Finov 22:28:32
    Wielokrotnie pisałem, że to co publikuję na swym blogu to religioznawstwo, nauka, nie wiara, której naukowymi metodami się nie mierzy. Co do tego, kto lepiej wypełnia naukę Jezusa pozostawmy Jemu do oceny. Czy uważasz, że jeśli by się trafił taki, co całe życie by nie popełnił grzechu, żyłby wiecznie? Więc dlaczego dzieci ochrzczone, które Bóg zamierza powołać do siebie miałyby nie umierać? Śmierć każdego z nas jest naturalnym procesem, prawem utworzonym przez Boga. Z mojej obserwacji widzę, że ludzie dobrzy, mniej grzeszący umierają wcześniej, ludziom złym Bóg daje więcej czasu na nawrócenie się, no ale to tylko moje obserwacje.

    Pewnie się zdziwisz, ale Wieczerzę Pańską nie raz spożywałem pod dwoma postaciami. Nie jest to jakimś ewenementem. Przy spotkaniu niewielkiej liczby katolików nie ma żadnych przeciwwskazań, by komunię spożyć pod dwoma postaciami. Moja wiara w słowa Jezusa jest pełna, nie ma za to bezmyślnej wiary w słowa ludzi co o Jezusie i jego nauce mówią.
  • @Zawisza Niebieski 23:51:14
    Sam kult maryjny ma pewien rys przedchrześcijański. A jeszcze święta typu Matki Boskiej Zielnej?
    Ja byłem tylko w jednej małej cerwki, a w kilku dużych. Wrażenie zrobiła na mnie cerkiew starowierców w Wilnie. Na studiach będąc, załapałem się na dwutygodniową wymianę. Z kolegą szukaliśmy kienesy Karaimów (nie było GPSów tylko klasyczna mapa). Kienesa jednak była zamknięta a w pobliskim ruskim barze wyjaśniono nam, że tylko raz w miesiącu ją otwierają. Nazywali Karaimów-Żydy Tatary.
    Ale po drodze przypadkiem trafiliśmy do starowierców. Weszliśmy w trakcie kazania, jednak niczego nie rozumiałem. Nie zwiedzaliśmy,aby nie zakłócać mszy. Dwie i pół godziny tam byliśmy, do końca mszy. Piękna duża dosyć cerkiew, ale nie mogliśmy jej obejść. Cerkwie generalnie widywałem duże (poza jedną).
  • @von Finov 22:28:32
    A po co drugi chrzest?
    Ceną za grzech jest śmierć. Nie chodzi o karę, jako taką.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930